Cześć.
Pewnego razu przeglądałem sobie instagrama i napisałem dziewczynie z miasta jakiś zaczepny komentarz. Pisaliśmy ze sobą ładną godzinkę o wszystkim już prywatnie. Okazało się, że chodzi na tę samą siłownię co ja. Zobaczyłem ją przypadkowo. Podszedłem śmiało odważnie, przywitałem się, podałem rękę i tak odkąd widujemy się na siłowni żartujemy, dokuczamy sobie. Tak samo na portalach ona napisze jakiś zaczepny, wredny komentarz albo ja jej. Tyłek to ona ma nie z tej ziemi
Dlatego powiedziałem jej, że jako mistrzyni przysiadu musi mnie go nauczyć i tak się widzimy chyba pojutrze na siłowni. Znamy się mniej więcej z tydzień-dwa. Myślicie że to już dobra okazja, aby proponować jej jakieś spotkanie poza siłownią ? Jak to rozegrać, żeby tego nie zjebać, bo naprawdę mi zależy
Pierwszy raz coś poczułem po skończonym parę miesięcy temu dwuletnim związku. W międzyczasie przespałem się z inną, ale nic nie poczułem. Tutaj jest inaczej. Coś mnie do niej ciągnie. Na treningu zaproponować jej co robi później ? Dodam tylko że ona zazwyczaj chodzi w godzinach wieczornych dlatego czy to nie będzie złe proponować wyjście po siłowni koło godziny 20-21 ? Mieszkamy w nadmorskim mieście i myślałem, żeby zabrać ją nad morze. Nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie, ale samochód też mam za niemałe pieniądze i rzuca się w oczy. Może by to jej przyplusowało. Mam mętlik w głowie, że hej 
Dzięki z góry za jakiekolwiek porady, pociski po mnie itd. Wszystko przyjmę na klatę.
PS szczerze to nigdy nie podrywałem dziewczyny i to jest moja pierwsza próba. Zawsze miałem wyjebane i same przychodziły (w sumie to też jest jakaś taktyka). Dosłownie nigdy sam nie poderwałem żadnej dziewczyny z mojej inicjatywy, ale teraz chcę to zmienić, dlatego proszę o wyrozumiałość.
Nie angażuj się za bardzo i nie planuj na początku bo zjebiesz.
To co poczułeś to zauroczenie.
Możesz zaproponować wyjście po siłowni, na pierwszy spacer morze jest ok, choć ja bym ją zabrał gdzieś gdzie jeszcze nie była (wieza widokowa lub inne ciekawe miejsce). Ale jak będzie miała plany na wieczór to weź od niej numer telefonu. No chyba że już masz to powiedź, że w takim razie się odezwiesz jak będziesz miał czas, nie proponuj od razu innego terminu.
Musisz w pierwszej kolejności wypucować furę na myjce i parkujesz na chodniku przed samą siłownią. Hajs i biżuteria oczywiście przy sobie bo kto by w szafce trzymał - kup se nerke najlepiej markową żeby laska zapytała o nią. Wtedy jej prezentujesz zawartość...
A tak serio jeśli zbudowałeś wystrczający raport, ona jest zainteresowana to pytaj jak najszybciej
Żebyś tego nie zjebał przede wszystkim nie bądź needy. Zauroczyłeś się, więc emocje trzymaj na wodzy. Masz świadomość, że do takiej dziewczyny pewnie co chwilę ktoś podbija? Musisz się czymś wyróżnić. Co robi 90% chłopaków? Katuje ją wiadomościami na internecie. Proponuj spotkanie, wypadnij w jej oczach inaczej niż każdy kto ją podrywa, zaskocz ją a będzie dobrze. Jak to zrobić to masz tutaj pełno blogów o tym, ale pamiętaj, że wszystko co robisz rób naturalnie, bądź spójny.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Proponować jej wyjście po siłowni może być złym pomysłem. Kobieta na spotkanie, potrzebuję zrobić make up, fryzurę itp. W rozmowie stwierdził bym, że po treningu idę do pobliskiego baru na ciacho/soczek żeby uzupełnić węgle. Powiedz, że mają świetne ciastko z toffi i czy już go próbowała. Zaproponuj żeby się do Ciebie przyłączyła.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Zdania podzielone. Trudno, atakuje póki trzyma się kontakt. Zaproponuje jej coś ewentualnie na piątek. Jestem świeżak w tych sprawach, ale za długo chyba też nie można czekać, tym bardziej, że wyjeżdżam na prawie 2 tygodnie na szkolenie, a to całkiem zawiesiłoby świeżą znajomość.
I pytanie jeszcze jedno żałosne. Nie wypisujemy do siebie nie wiadomo ile, ale rozmowa ciągle się toczy, bo cały czas padają jakieś pytania z obu stron itd. Ale czy jest to jedna z zagrywek dziewczyn, że lubią przetrzymywać i długo nie odpisywać, nawet kiedy są dostępne ? Szczerze to lata mi to koło patyka, bo sam wolę rozmowę na żywo niż przez internet (przez internet napiszę max parę słów do niej w ciągu kilku godzin i tyle) i po prostu pytam z ciekawości czy dziewczyny robią to specjalnie ? Sam z resztą obrałem jej taktykę i też czekam z odpowiedzią
Już jutro się z nią widzę i mam stresa jakiego dawno nie miałem, w końcu poczułem to coś, a myślałem że będzie już to niemożliwe. Nawet śmieję się ze zdjęć byłej, które dodaje z nowym fagasem identyczne jak ze mną
a kiedyś to bym zwariował chyba na taki widok
staram się nie nakręcać, ale myślę ciągle, żeby jutro nie zjebać, bo to jest naprawdę spoko dziewczyna nawet do pogadania jak z koleżanką i nie chciałbym tej znajomości stracić. Jak odmówi spotkania poza siłownią to zaśmieję się z tego na luzaku i będę próbował dalej 
Może Push&Pull a może za słabo zbudowałeś atrakcyjność.
Za chwilę złapiesz dołka, nie martw się, głowa do góry i działaj dalej.
P.S wrzuć raport jak poszło. Pozdro & poćwicz.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Nie wnikaj w motywy jej postępowania, nie bądź psychologiem. Po prostu rób co do Ciebie należy.
Nie było jej i to olałem, robiłem swój trening. Nie odezwałem się nawet i sama do mnie napisała, że zaspała. Napisałem, że najwyżej jutro jak się uda i odpisała, że w porządku tylko że wcześniej niż zwykle, bo idzie na imprezę. Plany o jakimś spotkaniu poza siłownią od razu odrzuciłem i zażartowałem gdzie można w naszym mieście iść na imprezę i powiedziała mi gdzie będzie. To jakaś zagrywka czy olać już temat ?
Im dziewczyna bardziej niedostępna tym człowiek bardziej się wkręca, a te zainteresowane odrzuca. Chyba nas kręcą te zakazane panienki
Nawet stała się teraz moją motywacją chodzenia na siłownię, bo zawsze opornie mi to szło. Póki co trzymam nerwy na wodzy i nic nie okazuje po sobie, ale czuje, że się zauroczyłem, coraz więcej o niej myślę. Może zjebałem już za wczasu, bo czasami sama do mnie podchodziła i specjalnie zdejmowała słuchawki, żeby pogadać i nie wykorzystałem wtedy tego. Nie wiem co robić, bo wyjeżdżam na prawie 2 tygodnie na szkolenie. Odzywać się wtedy do niej podczas tego okresu ? Czy robić swoje i olać ją ?
PS ciągle zaznaczam, że jestem świeżak w tych sprawach. Jest to w sumie moja pierwsza próba podrywu jakiegoś poważniejszego w życiu.
Po treningu zabierz ją nad morze jak mieszkasz w nadmorskiej miejscowości, a jak powie, że jest, zimno to powiedz, że zrobicie, sobie spacerek a jak zrobi, się zimno to schowacie się w samochodzie. A potem ją odwieziesz do domu. Co masz do stracenia ? Problemy zawsze się robią, wtedy jak faceci zbytnio analizują, kiedy najprostsze rozwiązania są najbardziej genialne.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Tylko że jutro akurat ona idzie wcześniej, bo się musi na imprezę wyszykować. Proponować mimo to ? Z góry w sumie widać odpowiedź. Jutro jest ostatnia okazja przed moim wyjazdem na prawie 2 tyg
Ale ok. Widzę, że to jest rada od kogoś doświadczonego
Posłuchałem sobie właśnie piosenki Chady "Kiedy jak nie dziś" i jutro proponuje 
Chłopie ochłoń, za bardzo się nakręcasz, wszystko analizujesz, wyluzuj odrobinę
kamiln73me, jestem ciekawy jak sytuacja u Ciebie. napiszesz cos ?