Yoo, przejdę od razu do sedna.
A mianowicie dostrzegam swój błąd, że jestem za bardzo "rozochcony" na pewną pannę. Jest to spowodowane tym, że ona jakby spełnia wszystkie punkty "dziewczyny której szukam"(czyt. nie szukam - sama wpadła) ale gdybym szukał to właśnie takiej(blondynka, niebieskie oczy, 10cm niższa itp itd wszystko się zgadza).
Ona ma teraz podobnie do mnie, sesje i czeka ją jakiś hardcorowy egzamin = non stop się uczy więc praktycznie nie rozmawiamy, bo nie chcę wyjść na jakiegoś natręta tudzież nie chcę przeszkadzać. Czasami się wymienimy jakimiś krótkimi wiadomościami ale to wszystko, chcę ją jakoś wyciągnąć na spotkanie ale spodziewam się odpowiedzi, że sesja, brak czasu i w ogóle.
W międzyczasie ustawiłem się z inną koleżanką na kontrspotkanie(mam tu na myśli ostudzenie emocji) ale niestety nawet na tym spotkaniu się zastanawiałem nad tamtą panną.
Do rzeczy:
Staram się podchodzić do sprawy na chłodno ale czuję, że we mnie kipi, gdy myślę o niej. Chciałbym coś ugrać w tym temacie, boje się że jak się spotkamy to palne o niej coś głupiego(w swoim stylu) i od razu mnie odbierze jako "needy"
Jakieś rozwiązania?
Obelgi mile widziane.
No właśnie, znajdzie czas choćby nie wiem co, ale jeśli jest zainteresowana. A tu informacji na temat jej zainteresowania brak, także strzelam ze jedyną zainteresowaną osobą jest na ten moment nasz kolega. Jak ostudzi głowę to kto wie, może i panna odwzajemni
Ja pitole, na cholere te rozkminy i analizy czy się umówi czy nie jak nawet nic konkretnego nie zaproponowałeś, poza tym: "Czasami się wymienimy jakimiś krótkimi wiadomościami".
Zakładasz jakieś durne insynuacje, że bez przerwy się uczy jak tego tak naprawdę nie wiesz. Może się w wolnych chwilach bzyka ze swoim chłopakiem i dlatego nie ma za dużo czasu aby Ci odpisywać...he?!
Jesteś gorszy niż baba, sam nie wiesz czego chcesz. Czyżby "rureczki" za bardzo Cię uciskały w kroku? 5 lat na forum a pytanie jak od nowicjusza z podstawówki.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Tak to jest jak się za dużo analizuje, a za mało robi. Milion myśli, scenariuszy, "a może się uczy i mnie spławi? A może to, a może tamto..." Chwyć sie mocno za... i zamiast zasypywać ja milionem krótkich tekstów o dupie Maryni zrób cos konkretnego czyt. umów sie z nią!
A jak tak bardzo się boisz ze teraz nie ma czasu ze względu na egzamin, umów się po egzaminie... Sherlock Holmes by na to nie wpadł, co?
"W międzyczasie ustawiłem się z inną koleżanką na kontrspotkanie(mam tu na myśli ostudzenie emocji) ale niestety nawet na tym spotkaniu się zastanawiałem nad tamtą panną."
Macko...
"Staram się podchodzić do sprawy na chłodno..,"
I bardzo dobrze!
"...ale czuję, że we mnie kipi, gdy myślę o niej."
AAAARGH!
"Chciałbym coś ugrać w tym temacie, boje się że jak się spotkamy to palne o niej coś głupiego(w swoim stylu) i od razu mnie odbierze jako "needy""
Na to pewnie już za późno. Już jesteś tym miłym gościem, który boi się zawrócić jej tyłek. A skoro go nie zawracasz, to na pewno go nie zobaczysz. Tyle lat na forum, a nie dotarło jeszcze, że masz być zdecydowany i dążyć do celu? Do jakiego "celu" dążysz wysyłając jej dziesiątki "krótkich wiadomości"?
Tak jak napisali wszyscy wyżej: umów się z nią i miej w nosie czy ona ma czas, czy nie ma, czy też może ma chorego chomika. Jesteś facetem? To sięgaj po to, czego chcesz.