Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zajęty były target kręci się wokół mnie

22 posts / 0 new
Ostatni
Baelish
Portret użytkownika Baelish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: King's Landing, Westeros

Dołączył: 2011-12-31
Punkty pomocy: 35
Zajęty były target kręci się wokół mnie

Cześć! Mam nadzieję, że nie dostaniecie raka po przeczytaniu tego posta Wink

Opiszę sprawę tak na szybko, bo nie daje mi ona spokoju... Dziewczyna, przez którą trafiłem na tę stronę (nieudolny podryw, blokady pomimo widocznych oznak zainteresowania z jej strony - na szczęście urwałem w odpowiednim momencie i nie wpadłem w friendzone) jest w związku ok roku. Przez ten czas widzieliśmy się dosłownie parę razy, spacer, urodziny coś takiego. Jeżeli to ważne to ona inicjowała kontakt za każdym razem. Ostatnio byliśmy na imprezie na którą miała przyjść z tym swoim, ale jak się dowiedziała, że ja tam będę to przyszła sama... Całą noc się świetnie bawiliśmy, nie było żadnych KC, delikatne eskalowanie kina z mojej strony i to raczej nieświadome działanie z mojej strony... Wg znajomych ona nie zachowywała się obojętnie w stosunku do mnie - ja oczywiscie tego nie widzialem

Do czego zmierzam - od tamtej imprezy dosyć często do mnie pisze, chce się spotkać na piwo. Ofc jestem w 99% przekonany, ze jej facet nic o tym nie wie, bo nie lubimy się zbytnio, pomimo tego, że widzieliśmy się ze dwa razy to podobno (wg znajomych) było widoczne napięcie między nami. Bardziej on do mnie, bo ja mam na niego wyjebane ale tamten ponoć strasznie mnie nie trawi i w ogóle ma jakiś ból dupy. Chlopak tego typu, ktory robi 5x w miesiącu dziewczynie niespodzianki w postaci kwiatów czy innych czekoladek podczas niezapowiedzianych wizyt.

Podałem jej termin spotkania, pasował jej i prawdopodobnie się na dniach spotkamy... Nie rozumiem tylko jednego - może ktoś mi to wytłumaczy

Dlaczego zajęta dziewczyna, która jest w półtorarocznym związku pisze ze mną i chce się spotkać w cztery oczy? Oliwy do ognia dodaje fakt, że prawdopodobnie będzie chciała zaprosić mnie do siebie do domu. Jej facet na 99% o niczym nie wie. Nie wiem, czy ona chce po prostu się przekonać, czy jest w stanie spowodować żebym za nią latał, czy może coś cały czas ją do mnie ciągnie, a nie daje jej spokoju to, że kiedyś nie udało się jej mnie 'wyrwać' czy może po prostu potrzebuje mieć jakieś 'boki' z kimś, kto ma jaja. Dodam, że przez te ostatnie dwa lata znajomości moje życie dosyć mocno się zmieniło, nie o 180 stopni, nie stałem się nagle wielkim samcem alfa rwącym dupeczki, ale jeżeli chodzi o inne sprawy rozwoju osobistego to naprawdę wszystko ruszyło z kopyta do przodu.

Pytanie się pojawia - jak powinienem się zachowywać na tym spotkaniu waszym zdaniem? Na co powinienem zwracać uwagę, żeby rozkminić jakie ma plany wobec mnie? W głowie siedzi mi możliwość, że szuka skoku w bok - ja się na to pisać nie będę, ale nie ukrywam, że chciałbym się upewnić czego ode mnie chce. Równie dobrze może chcieć po prostu napić się piwa.

Miałem ułożoną w głowie pewną wizję, ale zrobiłem błąd rozmawiając o tym ze swoją długoletnią przyjaciółką i mam teraz mózg rozjebany. Kolezanka twierdzi, ze powinienem być na pewno na początku pasywny, i jeżeli ona będzie chciała skoku w bok to sama zrobi pierwszy ruch. Ale nawet jeżeli zrobi sama pierwszy ruch to wtedy nadal nie będzie wiadomo czy "chce mnie" czy "chce żebym za nią zaczął latać". I teraz to już sam nic nie wiem i nic nie rozumiem... Mindfuck kompletny.

Macie jakieś doświadczenia w podobnych sytuacjach? Ja nigdy nie potrafiłem naszej relacji ocenić obiektywnie, więc zgłupiałem kompletnie a bardzo bym nie chciał się wplątać w jakieś jej gierki

/edit a i jeszcze dodam, że ogólnie podczas rozmów z naszymi znajomymi wspólnymi dosyć często wspomina o swoim chłopaku, ale przy mnie słowem o nim nie mówi. Jakby nie portale społecznościowe to bym pewnie nie wiedział, że istnieje Wink

/edit2 wiem oczywiscie, ze teoretycznie nie powinienem o tym myśleć i tego rozkminiać - ale wiecie jak jest. Jest to jedna z tych sytuacji, która siedzi mi w głowie jako moja wielka porażka(którą de facto przekułem w motywator do pracyn nad sobą) i ciężko mi ją wyrzucić z bani

"There is only one thing that makes a dream impossible to achieve : the fear of failure."

EasyRider
Nieobecny
Wiek: 007
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-11-12
Punkty pomocy: 276

Po co tak to wszystko rozkminiasz??? Zajebiesz się chłopie...

Idziesz z nią na spotkanie jak z każdą inną dupeczką i robisz swoje, a co będzie to będzie Smile

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Twierdzisz ze dziś jesteś lepszą osobą, idz do niej, zainteresuj ją tym. Nie ma sensu kminić czego od ciebie chce. Równie dobrze może nic od ciebie nie oczekiwać, pamiętaj.

Randall
Portret użytkownika Randall
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ..
Miejscowość: Łódzkie

Dołączył: 2014-05-27
Punkty pomocy: 260

Tematy z zjętymi pannami należą do moich ulubionych Laughing out loud Jeśli nie jest to twój kumpel/brat/szwagier albo dziadek, to gościem się nie przejmuj i zachowuj się jakby nie istniał. Nie nastawiaj się też, że nawet jeśli do czegoś dojdzie, to ona rzuci go dla ciebie. Po prostu rób swoje, jak będzie możliwość, to oczywiście bzykaj. Aha- i nie podchodź zbyt emocjonalnie do relacji, bo zryjesz sobie banię Wink

__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Zamiast rozkminiać co ona sobie chce -rozkmiń czego Ty od niej chcesz. Potem dopiero cokolwiek rób. Tak się uzyskuje prowadzenie w relacji - o ile go chcesz.

Na co uważaj? Na swoje emocje, pilnij byś to Ty nimi sterował a nie ta panienka (bądź szczęśliwy bez jej wpływu = nie uważaj jej za różowe okulary).

Z tymi różowymi okularami, to mam nadzieje, że mnie rozumiesz.?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Baelish
Portret użytkownika Baelish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: King's Landing, Westeros

Dołączył: 2011-12-31
Punkty pomocy: 35

Jasne, rozumiem... zobaczymy jak to wyjdzie.

"There is only one thing that makes a dream impossible to achieve : the fear of failure."

mgk
Portret użytkownika mgk
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Cracow

Dołączył: 2013-10-22
Punkty pomocy: 530

Zobaczyła żeś zajebisty chłopak i tyle.
Pytasz jakbyś był pierwszy raz w temacie... albo potrzebował poklepania po plecach w stylu "No wiem że jestem zajebisty" Laughing out loud

Działaj i się nie przejmuj, chyba że tym chłopaczkiem. Sprawa moralna, każdy może odbierać inaczej. Ja bym działał.

W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

bez sensu
ona zwraca uwagę na ciebie bo ty nie zwracałeś już na nią uwagi, bada czy jeszcze na ciebie działa plus ty się lekko zmieniłeś pod wpływem informacji ze strony
dlaczego pisze lekko ?
bo ona coś tam i ty już srasz w gacie
ogarniaj inne a nie męczysz dupę z przed dwóch lat (po dacie twojej rejestracji wnioskuję)

they hate us cause they ain't us

Baelish
Portret użytkownika Baelish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: King's Landing, Westeros

Dołączył: 2011-12-31
Punkty pomocy: 35

Dlatego napisałem, że pod wieloma innymi względami się zmieniłem, a jeżeli chodzi o doświadczenie z pannami niestety za wiele w tym kierunku się nie ruszyło Wink

Masz rację, cały czas gdzieś mi ona siedzi z tyłu głowy i potem takie są efekty, że panikuje i rozkminiam na sto sposobów coś, co jest proste jak konstrukcja cepa. Prawdopodobnie ona chce po prostu się napić piwa i pogadać.

Jak nie myślę to zdecydowanie lepiej mi idą relacje z kobietami :F

"There is only one thing that makes a dream impossible to achieve : the fear of failure."

brudneskarpety
Portret użytkownika brudneskarpety
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-02-21
Punkty pomocy: 1854

Dlaczego zajęta dziewczyna, która jest w półtorarocznym związku pisze ze mną i chce się spotkać w cztery oczy?

To nie wiesz, że laska zanim rzuci swojego misia to lubi mieć od razu następną opcję? One lubią wybadać teren, pokręcić się wśród innych typów i wybrać jednego zanim jeszcze zerwą z chłopakiem.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Podejrzewam osobowość ZALEŻNĄ u tej waćpanny - jak masz jaja i nie oddasz ich dobrowolnie do jej torebki to jest Twoja.

Wystarczy odpowiedzieć sobie na JEDNO zajebiście ważne pytanie - na CHUJ Ci ona?

czyli:
W czym Ci pomoże?
Co Ci jest w stanie dać?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

,,W głowie siedzi mi możliwość, że szuka
skoku w bok - ja się na to pisać nie będę, ale nie ukrywam, że
chciałbym się upewnić czego ode mnie chce." biznes będzie chciała z tobą otwierać na bank. Chłopie, nie chcesz być tratwą ratunkową to się z nią nie spotykaj po prostu, a nie na siłę teorie jakieś układasz gdy sytuacja jest bardzo klarowna. Chcesz być tym drugim-spotkaj się, nie chcesz-nie spotykaj.

,, Dodam, że przez te ostatnie dwa
lata znajomości moje życie dosyć mocno się zmieniło, nie o 180
stopni, nie stałem się nagle wielkim samcem alfa rwącym dupeczki, ale
jeżeli chodzi o inne sprawy rozwoju osobistego to naprawdę wszystko
ruszyło z kopyta do przodu." tak jakbyś na forum elektronicznym napisał ,,przez ostatnie dwa lata wiele się nauczyłem, nie żeby był ze mnie jakiś dobry majster, który umie cokolwiek przylutować ale bardzo się rozwinąłem w innych sprawach wymagających zręczności, np. żąglowanie". Stary zamiast takich dyrdymał pisz, że prawie nic nie ogarniasz. Sytuacja będzie jaśniejsza.

Baelish
Portret użytkownika Baelish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: King's Landing, Westeros

Dołączył: 2011-12-31
Punkty pomocy: 35

Widzisz, a ja glupi myslalem, ze ta strona nie jest tylko o rwaniu dup, tylko rowniez o ogolnym rozwoju osobistym, ktory to rozwija pewnosc siebie, ktora jest podstawa bycia spojnym w uwodzeniu. Widocznie sie mylilem Wink
Ale jasne, jezeli chodzi o stricte podrywanie to masz calkowita racje. Gowno mam w glowie

"There is only one thing that makes a dream impossible to achieve : the fear of failure."

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

,, ktory to rozwija pewnosc siebie, ktora
jest podstawa bycia spojnym w uwodzeniu. " czyli o rwaniu dup tylko, że pośrednio. Tutaj umiejętności często porównuje do budowy domu, więc ty masz już fundamenty. Ale co z tego jak ścian i dachu nie ma a desz i śnieg padają. To już lepiej mieć same ściany i dach bez fundamentów bo coś cię to chociaż ochroni przed zimnem i deszczem. Tak samo lepiej z pannami działać bez pasji, celów i pewności siebię niż mieć to wszystko i nie podejść do żadnej. Oczywiście oceniam to pod kątem jakości relacji z kobietami. Możesz być super rozwojowcem i nie będzie ci wcale szło w relacjach więc lepiej mieć może i słabsze fundamenty ale resztę domu też niż najlepszą podstawę ale nic więcej.

brudneskarpety
Portret użytkownika brudneskarpety
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-02-21
Punkty pomocy: 1854

Epicko to wyłożyłeś, zgadzam się ;p

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

czy ja wim ?
to jest ta różnica że superrozwojowiec jak mu nie będzie szło "z dupami" to jakoś się tym nie przejmie bo ma też ciekawsze rzeczy do zrobienia a średniak bez pasji to laska go rzuci i już płacz,depresja plus temat na forum
ja to niestety obserwuję że dla wielu powodzenie z dupami jest wyznacznikiem sukcesu w życiu (typu ojezu sam muszę iść na imprezę, poszukam byle kogo i nie będę sam)
czy taki powinien być facet ? jak dla mnie nie
p.s. z obserwacji, dla wielu facetów związki z kobietami więcej szkody niż pożytku przynoszą, serio Wink

they hate us cause they ain't us

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Napisałem, że sytuację oceniam pod kątem jakości relacji z kobietami. Mnich buddyjski który dojdzie do oświecenia jest o niebo szczęśliwszy od amatora zezgonowanych pań na imprezach. Ale patrząc z PUA strony jeden chociaż ruchał a drugi nie.

Baelish
Portret użytkownika Baelish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: King's Landing, Westeros

Dołączył: 2011-12-31
Punkty pomocy: 35

Co Ci po ścianach z dykty i słomianym dachu, który da Ci jakąś tam, byle jaką ochronę gdy jest świetna pogoda, ale się zawali po delikatnie mocniejszym niż zwykle opadzie śniegu Wink? Może i rozwiązanie dobre na krótką metę. Zależy to z pewnością w dużej mierze od podejścia do życia danej osoby, ja jednak chyba wolę budować fundamenty. Fakt, że nie można też się zatracić w umacnianiu fundamentów i zapomnieć o budowie ścian i dachu. Muszę nad tym popracować - słaby ze mnie budowlaniec Wink

"There is only one thing that makes a dream impossible to achieve : the fear of failure."

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Nie pisałem, że źle robisz. Bardzo dobrze, że rozwijasz się i nie musisz jakiej kolwiek praktyki naberać ale wtedy nie narzekaj i nie rób sobie wyrzutów z powodu niepowodzeń. Jeśli ci to nie przeszkadza możesz zerwać jakiekolwiek relacje z kobietami. Ale jeśli coś ci doskwiera i nic z tym nie robisz to jest to idiotyzm.

Baelish
Portret użytkownika Baelish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: King's Landing, Westeros

Dołączył: 2011-12-31
Punkty pomocy: 35

Chyba źle mnie zrozumiałeś... Praktyka jest mi cholernie potrzebna, ale jej nie nabieram i w tym cały problem. A dlaczego? Nie wiem - chyba standard. Jakaś głupia blokada psychiczna. Staram się ogarniać inne rzeczy, bo na ten moment moj problem w relacjach DM strasznie wyolbrzymiam w swojej głowie i ciężko jest mi go przeskoczyć :F

"There is only one thing that makes a dream impossible to achieve : the fear of failure."

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Jeśli tak to odstaw całą teorię na bok na jakiś czas i poprostu postaraj się nawiązywać coraz mocniejsze relacje z kobietami. Przez dwa lata już dość się nauczyłeś, podstawy powinieneś cytować jak pacież. A długie siedzenie na stronie przy braku działania tylko pogarsza sprawę i frustruje.

Baelish
Portret użytkownika Baelish
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: King's Landing, Westeros

Dołączył: 2011-12-31
Punkty pomocy: 35

Poszliśmy na piwo do knajpy, siedzieliśmy i gadaliśmy ponad 4h - gadka się kleiła, ale nie zauważyłem jakiegoś bardzo wyraźnego IOI z jej strony... W sumie nigdy go nie widziałem u niej i dopiero z perspektywy czasu widziałem, że była mną kiedyś zainteresowana - zawsze tylko mega głęboki EC i uśmiech cały czas, może do każdego, a może to jej IOI. Gadka się kleiła, kino z mojej strony było małe i na dodatek dopiero pod koniec spotkania. Cały czas się jednak przy niej niestety spinam Wink O tym swoim wspomniała tylko raz i to mówiąc o nim per "ten", więc raczej chyba big love tam nie ma, ale nie zmienia to faktu, że z tej mąki chleba nie będzie, bo gdy tylko pomyślę o jakimś konkretnym ruchu to nogi mi się robią jak z waty... Co gorsze - z przypadkowymi dziewczynami aż takiego problemu nie ma. Raczej nie mam oporów, żeby wkleić KC a tutaj mnie ogarnia jakiś paniczny strach.

Myślałem, żeby poczekać parę dni i się do niej odezwać, spotkać się gdzieś, ale teraz myślę, że chyba lepszym wyjściem dla mnie będzie po prostu zerwanie kontaktu, bo się będę męczył i nic nie ugram.

"There is only one thing that makes a dream impossible to achieve : the fear of failure."