Czesc,poznalem zajeta dziewczyne,ktora bardzo mi sie podoba.Czesto sie na mnie patrzy,usmiecha sie do mnie,zaczepia smieje sie z tego co powiem i bardzo dlugo potrafi mi sie patrzec w oczy.Powiedziala ze sie jej podobam,a jak zaczalem ja mocniej przyciskac to powiedziala ze ma chlopaka i jest to prawda.Raz pozwala sie dotykac a raz zabiera mi rece.Jak chcialem ja pocalowac to w ostatnim momencie pochylila usta zebym trafil ja w policzek.Gdy po jakims czasie powiedzialem jej szczerze ze mam na nia ochote,to spojrzala sie maslanym wzrokiem i powiedziala ze nie moze tego zrobic ze mna jak Boga kocha bo musiala by zerwac z chlopakiem.A potem znow jej zachowanie zdaje sie mowic co innego...Zrozum to.....
To jak zadzialac zeby pomoc jej wyjsc z tego zwiazku?
no nie spieszy mi sie do roli pocieszyciela,ale uklulbym ja:)
ta laska jak najbardziej nadaje się generalnie do seksu.. pierdol jej opowieści o jej chłopaku, wartościowa laska nie daje się "dotykać" innemu facetowi niż jej.. więc koleżko nie miej żadnych wyrzutów sumienia i atakuj ją po całości - tylko niech Cię ręka Boska broni przed wchodzeniem w związek z nią.. za moment jakiś inny X też ją będzie posuwał ...
o i znowu się spytamy z podobnym wątkiem pani Limo
wartościowy mężczyzna szuka wartościowej kobiety.. a ta która obecne napatoczyła się koledze, do takich nie należy .. i teraz warto sobie zadać pytanie ..
czy jeżeli jest dziewczyna która ewidentnie łamie zasady zdrowego związku.. sama aż się prosi mając fajnego faceta np. w domu ( być może tak jest ) flirtuje, daje się o zgrozo macać innemu facetowi.. przecież to jest krok od seksu..
dlaczego ma koleżka nie pociupciać? bo zasady? bo to wbrew idei wartościowego faceta? jeżeli ktoś ma takie zasady - OK! ale jeżeli dziewczyna sama się zacznie do niego dobierać.. mając faceta .. to dlaczego k*rwa nie ?
przecież to ona chce.. autor wątku ma odpuścić?.. bo to nie wypada zaliczyć zajętą dziewczynę? problem w tym,że ona tego chce i autor tego też chce.. więc w czy problem?
niestety nie znajdziesz takich facetów teraz zbyt wielu. Niewiescieją. Zobacz jakie pipki na tej stronie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
yyyyyyyyy... aeosochodzi? Bo ja zupełnie nie o tym... Chodziło mi, ze faceci są wobec siebie zawistni i bez zasad, wbrew temu co mówią.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jest jeden problem,widze ze ona chce choc stara sie temu czesto zaprzeczyc slowami, czasami czynami,jak chce sie z nia umowic(odizolowac,przeciez nie pojde do niej i jego na chate) to sie usmiecha,mowi ze nie moze i bez swojego chlopaka nie wychodzi nigdzie.Spoko chce tylko ja puknac,w zadne zwiazki nie zamierzam z nia wchodzic.Jak to rozegrac,jak z nia sam na sam sie nie znajde to wiadomo ze z ruchanka nici.Dzis jak gadalem z nowa kolezanka to starala sie koniecznie odwrocic moja uwage na nia,hehe.
"Wpis dodany, zanim się zorientowałem, że autor, chce ją tylko puknąć" - nie warto czytać!"
Wyruchać, czy nie wyruchać... o to jest pytanie! - Andy Shakespeare. Dialog sprowadził się do gówniarsko-femistycznej dyskusji. Autor stwierdza jasno i z pełnym przekonaniem, że dziewczyna mu się podoba. Podaba mu się jak się na niego patrzy, uśmiecha, zaczepia i śmieje. I on podoba się dziewczynie, z opisu zaistniałych sytuacji (sytuacji których by nie było gdyby jej się nie podabał, nawet tych strasznie napiętnowanych przez tutaj dyskutujących zdradą, kiedy on całuje ją w policzek). Zgadzam się z pierwszą wypowiedzią MrSnoofie, a szczególnie z jego końcówką, "ma chujowy związek, z którego po babsku boi się wyjść." Dziewczyna jest w związku, fakt. Powiedziała o tym autorowi, fakt. Nie dała pocałować się w usta, fakt. Dała się dotknąć, ale mimo wszystko trzyma dystans, fakt. Jest zaineteresowana autorem, fakt.
Nie podoba mi się natomiast stwierdzenie Limuzyny (czyt. tylko dla frajerów z bogatych domów) "a jaki to jest wartościowy mężczyzna? czy wartościowy mężczyzna sięga po cudze?" Jakie cudze? Przepraszam, ale kim ty kurwa jesteś Limo, że sprowadzasz kobietę do własności, jako rzeczy? Bo napewno nie jesteś S Klasa! Czy według ciebie kobieta będąc z kimś w związku jest jego własnością? Czy wtedy bezwarunkowo do niego należy? Wybacz, ale krew mnie zalała jak to przeczytałem.
Do autora. Bardzo dobrze zrobiłeś, że jasno pokazałeś jej swoje intencje. Jeśli jej się naprawde podobasz i coś z tego będzie, a dałeś jej klarowny sygnał, nie naciskaj. Broń cię Boże przed tekstami typu "zerwij z nim". Poczekaj na rozwój wydarzeń. Dziewczyna jest ogarnięta, wie że jak da się dobrze obmacywać i całować to wyląduje w szufladzie "na jedną noc" + "zdradliwa dziwka". Utrzymuj kontakt, ale nie zakładaj, że nagle porzuci dla ciebie swoje stare życie, przyzwyczajenia, znajomych (ze strony chłopaka), a może nawet jego rodziców. Reasumując, baw się, podrywaj, chódź na imprezy, ale i ją zapraszaj. Przyjdzie, dobrze się pobawicie, pokażesz jej że warto, zyskasz. Nie przyjdzie, nic nie tracisz, bo ona już ma faceta, a ty przecież na nią nie czekasz, tylko dobrze się bawisz w towarzystwie innych dziewczyn, z których każda jedna może ci bardziej zaimponować. Pozdro.
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Polecam blog nt. podrywania zajetych mojego autorstwa. Znajdziesz tam wszystko, czego potrzebujesz.
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z tel.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
ciekawe...
OK,ok zapros ja...Zapraszalem ale nie chce sie umowic sam na sam,bo jak to mowi zawsze jak idzie na impreze czy do znajomych do idzie z chlopakiem....
zaczynam rozumiem Twój punkt widzenia.. po części się z nim zgadzam... po części ani trochę..
"wartościowy facet cudzego nie rusza" - tak nie powinien odbijać zajętej panny, nie powinien się do niej zalecać widząc średnie zainteresowanie z jej strony.. ALE jeżeli owa panna sama na niego ma ochotę, to dlaczego nie?
przecież to nie jest kwestia honoru, wartości życiowych.. kwestia chwili.. podoba ci się kobieta, która mimo faceta na ciebie leci ..
akurat ten przypadek autora, ma jeszcze chociaż odrobinę smaku ze strony tej dziewczyny, bo nóg nie rozłożyła przy pierwszej lepszej okazji.. ale ile było takich tematów.. gdzie panny mimo fajnego związku i tak z racji spróbowania "nowych doznań " puszczały się po paru godzinach znajomości.. i w czym facet jest winny ,który ową panną się przespał? nie wiem czy wiedział, czy nie ,że ma kogoś.. ale jakie to ma znaczenie?
dziwne
Zapraszalem ale nie chce sie umowic sam na sam,bo jak to mowi zawsze jak idzie na impreze czy do znajomych do idzie z chlopakiem.. tu jest problem,przeciez jej nie porwe,hehehe
Nikt mi z tym nie pomoze jak ja wyizolowac?
odpowiedź sobie na najważniejsze pytanie - czy jesteś pewny ,że ona jest Tobą zainteresowana?
być może trochę ulepszyłeś historię.. jeżeli ewidentnie widzisz znaki, które odbierasz na zasadzie "chce się z Tobą przespać" - to żadnych wiadomości, żadnego facebook'a - jak ten chłoptaś się dowie o całej hecy.. zacznie ostro świrować ... jeżeli jest frajerem - będzie wręcz płakał ,żeby od niego nie odchodziła..
także.. numer telefonu, dzwoń do niej.. umów się i działaj zdecydowanie -macanie, ostro dąż do seksu.. bo tylko o to chodzi.. jak zacznie lament w stylu nie powinnam etc. - pierdol to gadanie i rób swoje.. jeżeli ma zasady nie da się nawet przemacać, jak ich nie ma - i tak ktoś inny ją puknie na boku.. czy to będziesz Ty czy inni facet - mniejsza o to..
broń Cię oczywiście od imprez z nią i jej chłopakiem - nie gadaj najlepiej w ogóle z nią o tym.. ani o jej chłopaku
działaj.. i zdaj relacje
PS. jeżeli widzisz,że coś jest nie tak.. dziewczyna chce odwrotu i chce jednak swojego misia.. nie napieraj i usuń się w cień..
masz mieć 100% że i Ty i ona tego chce
Dzieki wielkie,wlasnie jest to dla mnie dziwne,pracujemy razem,szuka kontaktu wzrokowego,usmiecha sie,jak patrzy mi w oczy to nie spuszcza wzroku tylko sie patrzy i patrzy,widze tez czesto ze mnie obsrwuje.Dotykac sie daje,wiadomo na poczatku dlonie, rece,brzuch,biodra,potem probowalem dalej tylek i cycki,zaskoczona byla ale sie tylko usmiechala,ostatnio jak z nia gadalem o dupczeniu to widzialem jej te zamglone oczy,i musnalem jej ucho wargami to tylko sie zasmiala i nazwala mnie glupkiem,potem jade dalej i mowie jej ze mi sie bardzo jej tylek podoba i dlatego lubie go dotykac to sama sie wypiela i zaczela krecic dupa,wiec klepnalem ja,i wtedy sie usmiechnela i zaczela sie rozgladac czy ludzie sie nie spojrzeli(pracujemy w fabryce,jej chlop tez)takze troche sie zapomniala,bo jak ja nakrece to gadamy tak jakby nikogo kolo nas nie bylo.To tyle w pracy poza sie niewidzielismy,dosyc dawno temu sie pytalem o telefon,to sie spytala po co?Sproboje w nastepnym tygodniu wziasc od niej telefon:)
Czasem mi sie wydaje ze bardzo tego chce ale cos ja blokuje...
co dalej?
po co daje te sygnaly dla zabawy,z nudy?