Sprawa jest prosta panowie. Jestem z kobietą w związku już ponad rok. Wszystko było ładnie pięknie do czasu... Moja panna coś ostatnio traci zainteresowanie. Zachowuje się zupełnie inaczej niż na początku. Przestała zabiegać o mnie tak jak kiedyś, przestała być słodka tak jak kiedyś. Bardzo się zmieniła. Czyli można powiedzieć ze standardowy scenariusz. Potrzebuje porady co zrobić w tej sytuacji. Jak odzyskać to co było kiedyś. Jestem użytkownikiem tej strony od długiego czasu. ALe teraz pogubiłem się... Nie wiem jak mam to wszystko wyprostować. Może któremuś z was zdarzyła sie podobna sytuacja? Co byście zrobili zeby rozbudzić w niej te stare uczucia. Podrywać ja od początku? Prosiłbym o jakies konkretne rady odnośnie zachowania jakie mam zastosowac, napewnoe je zastosuje, z gory dzieki za odp:)
Nawet na pierwszej stronie w tej kategorii znajdziesz 2-3 podobne tematy.
Dlaczego wy wszyscy jesteście tacy leniwi? Myślicie, że wasze problemy są takie unikatowe?
Najzwyczajniej w świecie popadacie w rutyne, nie dajesz kobiecie emocji, wdarła się stagnacja do związku, jesteś przewidywalny, przestałeś ją podrywać i dziewczyna najzwyczajniej w świecie zaczyna Cię zlewać ponieważ jej zainteresowanie twoją osobą spada.
Pierdolnij się na łóżku, zastanów się jak to wszystko wyglądało na początku związku, porównaj z tym co jest teraz.. Później wyciągnij wnioski - VOILA!
Jest o tym sporo blogów, poprzeglądaj, poszukaj, poczytaj inne tematy nikt Ci nie da gotowej recepty..
Jest seks w związku? Sam z doświadczenia wiem, że bez seksu, poświęcając sobie za dużo czasu, brak innych pasji/hobby/wyjść z kumplami rujnuje całą tą "magię" związku.
Jeżeli nie ma seksu - zrób to jak najszybciej.
Jeżeli jest - zerżnij ją jak szmatę, później jak księżniczkę, mieszaj kombinuj dawaj jej różne emocje. (nie pamiętam czyje to słowa, ale są zajebiste).
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
rutyna, rutyna i jeszcze raz rutyna.
Najczęstszym błędem jaki można popełnić po wejściu w związek to myśl "jest ze mną, zdobyłem ją, nic nie muszę już robić"
Będąc w związku trzeba podrywać ją, niech się czuje atrakcyjna, zróbcie coś razem szalonego.
Masz kurwa całkowitą racje... Przydał mi się taki kop w dupę od ciebie
Dzieki xD
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Ej sorry, ale walka z rutyną powinna być domeną dwóch stron ,a nie tylko jednej.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
w zdrowym związku obie połowki dbają o to. Ale ktoś musi zacząc, jeżeli on zrobi z nią kilka razy coś fajnego i nie przeciętnego to ona również zacznie się angażować w to.
Dzisiaj ona przyjezdza na weekend. Zabiore ja w niezwykle miejsce. Dziewczyna zobaczy panorame Warszawy noca ;p z 40 pietra Mariottu
Powinno byc romantycznie, jak uwazacie?
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
jak dla mnie bomba
NAUCZ SIE UZYWAC WYSZUKIWARKI!!!
ten sam temat : http://www.podrywaj.org/forum/zw...
Cenna rada : Nie naciskaj !
Stałeś sieprzewidywalny, a tym samym nudniejszy niz wcześniej.
Musisz na nowo być dla niej zagadką, niech nie wi co ją czeka na następnym spotkaniu.
High five
Ja miałem podobną sytuację w ósmym miesiącu związku. Gdy poderwałem moją obecną dziewczynę, wszystko szło pięknie, bo byłem napełniony treścią tej strony, ebookami, audiobookami, a co najważniejsze doświadczeniem z poprzedniego związku. Idealny stan udało mi się utrzymać pół roku. Następnie zacząłem stawać się proszącym, traciłem swoją wartość, bo każdą minutę wolnego czasu chciałem spędzać z nią. Pisałem zbyt często, zbyt wiele przy niej byłem. Zaczęło się pieprzyć. Kłótnie o byle co, a następnie brak inicjatywy z jej strony, dawniej i teraz zawsze się tuli na spacerze, patrzy na moją twarz gdy idziemy, a wtedy w ósmym miesiącu tego wszystkiego brakowało.
Ja przez ten miesiąc pracowałem nad sobą, a ona bardzo się zmieniła, znów się stara i to ze zdwojoną siłą, a mnie przeszło bezsensowe uzależnienie od niej, a bardziej pojawiła się zdrowa miłość, bez cukierkowych zagrywek 

Pojawiła się sytuacja w której musiałem wyjechać na miesiąc za granicę. Ten wyjazd wszystko zmienił, podbudował mnie, a ona zobaczyła co straciła, że w każdym dniu, w każdej imprezce rodzinnej mnie brakuje. Dzwoniłem do niej, tak co drugi dzień, ale bez mówienia o tym, że tęsknie czy jak bardzo ją kocham, po prostu opowiadałem jej co u mnie
Najważniejsze to wierzyć w to co jest na stronie i utrzymywać taki stan, narzucać silną ramę, używać głowy na co dzień, a kutasa podczas seksu
Kiedyś byłem romantykiem, a teraz nadal nim jestem, ale z głową na karku
Niestety rutyna sie wkradla u Was. Dziewczyna albo sie nudzi albo ma na oku kogos innego. Pomysl z panorama bardzo fajny:) Mozesz wczesniej przed spotkaniem zaniesc tam wino tylko dobrze schowac zeby nikt Ci nie zabral bo bedzie wtopa
Zacznij ja zaskakiwac, powiedz ze masz fajna niespodzianke ktora zrealizujesz za 3dni ale nawet pod grozba szantazu nie wyjaw jej tego.
Kiedys fajny motyw zrobilem ze swoja dziewczyna byla. Poszlismy do klubu, udawalismy ze sie nie znamy. Najpierw ona sie pokrecila po klubie,ja stalem przy barze. Ona podeszla obok i cos zamawiala. Wiec ja zaczalem podrywac tak jakbym obcą kobietę chcial zbajerowac:) Swietna atmosfera sie zrobila, duzo bylo flirtu i aluzji. Potem poszlismy tanczyc, najpierw obok siebie i w koncu tak jak para;-) Duzo smiechu przede wszystkim, polecam.