Hej wszystkim, pierwszy temat choć forum czytam regularnie od dawna. Trochę o związkach, trochę o podrywaniu. Przeczytajcie kochani pułasi.
Taką mam rozkminę, bo nie mogę pogodzić podrywania dziewczyn z byciem w związku. Od jakiegoś czasu zgrywam sobie takiego PUA i wychodzi mi to dobrze, od kilku miesięcy nie miałem chwili w której nie miałbym co najmniej 2 dziewczyn na zawołanie.
Co jakiś czas w jakiejś się zauroczę, strasznie ciężko mi potem zerwać kontakt, ale robię to bo ciągle czuje zajebistą ochotę poznawać nowe kobiety. Sytuacja z wczoraj: byłem na imprezie z obecną kobietą i jej znajomymi, bawiłem się praktycznie tylko z jej dwiema koleżankami, jednej z nich nie pocałowałem chyba tylko dlatego, że laska nas obserwowała. Był straszny tłum, moja lala bawiła się ze znajomymi i poczułem wielką chęć poznania nowych dziewczyn i tak poznałem trzy z którymi później sie bawiłem. Cholera to nie pierwszy raz, mam kobiete z którą czuje sie zajebiscie, ale nie umiem się jej poświecić przez to, że mam potrzebę "poznawania" innych kobiet. Większości ogarnietych kobiet zwyczajnie mówię, że jesteśmy w związku na luzie, niech ona robi co chce ja bede robił co chce. Jak każdy potrzebuję takiej zwykłej bliskości z inną osobą... Ale chce dymać inne xD A jak się w kimś zaurocze to nie chce go ranic i zwyczajnie zrywam kontakt.
Temat na luzie, wypowiedzcie się czy też tak macie, jak sobie z tym radzicie, chcę poznać wasze opinie.
Twoja ksywa i Twoj awatar jest mistrzowski!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Mój kumpel jest podobnym przypadku. Niby ma swoją kobietę ale czesto jest 'potrzeba' poznawania innych dziewczyny. Wydaje mi sie ze to wynika z natury
..więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro -- Michaił Afanasjewicz Bułhakow
Poprostu chcesz się wyszaleć, masz kobiete zeby nie być samotny i nie czuć się samotnie ale w głębi brakuje Ci jeszcze pewnych wrazeń...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Aż musiałem wyguglować "syndrom piotrusia pana". Ale masz rację, taki właśnie jestem xd. Też mam nadzieje, że z tego wyrosnę.
Przeczytam i się wypowiem mała.
LENKÓW?!
Opisuje jakies 40 % swoich akcji, czasem naprawdę mi sie nudzi i jestem ciekaw jaki macie pogląd na niektore sytuację, ale widze ze w Twoich oczach wychodzę na chwalipięte. Napisac bloga a chwalic sie tym na lewo i prawo to dwie inne kwestie, uwierz mi boś chyba chwalilenia i szpanowania nie widziala - zreszta ja nie mam zamiaru sie dowartosciowywać w sposob wirtualny badz na kobietach , nie to nie dla mnie, pozdroawiam
!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Mam to samo, mimo iż jestem w związku z naprawdę wspaniała kobietą, seksualnie też jestem zaspokojony to mimo wszystko mam tę chęć poznawania innych. Mam straszną satysfakcje jak dziewczyna daje mi numer albo jak z nią flirtuje i widzę jak chciałaby zabrać mnie na noc
Ostatnio dwa numery wziąłem na imprezie, jedna dziewczyna super ładna i wiedziała o co chodzi flirt był zajebisty i podteksty (chyba do niej zadzwonię tak po koleżeńsku się spotkać) a drugi od zaręczonej kobiety to już był mindfuck dla mnie. Chociaż i tak czuje, że powoli się ogarniam bo zależy mi na mojej i nie chcę jej zranić bo nie zasługuje na to. Ostatnio nawet odmówiłem fajnej dziewczynie a prosiła mnie do siebie na noc oboje wiedzieliśmy po co i to było w innym mieście no 0 szans na to żeby moja się dowiedziała. Jeszcze pół roku temu nie zastanawiałbym się i poszedł, jedni powiedzą ale ty głupi mogłeś poruchać i tak by nie wyszło na jaw a drudzy, zajebiście, że jesteś w porządku. Są różne poglądy ważne, żeby czuć się dobrze i być szczęśliwym 
Takie zaspokajanie własnego ego ;p Niedobra sprawa, ale jednak sprawia pozorną przyjemność ;p
''ale ty głupi mogłeś poruchać i tak
by nie wyszło na jaw''
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Panowie, to tylko i wyłącznie znaczy że jesteście w pełni zdrowi fizycznie jak i psychicznie, to normalne że mimo tego że jesteśmy w związku interesują nas inne.
Lecz trzeba pamiętać ważną zasadę tego portalu , kochaj kobiety nigdy nie krzywdź, jeśli jesteś w związku, to szanuj swoją kobietę, jeśli nie potrafisz tego to nie wchodź w związki.
Pamiętaj że na tym świecie, jest coś na podobieństwo karmy, los(bóg czy wszechświat itd) bywa dowcipny i może doprowadzić do sytuacji gdzie na prawdę się zakochasz do takiego skutku że poprzestaniesz chcieć poznawać inne.
A wtedy los rozda karty na odwrót i to ta dziewczyna będzie chciała poznawać i się bawić, nie będzie potrafiła uszanować Ciebie.
Sam jestem strasznym egoistą, ale logicznie jeśli my bylibyśmy najważniejsi to po co jesteśmy w liczbie mnogiej(ludzie).
Zawsze są dwie strony medalu, jednak nie bądźmy egoistami do takiego stopnia.
Nie mówię żebyś przestał się bawić wręcz przeciwnie, tylko prośba nie krzywdź kobiet...
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Była taka sytuacja, może trochę pobieżnie, ale coś ma wspólnego z sytuacją, o której mówisz. W blogu o 'woźnym' .
ta, zwodzenie kobiet to palańciarstwo, zresztą dużo kobiet zwodzi facetów, kreci a potem mówi że przecież nic nie obiecywała.
Nie odgrywajmy się jednak, nie postępujmy jak one, a szukajmy tych prawdziwych perełek wśród kobiet, których naprawdę jest mało.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki