Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaczęły się problemy

52 posts / 0 new
Ostatni
Revolution
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-15
Punkty pomocy: 114

Panowie dzięki za rady, problem rozwiązany, spotkałem się, zrobiłem jej ponad godzinny wykład co myślę i jak się czułem po takim traktowaniu. Powiedziała że bardzo jej zależy żeby jej ksiądz nie wywalił bo jest tam 4 lata i ze czuje sie przez niego zastraszana, powiedziałem, że pójdę do księdza i jak chce moze isc razem ze mna i zalatwie ta sprawe. Popłakała się i przyznała się do błędów, przeprosiła i mówiła, że dziwi się że z nią wytrzymałem i dziękuję mi, że jestem dla niej skarbem itd. blabla. No i w sumie mi zawsze o to chodzi, żeby ona na głos wypowiedziała swoje błędy. Zrobiła to więc problem zniknął, dzięki Wink

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Wszystko ładnie, tylko trzymaj rękę na pulsie bo mi się wydaje, że całkiem inaczej się zachowuje jak jest z Tobą sam na sam, a inaczej jak są osoby trzecie(np. cały kościół osób trzecich:D)

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

" powiedziałem, że pójdę do księdza i jak chce moze isc razem ze mna i zalatwie ta sprawe."

po kiego grzyba chcesz sie w to mieszać ?
jej sprawa, jej wiara, jak się czuje źle to niech zrezygnuje ze spotkań, wiara jest w tobie, a nie w księdzu czy kościele, odpuść i zluzuj wory, dawaj tyle ile i ona od siebie wnosi, a ty znowu lecisz do przodu i nadskakujesz

they hate us cause they ain't us

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Ale Ty naiwny, cóż w sumie młody jesteś. Powiem Ci jak to wygląda okiem starszego. Panna Tobą ładnie manipuluje, ma już Cię w garści, a niedługo będzie miała w dupie.

Za bardzo się spinasz nadskakujesz, mieszasz się w jakieś głupoty z księdzem no ja pierdole. Zaczynasz żyć jej wyolbrzymionymi problemami, spinasz za bardzo dupę, próbujesz na siłę jakieś jej problemy wyjaśniać. Niby chcesz być dla niej wsparciem, to takie szlachetne hehe tylko nie przejedź się z tym wspieraniem jej, bo tym sposobem za dużo inwestujesz w to, a ona za mało. Piszesz, że panienka się przyznała do błędów, że się poryczała hehe jakoś nie wierze w jej łzy, jedno mówi a czuje co innego. I co z tego, że powie to co chcesz usłyszeć na głos, a i tak czuje co innego.

To co czuje to już wiesz, wybrała w walentynki koleżankę niż spędzenie tego dnia z Tobą. Powiem Ci tak, jeśli ona nie wkręci Cię na 18 nastkę tą to miej pewność, że ma Ciebie w dupie bardzo głęboko. Jak by chciała to byś miał miejsce zaklepane na tej 18 jako jej chłopak i nie wierze, że nie znalazło by się tam miejsce dla Ciebie.

Dam Ci do myślenia

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

I żyli długo i szczęśliwie Wink

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Mento5
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-09-11
Punkty pomocy: 293

wykład? Do kobiety nie przemawiają logiczne argumenty.
Problem zniknął? Do czasu. Wiem, bo też mam podobną, kilka razy dałem ciała i teraz muszę się pilnować bo jak odpuszczę choć na chwilę to dalej próbóje mi na czachę się wdrapać.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Mento5 mam pytanko takie do Ciebie, widze masz 132 pkt pomocy więc jesteś ogarnięty.

Masz pannę, ale wydaje mi się że nie jesteś z nią do końca szczęśliwy. No bo co to za szczęście jest jak musisz cały czas się miec na baczności bo jak pokażesz chwilkę słabości to panna Ci już wchodzi na łeb. Wiadome, że należy miec jaja w związku,a przede wszystkim w życiu, ale co to za związek jak na kazdym kroku trzeba się pilnować. To co napisałes to wygląda raczej jak ''walka o życie'', a nie o szczęśliwy związek, tylko dlatego że tam kilka razy dałeś dupy, pokazałeś słabość, albo zaaportowałeś jej coś jak pies:). Skoro panna tak usilnie Ci chce wejść na głowę, to sorry coś tu jest nie tak. to tez świadczy o niej i jej charakterze, z taką kobeitą do końca się nie będzie szczęśliwym. Więc czy jest sens tkwić w takim związku tylko dlatego, że np: ma fajną dupkę, ale co nie zrobisz to musisz się bardzo pilnować ...

Może niektóre rzeczy za bardzo wyolbrzymiłem, ale jak widzę, że panna zaczyna usilnie wchodzić mi na łeb tom kończę ten związek, ja nie jestem jakimś robotem, że 24/h mam być samcem alpha pełnoetatowym i cały czas mieć oczy dookoła głowy, bo siłą rzeczy wkłada się w to mase energii. Takie relacje jak opisałeś bardziej mi przypominają walkę o życie w dżungli, gdzie trzeba uważać na każdym kroku i gdzie na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo. Przecież związek to nie walka o życie i pilnowanie się 24/h.

Dam Ci do myślenia

luckymen87
Portret użytkownika luckymen87
Nieobecny
"Money For Nothing"
Wiek: 28
Miejscowość: sokołów

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: -6

cos w tym jest dla milosci jestesmy gotowi poswiecic wiele, oby tylko podejmowac madre decyzje i nie dac sie zbic z wlasciwego toru innym. Jesli ona poswieca swoja pasje dla Ciebie to jest to jakis znak, ze jestes dla niej kims waznym.

tomuś

Revolution
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-15
Punkty pomocy: 114

Nie chcę jej dać nieba, ale chcę być dla niej wsparciem, wydaje mi się, że to jest normalne i dużo mi nie ujmie. Jak nie radzi sobie z problemem, to podsunę jej rozwiązanie i pomogę jej. A korzystając z okazji założonego już wątku. Z 2 tygodnie temu powiedziała mi, że 14 lutego (Walentynki) wybiera się do koleżanki na 18-stkę. Nie chce się o to kłócić, po prostu wg. mnie to trochę nie wypada, żeby w taki dzień lazła gdzieś do klubu (bo tam wyprawia koleżanka). Myślałem nad tym, żeby jej powiedzieć, że niech idzie, ale niech zapomni o tym, że kiedykolwiek już będziemy walentynki obchodzić. A wy co o tym sądzicie ?

Ahh no i zapewniała mnie że porozmawia z koleżanką czy mogę iść z nią, a jak się nie zgodzi to, że się zerwie stamtąd wcześniej (chociaż szczerze w to wątpie).

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

Nie wyskakuj z tym: "niech zapomni o tym, że kiedykolwiek już będziemy walentynki obchodzić" bo to dość słabe. Jeżeli będzie chciała sama iść tam to niech sobie idzie - Ty w tym momencie powinieneś odezwać się do dobrej koleżanki i pójść sobie z nią na bilard, kręgle, whatever albo gdzieś z paczką znajomych nie ogłaszając jej o tym wcześniej wszem i wobec. Jak się dowie w praniu to to będzie najlepsze. Po prostu pokazujesz opanowanie, spokój i wyluzowanie bez jakiejś napinki - chce się gdzieś tam bawić, to niech się bawi, Ty też się zabawisz dobrze.

Bo czuję że to że na końcu dodała iż zapyta koleżankę to taki plasterek, żeby już nie pogarszać po tym Twoim wykładzie godzinnym, żebyś znów nie robił problemów ale w gruncie rzeczy nie zależy jej tak bardzo żeby tam iść z Tobą.

Ja tu jestem niestety sceptykiem i czuję że ona teraz gra w celu utrzymania Ciebie - jako rezerwy na dłużej, a lada moment ułoży jej się z jakimś kolesiem relacja bliższa - np. tym z tego kółeczka różańcowego i z uśmiechem na twarzy powie Ci 'nara'.

Tak wnioskuję po tym co pisałeś - jak Cię traktowała na zakupach itp.

Nie chcę źle wróżyć, ale wolę uświadomić wcześniej niż pocieszać później.

Ale obym się mylił..

Fryderyk
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2010-02-21
Punkty pomocy: 19

Jak ona pójdzie sama na 18 to ty też sobie idz na impreze ;]

Revolution
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-15
Punkty pomocy: 114

Dzięki za podejście i dobre rady. Siedzę już trochę na forum i szczerze mówiąc to się batów spodziewałem Smile Sprawę dzisiaj zamknąłem, zrobiłem po swojemu i poszedłem do tego księdza z nią (to był mój pomysł). Jemu zrobiłem też godzinny wykład na temat co myślę i wytknąłem mu jego błędy. Skutek : ksiądz powiedział, że jestem bardzo odważny i inteligentny (WOW!), a moja panienka stwierdziła, że płakać jej się chciało jak na mnie patrzyła, że taki dojrzały, że taki opanowany srututu, że tak mnie kocha, i że dzieci chce mieć i rodzinę ze mną zakładać haha Laughing out loud No cóż, oby jej szybko ta euforia i duma nie przeszła. Ja osobiście muszę popracować nad trzymaniem emocji na wodzy, bo głupieje pod ich wpływem i nie umiem się opanować. Podsumowując - chyba mi się udało i znowu będzie sielanka. Zaskoczyłem ją czymś, nie znała mnie od tej strony.
Jeszcze raz dziękuję panowie (i panie) za porady, no i mam nadzieję, że szybko się nie spotkamy znowu Laughing out loud

luckymen87
Portret użytkownika luckymen87
Nieobecny
"Money For Nothing"
Wiek: 28
Miejscowość: sokołów

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: -6

napewno łatwiej jest doradzac innym jak maja postepowac, ale gdybys tak nie zrobił straciłbys dziewczyne i szacunek u innych osób Smile

tomuś

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

Hmm, w jednej z książek Sienkiewicza, bodajże w Krzyżakach, Zbyszko jak z Danusią szli do kościoła to przy wejściu on ją trzymał za ręce i pomagał pokropić się wodą święconą - nie pamiętam, chuj z tym. Zdaje się że to nic złego.

Ale nie próbuj się tłumaczyć temu palantowi. Siedzisz dalej przy niej, ręka na kolanko, ewentualnie czeszesz włosy. Jak będzie dalej truł - to jakaś dobra riposta w stylu chamskich komentarzy na Onet.pl - najlepiej, żeby pojawiały się tam słowa "ministrant", "tornister", "Snickers" oraz "zakrystia". Nawet jeśli nie masz nic do księży ogólnie - nieważne, chodzi o honor. Bierzesz ją za rękę i wychodzicie, niech laska coś tam smęci. Weź na siebie całą odpowiedzialność za tą sytuację - czyli żebyś to Ty był tym złym, a nie oczekuj, żeby panna Cię wspierała, czy coś - może nawet mówić "zostaw mnie". Chuj z tym.

Po prostu w pewnym wieku, gdzieś koło 20 lat, nie wolno już znosić tego typu upokorzeń, że jakiś obcy prawiczek będzie Ci rozkazywał czy możesz siedzieć koło swojej laski. Znaj swój honor ziomeczku. Każda taka sytuacja skraca Ci kutasa o ok. 1 mm, to udowodnione naukowo.

Nawet jeśli po takiej akcji jak napisałem Wasza znajomość się rozsypie i w tamtym środowisku będziesz już wytykany palcami in secula seculorum, to chuj. Power jaki czujesz po takiej akcji nie da się porównać z niczym, a poza tym wydłuża kutasa o 2,5 cm, więc myślę że warto.

EDIT: nie doczytałem końcówki i Twojego rozwiązania tego problemu. Zrobiłeś po swojemu i chyba nawet lepiej, niż proponowałem, choć ja byłbym zbyt dumny, żeby do niego chodzić z lasią i jeszcze się tłumaczyć.

EDIT 2: przed chwilą taka była zła bo traktowała Cię jak szmatę, a wystarczyło że jebnęła parę łzawych gadek o dzieciach i Ty już cały w skowronkach. Trochę dziecinnie i gejowo.

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Co Ty opowiadasz?
Silny czlowiek nie musi lapac za kolano i odszczekiwac jak ratlerek zeby pokazac swoja sile.
Riposta w stylu onetu to jest dobra jak masz 10 lat, nie wtedy gdy jestes doroslym czlowiekiem.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...