Pracuje w korpo..duzym korpo.. zacznę od tego ze nasze stanowiska sa na tym samym poziomie, tylko czym innym się zajmujemy. Do rzeczy, zauwazyłem , że laski w mojej pracy jakby bały się zemną zacząc rozmowe, albo jakby udawały ze nie zwracaja namnie uwagi, ze je nie interesuje - mówie tu o tych zgrabnych pannach tylko. Jednak z facetami ktorzy wygladaja jakby im mama kupowala ciuchy do pracy, bez ogładu na głowie, bez zadnego stylu... rozmawiaja jakby nigdy nic, dzisiaj nawet po krótkiej gadce niedaleko mnie jedna z najlepszych lasek w pracy powiedziała do takiego faceta " bedziesz musiał mi postawić piwo " ..kazdy ogarniety uwodziciel by z tego juz spokojnie mogl ugadac randke, facet nie miał risposty i poszedl. Tydzien temu owa panna przechodzila koło mnie i spojrzała mi w oczy jednak szybko zabrała wzrok. Do pracy ubieram sie naprawde zajebiscie, robie fryzure, pachne perfuami, buty tez sie wyrozniaja.. a onr bez problemu gadaja z innymi a mnie sie boja? mysla czy ja chce z nimi gadać ? nie wiem jak to określić... jesli panna woli wchodzic w gadke z typem naprawde który nie ma oglady a traktowac jak powietrze faceta ktory jest zadbany..to ja nie wiem oco chodzi. Moze mnie uświadomicie? Mial ktoś podobnie ? Przypomne równe stanowiska...
A kurwa zagadujesz cos czy tylko patrzysz?
Bo nic nie da wyglad Davida Beckhama jak jestes pizda i sie wstydzisz. Serio.
I nie bierz tego za atak.
Po prostu goscie moga wygladac jak pingwiny z batmana a potrafia zagadac, zainteresowac kobiete i jeszcze w duchu maja beke z takich jak ty.
Kiedys tez tak myslalem i dziwilem sie dlaczego kurwa ulungi maja dupeczki. Nie wazne czy shb czy brzydala. Mają. I sa w lepszej pozycji niz koniobijcy.
I niech mi nikt nie pierdoli ze woli konia ganiac jak ruchac nawet kapsztyla.
Kto wybrzydza ten nie rucha, swieta prawda
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
"I niech mi nikt nie pierdoli ze woli konia ganiac jak ruchac nawet kapsztyla."
No ja wolę
Do tematu wracajac, zacznij rozmawiac ale tak zeby zainteresowac.
A taka sytuacje jak patrzy ci w oczy i unika nagle wzrok to jak chuj oznaka ze wpadles w oko ale przecież nie zaprosi cie sama na ruchanie.
Bylo wpierdolic tekst nagle w stylu, słuchaj nei wiem o co chodzi ale tak unikasz mnie wzrokiem jak patrze, czy ja mam cos brudnego na twarzy?
I tyle. Rozpoczecie rozmowy i lecisz.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Po 1 to nie sraj do swojego gniazda bo jak nie wypali to będzie przypal...
A po 2 jak juz masz zamiar zacząć srac to na miłość Boska ... sam do nich zagadaj.
Tylko nie wiadomo o co takim może chodzić ... Atencja , skok w bok , związek ale to już się dowiesz jak zagadasz i dobrze poprowadzisz.
POZDRO
Mam zajebiste ciuchy, zajebiste fryzurę, wyróżniam się spośród innych lamusow w korpo... Z Twojego wpisu bije taki narcyzm, że siedząc teraz na kiblu jedyne co czuje to zapach Twojego wybujanego ego.
Częściowo sam odpowiedziałeś sobie we własnym blogu:
"Dzisiaj myślisz, co zrobic by byc bardziej atrakcyjnym dla kobiety, co sobie kupić.. przestań.. to niech ona zacznie myslec czemu kazdy za nia biega a Ty nie, jak ma sie postarać zebys zwrócil na nia swoja uwage. Kiedy dojdziesz do wniosku, ze nie sa Ci potrzebne te perfumy Hugo Bossa, a uzywasz ich tylko poto zeby docenily to kobiety.. dojdziesz do wniosku ze nie jest Ci potrzebne to sportowe uato.. bo duzo pali, ale chcesz zrobic dobre wrazenie.. wtedy zaczniesz czerpac przyjemnosc z uwodzenia. Jakie to jest przyjemne gdy umaiwasz sie z niezla laska mimo ze nie masz nic a na koniec masz z nia sex.. a jakie jest gdy kupujesz jej uwage.. najdrozsze perfumy wylane na siebie, najlepsze ciuchy i zabranie na przejzdzke swoim Bmw za 200k .. Skonczmy z wysigiem szczurów.. wymagajmy.."
To jak to w sumie już jest?
Ale mniejsza. Skoro widzisz, że masz tam powodzenie, to zacznij z nimi rozmawiać. Po pierwsze, bo to do Ciebie należy ta część zabawy, a po drugie, bo wtedy wyczujesz co jest pięć.
Najładniejszą w życiu panne poderwałem wychodząc po fajki niespojrzawszy nawet w lustro, w ujebanym "roboczym" dresie, na mega kacu, pachnący wypoconą gorzałą, z fryzurą ala menel, którą nie brzydziła się mi sama poprawić. Ba od razu była spontan randka i na chate wróciłem w nocy, a jakiś czas później byliśmy razem.
Jak na ironie odjebany jak milion monet, w ciuchach za grube k i z sikorem w cenie nowej skody nigdy nic konkretnego nie było. Panny wtedy miałem wrażenie jakieś spięte, mało rozmowne i przestraszone jakby w głowie miały lampke "za wysokie progi na moje nogi" i chciały sie ulotnić
Wydaje mi się ze osoby pracujące w korpo bardzo zwracają uwagę na opinie, boja się plotek.
Jak gadają luźno z mało atrakcyjnym gościem, nikt nie pomyśli ze mogą mieć romans, natomiast zupełnie inaczej może być z Tobą przystojniaku. Mowie poważnie.
Druga sprawa to spójrz na odwrotna sytuacje. Ilu mężczyzn boisz się zagadać do shb? To skoro mężczyźni maja problemy to co babki. Onieśmielasz je i tyle, albo rzeczywiście nie masz nic ciekawego do powiedzenia i tylko się miło na Ciebie patrzy jak tego nie widzisz
Co do korpo to akurat znam te klimaty bo kilku moich znajomych tak pracuje i właśnie tam to się pierdolą na potęgę. Czy imprezy firmowe, czy romanse po pracy a i w pracy sie zdarza.
Zresztą pamiętacie ten filmik co nago babka zapierdalała za hajs po korpo, co była afera taka na Polskę?
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."