Witam, postaram się opisać sytuacje konkretnie i zwięźle. otóż tak. Spotykam się od jakiegoś czasu z laską - sytuacja wyglądała okej, interakcja dobra, kino spoko, fun na spotkaniach był. Nadszedł czas czwartego spotkania, postanowiłem sobie ją pocałować tak na przywitanie. Widziałem że trochę się zmieszała, i ten stan został jej w zasadzie do końca spotkania, powiem szczerze że było to męczące, a samo spotkanie WYJĄTKOWO okazało się nudne, bo wszystkie poprzednie serio były udane. Na koniec spotkania jak chciałem pocałować to nadstawiła policzek. Dlatego tutaj moje pytanie dla bardziej doświadczonych w relacjach damsko-męskich, jako że ja dopiero zaczynam "randkowanie". Czego wynikiem mogła być jej reakcja i jej stan ? Bo skoro ona tak reaguje na pocałunek to ja myślę jeszcze 1, góra 2 spotkania rozpoznawcze i jeżeli sytuacja się powtórzy to trzeba będzie olać sprawę.
Prosiłbym bez spamu, sama konstruktywna krytyka/opinia.
Dzięki.
To pytanie co zdaleś nam zadaj jej. Dokladnie w ten sam sposób. Było nudno na spotkaniu? Po takim pytaniu randka bylaby o wiele bardziej ciekawa - w dodatku wszyedlbys w jej oczach na dojrzalego faceta który potrafi o takich czynnosciach mowić na głos.
... no ale tego nie zrobileś. Co ja bym zrobił teraz? Zadzownil do niej jutro. powiedz miły komplement na przywitanie i zapytaj się o co chodzi. To co Ci powie przez telefon, przekaz nam, my doradzimy dalej
pozdro!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
@marso
Na przywitanie, tak w usta, tak sobie chciałem. Dlaczego w takim układzie ta reakcja Cię nie dziwi ? Poza tym, dlaczego nie mogę pocałować sobie dziewczyny na koniec randki ?
eeeee panowie, nie widzicie tego czy udajecie?
to było wasze czwarte spotkanie
na żadnym wcześniejszym spotkaniu nie całowałeś jej ale rozmawialiście i było miło
więc sorry ALE w ciągu trzech spotkań dałeś jej 3 powody aby ona zaczęła traktować cię tylko jako kolegę, więc nie dziw się, że ona teraz ma sieke w głowie bo już sama nie wie jak cię traktować, niby byłeś kolegą ale teraz ją całujesz, wtf?
teraz musisz wiedzieć jedno - jeżeli na następnym spotkaniu będzie kaszana to trzeba będzie ją sobie odpuścić bo ona już ma bajzel w głowie i teraz wisisz na włosku stary, albo w końcu pokażesz jaja i postawisz sprawę jasno - czyli robisz wszystko żeby skończyć z nią w łóżku - albo olewasz sprawę i idziesz w swoją stronę
wybieraj
PS
ona ma teraz whiskas w mózgu, ty decydujesz
.
ona pomyślała coś w stylu: pewnie chciał już wcześniej to zrobić, ale nie miał jaj, dopadły go wyrzuty sumienia(dużo o mnie myślał) lub naczytał się, że trzeba to zrobić szybko i odrabia. brak tu odpowiedniego nastroju, romantyzmu. odbiera to jakbyś chciał to zaliczyć szybko i przejść na następny etap, jakby to było głównym powodem spotania/ń. Trochę podobna sytuacja jak z pocałunkiem na koniec randki, tylko o wiele gorsza.
rada... odpuść takie całowanie i zrób to w odpowiednim momencie, jak się będziecie dobrze bawić;)
rydzykant
Ja bardzo doświadczony nie jestem, ale widzę to tak, że wszystko trzeba stopniowo.
Nie łapiesz dziewczyny na pierwszym spotkaniu za jej wypukłości, tylko później.
Pocałunek w policzek może być od razu. Tylko nie wolno całować jak babcia na przywitanie, że trzeba potem wycierać się ze śliny. Dotyk policzka w policzek + cmok i tyle.
Całowanie się na przywitanie w usta jest, moim zdaniem, zarezerwowane dla zdeklarowanych par. Stąd chyba jej zmieszanie.
"Niby fajne spotkania, ale gość od razu mnie jak swoją dziewczynę/narzeczoną traktuje... co z nim nie tak...?"
UB - Ugly Babe / Brzydka Dziewczyna
)
B - Babe / Normalna Dziewczyna
HB - Hot Babe / Ładna Dziewczyna
SHB - Super Hot Babe / Wystrzałowa Dziewczyna (na żywo widziałem dwa egzemplarze
"Nie całuje się dziewczyny na koniec randki!!!!!" a co kodeks pua zabrania?
To wszystko zależy od typu dziewczyny i sytuacji oraz waszej interakcji, ja np mój ostatni target pocałowałem na koniec 2 spotkania, teraz tworzymy udany partnerski związek.
Czyli jeżeli nie "wyliżę" laski na jednym z 3 pierwszych spotkań, tylko na 4, to jest amba fatmia ? Dziwna zasada, ale okej
@Priapos
Twoja wypowiedz apropo łóżka. Raczej odpada. Ponieważ zakładam że nie uda mi się. Tak jak pisałem - jestem świeży w temacie relacji damsko męskich. Kobieta o której mowa, w zasadzie jest drugą z którą się spotykam. Którą poznałem, po zapoznaniu się z tematem relacji damsko męskich i rozpoczęciu działania. Także nie mam zielonego pojęcia jak logistycznie miało by to być zorganizowane, będąc na takim etapie relacji na jakim z nią jestem.
Ja lubię opinie konkretne i wartościowe. Jednak mam wrażenie że jestem karmiony cały czas jakimiś regułami i zasadami.
wiecie, coś na zasadzie
reguła numer 1: Nie całuje się dziewczyny na koniec randki.
OKEJ, zarozumiałe, teraz tylko chciałbym wiedzieć, dlaczego?
reguła numer 2: Trzeba "wylizać" kobietę na jednym z 3 pierwszych spotkań, absolutnie nie na kolejnych. Po czym na 4 trzeba ją przlecieć.
Czyli jeżeli nie jestem JEBAK NAD JEBAKI (bo za takiego się nie uważam) i pocałowałem kobietę, na czwartym spotkaniu (heh), i raczej nie zaproszę jej do łóżka na piątym spotkaniu, to relacja jest spalona i w dzisiejszych czasach nie mam szans na dążenie do związku z
niewiastą?
Kurde, zastanawiam się, jak to się działo kiedyś i jak robią to inni. Wiążą się z kobietami, nie koniecznie próbując ją całować na jednej z 3 pierwszych randek, po czym na 4 uprawiając z nią seks. Znam wiele osób u których ten proces przebiegał
dużo dłużej i ciut "luźniej". Może moje stwierdzenie jest ryzykowne, ale myślę że chyba większość związków które znam (znajomi), poznawali się dużo dłużej, a w łóżku na 4 spotkaniu nie lądowali.
Nie zrozumcie mnie źle, nie należę do osób które wolą mieć rację zamiast rezultatów. Jednak kurde, czytam te porady
forumowe, i nie mogę wyciągnąć z nich nic WARTOŚCIOWEGO.
Wracając do mojego pytania pierwotnego:
zrozumiałem, że laska była zmieszana, ponieważ pocałowałem ją na spotkaniu 4 a nie na 3 i ona nie wie czego ja oczekuję - OKEJ. Teraz pytanie, czy opłaca się dalej z tym coś kombinować ? wykluczając ofc poradę Pana Priaposa o evencie z łóżkiem. Czy dać sobie już spokój, jako że szanuję swój czas i średnio mi się chce inwestować czas w coś co być może jest już spalone ?
źle zrozumiałeś mój wpis, powinieneś robić wszystko żeby nadrobić zaległości które się narobiły przez ostatnie spotkania ale teraz to już wiesz... zamiast działać to ty siedzisz na podrywaj.org i dalej kombinujesz... a może, na razie, w ogóle nie zabieraj się za dziewczyny, będzie lżej nam, potencjalnym twoim wybrankom... tobie...
i tak czytam tego twojego posta i sie nadziwić nie mogę.. długa droga życia przed tobą
Ogólnie:
Stary, mnniej liczb i myślenia, a więcej intuicji i działania. Wywal z głowy regułki, nie traktuj tego co tutaj czytasz na stronie jako instrukcji, a zrozum to i w swoich działaniach mądrze stosuj.
Wszystko zalezy od sytuacji. Każda laska / sytuacja jest inna, mają tylko podstawowe cechy wspólne. Jak będziesz miał w głowie zapamiętane schematy / regułki, to nigdy nie będziesz naturalny. Masz osiągnąć poziom wewnętrznej równowagi, gdzie w naturalny sposób działasz, bez zastanawiania się. Myslisz, że możesz ją pocałować, całuj, nie zastanawiaj się które to spotkanie, przecież to bez sensu.
Pytanie w temacie:
Chcesz jej? Jak chcesz, to jedziesz z nią dalej. Z tego co piszesz z tej relacji da się jeszcze wszystko zrobić, no ale kurwa mało co to sobie jeszcze z kartki przed nia będziesz czytał co masz w danym momencie zrobić. Obawiam się jednego - z Twoim obecnym nastawieniem to długo to moze nie potrwać.
Nawiasem mówiąc, wiedz że najwięcej wniosków jest z porażek (mówię z autopsji). Też kiedyś jedną fajną dzieczynę wyrwałem bez znajomości czegokolwiek, ale byłem cipą, a ona drugiej nie potrzebowała i zostałem sam z kubłem zimnej wody na łbie.
Nie jedna przed Tobą, także działaj i doskonal się.
Teraz to Wy mnie trochę źle zrozumieliście
Pisząc o tych regułkach właśnie śmiałem się z tego i próbowałem podkreślić na przykładzie kilku pierwszych porad, jak funkcjonuje tutaj pomaganie nowicjuszom. Przedstawiłem sytuację, po czym zadałem pytanie o rezultat moich postępowań, dlaczego tak a nie inaczej. W odpowiedzi dostałem w pewnym sensie "zasady" i "regułki" jakie są promowane, jakimi należy się kierować aby odnieść sukces na płaszczyźnie relacji damsko męskich. Jednak właśnie nie dowiedziałem się dlaczego tak a nie inaczej ? Właśnie takie mam wrażenie.. jedna osoba przeczytała jakąś poradę, której nawet nie wprowadziła w życie i próbuję pomagać kolejnej dzieląc się to poradą, ale nie wiedząc w zasadzie dlaczego akurat ona ma niby pomóc, bo sam jej nie przetestował.
Mniej więcej sytuację mam już klarowną, także dzięki za odpowiedzi, dzięki Mayk. wiem już coś nie coś więcej.
Ale..
@Priapos
proszę Cie,
"zamiast działać to ty siedzisz na podrywaj.org i dalej kombinujesz... a może, na razie, w ogóle nie zabieraj się za dziewczyny, będzie lżej nam, potencjalnym twoim wybrankom... tobie..."
To że wchodzę tutaj na stronę, raz na dzień zobaczyć co odpisano mi w moim temacie to coś złego ? Pytanie - co Ty robisz ? Zauważ że ja zadałem pytanie i wchodzę tutaj TYLKO po to by uzyskać odpowiedź, wiedzieć przez to więcej i dalej iść do przodu olewając całą tą stronę
Z kolei Ty, z tego co widzę to znajdujesz czas na pisanie kompletnie bezwartościowych postów, których uzbierałeś już na chwilę obecną 487. Przelicz to na czas w którym mogłeś działać, a potem dopiero pisz innym teksty typu "zamiast działać to ty siedzisz na podrywaj.org..." 
"i tak czytam tego twojego posta i się nadziwić nie mogę.. długa droga życia przed tobą"
Wiem, ja przynajmniej zdaje sobie z tego sprawę
Pytanie jak z tym u Ciebie ?
u mnie bardzo dobrze za to ty właśnie spadłeś na dno, jesteś stratą czasu, dajcie następnego bo z ciebie już nic nie będzie
hah, zabawny jesteś
ja szukam, znajduję i się rozwijam. Ty siedzisz na forum i jedyne co robisz to piszesz posty zawierające bezwartościowe porady, które gdzieś kiedyś przeczytałeś - ciężko aby były wartościowe jeżeli są pisane przez "kowboja klawiatury", kogoś kto woli kolekcjonować posty oraz "punkty pomocy", zamiast praktycznie działać. Czy jestem stratą czasu ? Dla Ciebie na pewno - bo w zasadzie temat się wyczerpał i nie masz gdzie nabijać postów.
Więc jeżeli mówisz że ja jestem na dnie - to wyobraź sobie że Ty jesteś jeszcze daleko, baaardzo daleko pod ziemią (pode mną-żebyś mógł zrozumieć metaforę)
kowboju klawiatury idź się rozwijać gdzie indziej, najlepiej by było gdybyś się rozwijał przy koleżance, nie na forum
więcej pokory kolego, bo tracisz na tym
widzę oryginalność jest Twoją cechą flagową (ironia oczywiście). Rozwijam się, cały czas działając w terenie. To że tu wchodzę i pytam o poradę dot. czegoś co być może ktoś już przechodził, i może się wypowiedzieć (czyli z tego co widzę nie Ty) a ja bym mógł się czegoś więcej dowiedzieć to nic złego
w przeciwieństwie do Ciebie, bo Ty życia poza tym forum widzę że nie masz. Tutaj nie chodzi o pokorę, bo pokorę to ja mam, ale względem LUDZI BARDZIEJ DOŚWIADCZONYCH, którzy mogą mnie czegoś nauczyć. Jednak nie mogę traktować w ten sposób kogoś (czyt. Ciebie) kto daje oklepane i (pewnie) nie przetestowane rady z dupy, pisząc mi " zamiast działać to ty siedzisz na podrywaj.org i dalej kombinujesz... " czy "..idź się rozwijać gdzie indziej, najlepiej by było gdybyś się rozwijał przy koleżance", kiedy sam siedzi na forum i napierdala posty na potęgę. Jak tutaj można traktować Cię z pokorą koleś ? Właśnie to Ty powinieneś przyjąć tą krytykę na klatę i pomyśleć. Bo jesteś w chuj nie spójny. Zakładam jednak że dorzucisz tutaj swoje przysłowiowe trzy grosze, aby nakarmić swoje ego. Po czym będziesz dalej napierdalał swoje bezwartościowe, i nie przemyślane porady, i jarał się zwiększającą ilością postów i punktów pomocy. Jednak pozwól że ja teraz Tobie poradzę. Po pierwsze, nie radź początkującym jeżeli sam nim jesteś - bo możesz zaszkodzić. Po drugie, zamiast nakurwiać posty - działaj. Tyle w temacie. Jak to mówią - "nie karmić trolla", więc ja już kończę. Także temat zamknięty, PROBLEM ROZWIĄZANY, dalsze wypowiedzi są zbędne 
Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu.
to właśnie ty tutaj wchodzisz żeby podbudować swoje ego, nie masz nic ciekawego do powiedzenia i krytykujesz ludzi którzy chcieli ci pomóc, ja już ci nie pomagam, nie zasłużyłeś, kiedyś zrozumiesz o co chodzi bo teraz nie dajesz rady tego ogarnąć, nie pozdrawiam i życzę dalszych nieszczęść w zyciu
Zasady zasadami - zawsze będą się przewijać. Zostały wymyślone, bo kiedyś ktoś postanowił swoje doświadczenia z kobietami przełożyć na jakieś konkretne reguły. A że był on pewnie matematykiem/fizykiem, to musiał mieć konkretne liczby, zasady, regułki, itd.
Najważniejsze jest, aby nie działać wbrew sobie.
Co do Twojej sytuacji. Spotkanie nr. 3 skończyło się praktycznie niczym, więc i dziewczyna nie spodziewała się też zmiany w Twoim zachowaniu. A sprawy typu 'przejście na kolejny stopień w relacji' odbywają się zwykle subtelnie, stopniowo podczas spotkania. W Twoim wypadku było inaczej. Jakby pewien etap pominąłeś - tę subtelność zastąpiłeś przerwą w spotkaniach a potem od razu chciałeś wskoczyć na kolejny poziom. Stąd taka reakcja, czegoś dziewczynie zabrakło, naturalności.
No ale to jeszcze nic wielkiego. Jak będzie dalej chciała się spotkać, to próbuj dalej. Tylko teraz musisz wyczuć moment, chwilę słabości, romantyczny powiew i zabierasz się do działania. Jak bulterier. Jak Tommy Lee Jones w "Ściganym"