Z dziewczyną jestem już od ponad pół roku. Ma 21 lat (dziewica) ja prawiczek, nie wprawiony. Problem w tym, że od pewnej sytuacji, gdzie trochę zjebałem i straciłem jej zaufanie zachowuje całkowity dystans. Nie była to zdrada, ale wzięła to, że ją okłamałem bardzo do siebie. Mówi, że na razie nie potrafi wybaczyć, stwierdziłem, że dam jej po prostu czas. Problem w tym, że próbując na wszelkie sposoby po pewnym czasie ją rozpalić i doprowadzić do "czegokolwiek" napotykam całkowitą ścianę i niechęć. Zaznaczę ,że seksu nie było. Ostatnio w kulminacyjnym momencie powiedziała, że nie potrafi i walnęła wprost żebym "radził sobie samemu ze swoimi potrzebami". Odpuścić, ciągnąć, próbować? Co radzicie?
Pierwsze, to o co chodzi z tym kłamstwem, bo to ważne, drugie, wazniejsze, po takich słowach to się pani dziękuję i życzy powodzenia. I tak nie ruchasz, więc nic innego cię nie spotka, a tracisz swój czas.
Jak nie potrafi wybaczyć narazie, to niech się zdecyduje czego chce. Najlepiej sama.
Za mało informacje, chcesz od nas leczenia objawowego a nie znamy przyczyny, która pewnie jest grubsza.
Z najłatwiejszych rozwiązań jeżeli twój wiek się zgadza na portalu to myślę, że to odpowiedni moment, żeby w końcu wejść w życie seksualne. Jeżeli dziewczyna z którą jesteś czeka z tym już chwilę to zadaj sobie pytanie jak długo jeszcze.
Bez presji no ale gdzieś musisz nabrać skilla a jak się tu przyblokujesz to będzie ciężko później. Tak więc przechodząc do rozwiązania po prostu zrób jak ci sadzi i poszukaj sobie innej partnerski z którą będziesz miał seks. Z jej nastroju wynika, że miedzy wami moze być już po zawodach
Wyjmij jaja ze słoika. Przeżywasz jak pizda, że twoja niuna się dąsa. Jak będziesz coś inicjował to każ jej się zająć zawodnikiem, nawet wyjmij go. Jak zlekceważy to ubierz się i wyjdź. Wtedy szukaj innej panny i utnij znajomość z tą nieruchliwą. Stań się mężczyzną, a nie chłopcem do bicia.
Lepiej zacząć kolejną historię od nowa z nową partnerką, ale tym razem już bez kłamstw.
Zależy co to za kłamstwo było. Bo jak grubego kalibru to nie ma co się dziwić, że się zdystansowała.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Co to ma za znaczenie co to było za kłamstwo. Laska nie poczuła twardej ręki, to z byle gówna będzie robić szum. Niby taaakie kłamstwo, a nadal z nim jest. Jaka ona biedna...
Przestańcie przejmować się bzdurami fochami kobiet. One to robią żebyście jeszcze bardziej z wywieszonym jęzorem latali za nimi. Zlitujcie się nad SOBĄ.
Upatrujesz manipulacji, tam gdzie jej może nie być.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
W tym przypadku skłaniam się do wersji m4. Pytanie tylko jak się zachować by uniknąć w przyszłości czegoś takiego
Dobrze prawi m4,,, gdyby jeszcze nie edytował CZASAMI swoich OSTRYCH słów miałoby to lepszy wydźwiek,,,
bo szmacić można pisać,mowic,robic
nie ma problemu nie trzeba tego edytować 
ja widze wszystko
wracajac do tematu dobrze prawi,,, takie zachowania maja na celu utrzymanie dominujacej i kontrolujacej pozycji w związku albo w relacji,,, natomiast pojawia sie problem taki
ze dominujaca pozycja SAMICZA w zwiazku totalnie nie działa na pusie
jest sucha jak sahara ,,, w zwiazku z tym przepraszanie po prostu nie działa to jest pozycja ulegla a uleglosc PREMIOWANA jest tylko i wyłacznie u kobiet ,,,
wypierdalałem w zyciu laski za drzwi bez majtek i nawet mi powieka mnie drgneła,, i co ,, po 2 miesięcznym fochu dostawałem wiadomość pt ,,, TESKNO MI
oczywiscie czasami samiczki są tak dumne ze temat jest zakonczony i trudno szukasz innej ,,, poniewaz ONE SA DLA NAS a nie odwrotnie ,,,
pozdro wariaty
Anonimowo, anonimowym ludziom boisz się powiedzieć co odjebałeś? Bez przesady.
Obraz siebie zbyt kruchy?? x)
m4a1 generalnie dobrze pisze, ciotowo działasz, chujowe wyniki osiągasz, jak każdy żebrak.
Co Ta laska takiego w sobie ma czego inne nie mają?
Poszukaj innej, zakiś ogóra i zacznij życ, bo gadasz już od rzeczy.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Co zmienić, jeśli według Ciebie próba rozpalania, dążenie dotykiem i słowami do pierwszego razu to ciotowanie? Jakoś inaczej to rozegrać?
I ja się zgadzam z chłopami wyżej. Robiłem tak samo jak ty, nawet nie chcesz wiedzieć ile czasu dzięki temu pizdy na oczy widziałem. Utrata kobiety to naprawdę najmniejsza strata jaka może spotkać cię w życiu. Teraz niby masz kobietę, tracisz za to czas. Znacznie cenniejszy niż sfochowana księżniczka, która w związku wsadziła cię na orbitę.
Jak to zakończyło się u Ciebie? Pomimo wszelkich prób nic nie uzyskałeś?
Kłamstwo z mojej strony polegało na tym, że spotykając się z nią zachowywałem się normalnie jakby wszystko było okej. Nie wiem jak to wyszło, (nie drążę tematu) ale skądś się dowiedziała, że po odmowach z jej strony, żaliłem się do kumpeli z akademika, że świrowała na spotkaniach. (Zapewne przejrzała mi telefon a to chujowe)
Wolna chata, bez seksu, jedynie wspólna nauka i wszystkie podejścia jej nie pasowały. Generalnie chodziło jej o sam fakt że kumpela wiedziała, że pomiędzy nami jest gorzej i że nie doszło do pierwszego razu. Straciła do mnie zaufanie przez to, że nie powiedziałem jej w prost, że jest gorzej. Głównie też przez brak starań z jej strony i te odmowy za każdym razem straciłem chęci i rozmawiałem o tym ze znajomą.
I teraz nasuwa się pytanie, jak doprowadzić do tego zbliżenia, gdy ona uważa (takie pierdolenie jak dla mnie), że po czymś takim straciła zaufanie i nie potrafi się otworzyć?
Wracając do samej góry, jak byście zareagowali na te słowa „z potrzebami radź sobie sam” od laski gdy słyszycie odmowę kolejny i kolejny raz
Podzukałbym na horyzoncie koleżanki z podobnymi niezaspokojonymi potrzebami i pomoglibyśmy sobie nawzajem
Dobra dobra haha Co do tego rozpalania, jest coś co pomijam przy rozpalaniu jej słowami dotykiem, że boi się otworzyć?
Zapewne nie szczujesz chujem, jezeli robisz coś i nie działa, zrob to inaczej, bedziesz mial inne rezultaty. Juz Ci tu pisali żebyś wyjął knage. Mozesz zacząć ostrożniej, np poszczuć panne w pozycji na łyżeczkę będąc dużą, tak zeby czuła jak rośnie