Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Z koleżanki z pracy do dziewczyny a teraz jej chłopak...

32 posts / 0 new
Ostatni
lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3
Z koleżanki z pracy do dziewczyny a teraz jej chłopak...

Cześć wszystkim!

Jestem nowy na portalu tak wskazuje przynajmniej data mojej rejestracji, jednak od dłuższego czasu przeglądam artykuły i staram się wykorzystać zdobytą tu wiedzę w praktyce. Niestety jak to w życiu bywa nie zawsze idzie po naszej myśli...

A więc przejdźmy do sedna sprawy. Jako że dosyć dużo pracuję i do tego studiuję zaocznie nie mam za wiele czasu na szukanie tej jedynej. Heh trochę przesadziłem, tej odpowiadającej moim oczekiwaniom, wymaganiom. Mój ostatni stały związek zakończył się około rok temu... od tego czasu było kilka przelotnych znajomści, ale żadna z nich nie trwała dłużej niż 3 tygodnie. Do czasu aż nie zainteresowałem się koleżanką z pracy... wiem to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogłem zrobić. Zaczęło się standardowo, krótkie rozmowy o niczym i o wszystkim, potem doszedł dotyk, spotkania poza pracą, pocałunki ... w skrócie wszystko jak po maśle. Nie powiem musiałem się na początku postarać zainteresować ją swoją osobą. Z tym też nie było problemu. Wiedząc już, że lubi dużo czytać też postanowiłem coś ciekawego przeczytać. I potem droczyłem się z nią, opowiadając jej ogólnikowo jednak ciekawie o przeczytanej pozycji. To naprawdę ją ciekawiło, wzbudziłem w niej mocne zainteresowanie moją osobą. Ach te jej pytania, próby przekupstwa, podobało jej się. Mi z resztą też. Starałem się jej zbyt mocno nie komplementować i od czasu do czasu wzbudzić w niej zazdrość. Wszystko fajnie, pięknie do czasu, aż uświadomiłem sobie, że się w niej zakochałem i to na maxa. Tu już nie widziałem innego wyjścia jak tylko utrwalić nasz "wolny związek". Byłem pewny, tego właśnie chcę i ona również. Przecież codziennie pokazywała mi jak jej na mnie zależy, jaka jest zazdrosna gdy rozmawiałem z innymi dziewczynami, odpowiadała na moje sygnały tak jak tego chciałem. I co? I w sobotę dzwoni ona, przynajmniej tak myślałem... niestety to był prawdopodobnie jej chłopak. Wiadomo gadka w stylu daj jej spokój, nie dzwoń do niej i nie wiem co chciał jeszcze powiedzieć bo grzecznie dałem mu do zrozumienia, że nie będę z nim rozmawiał i zakończyłem rozmowę słowem "dowidzenia". Oczywiście za 30 min napisała ona: "jestem Ci winna przeprosiny" na co ja odpowiedziałem jej po około 2 godzinach że nie chce przeprosin, oczekuje jedynie trochę szczerości i nic więcej. Potem ona znów napisała jak to jest jej glupio, jak to jest jej źle że igrała z dwoma facetami, jaka to z niej zimna suka, że sama jest sobie winna, i dalej przepraszała. Tylko co z tego, dowiedziałem się w najgorszy możliwy sposób... i tu popełniłem chyba największy błąd, bo powiedziałem jej, że dalej ją kocham i dalej chcę być z nią i nalegam na szczerą rozmowę. Zgodziła się oczywiście. Tyle, że ja przespałem noc i postanowiłem poinformować ją że spotkania dziś nie będzie, może kiedyś. Kurwa kocham ją nadal i chcę dalej z nią być, jestem w kropce, a jutro spotkamy się w pracy i co wtedy? Zachowywać się jakby nigdy nic, zastosować jakiś chłodnik, byle by nie wyglądać na obrażonego i załamanego? Czekać, aż sama zacznie rozmowę i co wtedy? Ciągnąć to dalej a może dać ultimatum? Dodam, że sam osobiście staram się być wporządku wobec kobiet, a tu masz... Najlepsze jest to, że w poniedziałek przez 8 godzin będzie na wyciągnięcie ręki, siedzi obok mnie 1,5m... Teraz rozumiem przed czym ostrzega ten cytat:
"Gdzie się uczy lub pracuje tam się chujem nie wojuje"

Liczę na podpowiedzi i dobre rady. Wiem, że muszę sobie poradzić z tym sam, ale wasza pomoc napewno będzie nieoceniona. Bo mi już pomysłów brak...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

to nawet nie o cytat tu chodzi... Staaaary... Ona ostro poleciuała w kulki!!! Tu nie ma co usprawiedliwiać! Grała z premedytacją na 2 fronty... I czego teraz oczekujesz? Ze zostawi tamtego i bedzie z Tobą? Zdajesz sobie sprawę jakim fajnym plastrem będziesz? A on doskonałym źródłem do wzbudzania w Tobie zazdrości? Chociaż rownie dobrze może byc odwrotnie...
W/g mnie w ogole nie ma tematu... Auf wiedersehen, jak to mówią Rosjanie!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Masz rację, tylko zawsze uważałem ją za cichą, spokojną trochę nieśmiałą dziewczynę. Nigdy bym nie pomyślał, że jest do Tego zdolna. Co więcej mam dobry kontakt z jej przyjaciółkami i każda z nich twierdziła, że nigdy nie widziała jej tak szczęśliwej jak ze mną... Kurwa dalej myślę chujem zamiast głową. Pewnie i tak mnie jutro zaczepi w pracy, jak się przytuli to nie wiem co zrobię. Kretyn ze mnie...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

kretynem to bedziesz, jak sobie na to pozwolisz... Dopiero sie zacznie. Najblizsze tygodnie bedziesz karmiony papką w postaci "jestes najwazniejszy", "niedlugo od niego odejde" itd, itp.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Do tej pory byłem pewny siebie, dobrze wiedziałem co robię, jak się mam zachować, kiedy jej ulec, a kiedy pokazać granicę... Nie ma co ukrywać ta wczorajsza wiadomość mnie rozbiła. Nie chcę się nad sobą użalać, ale tak to teraz wygląda. Nie mam innego wyjścia jak spróbować się podnieść i wyjść z tej sytuacji z twarzą. Mimo, że dalej ją kocham i będę ją codziennie widywał w pracy - pewnie nie da mi zapomnieć o sobie, to muszę jakoś to ogarnąć...

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Chłopie jak już bardzo chcesz to się umów lepiej z tym kolesiem na piwo, podziękuj mu że Cię uświadomił z jakim zakalcem masz do czynienia- on zresztą też. Wypij kilka browców i nawet nie myśl o tej pannie.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Masz jaja ? Chcesz mieć dziecko z babą, która w wała leci ? Chcesz mieć z takim człowiekiem mieszkanie na kredyt, ślub ? Wyobrażasz sobie przyszłość z kimś tak dwulicowym ? Kupiłbyś samochód, który w umowie miałby napisane, że rozjebie się na drzewie ? Weź ty się opamiętaj człowieku.

karol8990
Portret użytkownika karol8990
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-22
Punkty pomocy: 306

Miej jaja i bądź facetem i chociaż kurewska boli odejdź tak bezwartościowa dziewczyna nie jest Ciebie warta Wink

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Dzieki za wszystkie rady, są mi teraz bardzo potrzebe. Jestem prawie pewien, że muszę to zakończyć. Tylko jak spojrze w te jej duże brązowe oczy to wymiękne, wiem co mówię to chyba jej najlepsza broń na mnie. Teraz to nawet nie gadam jak ja, jak facet...

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

A co ona meduza jest czy ki chuj?Wink Normalnie w ślepia wlepisz swoje i mówisz spokojnie z uśmiechem na ustach że nie ma już u Ciebie szans:). I że Jurek- ten co dzwonił do Ciebie to fajny człowiek jest. I tyle.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

freak
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2010-07-19
Punkty pomocy: 8

Chcesz być z kimś kto zdradził osobę której mówił, że kocha ? Skąd możesz mieć później pewność, że z Tobą nie zrobi tego samego ? Historia lubi się powtarzać, to by była dopiero ironia hmm ? Powiedz jej że dzień dziecka się skończył i koniec, proste Wink

Plastikmen
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 15

I ja Ci napisze jak wszyscy powyżej - daruj sobie. Byłem w bardzo podobnej sytuacji (u mnie to laska zaręczona - była tak perfidna, że na nasze spotkania zdejmowała pierścionek, wychodziła do toalety z błyskotką na palcu a wracała bez) i wiem, że dla Ciebie trudno i na bank szukasz jakichś konkretnych usprawiedliwień dla jej zachowania, jeszcze jak do tego dojdzie prawdopodobna jej gadka papka słodka będziesz w stanie o tym zapomnieć - ale dla nas patrzących na to z boku sprawa jest jasna, dla mnie też - tak jak kiedyś będąc w środku takiej sytuacji naprawdę trudno było tak wszystko odciąć, tak teraz oceniając to z boku bez emocji powiem Ci tak: utnij wszystko, ale z klasą, bez awantur, fochów, jakichś zemst - ciesz się życiem będzie ciężko - ale wtedy przytaczaj sobie jako główne argumenty: okłamywała Ciebie od samego początku, okłamywała chłopa, którego "kocha" - przyjrzyj się jak to perfidnie robiła, bez zająknięcia nie miałeś pojęcia, chłop też przez jakiś czas nie miał, zobacz jakie kity musiała wkręcać żeby spotykać się z Tobą, całowaliście się ? może całowałeś ją godzinę po tym jak ona mu z połykiem robiła, nie warto, szkoda życia na takich ludzi - zrobiła raz, zrobi kolejny,

ZACHOWANIE NA JAKIŚ CZAS MOŻNA ZMIENIĆ, CHARAKTERU NIE ZMIENISZ.

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Plastikmen trafiłeś w sedno sprawy, właśnie próbuje sobie wytłumaczyć dlaczego to zrobiła, nie wiem może szukała u mnie przygody, oderwania od rutyny, moźe tylko sexu? Gdyby postawiła sprawę jasno na początku pewnie bym nie próbował. Biję się z myślami, co jutro jej powiedzieć, jak to powiedzieć, jak się wogóle zachowam gdy ją zobaczę. Jutro o 8:00 wszystko mam nadzieję będzie już jasne.

Plastikmen
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 15

Ja powiem Ci co ja bym zrobił

Nie nastawiaj się na nic i nic na jutro nie planuj, bo może być tak, że wogóle temat nie zostanie podjęty, ale jak już jednak do tego dojdzie to na spokojnie, bez wyrzutów, że kończysz taką znajomość i tyle.

Myślę, że powinieneś się także nastawić na jeszcze jedną, a raczej dwie opcje:
1. Jesteś facetem z klasą konsekwentnym i będziesz musiał być odporny na jej potencjalne gadki - emocjonalne gadki, będzie pewnie próbowała się wybielać.
2. Może być tak perfidna, że będzie próbowała odwrócić kota ogonem i będzie kombinować w stronę Twojej winy, że bajerowałeś zajętą pannę i przez Ciebie ona ma mętlik w głowie i życiu, i że chciałeś się zabawić.

Dlaczego napisałem pkt. 2 ? bo już mnie nic w życiu chyba nie zdziwi do czego niektóre panny są zdolne

To jest tylko moja opinia.

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Powiem co się zdarzyło dziś rano. A więc postanowiłem przyjść trochę wcześniej do pracy, bo wiem że ona zawsze jest tam pierwsza. I tak było, gdy wszedłem do firmy ona siedziała na moim biurku. Przygotowała nawet kawę... Podszedłem nic nie mówiąc, bo nie chciałem zaczynać rozmowy pierwszy. Tak jak myślałem bez słowa chciała mnie przytulić, lekko ją odepchnąłem. Na to ona coś w stylu: wybacz mi, to był mój były, skończyłam z nim 2 tyg temu (świetnie, a tak na serio byłaś ze mną już ponad miesiąc...), on dla mnie nie istnieje, liczysz się tylko Ty... Nie powiem mówiła to z przekonaniem, głos się jej łamał, chyba jej uwierzyłem. Tylko co z tego, że to nawet może być prawda skoro przez 2 tygodnie była z nim i ze mną? Chyba, że to był już koniec ich związku i sądziła, że nigdy się o nim nie dowiem. Pomyślałem, dalej Cię kocham ale nie mogę pozwolić Ci na to, abyś w tak łatwy sposób mnie odzyskała... Powiedziałem jej, że na kłamstwie nie można budować udanego związku, jeżeli zrozumie co mi zrobiła wtedy być może coś z tego będzie. Napewno nie teraz, bo muszę poukładać sobie wszystko samemu. I jeżeli naprawdę do mnie coś czuje, to nie będzie starała się mnie teraz nakłonić do powrotu. Powiem wam, może źle robię, (jednak jestem kretyn), ale ja ją naprawdę kocham. Inaczej puściłbym ją kantem odrazu. Nie wiem czy do niej wrócę, ocenię to na trzeźwo po pewnym czasie. Narazie i tak mam ją cały czas na oku, 8h przez 5 dni w tygodniu i do tego studiujemy na tej samej uczelni... Jakoś mi lżej, już się nawet tak nie denerwuję. Dalej mnie boli, że ona siedzi obok mnie, a ja nawet nie mogę jej przytulić, bo wszystko spierdolę... Muszę wytrzymać, może mi przejdzie, jeżeli nie to wrócę do niej. Teraz postaram się wrócić do życia. Dzięki wszystkim za rady, częściowo ich posłuchałem, tylko nie wiem czy dobrze zrobiłem zostawiając sobie tą furtkę, a jej dając nadzieję...

wont
Portret użytkownika wont
Nieobecny
Wiek: 38
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-21
Punkty pomocy: 38

Coś mi nie pasuje w tej Twojej historii. Tak konkretnie, chronologicznie - od kiedy ją podrywasz i od kiedy jesteście razem? I jeśli ona naprawdę się rozstała ze swoim chłopakiem dwa tygodnie temu, to dlaczego on dzwonił do Ciebie z jej komórki w sobotę?

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"on dla mnie nie istnieje, liczysz się tylko Ty... Nie powiem mówiła to z przekonaniem, głos się jej łamał. Powiedziałem jej, że na kłamstwie nie można budować udanego związku. Ja ją naprawdę kocham. "

Zależy jej na mnie bo mi kawę zrobiła. To na kawę lecisz czy jak ??? Myślę, że jest szczera bo powiedziała, że mnie kocha i głos jej drżał. Jak to niewiele trzeba by ofiarę omotać ... Tyle razy się pisze na tej stronie by patrzeć na gesty i emocje kobiety oraz jej zachowanie, a nie słuchać tego o czym pierdoli. I co ? A no gówno. Chcesz być dalej w rogi jebany - Twoja sprawa.

To tak samo jakbyś wszedł do salonu samochodowego i sprzedawca Ci oferował sprzedaż auta. Auto po tuningu, mocno przechodzone, uległo wypadkowi, lakierek odpada i na zakrętach na bank wyjebie w drzewo, ale sprzedawca taki kit Ci wcisnął, że sprzedał rozklekotanego grata w cenie nowiuśkiego Ferrari.

ps. Ty wpadłem na pewną myśl - a może to właśnie jest kobieta dla Ciebie ? Taka która zdradza i w chuja leci ? To może właśnie być Twój typ baby - coś w rodzaju dominy. Ja słyszałem o takich fetyszach, że to jest możliwe. Może powinieneś nad samym sobą się zastanowić i poznać samego siebie najpierw zanim zaczniesz ją analizować hmmm ? Przemyśl to bo ja tu widzę niezły burdel, a Ciebie w stronę trójkącików ciągnie. Bo ja w życiu bym się w takiej babie nie zakochał, a kijem ją pognał. Mnie na przykład zdrada tak trąci niewyobrażalnym smrodem, że tego znieść nie mogę. I w ogóle mnie to nie kręci. Może Ty lubisz związki otwarte tylko opory kultury w jakiej się wychowałeś Cię trochę przyhamowały ?

Kochasz babę, która Cię na dzień dobry zdradziła i okłamała. To Cię pociąga. Ja bym się zastanowił nad sobą samym, a dopiero później zabierał się za modelowanie świata wokół mnie i szukania winy w tej babie.

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

nigdy nie zamykaj furtek bo kiedyś z pewnością będziesz chciał wejść Smile
Ps. I tak dasz jej szanse bo nie wytrzymasz

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

post nr 4

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Otwieracie mi oczy, widocznie potrzebuję jakiegoś wstrząsu i to konkretnego, bo jest mi naprawdę ciężko odciąć to wszystko. Wydaje Ci się że znasz drugą osobę naprawdę dobrze, niemal wiesz o niej wszystko, a tak naprawdę nie wiesz nic. Byliśmy parą prawie miesiąc, starałem się zdobyć jej zainteresowanie przez kolejny, a pracuje z nią już rok...Rzeczywiście Guest zaczęła mnie przekonywać, że tego nie chciała, itd. Jak w schemacie... A ja debil prawie jej uwierzyłem... Nie mam innego wyboru jak o niej zapomnieć. Tylko jak to zrobić jak ona codziennie jest obok mnie. Pewnie powiecie, żeby iść na miasto i znów zagadywać do przypadkowych lasek. Tak bym zrobił, gdyby nie to, że jakoś przeszła mi ochota nawet na rozmowy. Ciągle o niej myśle, nie wiem czemu i po co. Japierdole jakie to życie jest pojebane, a może nie życie a ludzie.

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

Zastanawia mnie tylko ile jego plemników przedostało się wraz z jej śliną do twoich ust...

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

Plastikmen
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 15

... i mamy słodką papkę, powiem Ci jeszcze raz: oceniaj jej czyny, cięła w wała,

Kolejna kwestia:
Weź pod uwagę, że 2 tyg. po zerwaniu ten jej były siedzi jej w bani - weź poprawkę, że nawet jak zdecydujesz się z nią coś działać po tym wszystkim ona może do niego wrócić - jeżeli tak się stanie to nawet nie szukaj w tym logiki bo nie będzie. Podam Ci przykład:

Kumpel spotykał się z panną, ona zajęta, lekko przyromansili - bez sexu, ale KC i mizianie spore. Panna po jakimś czasie spotyka się z nim i mówi, że się rozstała z chłopem, znowu spotkanka i nagle chłód z jej strony - jaki był powód? Już wyjaśniam, okazało się, że wcale się nie rozstali tylko chłop ją zostawił, a ona po początkowym fochu doznała zlodowacenia dupska i zaczęła szukać z nim kontaktu, do tego dla gościa chyba zaswędziało bo włączył turbo w stylu "chcę wrócić, żałuję itp." co panna zrobiła, mojego kolegę szybciutko olała zwrot 180 stopni. I teraz najlepsze - jakie było jej wytłumaczenie ? oto jej tekst słowo w słowo "nie wiem co mi się stało, nie chciałam ciebie skrzywdzić" - analiza prosta, robił za plasterek. Ta historia to autentyk. Pomińmy już to, że chłop kopnął ją w dupę drugi raz, na szczęście ziomek odpuścił pannę i zerwał całkowicie kontakt.

Ja bym na Twoim odpuścił, sam osobiście nie potrafiłbym jej już zaufać, ciągle bym miał rycie bani, że ona może akurat w danej chwili robi mnie w wała. Czy wiążąc się z taką osobą chcesz mieć takie rycie bani ?

Jeżeli jednak postanowisz dać jej szansę - twoje życie zrobisz co zechcesz, weź chociaż na spore wstrzymanie zobaczysz jak będzie się zachowywać. Nie zdziw się jak po olewce z Twojej strony ona i tak wróci do byłego.

CzarnyM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-25
Punkty pomocy: 85

Chlopie wez ogarnij dupe bo az zal czytac co wypisujesz. Zachowujesz sie jak jakis Werter. "Prawie miesiac zwiazku" a Ty takie rzeczy wypisujesz? Co to jest miesiac zwiazku ja sie pytam? Ja nawet nie wiem kiedy mi ostatni zlecial... No tak, ale Ty juz wiesz, ze to ta jedyna. Walcz mlody Romeo, taplaj sie w mietowym gownie a gwarantuje Ci, ze "po prawie DWOCH miesiacach zwiazku" bedziesz sie zbieral kolejny rok. Ale Ty i tak ja przyjmiesz w swoje ramiona i zalozysz tu jeszcze 5 tematow proszac o rady...

Przestan ja idealizowac.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

ha ha podoba mi się Twoje motywowanie;)

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Dobra kolejny dzień za mną. Nie było najgorzej, nie dałem się sprowokować do jakiejś dłuższej wymiany zdań. Starałem się ucinać wszystkie jej "zaczepki" jak najszybciej. Najgorzej jest jak muszę prosić ją o materiały typu inwentaryzacje, rysunki, zestawienia, bo akurat nie da się tego obejść... Tu staram się mówić jak najmniej i konkrety. Wtedy naprawdę chujowo się czuję. I jeszcze to jej spojrzenie... Siostra powiedziała mi dziś widząc mnie podłamanego na mieście, że powinienem mieć przede wszystkim szacunek do siebie, a nie myśleć ciągle o niej i dołować się. I tak muszę zrobić, tylko to nie łatwe gdy widzisz swoją byłą 8h dziennie i do tego musisz z nią rozmawiać... Nie życzę żadnemu z Was by coś takiego wydarzyło się w waszym życiu. Zastanówcie się 1000 razy czy warto wiązać się z osobą z pracy czy np. klasy. Bo potem będziecie być może w takiej zjebanej sytuacji jak ja. Idę dziś z kumplem na piwo choć nie mam za bardzo ochoty, muszę się trochę odstresować. Jutro kolejny ciężki dzień i tak codziennie, wspaniała perspektywa nie ma co...

Sory, że tak piszę z dnia na dzień, ale muszę się wygadać, nawet obcym mi osobom. A na tel zaufania dzwonił nie będę, bo może ten kawałek mojego popieprzonego życia da jakiś przykład komuś czego nie należy robić, albo skłoni do zastanowienia czy aby warto pakować się w taki związek.

szusz
Portret użytkownika szusz
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-10-18
Punkty pomocy: 83

Rozumiem, że darzysz tą laskę jakimś uczuciem, to, że nic na to "tak jakby" nie możesz poradzić też. Póki co oczywiście... znaczy dopóki nie przejrzysz na oczy.
Nie rozumiem jednak do końca jak możesz nazywać ją SWOJĄ BYŁĄ? Nie zrozum mnie źle, ale jaka ona Twoja była? Jaka Twoja? Robiła Cię w wała "tylko" i kręciła kiedy była z kimś innym (wiem, że to nie jest ot takie sobie "tylko", serio, rozumiem to). To on ją może swoją byłą nazywać.
Dla Ciebie to w sumie niesmaczny koszmar. Pora się obudzić kolego i lepiej ulokować uczucia, a gorzką pigułę połknąć.

“If she's amazing, she won't be easy. If she's easy, she won't be amazing. If she's worth it, you wont give up. If you give up, you're not worthy... Truth is, everybody is going to hurt you; you just gotta find the ones worth suffering for.” - Bob Marley

LatającyHolender
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Schiedam

Dołączył: 2013-10-29
Punkty pomocy: 1

Miałem kiedyś taką agentkę co grała na początku na dwa fronty to potem mi bezczelnie powiedziała, że wtedy jeszcze nie traktowała ani mnie ani jego poważnie a spotykałem się z nią prawie 2 miesiące (po ponad miesiącu deklarowała się, że mnie kocha) i domyślam się, że on mniej więcej tyle samo i w tym samym czasie. Domyślałem się, że tak było ale nie miałem żelaznych dowodów kurewsko ryło mi to banie i po roku bycia ze sobą wyszło szydło z worka. Dałem szanse i w zamian dostałem rok później zdradę z gościem ode mnie z firmy... I zamiast to pierdolnąć to zacząłem szukać drogi powrotu choć rogaty byłem już wtedy dwa razy... Znalazłem i wróciła i wiesz co w noc przed tym jak się znów do mnie wprowadziła bzykała się z jeszcze innym też z tej samej firmy... Po jakimś miesiącu wyszło na jaw, że dalej spotyka się z tym z firmy (tym pierwszym). Dopiero wtedy zaskoczyłem jakim szmatławcem byłem. Mam nadzieje, że Tobie nie będzie potrzebna aż taka terapia szokowa i maksymalne upodlenie żebyś zrozumiał, że nie warto pakować się w cokolwiek z takimi dziewczynami. Mam nadzieje, że moja historia Ci coś uświadomi. Nie daj się zeszmacić tak jak ja kiedyś. Ogranicz kontakt z nią do minimum i zajmij się sobą i innymi laskami, bo z nią to sobie tylko krzywdę zrobisz.

Cube
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 4

Jak bym czytał swoją historię.
Powiem Ci jedno, współczuję Ci, bo doskonale wiem jak się czujesz.
Jak się wiązałem to miałem cały czas w głowie przysłowie "gdzie mieszkasz i pracujesz tam hujem nie wojujesz", ale miłość.. bla bla bla.
Rada ode mnie, po pierwsze weź ją olej totalnie.
Stary ona nie jest Ciebie warta!
Jak chcesz szybko się ogarnąć(zależy jak bardzo utkwiła Ci w głowie) to zmień pracę, jak masz taką możliwość.
Jeśli nie oddaj się jakieś pasji, weź się w garść, nie ta to inna, zmień myślenie!
I najlepsze lekarstwo znajdź sobie inną jeszcze lepszą od Niej a zobaczysz jak szybko Ci przejdzie Smile

Powodzenia!

lookashq
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opoczno

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 3

Nareszcie pare dni wolnego. Z każdym dniem było coraz trudniej powstrzymywać chęć rozmowy... Dalej mnie przeprasza, mówi że nie chciała, że to jej wina, że tylko mnie kocha, nie wspomina wcale o tym gościu. Staram się nie reagować na te teksty, tylko to nie jest proste. Wczoraj wieczorem przyszła do mojego mieszkania... Gdy ją zobaczyłem zamurowało mnie, przecież dałem jej jasno do zrozumienia, że to koniec, a ona dalej swoje. Nie ułatwia mi sprawy, nawet pomyślałem przez chwilę żeby ją wpuścić do środka i pogadać, może się pogodzić, dać jej szansę, ja dalej coś do niej czuję mimo wszystko. Sądzę nawet, że mógłbym jej wybaczyć. I co zrobiłem? Otworzyłem jej i powiedziałem, że zaraz wychodzę i nie mogę teraz rozmawiać, a poza tym już wszystko jest jasne dla mnie i nie chcę więcej jej tłumaczeń. Naprawdę ciężko przeszły mi te słowa przez gardło. Nie wiem czy dobrze zrobiłem, cieszę się tylko, że nie muszę na nią teraz patrzeć, bo wtedy jest najgorzej. Dalej nie mogę jej wyrzucić z głowy, co dalej robić? Bo długo tak nie wytrzymam, jeśli ona dalej będzie się tak zachowywać. Ktoś powiedział, żeby zmienić pracę, tylko teraz nie widzę za bardzo takiej możliwości, tym bardziej jako student. A zapomnieć o niej, to łatwo napisać, nie da się!

Stary Cap
Portret użytkownika Stary Cap
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 51
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-14
Punkty pomocy: 131

Wybacz jej. Ona jest tylko kobietą. Jedno co się liczy to to, że chcecie być ze sobą. Ważne jest tylko tu i teraz. Nie patrz na to co mówią inni. Nie dbaj o to co sobie pomyślą. To Twoje życie.
Nie licz na to, że jeśli ją odtrącisz to ona wstąpi do klasztoru. Pokochać kogoś nie zdarza się często. Wielu ludzi jest w stanie zakochać się tylko raz w życiu. Jeśli ją kochasz, to nie obrażaj się przy pierwszych problemach, tylko walcz o nią. Jedynie nie traktuj jej już więcej jak świętą. To jest kobieta.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a jak ponownie zrobi Cię w bambuko to... znow jej wybacz... to tylko kobieta. Ty to zniesiesz, bo jestes FACETEM, twardzielem o betonowej konstrukcji psychicznej... Co tam zaufanie - ważne że to miłość!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"