Wszystko co zostało tu przeze mnie napisane postanowiłem usunąć. Niebawem otworze kolejny temat żeby zdać relacje co się przez ostatni czas wydarzyło, a wydarzyło się całkiem sporo.
Żeby było jasne większość tego co mi tutaj napisaliście odnośnie moich urojeń i tego wszystkiego była po prostu dla mnie z dupy wzięta a niektóre wpisy kompletnie żałosne, bo po prostu teraz wiem że w dużym stopniu to ja miałem racje.
W każdym bądź razie finał tego wszystkiego wydarzy się za parę dni i dopiero wtedy postaram się to wszystko opisać.
nie wiem jakie komentarze tu przeczytasz, ale ja na spokojnie Ci poradzę, żebyś trochę posiedział w ten weekend czytając tematy ze strony. Najlepiej trzymając głowę w lodówce.
Różnica wieku nie ma znaczenia, jeżeli mamy do czynienia z kobietą i mężczyzną. Przyznam, że czytając Ciebie, wróciły najgorsze wspomnienia z liceum i "Cierpienia młodego Wertera" - miłego zakochanego chłopca. Być może miałeś fuksa, że jej jakiś czas nie będzie, bo zdążysz trochę się opanować i może nie zjebiesz = bo jesteś właśnie na wylotówce.
nie rozmawiajmy o patologiach...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
XX
ze Ty sie zauroczyłeś to "widac, słychac i czuc" niestety... Natomiast pytanie, jak ona traktuje tą relację? Bo niekoniecznie musi podzielac Twoje odczucia
To, ze kobieta znajduje duzo starszego od siebie faceta to nie jest nic niezwykłego. Natomiast w drugą strone, i jeszcze układ 20-26... no rzadkie to.
Druga rzecz - widziales sie z nią poza pracą? Na jakims spotkaniu, randce? Czy po prostu soebie "wzdychasz" zza biurka...
Jak napisał septo - lód na głowę i ochlon, bo to mi wygląda na platoniczne uczucie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Za bardzo się wkręciłeś, do niczego nawet nie doszło, nie spotkałeś się z nią nawet normalnie i dałeś się ponieść wyobraźni, przez co stworzyłeś sobie jej wyidealizowany obraz. Te och, achy, jaka to ona nie jest to też się śmiać chce (sory). Dobry przykład żeby sobie nie tworzyć scenariuszy w głowie, bo potem jest starcie z rzeczywistością i rozczarowanie. Samo podanie numeru to jest nic. Weź się chłopie w garść i nie rozpaczaj jak cipka, jak przyjdzie do tej pracy to weź się umów z nią normalnie na spotkanie i tyle, wtedy zobaczysz co i jak i będziesz mógł myśleć dalej. Wszelkie rozkminy do tego momentu niczego nie dadzą poza wydłużonym czasem leczenia z niej. Pare razy się przejedziesz, przecierpisz to zrozumiesz o co mi chodzi. Zdrowia
PS. I weź jej czasem nie wyjeżdżaj z wyznawaniem czego to do niej nie czujesz, bo śmierdzi desperatem na kilometr, takie rzeczy to tylko w filmach.
też mi się wydaje że z twojej strony to zauroczenie i obiecujesz sobie zbyt wiele, moim zdaniem powinieneś zerwać kontakt i "wyleczyć się" bo nawet jeśli przygoda z nią jest możliwa to ty po niej sie zabujasz na amen ...
Osobiście nie wierzę w takie związki, bo chłopak 20 lat rzadko myśli o poważnych deklaracjach i nie zdaje sobie z nich sprawy a kobietka 26lat to już ma zwykle w planach męża i dziecko, widziałem kilka takich związków i nie zakończyło sie to happyendem niestety
they hate us cause they ain't us
Na dzień dobry: Masz 20 lat. Kobieta 26-letnia potrafi lepiej pokazywać swoją atrakcyjność niż większość twoich rówieśnic.
Popełniasz same najgorsze błędy.
Błąd 1. Zabujałeś się w babce, której nie znasz.
Błąd 2. Jest wyjątkowa, bo jest bardzo ładna.
umalowała sobie oczy co mnie zwaliło z nóg bo tak pięknej nigdy przedtem jej nie widziałem OMG, wyjątkowa bo umalowała oczy!
Normalna kobieta chce żebyś kochał jej osobę, a nie jej ciało. Kobieta jest świadoma, że z wiekiem jest atrakcyjność spada. Kobieta myśli, że gdy będzie grubsza i starsza to ją zostawisz.
Swoim zamurowaniem po usłyszeniu wieku już pokazałeś, że interesuje cię tylko jej powierzchowność.
Błąd 3. Jesteś zdesperowany
Nie spało mi się tamtej nocy za dobrze, a nad ranem nie mogłem już zasnąć bo ciągle o niej myślałem. Trwało to w sumie 2 dni, czułem ogromną tęsknotę i rozpacz że teraz praca nie będzie już taka sama bez niej ale z dnia na dzień do dzisiaj wszystko się uspokoiło.
Kobiety nie chcą desperatów. To jest MEGAnieatrakcyjne.
Błąd 4. Chcesz wyznawać miłość kobiecie, z którą nic cię nie wiąże.
Chciałbym po prostu żeby wiedziała co do niej czuje i jak bardzo mi na niej zależy.
To nie jest twoja mamusia. Jej nie obchodzi, co ty czujesz.
Taką deklarację pokazujesz, że ONA JEST ATRAKCYJNA DLA CIEBIE.
Nie sprawiasz, że ty jesteś ATRAKCYJNY DLA NIEJ.
Pokazujesz, że jesteś żałosnym pieskiem. To jest MEGAnieatrakcyjne.
BTW, była dosyć bardzo dużą sumę pieniędzy na minusie co zdarzyło się już jej 2 raz w ostatnim czasie Co ty o niej wiesz? Może ma dzieci, może ma nałogi, hazard, alko...
Septo napisał abyś trzymał głowę w lodówce. Lepiej wyobraź sobie, jak przewijasz z nią dziecku pieluchy.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Nie masz jej numeru, prawie z nią nie rozmawiasz ale jesteś już zakochany?
Z takim mysleniem i podejściem to nie przejdzie gdyż emocjonalnie różnica wieku jest zapewne jeszcze większa. I oczywiście każda jesy inna i wyjątkowa, każdy temat jest indyidualny...poczytaj troche podstaw i wylecz sie z niej bo z tego nic nie będzie.
Daj sobie weekend na teorie, jeśli się przyłożysz do czytania to zrozumiesz kilka kwestii, m.in wyznawania miłości.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Sam tytuł "wyjątkowa" już pokazał, że Twój stan jest beznadziejny. Też mam 20 lat i podobają mi się te starsze - dajmy na to 26 i jak ja do tego podchodzę? Umów się konkretnie i przechodź do konkretów. Jeśli to typ laski, która szuka młodszego ogiera to masz szanse-jeśli ją zadowolisz.Jeśli szuka stabilizacji to nie masz żadnych szans. Lepiej do takiej podbijaj od razu. Im szybciej się przekonasz tym mniej będziesz myśleć. Wolę się spalić dając jej do zrozumienia ,że mam ochotę na przygodę niżeli pluć sobie w brodę zakochany, że nigdy nie podjąłem działania.
XX
ok... wobec tego najpierw do niej zadzwon, umow sie poza praca i wtedy zobaczymy.
Dopoki tego nie zrobisz to... wiesz... se możesz "gdybać"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Skryty, nie strzelaj focha, bo nie usłyszałeś tego co chciałeś.
Przeczytaj pan 2 zdanie w odpowiedzi do Guesta i dowiesz się pan czemu mam ją za wyjątkową osobę.
Echę, czytam:
Normalnie chciałem to traktować jak zwykłą znajomość ale prawie że od samego początku wyczuwam w niej coś innego czego nie widziałem u innych dziewczyn i to właśnie powoduje że jest ona wyjątkowa.
Ona jest wyjątkowa, bo TY WYCZUWASZ w niej coś wyjątkowego.
Zrozumiałem, że ty jesteś wyjątkowo zabujany, a o niej dalej nic nie wiem.
Skryty, chłopie, opisałeś wyłącznie jej powierzchowność i kokieteryjne zachowanie:
Nic nie napisałeś o jej życiu, charakterze, osobowości, celach, marzeniach.
Wymień jej 5 wyjątkowych cech, które NIE SĄ WYGLĄDEM.
Acha, Guest ma rację. Skończ nocne marzenia. Działaj albo zapomnij.
I poczytaj http://www.podrywaj.org/blog/nie...
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Ja pierdole buahaha xD Sorry za odkop ale po prostu jak ten temat przeczytałem po roku czasu to normalnie spadłem z krzesła i trudno mi do wierzyć że ja to wszystko napisałem.
Odkąd tutaj trafiłem i zacząłem się w tym wszystkim poznawać przez czytanie artykułów, blogów i czytając tematy innych użytkowników cholernie się zmieniłem i dostrzegłem jak wiele ta strona mi pomogła w metamorfozie "na lepsze lepszego człowieka" i zrozumieniu tego świata damsko-męskiego.
Za cholerę nie mogę uwierzyć że potrafiłem myśleć w ten sposób.