Witajcie panowie, ostatnio zauważyłem że moja erekcja w trakcie seksu jest trochę słabsza niż normalnie. Co polecacie na wzmocnienie erekcji? Porno i masturbację ograniczam do minimum, czytałem że warto do diety dodać seler i orzechy włoskie. Macie jeszcze jakieś swoje pomysły?
Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów.
stres osłabia erekcje, może jesteś niedoświadczony i troche sie cykasz? to nie złośliwośc tylko normalnie pytam
Zacznij biegać to poprawi ukrwienie plus poćwicz mięśnie kegla( PC )
Wysypiasz się dobrze?
Nie masz jakiś problemów wiszących ciągle nad głową?
Najważniejsze - nie katuj się myśleniem, że coś szwankuje.
Może zmieniłeś partnerkę albo seks zawsze wygląda tak samo.
W skrócie: ćwiczenia, dieta, czysty umysł.
Zsuwanie pierścienia
Odstawienie onanizacji i porno + sport = najlepsze efekty!
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
Mi ogólnie jakoś libido spada na jesień zimę i czasami też mam słabszą erekcję, bo nie mam takiej ochoty aż.
Dobra dieta:
- seler, burak, orzechy
Sport:
- bieganie, siłownia
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Siłownia tak, bieganie nie (chyba, że krótkie dystanse - sprinty, interwały). Pierwsze z brzegu: https://www.t-nation.com/trainin..., długie dystanse to zło (nie tylko dla libido).
Ja biegam małe dystanse i takie miałem właśnie na myśli
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
A ja słyszałem, że bieganie wspomaga libido, erekcje...sam wiem po sobie, więc gość pierdoli w tym linku. Znam 5 dziadków w wieku 60-70 lat, którzy biegają maratony i zasuwają ile fabryka dała...Mój ojciec co nie biega, a jest młodszy od nich, to podług nich jest inwalidą...
Dam Ci do myślenia
Nie no jasne, 6 przypadków, których zna TYAB z Internetu kontra badania naukowe. Zastanówmy się komu wierzyć...
http://firstendurance.com/cortis...
"Chronic stress causes both an increase in cortisol and a decrease in testosterone, estrogen, and progesterone." ("stress" jako "obciążenie")
http://www.livestrong.com/articl...
"An inverse relationship then exists between mileage and circulating testosterone. In other words, the greater mileages may result in lower testosterone levels."
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/...
"A study by the University of British Columbia found that male runners who pounded over 40 miles of pavement per week had distinctly lower T levels than their short-distance running counterparts."
Ja też znam gości, którzy leją w przełyk gorzałę, a na drugi dzień biegną z 20 km albo na odwrót. Nie ma co się takimi przykładami sugerować, bo jak ktoś jest jak koń, to wiadomo, że jego te efekty nie dotyczą. Idąc tym tokiem myślenia, to można stwierdzić, że fajki są ok, bo dziadek kolegi kopcił 2 paczki dziennie i dożył setki.
Generalnie najlepiej biegać interwały, bo one niby mogą wpływać pozytywnie na poziomy testosteronu i efektywniej się zrzuca przy ich pomocy sadło. Biegi długodystansowe to właśnie raczej takie prozdrowotne nie są. Z resztą wystarczy popatrzeć jak wyglądają sprinterzy, a jak długodystansowcy.
TYAB, bieganie nie jest złe ale na tle interwałów wypada blado pod dosłownie każdym względem a dowodzą tego różne badania naukowe i opinie ludzi, obejrzyj sobie filmik Jacka Bilczyńskiego (największy profesjonalista od spraw dietetykiem, treningu itd. Wg. mnie) pt. Aeroby vs. Interwały a polecam Ci bo ponoć teraz spalasz tłuszczyk więc taka wiedza Ci się przyda.
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
Kto komu każe biegać maratony?
Jasne jesteś amatorem, typem kanapowo-fotelowym i się rzucisz na biegi długodystansowe to będziesz miał nie tylko problemy z erekcją, stawami a nawet z krążeniem.
Natomiast 3x w tyg po 30min gwarantuję, że polepszy aspekty fizyczno - seksualne.
Sildenafil, Cialis.
Haha i Viagra zapomniałeś o Viagrze!
Zero porno i masturbacji. Zero. Dla młodego organizmu tyle wystarczy.
Problem polega na tym, że kotwiczysz podnietę na wypacykowane lalunie z porno, a gdy w łóżku masz dziewczynę, która... no taka po prostu nie jest, to małego to nie podnieca.
Jedynym bodźcem seksualnym powinna być Twoja kobieta.
Druga sprawa, to w/w minerały.
Trzecia sprawa, to w/w sport.
Dobranoc.
Zacznijmy od tego ile masz lat ? Jeżeli około 20 to myślę ,że problem tkwi w głowie. Pamiętam jak pierwsza dziewczyna narzuciła mi jakąś chora presję związaną z seksem ,że też miałem problemy z erekcją albo szybko ją traciłem albo nie była taka jak trzeba. Przez pewien czas miałem jakaś blokadę aż do momentu kolejnej partnerki dla której bardziej liczyło się to ,że uprawia SEKS ZE MNĄ niż to ,że "włożę jej twardego penisa". Presja znikła i wraz z nią problemy z erekcją wręcz od tamtego momentu w pełni ją kontroluje. Wniosek taki ,że to tylko seks ,który powinien sprawiać nam radość. Pewnie łatwo napisać mi ,żebyś się wyluzował ale to
POZDRO
dobra rada. Ciesz się tym nie traktuj tego jako test na męstwo. W takim okresie zimowym możesz też kupić w aptece zen-szen ,który poprawia libido. Zrzuć ciśnienie z głowy a gwarantuję ,że lepiej będzie Ci się zrzucać ciśnienie z jaj. Będzie dobrze
Odstawić keczup. I wszystko z miętą. I soję. Fastfoody, kawę ograniczyć. Dżin z tonikiem pić bez toniku
Włosi nie jedzą keczupu. I patrzcie, jakie z nich koguty...
Zero porno i masturbacji!