Siema
mam problem,który zdarza mi się prawie po każdej imprezie w klubie.
Po alko mam wyrzuty sumienia,że po co w ogóle szedłem,że dużo znajomych widziało mnie w takim stanie jakim byłem.
I w ogóle wg siebie jak się zachowywałem,nienaturalnie.
Po prostu na następny dzień nie czuje się za dobrze z tym.
Jak na to zaradzić? Dziwne zjawisko.

Nie pij. Simple as that.
1.Miej to w dupie i baw się dobrze.
2.Pij z głową ?
tak jak koledzy wyżej mniej pij po pierwsze a po drugie jeżeli masz spoko znajomych to nie powinno Cię to przejmować jeżeli ich widzisz na drugi dzień obracaj swoje zachowanie (te których się wstydzisz) w żart, ja tak często robię jeżeli przesadzę i dodatkowo mamy radochę przez parę godzin następnego dnia
Możesz mieć kaca moralnego i to jest normalne.
Ale pamiętaj że ten stan istnieje tylko w Twojej głowie, natomiast Twoi znajomi już na drugi/trzeci dzień tak naprawdę mają to w dupie jaki byłeś na imprezie
Dont worry! More confidently.
No chyba że faktycznie nabroisz
ja również przeyżwałem cos podobnego.U mnie wyglądało to tak,że Piątek,Sobota bawiłem się na maxa...W poniedziałek czułem,że zmarnowałem znowu cały weekend w sumie nic ciekawego nie robiąc oprócz zmiany stanu świadomości...Coz odstawiłem wszystkie uzywki,zaczalem biegac i po 6 tygodniu stwierdzam,ze czuje się swietnie,to co mnie trapilo zniknelo.Ndal chodze do Clubow ale trochę odmieniony
Moja głowna zasada brzmiała,albo grubo albo wcale...
don't ever give up...
Pić każdy umie, ale z głowa pić to już niewielu umie.
Naucz się być asertywnym. Miej swoje tempo i jak ktoś narzuca dla Ciebie zbyt szybkie tempo, pij np. 1/3 kielona, albo mów wprost, że na razie Ci styka.
Nie musisz pić na umór tylko z umiarem. Możesz też nie imprezować do białego rana tylko się ewakuować wcześniej do domu. Wstaniesz sobie rano i możesz się czymś zająć, oczywiście jeżeli nie masz mega kaca. Jasne że można mieć wyrzuty sumienia. Ostatnio widziałem taką scene: wysoki łysol w jednej recę trzyma komórkę a w drugiej za kaptur swojego kumpla. Facet miał mega zgon. Pewnie znajomi mieli z niego bękę... wiec lepiej sie nie doprowadzać do takiego stanu.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Jeżeli ostro przegiołeś i Cie wynosili lub zarzygałeś parkiet to zrozumiałe i normalne ale jeśli po spokojnych wyjściach też tak masz to nie jesteś jedyny też tak miałem. Myślę że jest to spowodowane niską samooceną bo wyobrażasz sobie że wszystko co robisz było żałosne i śmieszne i nie pasowałeś do imprezy. Mi ze wzrostem samooceny przeszło teraz nie mam wyrzutów po naprawdę akcjach których mógłbym się wstydzić.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
wierzysz w Boga i moze z tym zwiazane sa te moralniaki bo to grzech bo jeszcze 18 lat ni masz?
Jeśli jesteśmy na forum o uwodzeniu, to z autopsji wiem, że nawet jak nie wypije na tyle dużo by być pijanym, to kobiety inaczej spoglądają na gościa od którego czuć alkohol.
"Gdy ona poczuła woń lawendy i piżma
Zapulsowała skroń, serce radośnie gwizda"
Trochę zmodyfikowałem tekst.
Po prostu pij z umiarem
Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.