Witam. Sądzę że wielu użytkowników aktywnie podrywających kobiety miało sytuację, którą obecnie sam przeżywam, mianowicie po latach sukcesów, i wielu sytuacjach zakończonych pozytywnie przyszedł czas wypalenia, utknięcia w "swojej głowie", obniżenia skuteczności. Gdzieś utraciłem flow, który miałem od czasu gdy zacząłem uczyć się podrywu z źródeł takie jak to forum, i po początkowej euforii i sukcesach mniejszych lub większych, skuteczność mi spadła, niektóre sytuacje znów mnie przerażają i przerastają, mimo iż radziłem sobie jeszcze niedawno z gorszymi, a wiedzę mam większą niż kiedykolwiek. Jeśli ktoś siedzi w podrywie od dłuższego czasu, to sądzę, że jest duża szansa, iż przechodził/przechodzi przez ten okres który ja teraz mam, gdy coś się zacięło i mimo wiedzy, chęci i prób, wszystko to nie działa tak jak jeszcze do niedawna działało. Klub, w którym poderwałem wiele dziewczyn i zawsze dobrze mi się kojarzył, zaczął mnie przerażać i ostatnio częściej wracam z niego "na tarczy", mimo iż z logicznego punktu widzenia nie powinno to mieć miejsca. Dziękuję z góry za rady.
Też to przechodziłem ale to nic złego. Po prostu przeszedł moment tego zachłyśnięcia i inne sprawy stały się ważniejsze niż uganianie się za sztukami. To jak z siłownią niećwiczony mięsień zanika ale i oczywiście łatwiej jest wrócić do formy niż uczyć się wszystkiego od nowa. WEŹ ROZPĘD PRZEŁAM SIĘ JAK ZA PIERWSZYM RAZEM I PÓJDZIE Z GÓRKI. Jak miałem przerwę wolałem się bawić z kumplami niż podrywać panie. Teraz jakoś znowu parcie wróciło i od miesiąca jest lepiej niż przed przerwa. Regeneracja też ważna ,żeby powrócić z impetem.
:DD trzymaj się !!