Temat oryginalny:
http://www.podrywaj.org/forum/pe...
"Witam pany . Leże sobie wczoraj wieczorem w łóżku ,a tu wiadomość na facebook messanger . ' no hej czy ty nie mieszkasz czasem na osiedlu(...)? . No to opisałem że tak. Na to panna że chyba mnie znalazła. Że ma dziadków w moim bloku że jest tam prawie codziennie i prawie mnie nie widuje. Panna 4 lata młodsza 18 nastka . Kurde i już nie wiem."
autor: ramos22
Witam panowie jest taka sytuacja skomplikowana z dziewczyną. proszę o wyrozumiałość. Byłem sobie na wakacjach, leżę sobie wieczór w łóżku a tu wiadomość na fejsie. Od pewnej dziewczyny , zagadała do mnie ze ma dziadków w moim bloku ze mnie znalazła. Tak kojarzę ją. Bardzo ładna dziewczyna. Potem teges szmeges bajera. . wróciłem z wakacji, popisaliśmy parę dni i umówiłem się z nią o 18;30, spacerowaliśmy po mieście.. wyciągała telefon i zaczęła coś pisać . o 19;20 zadzwoniła do niej kumpela ze chce się z nią spotkać czy da radę. czasami była taka krótka ciszą miedzy nami. .Ta się zgodziła i powiedziała ze jest 19:20 to może o 20. Ale tak jakoś wyszło i o 19;30 ja odprowadziłem pod blok koleżanki, powiedziała ze spotka się z nią wcześniej jak co i mogę ja odprowadzić. czyli dostałem kosza? 2-3 razy niby przypadkiem jakoś sie otarliśmy o siebie .o 23 tego samego dnia napisała do mnie czy spie już ?. pogadaliśmy chwile i poszedłem spać. Potem była cisza przez 3 dni zarówno z mojej jak i jej strony. w końcu napisałem do niej, po tych 3 dniach w czwartek. Ale nie dodaje ona nic od siebie . Odpisuje tylko i nie ciągnie rozmowy. wymieniliśmy od czwartku 5 wiadomości. Ostatnią tylko przeczytała w piątek nic już nie odpisała. cisza do dzisiaj. Przed spotkaniem naszym pisała mi nawet " ze długo odpisuję, ze trzymam ją w niepewności" . Możliwe jest ,żeby pieknej dziewczynie tak sie odwidziało nagle ? Każdy chłopak się za nią ogląda, a ta mimo to wykonała 1 krok pisząc do mnie. Spotkanie było w poniedziałek, dzisiaj jest już poniedziałek tydzień póżniej.
A co było w tej wiadomości? Jakieś pytanie? Mogła się do tego ustosunkować?
Słabo to wygląda jak mam być szczery. Początek miałeś jak z bajki, skoro sama napisała itd. Nie wiem, wygląda na to, że te 3 dni ciszy zaszkodziły. Pewnie oczekiwała, że dorzucisz drwa do pieca skoro wykonała pierwszy ruch. A może spotkanie było takie sobie.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
odpisałem jej " a kto cię tam wie"
chodziło o to ze odpisała o 7;30 i mówiła ze nie poszła spać.
chodziło mi o to,żęby się nie odzywać do niej odrazu po spotkaniu.
ale sama napisałą do mnie w nocy tego dnia.
Czyli dziewczyna napisała, że nie spała całą noc, a Ty do niej takim tekstem?
Dobre, dobre. Rozumiem, że to miał być żart, ale jak panna ma świra na punkcie opinii to mogła to odebrać negatywnie. A dwa to możesz spróbować ponowić kontakt. Znajdź coś fajnego na wyjście - jakieś fajne miejsce, okoliczną imprezę, ciekawy plener i zaproś. Podaj ze 2 terminy możliwe i czekasz.
Poległeś na własnej broni ironicznie. Sam zastosowałeś 3 dni braku kontaktu. Jakieś nie odzywanie się. Ja to wszystko rozumiem, żeby nie wyjść na needy. Pokazać jaki jestem mocny. Tylko po co? Skoro Ci zależało i nie jesteś taki odporny psychicznie.
Lepiej dziewczynie po spotkaniu napisać smsa- dziękuję za spotkanie, było miło, dobranoc. A potem zapytać od czasu do czasu co u niej.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
tak wyglądała rozmowa.
JA: " dalej śpisz xd ? " o 5 rano. do roboty się zbierałem.
ONA: " o 5 rano wypadałoby xd" odpisała o 7:30
JA: " 7:30 pewnie i tak spałaś dalej"
ONA: "wbrew pozorom nie xd"
JA: "a kto cię tam wie xd"
i cisza z jej strony już. ostatnią wiadomość tylko wyświetliła i nie odpisała na nią.
Gdzie widzisz problem? Co miała wg Ciebie napisać? Ty jesteś facetem i ty masz liderować. Chyba, że zacznie Cię zlewać to, żebyś z lidera nie zrobił z siebie frajera, że tylko ty wkładasz w emocję.
Znajdź fajny event i ją zaproś. Wtedy będziesz wiedział na czym stoisz.
Jeśli wstajesz do roboty tak wcześnie rano to mogłeś to podkreślić - ja już wstaję do pracy, patrz jaki ze mnie pracuś, takim ludziom należy się co najmniej buziak na dobry dzień w pracy. (Pokazanie, że pracujesz, że jesteś z tego dumny, masz fajną kartę i to wykorzystaj).
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
no chodzi o to,że ona zawsze się odzywała. raz jej 1 dzień nie odpisywałem bo coś tam nie dałem rady. Ale pisaliśmy zawsze wieczór. To napisała mi " a co ty mnie tak w niepewności trzymasz? "
hmm co miała odpisać ? nie wiem, coś zawsze pocisnęła jakąś głupotę.
Bo coś tam... Na smsa nie znalazłeś czasu? Teraz ona też nie znajduję i widzisz jest niefajnie. Trzeba było jej wytłumaczyć, że robiłeś to i to przez co nie mogłeś (bez tłumaczeń, ale wybranie ciekawszych zajęć i pokazanie się jako aktywny).
Panna faktycznie zaczęła widzieć, że z nią pogrywasz. Traktujesz jak desperatkę. Jesteś za pewny.
Weź wymyśl dobre spotkanie i lecisz z tematem.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
ale to było z 2 tygodnie temu, normalnie z nią pisałem
napisze do niej czy spotka sie ze mna czwartek, pojdziemy na plac zabaw, potem do kosza porzucamy .
jak sie nie zgodzi to trudno.
to jakieś needy to nie dla mnie. nie na moją psychę.
Owal plac zabaw - co Ty masz 5 lat Ramos
Postaw na koszykówkę. Kup jakiś sok dobry chociaż. Hej, lato jest, pasuję się poruszać, wygrasz ze mną jeden na jeden w kosza, przyjmujesz wyzwanie?
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
no ona mówiła mi ,że miałą mi napisać zebyśmy poszli na plac zabaw bo pilnowała dzieciaczki wtedy.
a to ,że poszła do koleżanki nie wygląda dziwnie ?
Jak masz podejrzenia, że poszła do faceta to nie masz zaufania. Rozumiem, że trzeba to brać pod uwagę, ale jeszcze jej nie znasz, a nawet szansy nie dajesz na poznanie.
A jak myślisz, że z koleżanką było ukartowane jakby randka była słaba to by Ci potem nie pisała już.
Opiekowała się dziećmi w placu zabaw, a Ty dzieckiem nie jesteś.
Wal w koszykówkę, tylko gorzej jak nie lubi, ale jak panna ma ochotę na faceta to wszystko z nim zrobi - gdyby odbijała, że nie lubi, nie umie grać to powiedz, że dla śmiechu, dla ruchu.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
tylko ze ja teraz 2 zmiany walę. a orlik jest czynny od 15 dopiero. a chciałem z nią pograć jak nikogo nie ma. a tam gimbaza cały dzień siedzi. chyba ze na sobotę się z nią ugadam albo piątek. tylko nie wiem czy w piątek jest czynny bo święto.
chodziło mi o to, że koleżanka do niej zadzwoniła i wyciągła ją ze spotkanie odemnie bo jej nudno było
no i co z tego ,żę dzieckiem nie jestem? chodzi o to by coś robić. nie siedzieć i skupiać się tylko na sobie. nie wiem na huśtawce czy na karuzeli ją pokręcić.
To z huśtawką lub karuzelą jest dobre jeśli to wpleciesz jako część spotkania, a nie samo w sobie. Skoro pracujesz to masz $, też nie jestem za wydawaniem sałaty, ale rozróżniajmy skąpstwo od szastania kasą. Jak było nudno to niestety, musisz kobietę sobą zainteresować, rozmową, nieszablonową zagrywką, pomysłem - np. tańczenie w parku, gra w karty o buziaka, ćwiczenia wspólne, wygłupy itd.
Poza tym do kogo masz pretensję, że było nudno? Musisz się pokazać, poszaleć, młody jesteś, więc rusz makówką i wrzuć na maksymalny luz, lato jest człowieku
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
właśnie ją widziałem z okna. na zakupach była.
no to wiem. zaproponuje jej w czwartek o 11 , jakiś sok jej kupię. będę czekał koło boiska na nią z piłką.
Chłopie, Ty masz 21 lat, a propozycję składasz jak 16-latek.
A co jest za problem by z jednej randki zrobić jakby 3:
- Gracie w piłkę
- Zmęczycie się i bierzesz ją na lody
- Następnie bierzesz jakąś chustę i prowadzisz w swoje ulubione miejsce. Możesz tam ułożyć stertę puszek i porzucacie w nie kamieniami.
- Wziąć puścić muzykę podczas tego kosza.
Inwencja, inwencja i jeszcze raz inwencja. Na początku musisz dużo włożyć.
Chcesz tę kobietę zdobyć? Czy nie?
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
zobaczymy czy się zgodzi najpierw. no i co z tego ,że 21 lat a jak 16 latek. może nie mam doświadczenia takiego. a dziewczyna jest na prawde najwyzsza pólka. stare dziady się ogladały za nia
o ile jej się nie odwidziało po tym spacerze.
To się nauczysz na całe życie, że trzeba się wysilić... W rozmowie też trzeba jakąś ciekawostką sypnąć, żartem, próbować rozśmieszyć, sypnąć anegdotą z życia.
Stare dziady mają to do siebie, że się oglądają za wszystkim co młode
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
no zobaczymy, jak się zgodzi to ok. jak nie to nie i sprawę będę miał jasną.
no wiem ,że trzeba, gadaliśmy przecież.
myśle o co mogę z nią zagrać jak wygram. albo jak ona wygra.
mój ojciec powiedział mi kiedyś.
musiałem się sporo nadymać bo twoją matke zdobyć. ze nie chciała się spotkać z nim. a on za wszelką cene. i ,że podobało mu się to ,że stała tak okoniem.
O masaż zagraj
Tematów rodzinnych nie poruszam. To dla mnie świętość. Dodam tylko, że czasy się zmieniły i tutejsze środowisko proponuję lepsze i skuteczniejsze drogi niż bieganinę za kobietą.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
tak własnie pomyślałem o tym masażu . jak się odezwie to dam znać.
pisałeś,że słabo to wygląda dlaczego ?
Co fakt to fakt. Niestety, ale jakby one okoniem nie stały to byśmy tego nie brali za wyzwanie. I kolo się zamyka. Trzeba się nadymac, żeby później mieć satysfakcję. Pamiętaj ze to my roxdajemy karty w tej grze i tylko trzeba tak je rozdac, żeby one chciały nimi grac.
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
tak własnie pomyślałem o tym masażu . jak się odezwie to dam znać.
pisałeś,że słabo to wygląda dlaczego ?
- Bo znudziłeś laskę na spotkaniu
- Bo Ci się zachciało działać wg zasady 3 dni, a nie jest spójna z Twoim ja. Ja tego nie stosuję, bo wiem, że jak oberwę ciszą od kobiety to ona w tę gierkę wygra i mnie przemieli. Ta zasada jest dobra dla facetów, co się popisali na spotkaniu, kobieta szczy po nogach, bo tak ich pragnie, a oni tym patentem robią jej wodę z mózgu, bo nie wie co się dzieje, że milczy.
- Bo nie ciągniesz rozmowy.
- Bo nie masz pomysłu na spotkania itd.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
No bo nie mam takiego doświadczenia.
Mogło jej się odwidzieć ?
A postawiłeś się w jej sytuacji? Zgrywałaś hastę, a nim nie jesteś. Dziewczyna zaryzykowała, że wyjdzie na desperatkę, a ty zamiast się cieszyć, że sama wyciągnęła rękę po ciebie to Ty zacząłeś robić nie wiadomo co zamiast się nią cieszyć i dziękować losowi za taki fart. Jak mówisz, że atrakcyjna to stary to takie rzeczy się nie zdarzają.
Chociaż na tym forum to już czytam którąś wiadomość, że dziewczyna odnalazła gościa na fb z klatki obok. Ja takiego farta nie mam lol.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
No nie zdarzają się. Zobaczę czy się zgodzi oby tak.
Nie dla mnie taki zgrywanie , doprowadziło mnie to do białej goraczki że cały spuchlem .
Sam napisałeś, że każdy się za nią ogląda. Zazwyczaj takie dziewczyny mają ogromny wybór i jeżeli nie za bardzo wyróżniłeś się na 1 spotkaniu to poszedłeś do szufladki tych "typowych" których pewnie przestudiowała na wylot. Zaproponuj jeszcze jedno spotkanie i dowiesz się na czym stoisz albo nie będzie reakcji albo będzie. Prosta sprawa
Widzę, że uprawiasz multikontowanie. Z mojej strony to tyle.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
odpisała mi
"obstawiam ,że wtedy będę nad wodą"
czyli pora odpuścić, nie podała alternatywnego terminu.
napisała " obstawiam" czyli nie jest pewna czy będzie. jak by chciała to by się spotkała, albo podała alternatywny termin. wszystko inne to ściema.
widzisz, ramosku, jak sie gubisz? Piszesz jako ramos500, potem jako ramos22. Na chu... steczkę tyle masz kont? Dopisek ci się nie spodobał? No to masz w gratisie nowy ode mnie!! A może wszystkie poblokujemy i wykasuję tematy, az się nie zdecydujesz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"