Witam.
Jestem na etapie wychodzenia z ramy przyjaciela. Znałem się zdziewczyną ponad 2 lata. Mam do Was kilka pytań, jezeli możecie to mnie naprostujcie. Po zerwanym kontakcie chyba nie będzie przeszkodą jeżeli spotykam się z dobrymi kupmlami który sa jednocześnie jej znajomymi? Czy powinienem całkowicie zniknąc żeby nie było wiadomo czy żyję czy nie będzie przeszkadzać jak mnie będzie widywać jako on line na facebooku ( nie śmiejcie się, bo stosunkowo często z niego korzystam bo jest mi potrzebny do pracy ) lub złoże jej życzenia z różnych okazji?
I jeszcze trzecia rzecz. Miał ktoś z Was tak, że jak napisał do przyjaciółki że się odsunie od niej to mówiła że to głupie i że zachowuje się dziecinnie? Czy to normalne czy ja coś zjebałem?
po co pisać ze sie od niej odsuwasz?
po prostu to rob, bez komentarza. tak,zjebales niestety
ze znajomymi jej sie spotykaj, czemu nie... a co do zyczen - uwazam ze nic nie zaszkodzi ze nie napiszesz jej ich, rownie dobrze mozesz jej napsiac
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Nie napisałem konkretnie że się odsuwam. Napisałem że potrzebuję czasu aby poukładać pewne rzeczy w życiu i nie bedziemy się spotykac.
W jakiś sposób trzeba było to przekazać bo inaczej później by pisała w różnych sprawach. Jak czytełm wypwiedzi innych to coś pisali 'na rozstanie' z przyjaciółka. Oczywiście mi odpisała żerozumie i musi to uszanować ale wiem że myśli trochę inaczej.
Uważasz że może mieć to spory wpływ na jej zachowanie po przerwie?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Moim zdaniem niepotrzebnie mówisz o swoich zamiarach.
"Napisałem że potrzebuję czasu aby poukładać pewne rzeczy w życiu i nie bedziemy się spotykac."
To takie babskie.. Nie przejmuj się, sam kiedyś popełniłem ten błąd. Jako facet musisz być zdecydowany, a tym sformułowaniem dajesz jej do zrozumienia, że chciałbyś, ale...
Poprostu zniknij na jakiś czas z jej życia nie informując jej o tym i pojaw się w wielkim stylu odbudowując relacje między wami na nowym, już nie przyjacielskim a flirciarskim gruncie
Nie ma porażek, są tylko lekcje
Niepotrzebnie pisałeś do niej, to był błąd.
Zresztą prawdopodobnie w niczym się nie zmienisz, więc to nie ma znaczenia.
Gdybyś zapisał się na rok na siłkę to może... ale statystycznie jesteś pipką i tego nie zrobisz... cóż statystycznie
-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------
a odnosnie siłowni to ćwiczę od 1,5 miesiąca i biegam na długie dystanse
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Hmmm, nie wiem po czym Anvil tak twierdzisz. Zawsze uważała mnie za stanowczego ościa czasami aż za bardzo i ją to denerwowało. Nic złego nie mogła o mnie powiedzieć, ale wiem że gdybym chciał brnąć w relację usłyszałbym że traktuje mnie jak kolegę bl bla bla
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Vimes. Znam dziewczynę bardzo dobrze ponad 2 lata. Można powiedzieć że się przyjaźniliśmy. Zacząłęm jej dawać znaki ale nie chciałem brnąć dlaej bo wiedziałęm że penie usłyszę : jesteś fajny, ale traktuje Cię jak kolegę bla bla bla...
Dlatego postanowiłem napisać jej wiadomość że: potrzebuję czasu żeby przemysleć sobie pewne rzeczy w życiu i nie bedziemy mogli się spotykać.
Nie chciałem zerwać kontaktu bez słowa bo bym przeciągnął moment kiedy by zauważyła zmianę, i być może by przyjechałą jeszcze do mnie z zaskoczenia. Może i źle zrobiłęm ale wydawało mi się że tak będzie lepiej
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Kuźwa. Vimes to nie tak. Uważam że największą barierą jest tu rama przyjeciela. Nie raz słyszałem od niej jak opowiadałem gdzie zabierałem poznane przez siebie dzieczyny, co z nimi robiłem że nie zna facetów co by tak spędzali czas z dziewczyną, czy że chciała by żeby ją ktoś kiedys na takie spotkania zabierał. Nie raz też słyszałem że byłbym idealnym kandydatem na faceta, ale huj z tego jak ona mnie traktuje jak kolege przyjeciela. Mieszkaliśmy w 1 mieszkaniu na studiach przez ponad 2 lata i przez ten czas się wpieprzyłem w ramę przyjeciela i tutaj jestem pewien że mimo iż bym spróbował iść na żywioł to nic by z tego nie było. Ona wie że zagaduję interesujące mnie dziewczynyn na ulicy, wauobusie, w kosciele.
Kiedyś nawet na jej oczach zagadałem do dziewczyny a później się z nią spotykałem. Uważam że przeszkodą nie jest to że jestem pizdą tylko to że mam szufladkę 'kolega'
Już kiedyś poszedłem na żaywioł, wziąłem przyjaciółke za winkiel w nocy i pocałowałem. Dla mnie nie było problemu ale ona czuła się troche głupio późńiej po czym na następnych spotkaniach szybko usłyszałem że jestem fanym faectem ale traktuje mnie jako kolegę.
Rozumiecie ?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
tak, o 2 różnych. Czyli uważasz, że wg. Ciebie rama przyjaciela nie istnieje?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
zgadzam się i właśnie w ten sposób chcę wyjść ze schematu myślowego tej panny
Dla mnie nie było by problemu żeby z nią być ale wiem że dla niej tak.
Abstrachując bardzo się zmienił ten portal. To czego tu uczono 1,5 roku temu widzę dziś już nie obowiązuje
Aha i dziękuje serdecznie wszystkicm za chęć pomocy i wypowiedzenie się w moim wątku.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...