Witam Was koledzy !
Mam pewien problem i proszę o radę ,bo trochę mam mętlik w głowie, przyznaje...
A więc ostatnio poznałem pewną dziewczyna , znamy się ponad miesiąc i parę spotkań za Nami, muszę powiedzieć ,że Nasza relacja na prawdę dobrze wygląda , wszystko idzie podręcznikowo, dziewczyna wkłada duża inicjatywę w relacje ,jest dotyk , rozmowy o seksie, zrozumienie itp. itd.
Zdecydowałem się zaprosić Ją na wypad na weekend do Warszawy na 2 dni , wiadomo dobra zabawa , wspólne łóżko w hotelu , zapowiada się fajnie... dziewczyna bardzo zadowolona , zgodziła się odrazu i nakręcała przez tydz przed wyjazdem pisząc mi codzinnie " ile jeszcze zostało" , " masz być niegrzeczny " , " mam nadzieje ze za 9 msc. dziecka nie będzie " , poruszała tematy o antykoncepcji , seksie itp. , szczerze powiedziawszy byłem aż zdziwiony ,że taka napalona i chetna na ten wyjazd 
W końcu do wyjazdu doszło , spędziliśmy miło czas na mieście, dobra zabawa , rozmowa , ku**a na prawdę zajebiście . Wróciliśmy do hotelu , drinki , film , namietne całowanie ,oceranie ciałem o ciało , widać było ,że dziewczyna bardzo podniecona i nagle spotkałem się z oporem w ostatniej fazie : " gdzie ta ręka " ,
"Ja chce oglądać film" , " weź tą ręke z moich majtek" , branie mojej ręki . Podszedłem jeszcze pare razy do sprawy mimo odmowy , było gorąco i wspólną ochotę było widać , ale za każdym razem był opór przed seksem , sciagnieciem majtek i ta sama śpiewka , na całowaniu w bieliźnie i dotykaniu piersi się skończyło....
Bardzo mnie to zdziwiło bo nic sie na to nie zapowiadało , dziewczyna nie dziewica , nie widze wiekszych błędów z mojej strony NA PRAWDĘ.... Na drugi dzień było normalnie znów zajebiście w zachowaniu , podziękowała za spotkanie , dalej się stara , pyta się o kolejne , ale wypomniała ,że byłem natrętny w łóżku i że " jak mówi nie to nie " mimo ,żę dawała 1001 oznak ,żę tego chce przed wyjazdem , czuję się jak debil , laska dąży do tego a potem opór....
Jak Panowie uważacie , jakieś rady jak dalej postąpić z Nią ?
Dzięki z góry i pozdrówki !
bigmouth trafila na napaleńca no i rozdaje karty. Byłbyś wdzięcznym przeciwnikiem do Texas Hold`em.
Co zrobić? A pełno tego na stronie.
W skrócie: daj jej o 10% mniej, niż jej zazwyczaj dajesz, a opowiadaj, ze jej dasz o 10% więcej niz zwykle. Trzeba ją "przegłodzić". Tylko uważaj, żeby z głodu nie padła
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
NAPRAWDĘ wszystko wedle podręcznika Gracjana?
http://www.podrywaj.org/opory_ko...
Czy byłeś sponsorem wyjazdu, czy 50/50?
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Hotel postawiłem choć nie chciała co doceniam , ale takto raczej 50/50 w innych kwestiach
Hotel postawiłem choć nie chciała co doceniam
Może nie trzeba było.
W podręczniku Gracjana jest kompletny chłodnik po 3 podejsciu.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Rozumiem i jak czytam Gracjana trochę tak to rozegrałem..
Sęk tkwi w tym jak to dalej pokierować jeśli chodzi o aspekt seksualny ?
Jak radzi Guest, więcej gadania, mniej napalenia.
Niech bigmouth zginie od własnej broni.
I nie rozpieszczaj jej atrakcjami.
PS. Wez pod uwagę, że po akcji w hotelu mogłeś wylądować w ramie frajera-napaleńca i nic się nie da zrobić coby odzyskac ATRAKSZYN.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Też dużo sytuacji spaliłem przez zbyt szybkie wyciąganie rąk w strategiczne miejsca. Teraz mam taką zasadę, że jak widzę, że kobieta już jest gotowa to jeszcze daje jej trochę czasu.
Wiem, że bardzo ciężko się pohamować, gdy chce Ci rozsadzić jaja, ale chyba lepiej dać jej jeszcze te 15 minut niż kłaść się spać z pełnym magazynkiem..
Podczas całej gry wstępnej nie tylko jest ważne co z nią robisz, ale kobiety też potrzebują rozmowy, w jej głowie jest pralka emocji - musisz zapewnić jej to poczucie, że jesteś odpowiednim facetem.
Ja często mówię coś takiego: Każdy namiętny związek, w którym byłem zaczynał się od namiętności. Jestem bardziej dojrzały niż większość facetów, z którymi do tej pory byłaś, więc nie powinnaś oceniać mnie przez pryzmat swoich doświadczeń.
W takich sytuacjach niepozorne, czułe przytulenie jest potężnym narzędziem.
Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.
Panna ewidentnie Cie podpuscila! Mozesz udawac, ze nic sie nie stalo i dac jej jeszcze szanse (choc moim zdaniem nawet przy nastepnej okazji nie da Ci dupy), albo zupelnie odpuscic sobie panne.
PS> Tylko nie podejmuj decyzji chujem!
Dziś już się wypowiadałem w podobnym temacie, przytoczę "Nie wydawaj pieniędzy na kobietę z którą nie spałeś. Jeśli ona zobaczy, że taka niespodzianka kosztowała Cię trochę, to sprawisz tylko, że ona będzie się czuła bardzo zobowiązana, a tym zobowiązaniem jest często seks. I kobieta doskonale o tym wie, a to w konsekwencji powoduje, że ona z Tobą tego nie zrobi."
Co nie zmienia faktu, że przy innej okazji to się nie stanie, ale na przyszłość nie bierz całkowicie kwestii finansowych na swoje barki, bo to tylko odniesie skutek odwrotny od zamierzonego. Ja wiem, że intuicja podpowiada Ci wtedy coś innego. Ale np. ja bym przed wyjazdem poruszył ten temat i powiedział otwarcie, że nie chce żebyś czuła się zobowiązana i tak odebrała ten wyjazd, dlatego podzielmy się kosztami za hotel razem. I też przed seksem musisz ją odpowiednio nastroić, jak gitarrrę
Seks u kobiety zaczyna się najpierw w jej głowie, ja zawsze zaczynam od stwierdzenia, że bardzo ładnie pachniesz, albo pachniesz tak ładnie, że mógłbym wąchać Cię godzinami to takie przyjemne uczucie. I mówię to niskim łóżkowym tonem do jej ucha, a później zaczynam całować jej uszy, szyję i się rozkręcamy
Jak wypalisz z tym znienacka i jej odpowiednio do siebie nie dostroisz. To właśnie z tego się biorą takie reakcje, jak w tej sytuacji, którą opisałeś.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Pytanie jak przyjąłeś jej odmowę.
- O matko! Wszystko było idealnie, było już tak blisko, a ona jednak mnie niechce. O rety i co teraz? Co zrobiłem nie tak? Znowu się nie udało, straciłem swoją szansę To koniec? Nieeeee.
czy
- Eh, Ty złośnico. Nieźle mnie nakręciłaś. Było całkiem sympatycznie zabawiać się twoją cipką. Uroczo wyglądasz w bieliźnie. Czułem jak bardzo miałaś na to ochotę i oboje wiemy, że to tylko kwestia czasu kotku.
Po tytule tematu i panice jaka bije z Twojego postu wnioskuje, że bardziej pasuje ten pierwszy scenariusz. One to czują na kilometr. Ta sytuacja była/jest do przekłucia na plus i na minus. Zależy tylko jak to przyjmiesz i co zrobisz z tym dalej.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Myśle ,że podszedłem tak 50/50 miedzy Twoimi opcjami z jednej strony troche przyznaje zalowalem braku zblizenia ale jej tego nie pokazalem , dalej bylem pewny siebie mimo zdarzenia.
Rozumiem ze mozna to rozegrac na + i - , ale dazenie kolejny raz do zblizenia przy jakiejs izolacji i kolejna odmowa beda juz fest frajerskie.. Wiec skoro ona kusila i dawala oznaki ochoty na seks a potem mowi " NIE " to moze pora abym Ja pokusil slowami ale nie dazyl do zblizenia zeby miala metlik w glowie , czy jak sadzisz ?
No niestety, nam facetom zawsze się wydaje, że mniej po nas widać niż faktycznie jest. "zalowalem braku zblizenia ale jej tego nie pokazalem" - wydaje mi się, że jednak pokazałeś, tu mógł być problem. Mogłeś się ubrać, zejść na dół do baru po drinka, dać jej ochłonąć, żeby zobaczyła, że przesadza. Pewnie tego zabrakło.
A teraz? Teraz to ona wie, że jesteś napalony i musisz pokazać, że jednak nie. A w tym momencie to bardzo trudne.
No rozumiem rozumiem i przyznaje się do błędu...
Nauczka na przyszłość , ale trzeba przyznać ,że to cholernie trudne , zachować zimna krew po zajebistej zabawie , rozpaleniu przez kobiete do czerwoności i takiej akcji nagle , której nigdy bym się nie spodziewał w tej relacji...
Myślę ,że teraz trzeba Ją trochę schłodzić , może to zadziała , może nie...
Analaizując Nasza znajomość doszedłem do wniosku ,iż MOŻOLIWE ,że chciała mi pokazać ,że nie pójdzie mi tak wszystko jak chce i ,że nie jestem " taki zajebisty jak myśle " jak to nazwała wcześniej pół żartem pół serio.
Wcześniej dużo mówiła ,że jestem strasznie pewny siebie i ,że "cwaniaczek" co widać ,że lubi ale droczyła się na ten temat bardzo często.
Gdyby było łatwe, to by wychodziło każdemu. Ja przez długi czas też miałem problemy z domykaniem (ba, nadal miewam). Jak już raz kiedyś wstałem, ubrałem się i poszedłem nalać sobie czegoś do picia i się okazało, że nic złego się nie dzieje (a wręcz przeciwnie), to potem kolejnym razem jest łatwiej.
Może chciała się zabawić, może zależy jej tylko na zainteresowaniu - nie wiadomo, ale można sprawdzić. Następnym razem zabierz ją na szybką kawę i skończ spotkanie po 45 minutach. Żadnego eskalowania, żadnej sugestii "idziemy do mnie".
Coś mi się wydaje, że tło jest inne. To musi być zemsta za coś
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
No trochę opcji jest jaka mogła być przyczyna , trochę mi otworzyliście oczy , ale już nie będę analizował tego bo to przeszłość.
Najważniejsze jak rozegrać to teraz ,aby wyjść w sprawie seksu z podniesioną twarzą i dopiąć tą relacje .
Odpuścić ten temat na jakiś czas, poruszyć znów, jakie jest Twoje zdanie ?
Pozdrawiam
Mam nadzieje, ze zakladasz ze jedna z opcji brzmi, ze zrobila Cie w chuja, bo podpuscila ze da dupy!
Parker, raportuj co tam się dzieje z tą panną?
Na razie przechłodziłem i nie eskalowałem domknięcia w łóżku , zobaczymy wkrótce
Ale przechłodzenie pomaga czasem bardzo 
Klasyczny przykład LMR . Po pierwszym jej oporze powinno się zrobić neutralny czyli powiedzieć ,,Dobrze rozumiem" i robić coś innego i to potem ona pierwsza by zainicjowała kontakt.