Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wszystko ok ale ma kolegów

13 posts / 0 new
Ostatni
su-35
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 18
Wszystko ok ale ma kolegów

Hej , jestem tutaj świerzakiem mam 20 lat i od ok 3 miesięcy jestem w związku z dziewczyną która również jest w moim wieku. Poznaliśmy się przez internet , od razu coś zaiskrzyło.Widzę ,że ona się zaangażowana . Spotykamy się mniej więcej co tydzień ostatnio byłem z nią na ślubie cywilnym jej brata ciotecznego , więc poznałem już większą część jej rodziny. Jestem jej pierwszym chłopakiem . Seksu jeszcze nie było ale to kwestia czasu ponieważ rozmawiałem z nią o tym i jest gotowa. W tamtym tygodniu również byłem na urodzinach jej kolegi oczywiście z nią . Zauważyłem , że jej relacje z kolegami są jakby to powiedzieć ,,bliskie,, ale tylko koleżeńskie . Właśnie na tych urodzinach trochę wypiliśmy razem i przy stole zacząłem jej robić dobrze oczywiście tak żeby nikt nie widział . Podobało się jej to .W momencie gdy już opuszczaliśmy imprezę ona podeszła do jednego ze swoich kolegów i oczywiście po pijaku nwm czy dla żartów zaczęła namawiać aby do niej napisał itp. Myślę sobie ok dawno go nie wiedziała nie mam nic przeciwko . Ale nie o tym ten temat . Wczoraj zauważyłem że piszę z jakimś kolegą również chyba z byłej klasy nie chcę mi się robić jej jakiś wykładów ale wkurwia mnie to . Robiła to prawie w ukryciu . Nie wiem czy jest sens to dalej ciągnąć bo mam trochę urazu po byłych kobietach i nie za bardzo wierzę jej w zapewnienia o tym że jestem dla niej ważny a to są tylko koledzy . Proszę was stare wyjadacze o jakąś pomoc .

Suukojl

Skol
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Góry Świętokrzyskie

Dołączył: 2018-02-27
Punkty pomocy: 100

Jeśli chcesz wiedzieć co ich łączy to spróbuj poobserwować ich. Jeśli teraz powiesz, że Ci to nie odpowiada to jeśli naprawdę nie są to tylko koleżeńskie relacje to będzie dla niej sygnał, że trzeba się bardziej kamuflować.

Kiedy wasza relacja stanie się naprawdę poważna to sama zrezygnuje z tych znajomości. Ale na to trzeba czasu. Kobieta wie, że kiedy ma jednego faceta, to koledzy jej są niepotrzebni. Tym bardziej, że mogłaby się źle czuć, gdyby ktoś ich z nią zobaczył. To mogłoby być dwuznaczne i osoba pewna jednego nie zaryzykuje złej opinii.

Dupekkk
Portret użytkownika Dupekkk
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 87

Jesli zauwarzysz, ze to sa nie grozne osoby czyli ma z nimi kontakt od dluzszego czasu czyli to poprostu sa jej popilki ktorymi sobie ego podwyzsza a oni co najwyzej moga sobie popisac choc za niedlugo powinni sie jej znudzic jak bardziej wpadnie w twoja rame. Opcja numer dwa ty nie musisz rezygnowac z przyjaciolek i zawsze mozesz wyjac tego asa z rekawa, ze ona ma kolegow wiec niech uszanuje twoje przyjaciolki. Opcja numer trzy jesli komus naprawde zalerzy jest godny do poswiecen sam nie lubie takich akcjii jak robi twoja i dziwie sie, ze jej jeszcze nie wyruchales powinna poczuc bolca 2 miesiace temu, a nie gadasz jak jakis pajac zaczynasz sytuacje podkrecasz emocje i wjezdzasz w nia jak prawdziwy mezczyzna po czym wracasz jakby to bylo dla CIebie napic sie kawy by nie poczula sie jak ku..a dajesz jej buzi i tyle.

su-35
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 18

Nie dodałem że jest dziewicą ? Prawie doszło do zbliżenia ale kolega na dole nie stanął w gotowości więc chciałem to zrobić w sylwestra lecz dostała okresu .

Suukojl

Dupekkk
Portret użytkownika Dupekkk
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 87

bzyknij ja jak najszybciej Laughing out loud i tyle reszta sama sie wydeklaruje co ma byc to bedzie

su-35
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 18

Dzięki za rady

Suukojl

su-35
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 18

Dzięki za rady ale naprawdę się wkurwiam i jednocześnie dołuje tym że robię swoje nie pieskuje , laska jest zainteresowana a i tak piszę z kolegami .

Suukojl

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 3716

Ja również kiedyś "czekałem" na pewną dziewice, aż będzie gotowa. Tylko u mnie sytuacja była bardziej skomplikowane przez moją pracę. W każdym razie wszystko chuj strzelił i jej nie rozdziewiczylem..

Postaw sobie ultimatum. Do końca stycznia jak ci się nie odda to spierdalaj jak najdalej. Chyba, że ty również tego nie robiłeś to można by przy niej siedzieć, choć nie wiem czy by to miało dłuższy sens.

su-35
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 18

Powtarzam że już miałem to zrobić ale mi nie pykło widzę że ona ma chęć i nie mam zamiaru czekać z tym tylko problem leży w tym kontakcie z kolegami a nie z seksem.

Suukojl

Pinochet
Portret użytkownika Pinochet
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: .
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2017-09-30
Punkty pomocy: 3716

Chcesz być jej facetem czy koleżanka od pogaduszek? Sprawa wygląda tak. Ty z nią będziesz sypiac czy koledzy? Najpierw musi być ten seks byś wiedział, że jest "twoja", przynajmniej w tym momencie. Jarzysz?

Miałem takie fazy jak ty kiedyś i rozmyslalem.. W końcu doszedłem do wniosku "kurwa przecież ja z nią sypiam. A nie oni".

Sprawa może wyglądać inaczej jak ma jakiegoś "bliskiego przyjaciela", który ma na nią chrapke.

william_sexspeare
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: -

Dołączył: 2018-05-11
Punkty pomocy: 161

Tu nie ma żadnego problemu, jesteś wkurwiony o kontakt z kolegami a nawet jej nie bzykałeś. Bezsensowne rozmyślanie, bo i tak jeszcze się Tobie nie oddała. Nie jesteś w żadnym związku, taka relacja bez seksu nie może nazywać się związkiem.

Właśnie dlatego na tym forum każdy kuje świeżakom do głowy prosty schemat - najpierw seks, potem ewentualna deklaracja kobiety co do związku - a nie na odwrót. Może to i są tylko koledzy, a może daje ukratkiem jednemu z nich dupy - tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. Osobiście nie przejmował bym się tym wcale, tylko tak jak wyżej postawił sytuację jasno - albo do końca stycznia się Tobie odda, albo bajo szerokości. (oczywiście nie zrozum mnie źle i jej tego nie powiedz, chodzi o jasne postawienie sytuacji SOBIE)

su-35
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-12-19
Punkty pomocy: 18

Przy dobrych wiatrach zrobię to do połowy stycznia

Suukojl

Simple Man
Portret użytkownika Simple Man
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Lubelskie.

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 731

Cześć,

po pierwsze skończ z publicznym obmacywaniem kobiet. To nietaktowne, nawet, jeśli nikt tego nie widzi. Wydaje mi się, że lepiej na tym wyjdziesz, jeśli rozpalisz w niej podniecenie przez sytuacje, słowa i zachowanie, bez punktu kulminacyjnego - czyli łapy w majtkach. Kobieta, którą podnieciłeś będzie Twoja, aż nie wystygnie. Chyba, że nie ma moralności, no to od takich pań z daleka, abyś się w toksycznym związku nie obudził.

Odnośnie tematu - wszyscy "starzy wyjadacze" na tej stronie wiedzą doskonale, że "nie chcę mi się robić jej jakiś wykładów" znaczy tyle samo, co "kolega pyta". Uwaga kobiety powinna być skoncentrowana na Tobie. Pomyśl sobie, jak słaby jesteś w oczach jej koleżanek i JEJ SAMEJ, że ta ma przyzwolenie na bliskie kontakty z innymi facetami. Nie wygląda to tak, że sam nie potrafisz zadbać o jej potrzeby? Aktualnie jesteś poniżany do poziomu jej kolegów. Nie uprawia seksu z kolegami, z kolegami się spotyka, z kolegami rozmawia. A skoro potajemnie ją macasz, to może koledzy też to robią? Zwłaszcza, że Twój wzrok tak daleko nie sięga? Wink

Masz możliwość tolerowania jej zachowania, ale zapewniam Cię, że w jej oczach będziesz posiadał wartość maty wygłuszającej (takie coś, co się montuje pod panelami, żeby te nie skrzypiały). Wiesz, co to znaczy? Będziesz poniżej totalnego dna. Chcesz być chłopcem dziesiątej kategorii? Twoja sprawa. Ale nawet na szyldzie strony masz jasny przekaz: miej jaja by robić i mówić to, na co masz ochotę.

W moim życiu niedopuszczalne jest to, by kobieta traktowała mnie na równi z kolegami. Ha, niedopuszczalne jest to, żebym nie był dla niej najważniejszy.

Kilka rozwiązań:
-zerwij z nią i naucz się utrzymywać związek na odpowiednim poziomie, a następnie ładuj się w związki,
-przeleć ją tak, jak nikt nigdy jej nie przeleci, przedstaw sprawę jasno: Ty jesteś jej facetem, Ci się to nie podoba, poniża Cię publicznie, a Ty nie godzisz się na traktowanie jak piesek, jeden z wielu, który jest zazdrosny, gdy pani głaszcze innego.
-dalej bądź dla niej kolegą, którego przedstawi rodzinie jako swojego chłopaka.

Na zakończenie napiszę Ci coś jeszcze, bo Twój wpis strasznie mnie podirytował. Skończ być niezdarą. Wiesz, co się stanie, jeśli ją przelecisz, a jednocześnie zostaniesz w takiej relacji? Będzie to, co jest teraz, ale w gratisie jej koledzy też dostaną od niej laskę i wypięty tyłeczek. Ogarnij się, bo ona nie jest Twoja, tylko rozkłada swoje wdzięki i zainteresowanie na kilku ziomków. W pojeździe każde koło jest równie ważne. Ale podejrzewam, że Ty nie chcesz być jednym z wielu, co?

Mam nadzieję, że weźmiesz to do siebie i potraktujesz to jako porządny moralniak, zanim stanie się to, do czego Twój "związek" zmierza. Trzymaj się!

Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.