Czesc
Panowie mam pytanie jak zachowac sie w tej sytuacji, dowiedzialem sie ze dziewczyna przed znajomymi obrabia mi dupe, to jest wysmiewa sie ze mnie. Teraz jak jej dac do zrozumienia ze jest zwykla swinia? Bo oficjalnie nic nie wiem. Jak jest ze mna to niby wszystko ok. Jak jej dac do zrozumienia ze jest nic nie wartym czlowiekiem.
zlekceważyć ją i tyle.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Po pierwsze to masz pewność, że faktycznie Ci dupe obrabia, a nie np "kumpel" Ci tak mówi bo jemu też sie ta laska podoba?
A jeśli faktycznie Ci dupe obrabia to zwyczajnie jak facet powiedz jej to prosto w twarz tylko bez krzyków, rękoczynów i wyzwisk.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Reagując pokażesz, że Cię to rusza...
Wyśmiewając się z jej czynów i lekceważąc je, nie tylko pokażesz, że masz ją i jej zdanie w dupie, ale też udowodnisz, że są to zmyślone brednie.
Edit: Tzn. Twoja dziewczyna? o.O
Hehehe, a to idiotka. Przecież to jest 'strzał w kolano'. Więc coś mi tu nie pasuje... Jak długo z nią jesteś i jak zaawansowany jest wasz związek?
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
6 miesiecy wszystko niby ok, ale z miesiac temu zaczela sie obrazac o nie wiadomo co, rano jest spoko a wieczorem juz nie. Za duzo do dupy wchodzilem ech
tomeks
No dobra. Po pierwsze, czego definitywanie nie wolno ci zrobić. Nie wolno ci jej zajebać z liścia, wyzwać od suk, szmat, dziwek, nawrzeszczeć na nią jak małe dziecko tupiąc nóżką. Tak więc, nerwy na wodzy brachu. Masz już 24 lata więc wierze, że nauczyłeś się już panować nad emocjami. Nie obrażaj się i nie strzelaj focha, bo to nigdzie cię nie zaprowadzi, a tylko pogorszy sytuację.
Teraz najważniejsza część. Piszesz że obrabia ci dupę... i to jest kurwa ciężka sprawa do rozwikłania. Jak bardzo ufasz swoim znajomym? Czy twoi znajomi nie wplatają do swoich bajek smoków i dziewic? Bo jeśli powiedziała znajomym: "on mnie nigdzie nie zabiera", "on sobie wszystko kalkuje, snob jeden", "jest strasznie nudny... albo nie ma pomysłów, albo szkoda mu kasy", itd. To sam sobie jesteś winien, a ona tylko stwierdza fakty. Natomist jeśli mówi coś na twój temat, co jest nieprawdą i nawet twoi znajomi wiedzą że twoja kobita robi ich w chuja, to już nie jest dobrze.
Reasumując. Pogadaj z nią na spokojnie. Zapytaj, czy to prawda co mówią ci twoi znajomi? Ważna część! Wyłapuj fakty! Np. "No tak, powiedziałam że jesteś idiotą, ale nie dla tego że tak myślę, to było tylko w żartach". Rozumiesz? Fakty, nie tłumaczenia. Jeśli tak będzie, to powiedz że się cieszysz z tego że dowiedziałeś się jaka jest naprawdę. Krótkie "to koniec" i idziesz w swoją stronę.
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Dokładnie tylko autor wątku nie wyciąga wniosków co mu ludzie piszą "Masz racje, juz wiem, tylko sie zastanawiam czy jej wygarnac ze jest wredna s.ka?"
Mowi ze ma malo atrakcji czyli zabierania do kina itp. jak jest dobrze to na drugi dzien juz sie obraza i nawet nie chce powiedziec o co. Mowi ze wszystko sobie kalkuluje. No zesz kurwa co za typ
tomeks
Lepiej sobie odpowiedz co z Ciebie za typ... Trochę szacunku do samego siebie Autorze. Myślę, że wiesz co robić.
Masz racje, juz wiem, tylko sie zastanawiam czy jej wygarnac ze jest wredna s.ka?
tomeks
Masz podejrzenia? Kończ to. Miej do takiej sytuacji jajca. W kazdej plotce jest odrobina prawdy. Licz się z ttym..
Rozstanie boli. Boli jak chuj. Ale dasz sobie radę. Pomoże Ci to, zrozumiesz to, ale kieeeedyś dopiero.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Po pierwsze primo: tak czy inaczej nie warto z nią być ( jest jak jest po 6 miesiącach, więc jak bedzie np po 6 latach)
Po drugie primo: jak jej wygarniesz jaka to ona zła niedobra zimna suka, to w pewnym sensie pokażesz swoją słabość; dojebała Ci, serduszko boli etc.
Po trzecie primo, ultimo: odwróć system do góry nogami; powiedz jej coś w stylu, że doszły Cie słuchy że nie do końca jej z Tobą dobrze a Ty przemyślałeś sprawe i w gruncie rzeczy to ona jest dla Ciebie jak siostra i nie chcesz jej krzywdzić, lepiej jak zostaniecie przyjaciółmi. Nie masz nic do stracenia, zrób to w ramach eksperymentu i podziel się z nami jej reakcją. Wg mnie jej mina -bezcenne:-) Takiego "shit testu" nie zbije największa cwaniara
Wyruchaj ją jak nie ma atrakcji na ostro a najlepiej w kinie
Ja bym zapytał znajomych CO DOKŁADNIE MÓWIŁA, bo to że oni twierdzą że Ci dupę obrabia to jedno, a to że wszystkie babeczki robią sobie zloty czarownic i narzekają na facetów/obgadują to inna kwestia. I jak na takim zlocie pojawi się jakiś facet przyjaciel, to dla faceta to jest obgadywanie.
A takim narzekaniem ja się nie przejmuję, dlaczego? Bo jak weźmiemy 4 babeczki, które mają nieidealnych facetów i jedną co ma faceta do rany przyłóż i one w 5 spotkają się na zlocie czarownic, to właśnie ta od idealnego faceta poczuje się nieszczęśliwa, bo nie będzie sobie mogła ponarzekać jak ją facet wkurza, pójdzie i mu powie, że nie ma tego czegoś. One uwielbiają nas naprawiać, bezskutecznie walczyć z naszymi wadami, takie kurwa Matki Polki.

Obrabianie dupy, a narzekanie to dwa inne bieguny. Jeśli się nie mylę, to dziewczynie coś nie pasuje w waszym związku, nie wie dokładnie co, to narzeka na Ciebie wszystkim dookoła, szuka w kimś zrozumienia i aprobaty. Jeśli dostanie to co chciała, zbierze odpowiednią ilość osób, które grzecznie jej przytakną, że jesteś zły bo nie kupujesz jej kwiatów i nie zabierasz jej do kina, to zanim się obejrzysz zrzuci Cię w przepaść bez mrugnięcia okiem...
Ja miałem podobną sytuację, z tym że była o wiele bardziej pokręcona. Moja ex była bliską kumpelą mojej siostry, jeszcze zanim ze sobą byliśmy. Nie miała innych bliższych przyjaciółek, to wszystkie złe rzeczy najpierw trafiały do mojej sis, potem do całej mojej rodziny(włącznie z moją babcią!), a potem ewentualnie do mnie(Np. telefon od mamy, co się dzieje i czemu ja jestem taki zły dla tej mojej biednej dziewczyny)... Super zagranie, przekręty, pomówienia, przeinaczanie rzeczywistości na moją niekorzyść, tylko po to żeby oczyścić sumienie przed zerwaniem. Może się mylę, ale wydaje mi się, że u Ciebie jest właśnie zalążek tego samego.
Podchodzisz do niej (ze spokojem) i bez emocji mówisz jej że to jak się zachowuje jest po prostu dziecinne i że jest fałszywa. Jak masz coś do mnie to normalny człowiek mówi to wprost a nie za plecami. Nie otaczam się takimi ludźmi. Narazie!
Tylko i aż tyle. Później masz ją w dupie i nie przejmujesz się tym co ona mówi bo znasz swoją wysoką wartość, wyższą od niej, bo wiesz że takie jej zachowanie jest niedojrzałe a Ty sam byś się tak nie zachował.
Uwaga, ważne!!! Wszystko to mówisz, jeżeli jesteś na 100% pewien że ona Ci to robi!!!!
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Olej ją totalnie, uśmiechaj się, i niech zobaczy że ogólnie bawisz się zajebiście na tym świecie
Serio, to myślę że, nie powinieneś się takim g*wnem głowy zawracać, tylko skupić się na sobie 