Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wracam z podkulonym ogonem

24 posts / 0 new
Ostatni
DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13
Wracam z podkulonym ogonem

Witajcie bracia. Tak jak w tytule tematu, po 2,5 roku wracam do Was z prosba o pomoc z podkulonym ogonem.
Jestem w związku z dziewczyną od 2,5 roku, jednakże od jakiegos miesiąca-dwoch dzieje sie cos, co bardzo mnie niepokoi. Nasz związek idzie po rowni pochylej. Krotko mówiąc przede wszystkim rutyna, codziennosc, nie robimy nic ciekawego poza praca, siłownia i lezeniem. Jest zle do tego stopnia iz uslyszalem od niej, ze to dla niej ciezkie ale ona nie czuje juz takiej potrzeby bliskości, bardzo rzadko sie kochamy. W seksie popełniłem tragiczne bledy, zero czułości i innych, tylko zeby ona doszla, ja doszedl i tyle. Zwykle ruchanie. Zaczela odmawiac mi spotkan tak jak dzisiaj. Niby powiedziała ze mnie kocha i chce mieć ze mna w przyszłości dzieci i zalozyc rodzine za kilka lat, ale teraz chyba potrzebuje przerwy. Wiem, ze musze trochę przystopowac i gruntownie cos zmienić. Zaniedbalem ten związek, zero niespodzianek, czulosci, często nawet nie chcialo mi sie z nia rozmawiać przez telefon, a teraz ona częściej milczy i normalnie gdyby zadzwoniła bylbym bardzo szczęśliwy. Wszystko to przegapiłem, powiedziałem jej ze dopiero teraz przejzalem na oczy i zrobię wszystko zeby było tak jak kiedyś. Miesiąc temu bardzo chciala wyjechać gdzieś na weekend ale.. ciagle mówiłem ze poszukamy jutro hotelu itd i w koncu nigdzie nie byliśmy. Przepraszam za chaos ale pisze z telefonu, piszę zrdruzgotany z telefonu. Prosze pomóżcie

Edit: Jeszcze w styczniu mimo tego, że już bardzo spuściłem z tonu mieliśmy zakładać wspólne konto w banku, żeby zbierać na mieszkanie. Niestety do tego nie doszło, ciągle to odkładaliśmy, i ja i ona, i powiedziała mi ostatnio, że celowo to odkładała bo to co jest teraz między nami ją nie zadowala.
Fakt wczoraj do mnie zadzwoniła jak wróciła ze studiów, byłem u niej wieczorem, byłem najwspanialszy jak tylko potrafiłem, był seks, ale z jej strony malutko jakichś czułości czy czegokolwiek. Z rozmową nie mamy problemy. Świetnie jej się ze mną rozmawia i spędza czas ale już nie czuje potrzeby takiej bliskości, to jej odpowiedź na moje zapytanie czy wszystko ok i czemu nawet sie nie przytuli. Usłyszałem też, że jestem inny niż kiedyś, już nie taki beztroski i wesoły, tylko teraz wiecznie naburmuszony i mający jakieś twarde zasady jak z więzienia jakiegoś. Że nie czuje się przy mnie do końca swobodnie. Dziś odmowiła mi przyjazdu po nią po pracy, bo stwierdziła, że musi pobyć w domu, posprzątać itd. Wiem, ze nie mogę pieskować teraz. Najlepiej chyba byłoby z tydzień przerwy, ale chodzimy razem na tą siłownię i ona wypada nam właśnie jutro..

Moriar
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 200

Z tego co wychodzi to tak aż za bardzo wziąłeś sobie olewanie jej do serca, żeby to ona się starała. Nie mam aż takiego doświadczenia, ale po prostu wg mnie Ty ją zaniedbałeś tak, że jej się nawet za Toba nie chce latac. Proponuję ogarnąć coś na weekend, podjechać pod nią samochodem powiedzieć, że ma 20min żeby się spakować i jedziecie. Taki wypad i dobrze Tobie zrobi i jej, i tam się pokochacie, może trochę finezji dodaj do łóżka, a nie tylko puk-puk i do spania Smile Jak Ci odmówi wyjazdu "BO COŚ" to jak dla mnie możesz z nią zerwać i szukać innej Smile

DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13

W ten weekend ma studia od 8 do 18..
Jak sobie teraz myślę, że olałem nasza druga rocznice i kompletnie nic nie zrobiłem, a ona wszystko sie starala to dalbym sobie wtedy chetnie w ryj. Albo ze teraz na ten weeked nie pojechalismy nigdzie.
Strasznie ja kocham, dopiero ostatnio zauważyłem jak bardzo przestałem się starać.. A to trwa u niej juz z 1,5msc jak powiedziała.

Edit: no z tym olewaniem, po mojemu to nie dbajac o dotyk i rozne fajne wypady i spedzanie czasu stracila, wciaz traci mna zainteresowanie, przestalem ja pociagac.

Czuje, ze potrzebujemy jakiegos wspolnego weekendu, ale to dopiero za 2-3tyg mozliwe. A co robic teraz? Jak najmniej kontaktu? Przez pierwsze 2 lata byl to IDEALNY zwiazek naprawde, to co ona wyprawiala i ja jej, niesamowite, nigdy nie bylem szczesliwszy i normalnie zaczalem miec wyjebane nie widzac tego

Zauwazylem, ze im wiecej i milej pisze sms to mniej i gorzej odpisuje. Chce mnie ukarac czy co.

powiedziala nawet, ze ona nie wie czy chce to naprawiac bo to i tak wroci.. ze nie wiedizala ze kiedykolwiek ja to spotka
ze strasznie sie z tym czuje ale jej to jest troche obojetne

Moriar
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 200

Ty już sam przegrałeś z tym nastawieniem. W takim bądź razie kontynuuj po moim "BO COŚ" i zerwij z nią, tak dla swojego dobra. Ona i tak zaraz Ci powie, że "musimy zrobić sobie przerwę, to nie ma sensu, nie czuję tego co kiedyś" Smile

DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13

Wiecie co wymyśliłem?
Jutro pójdziemy normalnie na tą siłownię, będę uśmiechnięty jak dawniej, jakby nie było problemu.
A w środę mamy 2,5 roku równe. Kupię bukiet 30róż, bo 30 miesięcy, podjadę do niej do pracy i jej go wręczę, pocałuję i powiem, że ja tylko na chwilę właśnie żeby dać ten bukiet bo mam kilka spraw i pojadę. W czwartek ona ma wyjazd na szkolenie gdzieś do innego miasta i wraca dopiero w piątek i w piątek o 16 byśmy mogli dopiero się zobaczyć.
Także wręczyć ten potężny bukiecik i zniknąć, nie odzywać się nic pierwszy przez te 2 dni i obserwować. Niech ona myśli.
Co Wy na to?

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Dałbyś mu spokój "mścicielu" bo moderatorowi nie przystoi tak mówić do kogoś kto przyszedł po pomoc.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Heathcliff mnie wyręczył w moralizatorstwie i koncepcji karmy, miło.

Ja mam nadzieję, że nas trollujesz. Jeśli nie to proszę Cię zapamiętaj dla swojego dobra na całe swoje życie, że nie kupisz atencji kobiety. Jeśli kobieta zauważy, że chcesz to zrobić lub próbować ją przekupywać, by zostało z Tobą, to być może skończysz jako bankrut w dziurawych skarpetach, z taką listą długów, że będziesz sznura szukał, a ona w tym czasie będzie już hen, hen z innym.

Druga kwestia, 30-miesięcznica. Już rocznice związków to szczyt romantyzmu, ale to już jest hardcore romantyzmu. Tak z ciekawości od czego liczysz tę datę? Od zobaczenia jej, pierwszej randki, pierwszego pocałunku czy oficjalnego uznania się za parę? Zbędny problem.

Wyjazd na szkolenie... A, będę miły, bo szkoda Cię denerwować.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13

U nich wtedy sypało się dokładnie tak jak teraz u nas, i wtedy pojawiłem się ja. W sumie to gdy ją poznałem to mowila ze z nikim nie jest, bo sie rozstali tam na 2 tygodnie i akurat ja w tej przerwie poznalem. Ona nie potrafila z nim zerwac bo sie bala zmian po tak dlugim czasie, a pozniej okazalo sie to jej najlepsza decyzja w zyciu. teraz ja w tym momencie wiem, że nie ma żadnej osoby trzeciej.

To było dawno temu i nie ukrywam że myślałem o tym nie raz i pozniej może nie tyle co tego żałowalem ale drugi raz bym tak nie postąpił. Poki co jest kobietą mojego zycia. Ona ma 21, ja 23 lata

DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13

Z tym ze ktos ja inny bzyka to nie nie nie. To jeszcze nie taki kryzys. Jest zle ale nie przesadzajmy. Napisała teraz do mnie ze jest po obiedzie i jakies bzdety, ale chyba nie bede na razie nic odpisywał ;p

edit: z reszta wiem ze odwaliłem wtedy, ale ja zawsze i od poczatku budowalem ta relacje na naprawde wielkim ZAUFANIU, nigdy sie nikogo nie balem i gdyby tak by sie zdarzylo to trudno. Nie byla mnie warta mimo potężnego bólu jaki by sie pewnie pojawił. Ale od kurw i suk bym jej nie wyzywal i w twarz nie pluł jak tamten

Jesli chodzi o surowe traktowanie mnie. Naprawde jest mi to potrzebne, nie żałujcie sobie. POTRZEBUJĘ WSTRZĄSU

DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13

Naprawdę wszyscy jesteście przekonani, że jak kogoś zdradziła to i nas też musi? Każdemu się to potwierdziło czy jednak są wyjątki???

DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13

Dobra to jeśli ten bukiet kwiatów nie, no to jak się teraz zachowywać? 31 marca wspólny weekend w zajebistym hotelu z SPA. A co do tego czasu? Smile

polenieole
Nieobecny
Wiek: 10
Miejscowość: Galapagos

Dołączył: 2012-02-21
Punkty pomocy: 140

Rada ode mnie. Po pierwsze, miej na tyle odwagi i jaj żeby to skończyć. Odzyskaj swoje jaja zanim w całości Ci je zabierze. "Ale jak to, tak po prostu zakończyć?". No tak po prostu. Ona daje Ci do zrozumienia, że ten związek i tak nie ma przyszłości. Pokaż jej, że jesteś w stanie podejmować trudne decyzję. A nawet wkręć jej bajkę, że to dla jej dobra, a co... Po drugie, zajmij się sobą a nie nią. Teraz masz klasyczny przypadek tzw. "gonienia króliczka". Ty będziesz się starał, wkładał całą energię w ten związek a ona i tak na to lachę wyłoży.
Jeżeli tak zrobisz, to może uda Ci się to odratować. Jak nie no to trudno, widocznie ktoś na jej horyzoncie się pojawił.
Jak to odratować skoro się rozstaniemy? Po prostu, jeb**esz come backa. Takiego z hukiem.(tylko na to trzeba trochę czasu) Jak? No tak, że zajmiesz się w końcu swoim życiem a nie inwestowaniem czasu w związek. Bo piszesz tak jakby ten związek każdą Twoją wolną chwilę zajmował. Kiedy ostatnio spotkałeś się z jakąś przyjaciółką? Czy z kumplami? Kiedy dałeś jej powód żeby to ona o Ciebie się postarała?
Gdzie Ty ją do ch*ja wacłwa zabierasz? Do SPA? NIE!! Pytanie mam... CZY WYPAD DO SPA ALBO INNE WYPADY CZY RANDECZKI TO ROZWIĄZANIE? W tym momencie stajesz na rzęsach żeby sprawić, żeby Twoja księżniczka Cię ponownie pokochała. Okej, zabierasz ją do spa, jest fajnie, emocje, atmosferka, relaks... ale zastanów się czy to nie jest chwilowe załatwienie sprawy? To tak jakbyś załatał na taśmę przedziurawioną dętkę. Bo jak znowu wrócicie do codzienności to księżniczka znowu będzie smęcić.

24Karat
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Stolica królów

Dołączył: 2017-03-11
Punkty pomocy: 9

Przeczytaj sobie mój temat, który założyłem kilka dni temu ("Dzień kobiet, zdrada, rozstanie"). Jeśli Twoje atrakcyjność spadła już poniżej poziomu krytycznego to możesz stawać na rzęsach, a i tak nic nie ugrasz. Jak zignorujesz wczesne symptomy to później jest po zawodach. Nie chce Cię oceniać, ale wydajesz mi się strasznie roztrzęsiony i emocjonalny jak czytam Twojego posta, a z takim stanem emocjonalnym to możesz ją zabrać na weekend do Australii i i tak nie poprawisz tej sytuacji dłużej niż na chwilę. Pamiętaj, że laska Cię już zna i widzi na wylot czy jesteś twardziel, czy pipa. Ja bym Ci radził chłopie tak: Ty jej powiedz, że potrzebujesz sobie to wszystko przemyśleć i powiedz jej, że chcesz przez kilka dni odpocząć od tego wszystkiego. A w tym czasie masz zadbać o siebie, masz sobie przypomnieć, co masz między nogami. Weź kumpli, wyskoczcie gdzieś na miasto, zrób coś co jest poza Twoją strefą komfortu. Uwierz w siebie i przede wszystkim doceń, bo bez tego przepierdolisz w przedbiegach, a Twój plan uratowania tego spełznie na niczym. Zrozum przede wszystkim, że nawet jak się rozstaniecie to nie będzie koniec świata, jak już to zrozumiesz to będziesz miał luz i łatwiej Ci będzie działać. Aha, nie kupuj jej żadnych kwiatów, ani prezentów, bo stawiasz ją w świetle nagrody i tak jak chłopaki wspomnieli po prostu pieskujesz, przepraszasz za to, że jesteś. Raczej zrób jej prezent emocjonalny - podaruj jej trochę swojej męskości, jak już to dostanie to będziesz wiedział, co dalej.

Krystians
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Jarosław

Dołączył: 2017-03-13
Punkty pomocy: 7

Dokładnie zgadzam się z kolegą. Jak talepią Tobą emocje to nic nie ugrasz ,ale tylko się pogrążasz. Wyloozuj , daj na wstrzymanie i nic nie kupuj.

Future
Portret użytkownika Future
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Lodz

Dołączył: 2017-02-15
Punkty pomocy: 21

Jeszcze tego nie wiesz ale już niedługo grunt usunie Ci się spod nóg bo Twoja panna jest właśnie na etapie przeskakiwania z gałęzi na gałąź.

Kobiety to dobre aktorki i uwierz, że gdyby nie było nikogo na horyzoncie to co najwyżej porozmawiala by z Tobą ale nie odsunelaby się od Ciebie.

Najgorsze co teraz możesz zrobić to kwiaty, spa i tego typu rzeczy. Targaja Tobą emocje i chcesz szybko to naprawić, żebys był znowu najważniejszy bo właśnie do ciebie dociera że chyba nie jesteś.

Ja bym zrobił tak, zapytałbym co robimy w weekend bo ostatnio nigdzie nie wychodzilismy i wieje nuda. Jeżeli zauważysz że jest na nie to umów się z kumplami, koleżankami i wyjdz gdzieś. Jak pójdzie do innego to trudno ty zachowasz jaja, próbowałeś i chciałeś z nią spędzić wieczór a jak nie pójdzie to następnym razem wyjdzie z Tobą bo zobaczy że nie żartujesz i robisz to na co masz ochotę.

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Nagłe zmiany o 180 stopni są komiczne. Nie naprawisz kilku miesięcy w ciągu jednego dnia. Najlepsze co możesz zrobić to wzbudzić w niej ideę: czy warto od niego odejść? Zasiać niepewność, czy robię dobrze?
Jeśli chcesz ją odzyskać musisz być gotów ją stracić.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

DepecheMode
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 13

No i stalo sie. Wczoraj się rozstalismy. To wszystko jednak jakieś pojebane jest. Zabralem ja na spacer w fajne miejsce i zapytałem ja jest miedzy nami. Mowila ze niby wszystko ok, dogadujemy sie i w ogóle ale ona juz jakos nic nie czuje. Nie ma takiej motywacji żeby się starać. Powspominalismy, wszystkie błędy nasze i cudowne chwile. Ona sie rozkleila, mowila, ze przeraza ja to ze jest taka mloda i później może żałować, że od 14 roku życia jest w związkach i sie nie wyszalala. Ale moim zdaniem to takie pierdzielenie. Ufalem i nadal jej ufam, nigdy jej nie ograniczalem wiec to takie trochę puste argumenty. Ona chciałaby ratowac ale no nic nie czuje tej iskry i nie chce mnie ranic bo widzi ze sie ostatnio zaczalem starac. Przespalismy ten moment w którym można to było naprawić. Jeszcze w walentynki było ok. Zapytałem patrzac w oczy czy ktos jej kręci w głowie to mówiła stanowczo, ze nie. Po wszystkim gdy juz sie rozstawalismy zaczęliśmy sie namiętnie calowac pod jej domem i powiedziałem jej: badz dzielna i odjechałem. Niby na zawsze, ale czuje, że temat wróci. Że zbudowalismy na tyle silne podstawy,że no to musi wrócić. Decyzja o rozstaniu była z obu stron. Po wszystkim spotkalem sie z naszymi najlepszymi przyjaciolmi, w tym jej najlepsza przyjaciolka. Wczoraj byly na dworze i podobno ona naprawdę nikogo nie ma. Z resztą widziałem po niej, jak jej ciężko, że chciałaby być dalej razem i żeby bylo tak jak kiedyś, ale teraz ni huhu. Zaczynam pracować nad sobą od dzisiaj pełna para. Chciałbym jednak wiedzieć co myslicie o tym wszystkim? Jak sie zachowywać? Ile moze potrwac ta rozlaka? Ja czuje ze to wszystko to taka przerwa, ale nigdy nie chcialbym do niej wracac gdyby mialo byc podobnie. Podobno one zawsze wracaja. A nasi przyjaciele ktorzy sie ostatnio tez spowrotem zeszli twierdza ze po powrocie jest nawet lepiej. Ze gdy wroci juz na zawsze będzie moja. Ja sie pierwszy nie odezwe, wiem że ona pęknie.
W tym momencie nie ukrywam ze chciałbym żeby sie to ulozylo. Chciałbym cofnac czas bo znam swoje, nasze błędy. Ale chce też i wiem ze musze popracować nad sobą. Porządnie popracować.

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

No widać że dziewczyna ma jaja i wyciągnęła wnioski z poprzednich błędów. Brawa dla niej. Wcześniej potrzebowała Ciebie, żeby odejść od byłego, a teraz "niby sama" podjęła taką decyzję.

Przyjaciele którzy się zeszli mówią Ci, że po powrocie jest lepiej? A co Ci mają powiedzieć? Przecież nie powiedzą, że w sumie jest lipa i to nie miało sensu.

Ona nie czuje do Ciebie tego co Ty do niej. Ona jest miłością Twojego życia, a Ty kolejnym z którym jej nie wyszło i tyle.

Zrób sobie przysługę i zapomnij o niej.