Witam wczoraj przeprowadziłem dość powazną rozmowe z kandydatką na przyszła partnerkę.
Zabiera mnie do swojego kraju chce mnie zabrać do znajomych a tam większość mówi w języku Ukraińskim lub angielskim
I wyjechała do mnie z tekstem że ja nie znam tego języka jak ja będe z nimi tam rozmawiał itd. (Pewnie się stresuje, albo wstydzi tego że poznała faceta który nie zna języka Angielskiego) Ja jej odparłem że nie potrzebuje tego języka, ponieważ skupiam się na swojej pracy i nie mam czasu już na naukę, ona do mnie że pieniądze nie są najważniejsze, rozumiem, ale dlaczego ona przyjechała tutaj za pieniędzmi? Oczywiście ją to zgasiło trochę.
Drugi tekst zaraz po tym tak by dodać oliwy do ognia:
Dlaczego ty mnie nie zabierasz do swoich znajomych itd.
Tak mnie tym wkurwiła, bo ja nie mam zbyt wielu kolegów, niestety ja bardzo dużo pracuję chce wybudować dom mam bardzo wysokie aspiracje itd.. Mam 2 przyjaciół z którymi spędzam czas (jednego poznała) Powidziałem jej to, a ona to dlaczego mi wcześniej tego nie powiedziałeś.
Jakbyście zareagowali ?
od strony technicznej po ukraińsku jeżeli jesteś w miarę kumatym kolesiem po kilku dniach powinieneś ogarnąć w stopniu zrozumiałym dla siebie
odnośnie angielskiego ja się dość płynnie nauczyłem angielskiego w około 3 msc
tylko że druga połówka parła abym umiał gadać wiec to plus z jej strony
jeżeli twojej zależy to powiedz jej że niech ci pomoże i tyle
ja ze swoją rozmawiałem w 3 językach aktualnie dzięki kobietą poznanym rozmawiam dość płynnie w 7 wiec dla chcącego nic trudnego a jeżeli dziewczyna jest warta czasu poświęconego na naukę to czemu nie przecież to ci zostanie
Ja bym tutaj wykorzystał jej osobę - tj. skoro ona zna ukraiński/angielski (whateva
) to będzie Twoim tłumaczem. Prosta sprawa.
Ubierz to w ładne słówka i dziewczyna jeszcze będzie zadowolona, że możecie się wspierać w każdej sytuacji blablabla
"you must burn before you can shine"
Z tymi znajomymi też może być dla Panny dziwne bo z reguły to ludzie mają jakieś tam grono znajomych z którymi się regularnie spotykają. Po prostu mogła to odebrać tak jakbyś się jej wstydził.
Nie ma się co wkurwiać, może wystarczy wytłumacz
Mówisz żadna spoko, nie ma drugiej takiej
Nie możesz chcieć czegoś, o czego istnieniu nie wiesz, łapiesz?
W dzisiejszych czasach nieznajomość angielskiego jest rzadko spotykana. Przepraszam , ale to prawda.
Na Twoim miejscu jednak bym sie podszkolila. Co nie oznacza , ze tekst dziewczyny nie był chamski , bo był . Jakoś tak z opisu w ogole dziwna.
Jestem HR w firmie, która szuka ludzi m.in. z angielskim
Pytasz się dziewczynę po filologi, pomiędzy torrential a deluge. Nie zna odpowiedzi. Mgr notabene.
I wierz mi, kandydat deklaruje płynnie (czyli conajmniej poziom C1) a z rozmów wychodzi B1 (co nie jest źle, ca. 3000 słów). Ale do rozmowy z klientem do za mało
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
No to juz głupota , nigdy nie rozumiem ludzi co naginają swoje Cv . Przeciez na rozmowie i tak to wypływa.Zreszta wiesz o tym najlepiej
Uważam że nie ma co rozmawiać z nimi i się wkręcać w takie gierki. Lepiej zmienić teamt, załuje że pokazalem że mnie to zezlosciło. chodz focha nie zajebałem , Mogłem tak samo jej powiedzieć że ma 28 lat i niczego się nie dorobiła, Ja mam samochód 2 letni, mieszkanie, pracuje sam dla siebie, wogole odjebało mi przez ta dziewczyne i muszę się ratować...
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
wow chopie. Auto nowe, mieszkanie. I Cię dupa, która pyszczy o bzdurę, którą jak zewrzesz zawory, na maksa ogarniesz w 2 lata?
heh. Laska, która mnie nie docenia, pomimo mniemam ciężkiej pracy.
Przemyślałbym.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
naczytla sie na necie, ze jesli ni epoznajesz jej ze znajomymi to nie bierzesz jej na powaznie i chodzi ci tylko o seks
foch bezsensu, wystarczylo wytlumaczyc, z tym odbiciem pileczki, ze sie niczego nie dorobila odpuscilabym, szybciej by zadzialal jakis ladny tekst i zmiana tematu
w angielski zainwestowalabym czas, a ukrainski po h.j ci`:) masz dziewczyne, ktora go zna i moze ci tlumaczyc, angielsiego moze cie uczyc -choc to potrwa, ale po tym zwiaku ukrainskiego raczej uzywal nie bedziesz
z drugiej strony skoro o taki bzdet miala sapy to po jakims czasie znajomosci moze zaczac sie czepiac o wszystko, jestes pewien ze tego chcesz skoro juz przy pierwszym pluciu sie tak zdenerwowales? to jak to bedzie gdy to sie rpzerobi w codziennosc?