Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wiele znajomości, problem ze spotkaniami

6 posts / 0 new
Ostatni
bronek23
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-02-02
Punkty pomocy: 0
Wiele znajomości, problem ze spotkaniami

Cześć!
Opisze krótko moją historię i przejdę do pytania, które mnie nurtuje.
Mam 24 lata, prawiczek, z żadną kobietą jeszcze nie miałem pocałunku, ani żadnych pieszczot. Kontakt z kobietami rozpocząłem około 1,5 roku temu, wcześniej ich unikałem z powodu stulejki którą miałem i wstyd był tak duży, że łatwiej było mi się od nich odciąć. Tą sprawę już naprawiłem i zaczynam życie na nowo.
Przez te 1,5 roku poznałem około 15 dziewczyn na tinderze, randkach na fb i na 6obcy (z początku, bo tam sie otwierałem na pisanie z obcymi kobietami co było bardzo ciężkie dla mnie). Dodatkowo około 3-4 w realu przy okazji jakichś imprez na mieście ze znajomymi.

Nie liczę tych z którymi gadałem 5 minut i kontakt się urywał, tylko takie z którymi kleiła się rozmowa mniej lub bardziej od kilku dni do nawet tygodni.

Z początku zdobyłem 2-3 przyjaciółki z którymi trzymam do dziś.
A teraz do sedna, za każdym razem mam problem ze spotkaniami, mówią, że jak się klei gadka to trzeba jak najszybciej namawiać do spotkania, tylko nie poprzez pytanie tylko stwierdzenie.
Robiłem już wersje z pytaniem np. "Jutro będę po ciebie o 18, pasuje ci ta godzina?"

jak i te ze stwierdzeniem typu "Jutro będę po Ciebie o 18 i zabieram cie do parku, a później do kawiarni".

Jeszcze ani razu nie udało mi się umówić spotkania szybciej niż po 2 tygodniach pisania, zawsze jest odpowiedź typu, że ona nie wie, zobaczymy.
Po 3 takich propozycjach różnych terminów w przeciągu kolejnego tygodnia i dalszych odpowiedziach "nie mogę dziś, przepraszam", piszę coś w stylu "ja dałem 3 propozycje, to teraz ty zaproponuj coś od siebie, moze mi będzie łatwiej się dopasować do ciebie" i chyba tylko raz mi sie zdarzyło, że faktycznie zaproponowała swój termin.

Czy tu gdzieś jest jakiś błąd, czy to jest całkowicie norma w relacjach nabytych przez internet?

Co do spotkań, do których udało mi się doprowadzić, czyli około 3 takie były. Fakt, brakuje mi trochę luzu i boje się dotykać dziewczyny czy je całować tak na 1 spotkaniu, zazwyczaj potem mimo, że same na odchodne mówiły "to spotkamy się jeszcze w tym tygodniu?" to do spotkania nie dochodziło przez to co pisałem tam wyżej i koło się zamyka...

Nic z tego nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje?

Co do tych dziewczyn poznanych na imprezach, po każdej takiej imprezie miałem albo numer do niej, albo miejsce gdzie pracuje, więc dzwoniłem lub szedłem do niej do pracy, żeby się umówić na spotkanie, za każdym razem znowu słyszałem takie same odpowiedzi jak wyżej pisałem...
Po alkoholu jestem sporo odważniejszy i pewniejszy co do kobiet, to myślę normalne, ale to akurat dobre, bo u mnie najgorsze jest te kilkadziesiąt pierwsze minut, potem mam już większy luz i z takim samym luzem szedłem potem do nich, lub dzwoniłem na następny dzień, więc zachowywałem się tak samo jak w barze, lub gdzieś.

Jako, że wielu z was ma tu kilku/kilkunastoletnie doświadczenie w tym, może mnie nakierujecie, co źle robię?

Z góry, dzięki

Javareal
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-09-04
Punkty pomocy: 121

A dlaczego boisz się pocałować dziewczynę?. Co masz do stracenia. Stary bierzesz jedną rękę, później druga delikatnie bierzesz za policzki i ślamazarnie się całujesz. Tyle i aż tyle.

Wyluuzuj jesteś bardzo needy i to cię blokuje.

Najlepsze jest to, że sam sobie w tym poście odpowiedziałeś co jest z tobą nie tak. Ty szukasz potwierdzenia swoich przypuszczeń na swój temat czy jakiejś złotej rady, która cię w końcu rozdziewiczy?

//Nie spoglądaj już na innych jak na środek narkotycznego zaspokajania.//

bronek23
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-02-02
Punkty pomocy: 0

No mam jakieś takie wewnętrzne opory i nawet jak podczas spotkania mówię sobie w głowie, że to nic takiego i do dzieła na luzie, to nie jestem w stanie tego przełamać. Być może to kwestia obycia, ale jak mam je zdobyć skoro nie udaje mi się ustawiać spotkań...

Co do odpowiedzenia sobie na pytanie, to nie sądzę, że odpowiedziałem. Chodzi mi o te odmowy moich propozycji spotkań, nieustalanie kolejnych przez dziewczyny, mimo, że one twierdzą, że chcą się spotkać.
Tego nie rozumiem, czy to jest normalne, czy to ja coś źle robię?

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 26
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 336

"Z początku zdobyłem 2-3 przyjaciółki z którymi trzymam do dziś." No to już jakiś sukces masz. Może się zastanów, czemu z tamtymi się udało pociągnąć relację dalej? Co wtedy zrobiłeś? I czemu to "tylko" przyjaciółki?

" "ja dałem 3 propozycje, to teraz ty zaproponuj coś od siebie, może mi będzie łatwiej się dopasować do ciebie""

Nie potrzebnie proponujesz trzy razy. Raz wystarczy. Ona mówi nie - Ty się przestajesz odzywać. Jak się sama odezwie za jakiś czas to ponawiasz propozycję i jak nie ma czasu to next i do widzenia. W ten sposób odsiewasz niezdecydowane osoby. Jak ktoś trzy raz odmówił tzn, że po prostu nie chce się spotkać.
Nie ma sensu już pisać tego co powyżej zacytowałam. Brzmi to już z lekka żałośnie.

Nie trać swojego cennego czasu na pisanie z kimś, kto nie ma czasu się z Tobą spotkać.

"Fakt, brakuje mi trochę luzu i boje się dotykać dziewczyny czy je całować tak na 1 spotkaniu, zazwyczaj potem mimo, że same na odchodne mówiły "to spotkamy się jeszcze w tym tygodniu?"

I co im odpowiadasz? Bo są dwie opcje: albo mówisz od razu "ok, to w piątek o 18:00 będę po Ciebie" albo "no nie wiem, jeszcze się zastanowię ;)" i piszesz następnego dnia czy tam dwa dni później, że ją zabierasz do kina czy gdzieś tam. Jak pisze, że nie da rady, to patrz wyżej --> nie odzywasz się już i czekasz na jej ruch.

A z tym, że boisz się dotykać. Zacznij od tego, żeby jej podać rękę. Np jakiś zakład zaproponuj, który trzeba "przyklepać". Na coś się z nią umów i podaj rękę mówiąc" "to jak, umówieni?" Jakiś paproch jej z płaszcza strzep. To są subtelne rzeczy - zobaczysz jak na to reaguje i łatwiej Ci będzie coś dalej robić. Nie musisz od razu jej macać.

I jeszcze jedno: czego się boisz? Co najgorszego może się stać? Da Ci z liścia? No to zaboli i tyle. Wyjdzie obrażona? No to trudno. Z tymi co nieobrażone też już się spotkać nie da rady za bardzo, to jakie to ma znaczenie? W praktyce co najwyżej się odsunie, zaprotestuje i tyle. A to w żart obrócisz.

"szedłem do niej do pracy" dla mnie to z lekka crepy tak nachodzić kogoś w pracy Laughing out loud

A co robisz źle? Pewnie coś robisz źle podczas samych rozmów, pisania z nimi. Może jesteś zbyt "poprawny' i "grzeczny"? Może mało żartujesz? Może za szybko odpisujesz, jesteś zbyt dostępny. Może za mało konkretny? Ciężko powiedzieć jak nie wiemy o czym tam z nimi piszesz.

Ale generalnie to nie spinaj się tym aż tak. Niestety teraz jest mnóstwo ludzi co nie wiedzą czego chcą, mają czas pisać, ale już spotkać się to nie bardzo. Zabijają czas pisaniem z ludźmi. Nie idź tą drogą i rób swoje.

Ja bym bardziej postawiła na poznawanie kobiet w realu, a nie w Tinderach. Masz 23 lata - to taki wiek, że dość łatwo kogoś poznać na żywo. Na studia może chodzisz? Pracujesz gdzieś z kobietami? Może jakieś kumpele tych Twoich przyjaciółek? Jakieś tańce/koła podróżników/miłośników modelarstwa/cokolwiek? Laughing out loud

bronek23
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2020-02-02
Punkty pomocy: 0

Dzięki za szczegółową odpowiedź Wink

"No to już jakiś sukces masz. Może się zastanów, czemu z tamtymi się udało pociągnąć relację dalej? Co wtedy zrobiłeś? I czemu to "tylko" przyjaciółki? "

- Na początku pomyślałem, że warto zdobyć sobie przyjaciółki żeby bardziej poznać kobiety i oswoić się z nimi.
Relacje na poziomie przyjacielskim to ja mogę mieć praktycznie z każdą, bo już wiele razy słyszałem, że wspaniale się z tobą pisze, ale no właśnie potem problem jest z tymi spotkaniami. No i mieć 20 przyjaciółek do pisania na raz to bym nie nadążał odpisywać haha

"I co im odpowiadasz? Bo są dwie opcje: albo mówisz od razu "ok, to w piątek o 18:00 będę po Ciebie" albo "no nie wiem, jeszcze się zastanowię ;)" i piszesz następnego dnia czy tam dwa dni później, że ją zabierasz do kina czy gdzieś tam. Jak pisze, że nie da rady, to patrz wyżej --> nie odzywasz się już i czekasz na jej ruch. "

- Odpowiadałem zawsze coś w stylu "Myślę, że się uda, zobaczymy jak to będzie" i następnego dnia właśnie proponowałem spotkanie kolejne.

""szedłem do niej do pracy" dla mnie to z lekka crepy tak nachodzić kogoś w pracy"

-To akurat miały taką pracę, że pracowały w barach lub lodziarniach wiec jako "klient" podchodziłem i zagadywałem, a jak miała luz to proponowałem, albo na telefon się umawiałem.

"A co robisz źle? Pewnie coś robisz źle podczas samych rozmów, pisania z nimi. Może jesteś zbyt "poprawny' i "grzeczny"? Może mało żartujesz? Może za szybko odpisujesz, jesteś zbyt dostępny. Może za mało konkretny? Ciężko powiedzieć jak nie wiemy o czym tam z nimi piszesz. "

-Odpisuje szybko to fakt, ale ja tak mam na codzień z każdym, nie tylko z poznawanymi dziewczynami, odpisuje każdemu w ciągu 5 min maksymalnie, bo nie lubię mieć zaległych powiadomień itp. Smile
Staram się czasami zagłębiać rozmowę w sferę intymną, o seksie itp. humoru też dużo mam, ale masz racje, ciężko powiedzieć bez analizy całych rozmów...

"Na studia może chodzisz? Pracujesz gdzieś z kobietami? Może jakieś kumpele tych Twoich przyjaciółek? Jakieś tańce/koła podróżników/miłośników modelarstwa/cokolwiek? "

-Tu jest właśnie kłopot, miedzy innymi dlatego wybrałem drogę tindera. W pracy mam samych chłopów i ta praca jest nie do ruszenia, że tak powiem.
Studia są, ale wyłącznie online.
Na nic dodatkowego właśnie też nie chodzę i nie mam jak, bo praca jest w bardzo nieregularnych godzinach i często w weekendy, więc do klubów też ciężko...

Cfaniak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Półkula południowa

Dołączył: 2014-05-08
Punkty pomocy: 519

To proste. One nie szukają wymówek dlatego, że źle zaproponowałeś spotkanie, tudzież rzeczywiście nie mają czasu. Odmawiają dlatego, że nie wzbudziłeś atrakcyjności, lub tą atrakcyjność zabiłeś rozmową.

Wklej jakąś rozmowę od początku do propozycji spotkania, wtedy możemy coś podpowiedzieć. Na pewno odpisywanie od razu do wyjebania, to samo w sobie obniża atrakcyjność i to wchuj Smile