Miałem wizytę w jakby mniejszym mieście, 200 tys. (Warszawa 10x większa), i tam zagadnąłem dziewczynę na ulicy. Po wyglądzie mogła być studentką lecz okazało się że ma 17-18 lat, ale to wyszło potem bo najpierw była przyjazna, miła rozmowa.
Nie chciałem w to brnąć ale i tak zobaczył to jakiś tam jej wychowawca i zawiadomił policję, że niby "zaczepiam nieletnie dziewczynki".
Sam chętnie odnalazłem tę policję ażeby wyjaśnić absurd. Policjanci odnosząc się bardzo uprzejmie do mnie pouczyli mnie, że wprawdzie nie widzą znamion przestępstwa lecz doradzają:
- nie zaczepiać na ulicy ("nie wypada w paaaaaana wieku to co może zrobić jej nastoletni kolega"),
- nie spotykać się z 17/18 latką bo może zainscenizować taki numer że pomimo pełnej mojej niewinności trzeba by wynająć armię prawników ażeby obronić się przed sądem (może to całkiem zrobić celowo i złośliwie),
- kobiety sobie szukać tylko w biurze matrymonialnym (istnieje coś takiego jeszcze?) cośtam jeszcze... ale ogólnie ich wskazówki to ANTYuwo i dostanie kopa dla psychiki!
Przecież samo rozpoczęcie rozmowy z nieznajomą osobą, nawet 17-letnią w metrze w Warszawie przez różnych facetów (i kobiety też) jest dość częste i jeżeli nie ma w tym podtekstów erotycznych to co ma do tego policja i prawo?
Poza tym naprawdę ciężko jest czasem określić wiek po wyglądzie, szybkość dojrzewania to indywidualna sprawa. Jeżeli ktoś ma target na dwudziestoparo latkę i podrywając taką odkrywa że jednak ma 17-18 lat, to jasne że lepiej wywinąć się z dalszej rozmowy.
W ogóle to chyba na tym forum powinny być jakby osobne kategorie wiekowe
Piszą to ludzie co mają 17 lat oraz tacy mocno po trzydzietce
Łatwo o nieporozumienia kontekstowe.
Właśnie teraz jest meeega problem z tą oceną wieku.
Pindzie się malują i trudno ogarnąć czy ma 16 czy 21 lat. Jeszcze jak natura ją szybko obdarzy to już w ogóle.
Zresztą, mnie osobiście takie małolaty 18-23 nie jarają. Ni to się dobrze bzyka bo nie doświadczone bardzo, siano we łbie no i o czym to pogadać z taką?
Ja celuje w lasencje od 25 w górę. A przy tym wieku już raczej nie pomylisz z 16 latką
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Ale jak laska ci się podoba to koncentrujesz się jak otworzyć, ocena wieku jest mega ekskjuzem!
"Nie pomylisz z 16", ale z 18 już może...
Nawet 30-tka jeżeli ma 155cm i 39 kg wagi, to na ulicy wygląda jak dziecko
Znałem taką właśnie.
A to fakt, jest trudno znaleźć wspólny język, można jeszcze powariować sobie wspólnie, ale jeżeli coś dłuższego to nawet takiej 22-tce się co parę tygodni kompletnie odwracają bieguny globu...
Pytanie czy policja ma ograniczać aktywność pua?
Proszę skomentujcie problem, zaczynam wątpić w sens PUA, jakoś czuję się wyjątkowo zniesmaczony tym zdarzeniem, i pouczeniem policcji w szczególności.
Więc gdzie podrywać?
Bo jak się dowiaduję:
- "do klubu chodzi się żeby tylko się pobawić", a "dziewczyny nie chcą związku z poznanymi w klubie bo nie im defoltowo nie ufają",
- "nie wolno zaczepiać obcych kobiet na ulicy", i w galeriach handlowych zapewne również.
Jakaś paranoja!
Pozostają portale społecznościowe, jakieś serwisy randkowe typu Sympatia?
Dawniej były swatki, może gdzieś na wsi jeszcze znajdziesz.
Co ty się zdaniem policji przejmujesz. W tym roku miałem okazję lepiej poznać tegoroczną maturzystke (bidulka ujebała maturę). Fakt że w pierwszej chwili myślałem że ma 20pare, potem szok ale zakończenie z happy endem
No wiesz, interwencja policji trafiła do bazy danych, "następnym razem" mogą zrobić z tego problem. I to nie ważne że z powodu popie*** wychowawcy co ma jakąś paranoję chyba.
Nie chcę prawnych komplikacji.
Może jest tu jakiś prawnik ażeby jasno określić co wolno i z kim?
Maturzystka to chyba 18-tka? Jak ma 18 wtedy można z nią postępować normalnie jak z dorosłą kobietą (seks itp.), tak?
Bo rozumiem, że nawet jak ma 17 to samo rozpoczęcie normalnej rozmowy z nią w miejscu publicznym nie gwałci prawa? Przecież nie ma na czole wypisane ile ma lat.
Rozmowa nawet z dziećmi nie jest nielegalna (dla debili powtarzam: rozmowa a nie nagabywanie, zapraszani do domu czy inne częstowanie cukierkami).
Obcowanie płciowe jest legalne od 16 lat {o ile się orientuję, jak coś proszę o korektę). Nie to żebym namawiał ale tak chyba jest.
18 lat to u nas pełnoletniość i osoba po 18nastce może robić wszystko to co osoba np po 40stce. Głosować, prowadzić pojazdy, pić alkohol i pieprzyć się z kim chce.
To czy gościu po 30stce idący pod rękę z 18nastką wygląda dziwnie czy nie to już subiektywna opinia każdego z widzów i ja osobiście pierdole zdanie ludzi których nie znam a także większości ludzi, których znam.
W naszym pięknym kraju ludziom często coś nie pasuje, po prostu bo tak, a więc nie ma sensu się przejmować. Nauczyciel tej dziewczyny na pewno wiedział ile ma lat i co może a co nie. I tak zadzwonił na policję ze skrzywionego poczucia moralności, frustracji lub po prostu czystej życzliwości. Olej to
To co napisałeś jest w pełni zgodne z tym co i ja wiem i myślę.
Choć są pewne niuanse, po kolei:
- Różnica między rozmową a nagybawaniem jest bardzo subtelna i łatwo można zinterpretować to na niekorzyść zainteresowanego i potem prowadzić jakże urocze polemiki w sądzie! Dlatego od dzieci do lat 18 lepiej trzymać się z daleka. ("dzieci" - bo też często palą, piją, ćpają trudno zauważyć że to dzeci)
- Jaka jest różnica między zgodę na seks po 16 a zgodą po 18? Jakaś ponoć jest. Ale znowu, przed pełnoletnością, po 16 może narobić mnóstwa problemów prawnych dorosłemu, jakiekolwiek wątpliwości są defoltowo rozstrzygane na korzyść niepełnoletniego. Policja właśnie o tym pouczała. A 17 latka może być bardzo wycwaniona i perfidnie wykorzystać to do różnych celów.
Sfrustrowanyh ludzi których zabawa innych drażni jest tym więcej im mniejsze miasto. Taką prowincjonalną mentalnośią jest także nasączona i tamtejsza policja, i lepiej im nie udowadniać że nie znają prawa bo łatwo "znajdą" twardy dowód!
Z psami zawsze rozmawiałem: tak panie władzo, nie panie władzo, tylko 200 zł? dziękuję panie władzo. Są walki których nie wygrasz. Jak przeszedłem raz na czerwonym dostałem 50 zł mandatu, jak mnie napierdalali w pięciu tydzień później na tym samym skrzyżowaniu to policji nie było. I co zrobisz? Jak masz mieć pecha to będziesz miał. Się nie zniechęcaj i zagaduj dalej