Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wegetacja, brak motywacji, ot rozterki.

10 posts / 0 new
Ostatni
Jabłecznik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-01-19
Punkty pomocy: 6
Wegetacja, brak motywacji, ot rozterki.

Czołem.
Na wstępie chciałbym tylko napisać, że generalnie moja cizia, o której tyle pisałem w wakacje rzuciła mnie we wrześniu. Nie będę o tym pisać bo jakoś zostawiłem to za sobą. Dla ciekawskich,nie wróciła do byłego. Napatoczył się jeszcze jakiś inny łepek. Na święta zadzwoniła z życzeniami i powiedziała, że zaręczyła się, ciąża no fajnie.
Do meritum. Od listopada zacząłem normalnie funkcjonować. Niestety, będąc w związku zaniedbałem ziomków i doskwiera mi czasami samotność. W pracy nie widzę perspektyw rozwoju. Jedyne co mnie trzyma to w miarę dobre pieniądze i fakt, że nie muszę się "specjalnie namachać", chociaż czasami psychicznie się męczę. Po pracy siłownia, trening i pora do spania.
Po prostu kurwa wymemłałem się strasznie. Od weekendu do weekendu. Czasem wleci jakiś balet, czasem powrót z tarczą, a czasami na tarczy.
W czym problem? Jestem strustrowany, nie widzę żadnego kierunku, w którym mam zmierzać. Najlepsi kumple co zostali to już pożenieni, "zabawa w prawdziwy dom i rodzine" o co nie mam pretensji. Czuję, że zrobiłem się strasznym nudziarzem, chciałbym to zmienić, ale nie wiem kompletnie w jakim kierunku. Wcześniej największą odskocznią i pasją był sport. Teraz to robię, żeby po prostu dobrze wyglądać, pobiegać, a nie z zajawki.
Dziewczyny się przewijają jakieś, ale nie czuję takich "motylków" jak wtedy i nawet się nie chce już próbować, starać itp.
Powiem tak, czasami jak wjedzie mi w robocie jakaś zajebista sprzedaż to jestem nakręcony konkretnie, ale trzyma to krótko, a tak to chodzę jak zombie. Zmiana roboty? Nie mam jakiś kursów i specjalnych umiejętności. Robię w sprzedaży. W miarę mi to idzie u mnie.
Noo i to w sumie na chwilę obecną na tyle. Przepraszam za chaos. Z góry dziękuję za wszelkie rady itp. Może ktoś był w podobnej sytuacji i natknął się na coś co "odmieniło" jego życie. Wiem, że nie ma na to piksy, ale.... ;D

Hmmmm

Andy87
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: x
Miejscowość: x

Dołączył: 2022-08-16
Punkty pomocy: 69

Zrób coś szalonego. Zapisz się na kurs spadochroniarstwa, dołącz do grupy singli podróżników na fb i wyjedź w podróż życia z plecakiem albo zacznij uprawiać taniec towarzyski. Ja jak byłam w podobnej sytuacji to spontanicznie zapisałam się na kurs taternictwa jaskiniowego i wywróciło to moje życie do góry nogami. Zyskałam nowe hobby, poznałam nowych znajomych, z ich pomocą przebranżowiłam się i zmieniłam pracę a także poznałam faceta o podobnych zainteresowaniach. Generalnie od myślenia o zmianach jeszcze nikomu się życie nie zmieniło, tu trzeba działać. Jak nie masz pomysłu na siebie i konkretnego planu to działaj na oślep i spontanicznie próbuj nowych rzeczy aż trafisz na coś co cię wciągnie. Im więcej ludzi poznasz po drodze tym lepiej dla ciebie bo każdy nowy kontakt może być użyteczny. Któraś z tych osób może mieć przecież fajną siostrę albo szukać pracownika i z racji znajomości przyjąć cie bez doświadczenia w branży. W takiej sytuacji jak Twoja polecam szukanie rozrywek wśród ludzi i nawiązywanie możliwie jak najwięcej nowych kontaktów, a pomysł na życie prędzej czy później pojawi się sam.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2017

Zajebałeś się po łokcie w strefie komfortu. Robisz w robocie w której nie musisz się napracować, pieniądze nie są złe i można żyć. Tylko jesteś sfrustrowany. Więc trzeba to zmienić.
Narazie miłości zostaw, nie nastawiaj się. Sama przyjdzie. O ile będziesz umawiał się z kobietami cały czas.
Słuchaj, ja nie mam źle w pracy, ale zacząłem się już tym nudzić i uważać, że za mało dostaje hajsu - choć ktoś powiedziałby pewnie, że nie mam na co narzekać. Jednak nie mam tutaj już pola do rozwoju. Robienie ciągle tego samego - to nie dla mnie. Zmieniam właśnie pracę, bo dla mnie ważniejszy jest rozwój. No i oczywiście polepszanie sobie komfortu życia. Nie po to spędzamy 1/3 życia, a często i więcej, w pracy by ciułać od początku do końca miesiąca i jedynymi rozrywkami będzie oglądanie seriali i melanż w weekend.
Nie wierzę, że po to jesteśmy stworzeni. Człowiek powinien ciągle stawiać sobie nowe, ambitniejsze cele i działać.
Zmień pracę, zacznij robić coś czego jeszcze nie robiłeś (nie wiem nurkowanie, gra w squosha czy jak to tam się pisze), poznawaj nowych ludzi, zacznij chodzić na spotkania różnych grup społecznych (mnóstwo tego w internetach), czy szkolenia różne. Czytaj książki.
Wszystko brzmi może jak frazesy, ale one działają. Wiem po sobie.

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 702

Rzuciła Cię we wrześniu. To już pół roku. Sporo. Trzeba było ją zablokować, zamiast gadać z nią w święta. Zakładam, że chcąc nie chcąc Cię to jakoś ruszyło. Lepiej czasem nie wiedzieć co u byłych, bo po co Ci to?

Andy Ci dobrze napisała - spróbuj czegoś totalnie nowego. Poucz się języka, idź na podyplomówkę, spróbuj jakichś kursów z czegoś, czego wcześnie nie robiłeś, naucz się jazdy konnej, albo wyjedź gdzieś, gdzie zawsze chciałeś pojechać. Zmuś się nawet na początek, jeśli wszystko wydaje Ci się mdłe i nijakie. To dobry sposób, żeby się wyrzucić z tej strefy, w której jesteś i poznać nowych ludzi.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2353

Jakikolwiek kierunek jest lepszy niż żaden.

Sensem życia jest nadanie mu sensu.

Chlejesz?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Jabłecznik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-01-19
Punkty pomocy: 6

No w weekend jak lecę na balet to tak. Nie są to ilości takie by później kacować cały dzień.

Hmmmm

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2353

Hmmm...

Trzeba szukać, ale magicznego sposobu nie ma.

Sam się swego czasu gubiłem i gubię nadal. Ale zawsze mi pomaga, w chwilach beznadzieji że myślę co zrobić w następnej chwili. Daję sobie zadania do wykonania. Nawet na 5 minut, i tak co 5 minut. Zawsze jest coś nawet małego, że się wie, że to trzeba zrobić.

Motywacja to jedno, dyscyplina to drugie.

Nie wiesz czego chcesz... a wiesz przynajmniej czego nie chcesz?

Zostawiła Ciebie dziewczyna, zaniedbałeś swoich znajomych. Hmmm... Czy nie starasz się zadowolic innych kosztem siebie?

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Jabłecznik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-01-19
Punkty pomocy: 6

Chyba nie chcę być samotny. Do tej pory, kiedy znajomi byli to nie musiałem się przejmować. Trochę podrośliśmy i wiecie o co chodzi. Najlepsi kumple po ślubie, dzieci są, albo są w drodze. Wiadomo, że coś tam się gada itp, ale to nie to samo. A zaniedbałem ich ponieważ, średnio tolerowali moją dziewczynę. Jej poświęcałem lwią część mojego czasu.
Wydaje mi się, że problemem jest praca. Niby fajnie, ale chciałbym się rozwijać i w jakiś sposób móc awansować.
Z drugiej strony zawsze marzyłem o swoim lokalu. Mam trochę teraz odłożonej gotówki, ale trudny czas teraz na takie rzeczy.

Hmmmm

Jabłecznik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2022-01-19
Punkty pomocy: 6

Nie chodzi, że brak mi ex czy coś, żebyście mnie błędnie nie zrozumieli. Tylko te rzeczy, które cieszyły mnie przed związkiem nagle mnie nie cieszą.
Żyję bo żyję. Nie pamiętam kiedy ostatni raz, kładąc się chciałem, żeby już się obudzić i przeżywać kolejny dzień. Jebana wegetacja.

Hmmmm

Homiez
Portret użytkownika Homiez
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-01-14
Punkty pomocy: 106

Nie cieszą, bo wchodząc w związek robiłeś te czynności z druga połówka, przestałeś lubić samego siebie, potrzeba czasu i wrócisz do tego, życzę dużo zdrowia psychicznego i fizycznego, robotę masz, trenujesz, zdrowy jesteś, hajs jest, czas czas czas i wrócisz do żywych Smile