Witam,
Panowie oszalałem,
do rzeczy:
3 spotknie z panna, w miedzyczasie rozmowy na fb flirtowaniu związkach, panna raczej nastawiona już na coś poważnego, poznana na necie w koncu zgodizla sie na spotkanie
pierwsze standard, knajpa impreza, drugie przyjechalem po nia wyjazd za miasto (ktore podobno mnie uratowalo)
na 3 spotkaniu zaprosilem do knajpy z zajebistym widokiem, bardzo poztywna reakcja, postawilem drinka, mialem wybrac spr czy wpadne w jej gust udalo sie
sluchalem co lubi 2-3 h rozmowy drinki, w koncu ja pocalowalem, duzo rozmow o sexie zwiazkach, otworzylem sie, ze nie szukam niczego na jedna noc bo jestem zmeczony mam 27 lat o bylych zwiazkach itp itd, duzo smiechu caly czas kissy duzo dotyku, zaproponowalem wyjscie, zmiane knajpy ze bedzie blizej domu ( cos tam na fb ze bedzie u mnie spac, nie potwierdzila, ale tez nie zaprzeczyla, jak napisala, ze o ktorej ona wroci ze pociag a ja ze nie bedzie wracac w nocy) zmiana knajpy, kolejne shoty duzo rozmow, pocalunki kolejna knajpa znowu to samo, az nagle pytam czy idziemy dalej ona ze ok ze mam w domu pyszny likier czy lubi itp, wziela mnie za reke wysszlismy i przezylem szoook:
dziewczyna powiedziala, ze wraca do domu i ze sie na busa spozni... zebym szybko z nia szedl bo nie zdarzy, to ja sie pytam czy sobie jaja robi czy co bo nie wierze a ona ze nie ( caly czas myslalem ze sie zgrywa) szedlem za nia 3-4 m w nadziei ze to wszystko test, powiedziala, ze od razu miala plan wracac, ale nie chciala mi mowic wiedzac ze sie wkurwie bo sama tez by sie wkurwila,
doszlismy do dworca stalem w szoku ona podbiegla, przepraszam pocalowala mnie i poszla.
mialem nie pisac, napisalem jej smsa, czy bezpiecznie dotarla do domu, czy wszystko ok, ze teraz nic nie rozumiem.
odpisala, ze wrocila bezpiecznie ze wrocila dzis do domu bo ma duzo pracy i ciezki tydzien
wczoraj cos tam mowila, ze dzisiaj bedzie pracowac nad waznym projektem ze znajomymi.
Ja nic nie rozumiem teraz, nie chce pisac znowu na fb,
prosze madrzejsze glowy o rozmowe.
pozdrawiam
Czyli Ty jej nastawiałeś drinków, ona się napiła, a jak chciałeś ja wziąźć do domu, to sobie pojechała do domu?
A z tym projektem ze znajomymi to może być bajka, może Tobie napisała "projekt" a chodziło jej o imprezę. Wsumie by pasowało,dzisiaj sobota..
3 spotkanie, jestesmy dorosli ja wcale nie naciskalem na sex ale rozne gadki na fb bylo historie itp
tak wyszlismy z knajpy i nagle powiedziala ze idzie do domu dajac mi buziaka w knajpie i chwytajac za reke, nic nie powiedzialem raczej glupiego ciagle sie smialismy. Zreszta wychodzac a bedac jeszcze w srodku sama mnie pocalowala
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
@cristiano
dokladnie tak.
o tym projekcie juz mowila na samym poczatku jak ledwo zaczelismy pic
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
dobra Panowie, dam jej odetnąć od siebie te 3 spotkania byly w przeciagu tygodnia.
napisala ze ma ciezki tydzien, to znikam, moze napisze za 3 dni do niej i zobaczymy.
spanikowalem troche, dawno tak fajnej dziewczyny nie spotkalem ( madra i ladna)
wszystko byloby spoko, gdyby cos mowila ze musi wracac, szokiem bylo ze ta decyzja wyplynela w ciagu 1 minuty.
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Widzisz, dla Ciebie fajna dziewczyna a Ty już zaczynasz wariować.Może właśnie ona to wyczuła? Może jej za bardzo pokazałeś,że Ci zależy?
Musisz teraz czekać.Nie nakręcaj się na nią.Bądź myśli,że i tak nic nie wyjdzie.Bo im bardziej się angażujesz tym bardziej ją odtrącasz
Może specjalnie zaciągnęła cię do knajpy, bo może był tam jej koleś na którym jej zależało i chciała mu coś pokazać lub udowodnić, bo nikt nie idzie do knajpy i nagle wychodzi coś tu śmierdzi!
nie nie, napewno nie bylo, siedzielismy w tej knajpie malo ludzi bylo, ta opcja odpada. Zreszta panna juz dlugo sama jest.
@cristiano ma racje, juz kilka razy pisala na zarty tylko zebym sie nie zakochal itp itd, chyba wyczula ze sie wkrecam i taka jest prawda.
Odpuszczam na jakis czas, chociaz nie ukrywam ze bedzie to ciezkie.
dzieki za rady.
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Wg mnie najgorsze, co można zrobić w takich sytuacjach to pokazać, że się przejąłeś.
szedlem za nia 3-4 m w nadziei ze to wszystko test
Nosz kurwa, jak dzieciak
Czasem nic na takie rzeczy nie poradzisz, laska miała plan wracać to wróciła, a ty pokazałeś, że cię to ruszyło. Lepiej byłoby powiedzieć "no ok, spoko maleńka" uśmiechnąć się i dać jej buziaka, to by ją zbiło z tropu 
wiem, ale byłem pijany a ciagle jakoś żartowaliśmy i nyslalem ze ona mnie wkręca. Nic jej w sumie takiego nie powiedziałem, doszliśmy powiedziała pa dała całusa i tyle. Nic jej nie pisałem tylko dzisiaj czy wszystko jest ok. Ale racja mogłem bardziej wyluzować alko zrobił swoje a dwa oba moze tego nie szczaila. Po prostu nie fakt ze poszła tylko ze tak nagle to zrobiła jakby chciała uciec to mnie wkurwiol i wybiło z rytmu ale nikt nie jest doskonały
pytanie tylko czy temat spalony czy nie
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Panowie, dalej cisza z jej i mojej strony. Pytanie do was czy jeszcze czekać czy zagadać jak tak to poruszać temat ostatniej akcji, czy na spokojnie pogadać i zaproponować kolejne spotkanie. Sytuacja wygląda tak, że napisala mi w smsie ze ma ciezki tydzien pracy i jak odmówi to nie wiem czy to będzie zasłona "dymna" i total wyjebancze czy tak rzeczywiście jest. Po tej akcji straciłem w pewnym sensie "zaufanie" do niej jeżeli chodzi o całość naszej krótkiej relacji.
Męczy mnie to, ja lubie mieć kawę na ławę i najchętniej spytałbym się czy odpuścić tak szczerze bez gierek, ale wiem, że niestety te "gry" są potrzebne.
proszę o sugestię mądrzejszych ode mnie.
peace
edit:
napiszę jeszcze, że od 3 lat czyli jak mnie zostawiła ex po 9 latach do tej pory byłem "nieśmiertelny" teraz mi coś znowu odjebało.
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Przeczekaj ten jej ciężki tydzień i wtedy dopiero dzwoń. Jak znowu będzie się wykręcać, to next. Ewentualnie próba ostatniego kontaktu po dłuższym czasie, ale to tylko opcjonalnie, bo w międzyczasie masz już spotykać się z innymi i tą ostatni próbę potraktować czysto treningowo, bez napalania się na cokolwiek.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Panowie raport:
nie chcę zakładać kolejnego tematu więc piszę dalej tutaj:
odezwałem się we wtorek, dużo pisaliśmy wyszło tak, że już od początku planowała wrócić, ale nie chciała mi mówić, żeby nie psuć wieczoru oki puszczam to w niepamięć. Suma sumarum, umówiliśmy się na weekand tak nie do końca, bo ona miała wpaść z koleżanką ( jej uro ) i gdzieś niby przypadkiem mieliśmy się spotkać i zaproponowała grę, żebyśmy udawali że się nie znamy i żebym zaczął ją podrywać. 2x zmiana planów, że jednak nie dochodzi dzień X piszę mi, że koleżanka ją wystawiła i teraz nie wie co robić itp itd, to ja dzwonie mówię, żeby przyjeżdzała to razem pójdziemy na impreze, zgodziła się.
Przyjazd alkohol, pocałunek i tak już pół nocy przebawiliśmy się non stop KC( dotykanie etc) nie domknąłem, znamy się ok 1m-c widzieliśmy się z 5 razy, coś glupiego powiedziałem na imprezie co ja niby obraziło i znowu angielskie wyjście, zadzwoniłem, kilka razy w końcu odebrała w m-czasie smsy, że zjebałem, że mam sobie dać spokój , że mogę innym dupeczką tak gadać, ok dodzwoniłem się przegadfaliśmy z 40 minut ( spieskowałem troszkę bo powiedziałem, że nie zależy mi na grach i że mi zależy) ona odbijała to że mi nic nie może obiecać, że się boi relacji że nie chce moje odbicie że ja wcale nie proponuje związku ani jakichkolwiek deklaracji, tylko czy jest sens budowania tej relacji dalej bo koleżanką z kutaskiem nie zamierzam zostać.
Na drugi dzień obiad wspólny sama ku mojemu zaskoczeniu napisała smsa co tam jak się czuje inne bzdury. OK, dziewczyna bardzo pewna siebie bardzo inteligetna bardzo ładna. Spędziliśmy pół dnia ze sobą ciągle coś gadaliśmy, śmialiśmy ale jest jeden problem.
Panna na trzeźwo ewidetnie nie szuka "bliskości" dotyk jako tako, ale już nie bardzo chce się dać pocałować, jak wchodzi do samochodu też buzi w policzek, powiem szczerze, że trochę mnie to wybija z rytmu, jak siedzieliśmy w aucie chwyciłem ją delikatnie za kolano, zabrała moją rękę.
Nie wiem w sumie, czy faktycznie jest taka ostrożna czy co na imprezie po alko mogę wszystko chyba prawie a przynajmniej nie mam problemu na pewno z całowaniem czy dotykaniem.
Nie czuję, że jej imponuje chociaż lubi podobno ze mną spędzać czas.
Proszę mądrzejszych o jakieś sugestie.
Lubię z nią rozmawiać fajnie mi było. ale boje się że jak nie zacznę działać a za bardzo nie wiem teraz jak to wpadne w ramę kolegi.
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Po jej zachowaniu na trzeźwo w stosunku do Ciebie, wysuwam wniosek, że ona traktuje Cię jak satelitę. Pokrążysz, pokrążysz wokół niej, ale jej orbity i tak nie przetniesz. Myślę, że traktuję Cię jak zabawkę na nudne wieczory i będzie trzymała w odstawce. Ego jej spuchnie, będzie jej miło, ale jak spróbujesz coś wiecej to usłyszysz, że dla niej jestes tylko kolegą.
Ewentualnie spróbuj raz jeszcze eskalować, a jak dalej będzie to samo, to next, bo strata czasu
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein