Witam wszystkich .... Myślę że temat jak najbardziej na miejscu z powodu zbliżającego się dnia św . Walentego ....
Właściwie chciałem poruszyć tu 2 aspekty tego zagadnienia ...
Mianowicie ...
Czy nie uważacie że ,,DAWANIE'' Walentynek jest troszku needy ?!? ;/ Oczywiście nie mam na myśli bóg wie czego np jakiś tam drogich pierścionków itp, ale o ogół .
Nurtuje mnie to od dłuższego czasu i postanowiłem dowiedzieć się jakie wy macie o tym zdanie ....
Druga sprawa jeśli już jest o tym temat ... to podzielcie się tu swoimi ciekawymi , spontanicznymi pomysłami na walentynkę , jeżeli w ogóle coś takiego praktykujecie hehe ;D...
Pozdrawiam wszystkich ....
JA nie obchodzę tego święta bo nie mam dziewczyny a "koleżankom" nic nie bede dawał. Ja miałem dziewczynę to tylko na pierwsze te święto dałem nastepne juz nie, ona mi kupywała różne rzeczy ale ja jej nie....
zrób jak chcesz nic w tym złego nie ma. Ale zamiast dawac jej jakis prezent to zróbcie coś fajnego razem. I na koniec seks. Tak bedzie najlepiej.
Cenna rada : Nie naciskaj !
needy?? Jezu... Mówisz że masz dla niej coś specjalnego i jesteś ciekawy czy jej prezent dla Ciebie dorównuje Twojemu i już ma sygnał że oczekujesz czegoś zajebistego jak Ty rzekomo dla niej masz. Później ją zaskakujesz coś oryginalnego może z piosenki ,,Dick in the box,,
albo masażyk
i jest gites. I zapewne ona się wykosztuje bo nie wpadnie na to że:
)
Stokroć wartość większą ma coś ręcznie zrobione
Niż w sklepie bez trudu kupione...
(Polecam dodać jakąś adnotacje by zrozumiała np. jak powyższa że pomimo że nic nie wydałeś kasy to i tak jest to bardziej cenne niż coś kupionego
No tak OK , ale mówicie z punktu widzenia , gdy ma się dziewczynę wtedy wiem jak się zachować .... Mi chodziło bardziej a dawanie walentynek laską które nas interesują ...czyli takim które chcemy poderwać ... i jestem ciekaw czy to polepszyło by naszą pozycję czy pogorszyło diametralnie .....
To co dla ciebie jest sufitem , dla mnie jest podłogą ...
My z kumplami mamy zamiar rozdawac laskom na korytarzu szkolnym lizaki-serduszka - ot takie za 10zl za 100 sztuk
.
. Masz setki patentow -stara dobra karta tez jest dobra a w szczegolnosci ta wykonana wlasnorecznie - ale do tego to trza sie naprawde przylozyc by woski nie bylo xD
liczy się gest
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
możesz jechać pod jej dom i zostawić jakąś kopertę z jakimś wierszem i podpisać się tak że będzie wiedziała że to Ty, zadzwoń do drzwi i schowaj się...jak napisze lub zadzwoni to odbierz i powiedz że czekasz pod jej domem, wtedy wyrwiesz ją na spacer
i ja mam właśnie podobny problem bo palnuje to zrobić dziewczynie która mi się podoba, tylko zamiast wiersza dać kwiatek i napisać coś( właśnie nie wiem co) i zostawić pod drzwiami i czekać na telefon od niej...i potem jak przyjdzie co jej powiedzieć i jak się zachować żeby nie wyjść na jakiegoś frajera który nie widzi świata poza nią
i ja mam właśnie podobny problem bo palnuje to zrobić dziewczynie która mi się podoba, tylko zamiast wiersza dać kwiatek i napisać coś( właśnie nie wiem co) i zostawić pod drzwiami i czekać na telefon od niej...i potem jak przyjdzie co jej powiedzieć i jak się zachować żeby nie wyjść na jakiegoś frajera który nie widzi świata poza nią
Prawda jest taka, że kilka dni w roku, można zrobić coś needy... I to tylko w te dni i na 5 minut...
Jeśli daną laskę zna się już jakiś czas (nie koniecznie trzeba z nią być), miała już okazję zobaczyć Cię ze znaczenie bardziej twardej męskiej strony, to taki chwilowy i jednorazowy gest powinien być doceniony i jest wg mnie wskazany...
Oczywiście podkreślam. Jednorazowe, chwilowe... Jeden taki gest... Po czym wracamy do bycia PUA, Alfa, męski czy nazwijcie to jak chcecie... Myślę, że wiecie o co mi chodzi...
walentynki są takie oklepane... blah
Nie lepiej odczekać troszkę czasu i zrobić coś takiego w zwykły dzień? Dziewczyna będzie 1000x bardziej zaskoczona.
W walentynki po prostu spróbuj umówić się z nią do jakiegoś lokalu or so.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Najgorszą rzeczą z jaką kojarzą mi się walentynki to rok 2009 bo tego roku w okresie walentynek, czyli 2 tyg. przed i 3 tyg. po rozpadło się dziewięć związków z mojego otoczenia. W tym mój. cokolwiek zrobisz w walentynki możesz potem to wytłumaczyć jeśli przesadzisz. to tak jak ze świętem zmarłych, jest raz do roku po to żeby mimo pędzącej rzeczywistości pokazać że coś ważnego w naszym życiu jest.
masz ochotę dać coś lasce to daj jak nie jesteś frajerem to go z siebie nie zrobisz a jak jestes to co za różnica czy dasz czy nie danie czy nie danie walentynki tego nie zmieni
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."