Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

W grupie hardkorowy optymista, na randkach.. jałowe gadki

6 posts / 0 new
Ostatni
EjDiEjEm
Nieobecny
Adaś onanista... kasuje i edytuje swoje wpisy!
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-28
Punkty pomocy: 13
W grupie hardkorowy optymista, na randkach.. jałowe gadki

Witam. Im dłużej zajmuje się uwodzeniem i medytacja jednoczesnie tym wiecej widze swoich problemów. Ale tu utknałem. Zauwazylem ze w grupach (moga byc to nawet 3 mega atrakcyjne dziewczyny) potrafie bez zmuszania sie, bardzo naturalnie, rozbawiac towarzystwo, rzucac podteksty, smiac sie itp itd, ale kiedy dochodzi do randki, rozmowa staje sie jałowa, jakbym kompletnie nie byl soba. Nie umiem jakos rozbawic dziewczyny, smiac sie z nia, stworzyc jakiegos naszego wspolnego swiata. To wszystko jest takie bezplciowe. Czuje presje jakas, nie umiem byc naturalny. Mieliscie kiedys taki problem? Jakie przekonania moga byc za to odpowiedzialne?

@nalizator
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 63

Miałem tak problem tkwi w tym , że za bardzo się nakręcasz na coś więcej a co za tym idzie stresujesz się i jest tak jak sam widzisz myśl o jej wadach może to pomoże

Madridistas
Portret użytkownika Madridistas
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 115

Spotykaj się jak najwięcej z kobietami sam na sam, nie nakładaj na siebie żadnej presji jak wypadniesz ani nic, traktuj to jak zwykłe spotkanie koleżeńskie i ci minie, każdy chyba na początku tak miał

"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Sądzę że oba te zachowania są rezultatem tego iż macie niskie poczucie wartości i patrzycie na to czego się od was wymaga, a nie co wam druga strona może zaoferować. W grupie jesteście optymistami by ludzie się przy was dobrze czuli (dobrze być optymistą, ale samemu z siebie), zaś na randkach pewnie was straszą myśli "Muszę jej zaimponować, czy na nią zasługuję, muszę się postarać" itp pierdoły.

Spotkanie to nie zobowiązanie ani ślub. Nie idziecie tam by udowodnić jej że jesteście facetem jej życia, tylko żeby się przekonać czy umiecie znieść jej skrzekliwy głos i kanciastą dupę dłużej niż 5 minut czy tylko tak wam się wydawało;)

Więc bez nerwów, na luzie, nie bójcie się podroczyć, jej wrażenie nie ma znaczenia, bo celem jest kobieta która do was pasuje, a nie spinanie dupy byście się do niej dopasowali choćby wyginając się wpół. Z tą która do was pasuje rozmowa będzie się kleić sama, ręce wędrować samoistnie, a czas minie jak z bicza strzelił.

A jak nie pasuje? To "Thank you very much" i następna!

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)