Ostatnio wybrałem się na DG do centrum handlowego, chodziłem sobie po nim dosyć długo i nie spotkałem, takiej dziewczyny, która byłaby tak piękna, aby było warto do niej zagadać.
Znaczy trafiła się jedna, o pięknych rysach twarzy, posiadająca figurę top modelk, ale szła za ręke z chłopakiem tuląc się do niego. I typowe, chłopak niezbyt piękny , to odnośnie tych co tyle kwilą o urodzie swej brzydkiej.
Też wam się czasem tak zdarza?
Wychodzić na podryw i nie trafić, przez cały wypad na pannę która jest z ekstraklasy?
Tyle tutaj o urodzie facetów się pisze, pomyslalem, że warto poruszyć temat od drugiej strony, czyli urody kobiet.
Aby trafić na super seksi kobiete, jak z rozkładówki, dużo się trzeba wam nachodzić?

normalne, ja wtedy olewam podryw albo podchodzę do średniawki, tak dla treningu
Dla rozgrzewki rozmawiałem z hostesami i ekspedientkami, ale nie były tak śliczne, abym brał numer. Ot tak jak zawsze, zagadałem aby się rozgrzać przed rozmową z super seksi laską, ale takiej nie trafiłem.
Czasami podoba mi się co druga, a innym razem chodzę pół dnia i te mega atrakcyjne mogę policzyć na palcach jednej dłoni więc jest to bardzo różnie
Jednak i tak lubię sobie porozmawiać z tymi średni, aby rozkręcić się socjalnie czy po prostu niezobowiązująco porozmawiać
Zdarza się wtedy, że średnia kobieta z wyglądu potrafi wieeeele punktów zyskać osobowością, stylem, doświadczeniem i już nie jest średniawką 
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Nie mam takiego problemu, bo zawsze wychodzę z domu w innym celu, niż podryw. Nigdy nie staram zagadywać się "sztucznie", tylko spontanicznie, np: stoję w kolejce i widzę piękna dziewczynę, wymyślam na szybko jakiś głupi tekst i podchodzę.
Ale jeżeli mam być szczery to w ciągu dnia (w galeriach, tramwajach itd) przeważnie widzę tylko te średniaki, często są to ładne dziewczyny, ale niczym nie wyróżniające się. Mniejszą grupę stanowią te brzydsze panie, a najmniej liczną stanowią te najpiękniejsze.
Z mojego doświadczenia wynika, że najpiękniejsze panie są dostępne w internecie (paradoksalnie częściej widzę mega ładne, lub mega brzydsze w necie niż na codzień) lub późnym wieczorem, gdy odbywają się jakieś imprezy w klubach lub nad ranem gdy wracają z rynku. Do dzisiaj stanowi to dla mnie zagadkę, co robią te najładniejsze w ciągu dnia, że prawie nigdzie ich nie widać.
Przecież to wszystko subiektywna ocena, kobiety oceniają nas tak samo. Zresztą i tak uważam, że to są normalne stopnie oceni, aniżeli skala 0-10/10.
Jeżeli człowiek przerobi już trochę kobiet w życiu i osiągnie kilka większych sukcesów to staje się wybredny - wiele kobiet, na które kiedyś zwracało się uwagę, nagle przestają mieć znaczenie. W momencie gdy masz świadomość, że nie jesteś już zagubionym chłopakiem szukającym swojego miejsca w świecie, łączącego ledwo koniec z końcem, tylko dojrzałym gościem z mocną pozycją społeczną - wtedy szukasz partnerki równej sobie. Nie widzę powodów, dlaczego pierwsza lepsza kobieta miałaby mi się podobać.
Każdy ma gust atrakcyjnej dla siebie kobiety, jest to zapisane w naszych genach i po części ukrztaltowane pod wpływem społeczeństwa i trendów na jak wygląda a raczej jak powinna wyglądać atrakcyjna kobieta. Każdy czynnik ma znaczenie.
Odpowiadając dlaczego trafiasz na mało atrakcyjne dla siebie? W edług mnie dzieje się to z prostego powodu. Szukasz określonego typu kobiety w której byś się zakochał i dzięki między innymi PUA masz świadomość swojej wartości, i także dzięki pewności siebie nie wybierzesz średniej laski , bo nie byłoby to zgodne z tym co zostało ukrztałtowane w Tobie przez lata dzięki Twojemu samorozwojowi.
Przyciągasz do swojego życia osoby na poziomie takim na jakim sam obecnie jesteś