Cześć,
Może nie powinienem się wtrącać ale nie mogę patrzeć jak kumpel się marnuje...
Więc, tak... Mój najlepszy kumpel (mieszkałem z nim 2 lata na stancji) ma ponda 2 lata sporo młodszą od siebie laskę - 5 lat. Typ laski mocno niedojrzały zachowuje się jakby miała 13 lat, ciągle ogranicza kumpla, nawet nie idzie z nim piwa normalnie się napić bo:
a) jeśli pijemy ze znajomymi bez niej to potem foch na tydzień i ona się do niego nie odzywa, następnie on ją przeprasza- szopka.
b) jeśli ją weźmie to: on nie pije bo księżniczkę musi przywieźć, zawieźć, a jak pije to jedno góra dwa piwa, ona mało co mówi na jakieś tematy tylko ciągle skacze po jego kolanach próbując skutecznie zwrócić na siebie uwagę, lub foch śpi na kolanach, czy w samochodzie i koniec imprezy bo ona zmęczona boli ją głowa.
Nasza wspólna paczka znajomych też jej nie trawi, kumpel przy niej zachowuje się jak pies na kagańcu. Gość ma predyspozycje do wyrywania lasek - bajer ma taki, że praktycznie 90% kobiet by zbajerował. Zanim z nią był to bajerował najlepsze laski, ruchał co chciał, ją też wyrwał na festynie lecz ona potem go skutecznie w związku stłamsiła.
Wiem, że kumpel nie jest w tym związku szczęśliwy. Uważam że stać go na dużo lepszą dziewczynę która mając 20 lat zachowuje się na jakimś poziomie, a nie odstawia takie szopki. Oczywiście nie powiem mu tego ze względów oczywistych. Macie jakieś sugestię żeby mu pomóc w tych cierpieniach? 
Cóż, w takim przypadku to tylko jakaś szczera rozmowa z nim na spokojnie i tyle. Czy on jest szczęśliwy to sam musi ocenić.
Dopóki kumpel jest zakochany i zaślepiony emocjami, to małe szanse że przemówisz mu do rozumu. Prędzej odstawi Cię w komis, bo bruździsz mu w związku - tutaj zależy jaki ma charakter i ego. Jak jest spoko, to podziękuję za rady i może z czasem przyzna Ci racje, jak ma trudniejsze usposobienie to stanie okoniem i potraktuje to jak atak.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Charakter ma spoko, da się pogadać i nie jest wybuchowy. Mam z nim relacje dobre i nie raz mówiłem mu co myślę na temat innych spraw wprost, co niektóre osoby w tej sytuacji pewnie by się obraziły, a on przyjął moje uwagi.
Wiem, że nie powinienem się wtrącać ale mam alergię na takie "księżniczki" z mentalnością 13 latki.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
W takim razie szczerze z nim o tym pogadaj, jak to wygląda z Twojej strony. Wiadome, że jako kumpel życzysz mu jak najlepiej - ale każdy ma swój rozum. Nic na siłę.
Najwyżej kiedyś jak już to jebnie to przyzna, że miałeś racje.
Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.
Jaja urwane trzeba potem samemu znowu hodować. Cóż zrobić?
Możesz coś subtelnie mu powiedzieć jak jego relacja wygląda z boku, do czego to może doprowadzić, że Widzisz co się dzieje.
Co on z tą informacją zrobi, to już jego sprawa. Nie pakuje się w ratowanie cudzej dupy bo wtedy łatwo zaniedbań swoją.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
A tak mi się luźne myśli rzuciły odnośnie tego Twojego kumpla.
Może tak właśnie kończą Ci, co sobie poczucie własnej wartości budują ilością uwiedzonych kobiet? Trafia się taka, której zdobyć całkowicie nie można i trzeba po łokcie się upierdalać by zadowolić jaśnie pannę. I taki chłoptaś przepierdala, to, co kiedyś dla niego było kopalnią energii, dziś jest ciężarem na samo dno.
Może być nadinterpreracją z kosmosu, jednak coś w tym jest.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Wiesz Mendoza chyba nieco prawdy w Twoim wpisie jest. Chłopak bajer miał bez tego portalu co by mu dużo, dużo osób zazdrościło. Potrafił najlepsze sztuki wyrywać ale tylko na chwilę, potem jak twierdził nie czuł tego czegoś albo laski same go rzucały (pieskował).
A tym czymś jak się okazuje jest laska która ma dominacje nad nim. Wiem, że się zakochał w niej - w związku dostaje małpiego rozumu ciągle słodząc i pieskując.
Wcześniejsze uwodzenia były niejako reakcją na pewne problemy życiowe - ze względów że to forum publiczne nie będę pisał jakie.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Pewnie jest na tyle zaślepiony że trzeba będzie poczekać aż go ona kopnie .
Mój plan jest taki żeby go upić na weselu znajomej na którym razem będziemy za kilka tygodni
reszta sama może się rozwiążę 
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"