Witam
Mam dobrą koleżankę, lubię ją ale nie chce nic więcej od niej. Ona wręcz przeciwnie. Miała chłopaka to był w miarę luz. Wypady z paczką na imprezy itp.
Od kiedy zerwał z nią chłopak, cała uwaga skupiona jest na mnie. Co dzień pisze do mnie. Jeszcze rzuca podteksty coś tam że nie ma do kogo się przytulić itp. Ja to zlewam.
Nie ukrywam że lubię ją jako przyjaciółkę i nie chce z nią związku bo po prostu ona mi się nie podoba.
Staram się zmniejszać kontakt ale chyba nie bardzo pomaga.
Nie chciałbym stracić dobrej kumpeli, ale nie mam pojęcia jak jej dać do zrozumienia w łagodny sposób że nic między nami nie będzie.
Jeszcze znajomi podsycają atmosferę że pasujemy do siebie i podobne teksty.
Na imprezach wiecznie łazi za mną nie mam nawet jak coś poderwać....
Koledzy macie jakieś sugestie?
Mam podobny problem.
Po prostu ogranicz z nią kontakt do minimum. Aż wreszcie się jej znudzi.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
pewnie na portalu dla kobiet takie pytanie to standard
... dlaczego jest tak mało kobiet walących takie krótkie, ironiczno, sarkastyczne teksty ?
tylko ble,ble,bla,ble,bla,ble ... ach mógłbym się zakochać w intelekcie posiadającym ładną wygoloną cipkę ... a ostatnio trafiają mi się takie ... cóż swój przyciąga swego
...
ja pierdole ... znowu trzeba coś zmienić ?
Dlaczego?
Bo to jest źle widziane, krytykowane nawet powiedziałabym tępione.
Jak sie taką jest z zabawnymi erotycznymi podtekstami to się słyszy:
" Powinnaś się zachowywać bardziej tajemniczo"
" Nie powinnas być taka bezposrednia"
No i kolesie nie traktuja powaznie takich kobiet, nie szanują.
A kazdy chce byc poważany , więc usteczka w ciup
i sie uśmiechamy...
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
dlatego trzeba znaleźć złoty środek... więc ani ściekająca z podniecenia z kącika ust ślinka, ani "usteczka w ciup"...;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Powód to chyba mój styl bycia, rozrywkowy chłopak jestem a nie moja wina że lubią sprawiać żeby dziewczyny się śmiały. Nieco się zagalopowałem bo jak nawet miała chłopaka to co dzień pisaliśmy, ja tylko tak bo fajnie się rozmawiało i lubię się pośmiać nawet pisząc na głupim gadu. Ona chyba wzięła to do siebie inaczej.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
... zagalopowałbyś się jakbyś zabrał ją nad "Szumy" ...
"nie ukrywam że lubię ją jako przyjaciółkę i nie chce z nią związku bo po prostu ona mi się nie podoba" - classic true ...
Też miałem podobną sytuacje. Pewnie kręci ją to, że jesteś niedostępny i ją olewasz
u mnie tak było. Delikatnie daj jej do zrozumienia, że nie ma na co liczyć. Trudno to załatwić, tak bez skazy :/
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Moze po prostu z nią porozmawiaj jaka jest sytuacja? Po co sobie utrudniac zycie?
Jesteś chłop prawda? Masz jaja? Dewiza tej strony mówi wprost - masz ją u góry. Powiedź jej wprost, że chcesz, aby była Twoją koleżanką i tyle.
Nie liczy się nic więcej, jak TERAZ.
Po prostu powiedz, że nic do niej nie czujesz. Jak nie jest głupia to zrozumie