Witam. Mam otóż taki problem, gdzie totalnie nie rozumiem zachowania mojej partnerki. Tydzień temu przedstawiła mnie swoim rodzicom, zabrała na urodziny chrześniaka, potem nalegała by jechać do moich rodziców. A jeszcze do tego ciągłe gadanie byśmy zrobili sobie dziecko. zmieniła mieszkanie, bo jak twierdziła jeden z jej współlokatorów, za dużo sobie wyobraża i ubzdurał sobie, że bedą razem, a jeśli ma być ze mną to musi się przeprowadzić i tak też zrobiła. No i teraz najciekawsze. Mija kilka dni i dziewczyna nawet nie odbiera ode mnie telefonów, wczoraj mi napisała smsa, że musi wszystko przemyśleć. a w nocy dostałem smsa z pogróżkami od tego jej współlokatora (z którym już nie mieszka. Zadzwoniłem do niego, a on jak to jakiś tępy osiłek od razu, że mnie zajebie itp, że rozpierdalam mu całe zycie itd itp. Sądzicie, że 3 miesiące panna mnie oszukiwała i grała na dwa fronty? Czy on poprostu jakiejś desperacji teraz dostał? :)Co myślicie o tej sytuacji? Pozdrawiam
Na pewno coś między nimi było, ale coś się zaczęło psuć i prawdopodobnie chciała spróbować być z kimś innym, żeby o nim nie myśleć, żeby coś zmienić. Stąd próba wkręcenia do rodziny, gadka o dziecku itd. Jak dla mnie to jej były do którego nadal coś czuje i może niestety chcieć wrócić. Sama napisała Ci, że musi to wszystko przemyśleć. Po prostu poniosły ja emocje, jak to u kobiet często bywa
Musisz jej dać czas do namysłu teraz, musisz po prostu czekać, nie dzwoń i nie pisz przez kilka dni do niej. Za tydzień napisz czy coś się wydarzyło lub jak się coś w ogóle wydarzy. Pamiętaj tylko, że nie możesz jej teraz naciskać.
Myślę że panna jest niepoprawna emocjonalnie i stąd całe zamieszanie. Nie goń za nią i nie dopytuj co się stało. A jak zadzwoni to Jej powiedz że Ty teraz wszytsko sobie przemyślisz i dasz znać za jakiś czas.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Weź zadzwoń jeszcze do mnie to Cie zjebie:) kobiety tak maja, odezwie sie sama
To ja jestem SPRITE
Kobiet jest wiele, po co ładować się w jakieś gówno ??
Inwestuj w czyste relacje.
Odpuśc sobie. Miałem podobną akcję, też były niby się wmieszał, groził, że mi wp... Itp.
Jak dla mnie to lipa. Sęk w tym, że to typ kobiety, który walnie Ci rogi przy najmniejszym potknięciu, taka wiecznie niedojrzała cipa.
kurwa a może on ją zamknął w garażu O.o
a z tym drugim na Policje skonczy sie dzien dziecka tyle w temacie, a na laske poczekaj az wykona jakiś ruch
na dwa fronty ? myśle ze to możliwe .. a ty tracisz zaufanie powoli.
Daj jej czas jak sie dama odezwie to podziekuj ironicznie ze sie łaskawie odezwała, nie atakuj ale powiedz, że nie wiesz co sie dzieje i musisz przemyślec
i ona bedzie w dupie 
ale cyrki hahahah xd sorry xd
Cyrki jak cyrki. tylko wiecie, mało ciekawie to wygląda wszystko. Dziś jedynie wysłałem jej smsa którego dostałem od tego typa i na końcu dodałem"Co ty na to? może jakoś się do tego odniesiesz?" Zrobiłem tak ponieważ, chciałem żeby wiedziała o zaistniałej sytuacji, bo być może jest tak, że ona nic o tym nie wie. Więcej kontaktu szukac nie zamierzam. Wiecie, skoro koleś mi krzyczał, że spierdoliłem mu zycie, to być może, rzeczywiście między nimi coś było, ale ona tego nie chce już. Faktem jest, że na poczatku naszej znajomości ona od razu zaznaczyła, że ma takiego pierdolniętego wspóllokatora. Będe komentował na bieżąco sytuację. Pozdro
Jak dla mnie to z tym smsem zrobiłeś błąd. Nie powinno się mieszać laski w takie sprawy. Jesli ma siedowiedzieć o tym, że Ci groził to nie od ciebie bo wychodzisz na cipka i tracisz w jej oczach... a laska jest niewarta czasu i darmowych minut.
Moja rada: Daruj sobie i zabierz się za inne. Co z tego, że z ilomaś tam Ci nie wyjdzie, wyniesiesz z tego cenne doświadczenie i pewnego dnia będziesz jebaką, któremu żadna się nie oprze.. ale tak sie stanie tylko po praktyce.
High five
gen... zeby tylko trzech to poł biedy jeszcze. Moze poł miasta "obslugiwala"..
Takze najlepiej olac panne. To taki specyficzny rodzaj kobiety, ktora nalezy zostawic w spokoju.
Zasady portalu
według mnie jak miałby Ci wpierdolić byłby już przed twoim domem.
kto dużo gada mało robi;-0
Bruno Właściwy to chyba normalne, że ją posuwałem. Więc i w jakims stopniu się zaangażowałem. Tylko teraz to już chuj z tym, bo co innego poradzić. Odejść i nie oglądać się za siebie. Innego wyboru nie ma.
Nie jest ciebie warta , od razu wszystko zbyt szybko chce rozegrać co dla mnie jest bardzo podejrzane.
Co do tego kolesia, no właśnie jakby miał ci wpier***** to już by to zrobił.
Ty albo jacyś znajomi widzieliście ją od tego tygodnia?
Wszyscy mówią na pannę a nikt nie pomyślał że mogło się zdarzyć coś co uniemożliwia jej kontakt z tobą(pierdolnięty wspólokator),ogarnij co się z nią dzieje(SMS każdy może napisać)tak żebyś miał pełny przegląd sytuacji.Jesli to był foch to wiesz co z nią zrobić
napisała mi maila, z pretensjami, że jakiś obcy chlopak do mnie dzwoni a ja mu "takie rzeczy mówie i że ona ma wszystkiego i wszystkich dośc, że chce spokoju i zajać się szkoła bo za dużo dla niej poświęciła, to jej odpisałem "Chcesz spokoju, dobrze. Cześć."
A ja myślę że ten współlokator ja olał miał ja w dupie, ona ci sciemniała jak to lata za nia, minęło troche czasu gdzieś sie spotkali bzykneli i panna od razu ma ciebie w dupie a tamten walczy. Byłeś plastrem kolego i zostałeś spuszczony w kiblu. Panna zdrowo pojebana niedojrzała emocjonalnie. Dla swojego dobra olej ja nie na pół roku tylko na zawsze i szukaj poznawaj inne trafisz na lepszą. Uwierz mi wiem co pisze
Dokładnie... Moim zdaniem użyła tylko takiego argumentu, żeby Cie przy sobie zatrzymać i dać Ci nadzieję na udany związek. Ja bym spróbował jeszcze raz spróbować wyjaśnić sprawę z tym gostkiem i się dowiedziać o co dokładnie chodziło... Co go z nią łączyło etc. Może uda Ci się dojść do sedna sprawy z nim i razem odejdziecie z honorem.
"The key to life is running and reading. Remember it..."
A może ten współlokator to był tak naprawdę jej chłopak, któremu waliła rogi z tobą?
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
BAYT obawiam się, że masz racje. Aczkolwiek tu tak naprawde wszystko nie trzyma się kupy, bo w takim razie po co była ta przeprowadzka od niego do pewnej kolezanki?
No bo być może chciała od niego odpocząć itd, nie wiadomo, nie ma co zagłębiać się w rozumowanie panien bo można zwariować. Ogólnie postępowanie panien w związkach wiele razy nie trzyma się kupy i logiki. Ale nie należy w to wnikać i kminić o co jej chodzi, tylko robić swoje i mieć wyjebane. Ja kiedyś też rozkminiałem każde słowo mojej ex i analizowałem jej poczynania,aż tak mi na banie to siadło, że myślałem że skończe ze sobą ,albo wyląduje w psychiatryku hehe:). Jedno jest pewne tamten gość na bank ją posuwał i wcale nie był tylko''współlokatorem''.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
MrSnoofie, pewnie masz racje. Zobaczymy kiedy teraz bedzie chciała wrócić na kolanach i jaką historyjke wymyśli
Brak słów.