Witam, jestem tu nowy, czytałem wiele tematów na tym forum już dawno, stosowałem wiele 'technik' w swym życiu, no ale do sedna sprawy :
Znam Ją juz jakieś 4 lata może wiecej, na poczatku znajomości pisaliśmy ze sobą trochę mimo ze to nie było jakieś takie porywające dla nas, nieiskrzyło, wiec odpusciłem i znalazłem sobie inna dziewczyne, gdy zwiazek sie rozpadł, to po tym jak sie pozbierałem w sobie , znowu do niej napisałem bo coraz czesciej ją mijałem na mieście, badz gdzies spotykałem na przystanku, rozmowa kleiła się nam zawsze, Jej poczucie humoru splatało się idealnie z moim, uwielbialem z nią rozmawiac, tak bardzo mi się podobała, wszystko było pięknie, słodzila mi, była milutka, chciala sie od czasu do czasu spotkać ze mną jako z 'przyjacielem' tak też mnie nazwała,
co mnie trochę zmieszało, kilka razy jej powiedziałem ze mi sie podoba, no ale jak juz bylem na studniówce z inna osobą niż ona, ponieważ stwierdziła że ona sie na takie imprezy nie nadaje, poszedłem z koleżanka taką Piękną cieleśnie nie tak piękną osobowo jak ta o ktorej tu temat poruszam, i tak podczas trwania tejże studniówki gdy alkohol uderzył do glowy, napisałem sms'a do niej cos w stylu ' pragnę Cię i czuje co Ciebie coś wiecej niż przyjaciel do przyjaciółki' to ją widocznie zraziło bo jeszcze rozmawialismy na ten temat przez jakies kilka dni i kontakt sie urwał, powiedziala ze tak bedzie lepiej dla mnie i zebym o niej zapomnial, rok z nia nie rozmawialem, dopiero gdy spotkalem ja na 18'stce kolezanki, ale to i tak nic w konaktach naszych nie polepszyło, niby byla zgoda ale i tak pamietala o tym co nas porozniło,... jakies pol roku pozniej znalazłem sobie dziewczyne taka wakacyjna 'milosc' lecz nie PYKŁO... wiec tak w tamtym roku w grudniu zacząłem rozmawiać z mą LUBĄ, wyszło tak że tym razem ona mnie na studniówke zaprosiła wiec poszedłem, siedziała mi na kolanach, jadła z reki, buzi dostałem, ale na tym sie skonczylo, kiedyś jak dałem jej goździka po spotkaniu, mówiąc ze to w nagrode za to ze wytzymuje moje humory, nie chciala przyjąć i była zniesmaczona tym wszystkim, 'bo takich rzeczy sie nie robi' i teraz ma taki konkret dystans do mnie, całkiem niedawno spotkałem sie z nia na miescie, no taka godzinna posiadówka na łąwce w parku, śmiechu a śmiechu, jak patrzylem na nia to taki pełny szcześcia byłem, wypominała mi to ze nie złozylem jej zyczen na 8marca, -powiedziałem ze bylem zajety , niezrozumiała tego ze nie znalazłem 2minut na napisanie esa .
Ona czuje to ze mi sie podoba, i jest oschła dla mnie, odpycha mnie czasem i gasi moje zapały np. przy nocnym pisaniu o jej bieliźnie....
Stałem sie bardziej kreatywnym człowiekiem, szkoła na +, sport, pasjami żyje, ona to widzi, ale i tak jej to nie kreci, badz tego specjalnie nieokazuje, czasem jak na nia nakrzycze i przestanę sie odzywać to dostanę jakiegoś miłego esa na dobranoc, czemu?
co mam robic?
jak rozkochac?
jak sprawic ze mnie ona nie interesuje juz az tak(mimo ze interesuje) ?
gdzie robie błedy?
jak zachecić ją do spotkań?
Ona ma Cię gdzieś, sciągnij różowe okulary!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Wiem ze ma mnie gdzieś, ale 'ściągałem już te rózowe okulary" nie raz, ale za każdymr azem jak z nią rozmawiam to sie to od nowa zaczyna, uparłem się bo mnie kręci nieziemsko, nie jest znowu taka piękna, ale ma to cos w sobie co mnie do niej ciagnie,
Wiem głupim jestem strasznie no ale gdzie się z nia nie pojawie to pozniej wszyscy co mnei z nia widza się pytaja cos w stylu ' dlaczego nie jesteście razem? ' badz mówią ze idealnie do siebie pasujemy.
też to czuje ale ona może uczuć się boi.
tak być może?
gdybys sciągnał rożowe okulary nie byloby tutaj tego tematu .. friend zone forever!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
nie chce przyjaźni,
czemu jest tak że jak ją oleje to jest miła dla mnie?
czemu mi wypomina to ze np. na studniówce bawiłem z taka inna przez jakiś czas i ona widziała jak ta panienka mnie pocałowała..
albo kiedyś na mieście widziała mnie z ta panienka bo spotkałem ją przypadkiem i mi to też wypomina?
bo laski są tak pokręcone, że same nie wezmą ale innym też nie dadzą.
ZAAKCEPTUJ TO ŻE TAK JEST.
nie wszystko w życiu mozna mieć. Twoja zajebistość ma być na pierwszym miejscu w życiu.
Jest dla Ciebie miła jak ją olewasz, bo zaczyna brakować jej Twojego zainteresowania, na którym ona buduje swoją pewność siebie. Kobieta potrzebuje mieć kilku takich satelitów, żeby czuć się dobrze.
Jak zapewne wiesz, satelita ma to do siebie, że krąży wokół planety pod wpływem jej grawitacji, ale nigdy się z nią nie zderzy. Inaczej jak kometa, czy asteroida która wpada raz na kilkaset lat, robi rozpierdol i przecina orbitę planety.
Ty ewidentnie jesteś tutaj satelitą. Jedyne na co możesz liczyć, to jakieś marne odłamki, po jej zderzeniach z kometą. Słaba opcja.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
"1-Stałem sie bardziej kreatywnym człowiekiem, szkoła na +, sport, pasjami żyje, ona to widzi, ale i tak jej to nie kreci, badz tego specjalnie nieokazuje, czasem jak na nia nakrzycze i przestanę sie odzywać to dostanę jakiegoś miłego esa na dobranoc, -czemu?
2-co mam robic?
3-jak rozkochac?
4-jak sprawic ze mnie ona nie interesuje juz az tak(mimo ze interesuje) ?
"
Ad1 Bo robisz to DLA NIEJ nie dla Siebie !!! jak się robi coś na pokaz widać to na kilometr.... a czemu się odzywa po zganieniu bo nie chce stracić pieska przyjaciela
Ad2 Moim zdaniem najlepsze będzie dla Ciebie zerwanie kontaktu , popracowaniu nad własnym charakterem i poznanie nowych dziewczyn wtedy zobaczysz ze ona nie jest ta jedyna ( tak teraz masz wizje ze to ta jedyna bo ma najlepszy charakter bo nie widzisz jej wad - dalej różowe okulary i idealizujesz ją )
Ad3 jakby ktoś znal przepis na rozkochanie to każdy tu z zebranych miał by kobietę idealna stosując go bez pracy na sobą wtedy ta strona nie była by potrzebna wystarczyło by go podać:) Możesz spróbować pokazać jej nowe ja ale za bardzo Ci zależy i boisz się ja stracić wiec dalej będziesz na każde jej zawołanie gdy tylko będziesz potrzebny by zająć jej czas i podbudować ego Twoimi komplementami i tym ze ktoś o nią zabiega
Ad4 Jeszcze raz napisze zerwać kontakt , poznać inne dziewczyny
Wiesz dlaczego ona Cie tak kręci bo idealizujesz ją po drugie owoc zakazany smakuje 2 razy lepiej czyli chcesz udowodnić Sobie że uda się poderwać ja.
Popatrz co ile wkładasz Ty a ile ona warto ? przejrzyj na oczy dobra rozpisałem się
"nie chce przyjaźni"
Powiedziałeś jej o tym? czy boisz sie, że ją stracisz?
"czemu jest tak że jak ją oleje to jest miła dla mnie?"
Bo zaczyna tracić grunt pod nogami. Ale jak po olaniu wracasz jak piesek, to wszystko jest tak jak wczesniej.
"czemu mi wypomina to ze np. na studniówce bawiłem z taka inna przez jakiś czas i ona widziała jak ta panienka mnie pocałowała.."
"albo kiedyś na mieście widziała mnie z ta panienka bo spotkałem ją przypadkiem i mi to też wypomina?"
Pies ogrodnika?
Wiesz co? Weź ją wreszcie złap za kudły przy najbliższym spotkaniu i pocałuj( nie w policzek), wtedy się dowiesz na czym stoisz.
albo "cut the cord"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Co do tego całowania taki mam zamiar tylko czekam na spotkanie, pewnie w sobote , chce zaryzykować raz a konkretnie, wóz albo przewóz
z tego co czytam wielu z was wsumie mi oczy otwiera, nie jestem taki zakochany ze ją idealizuje, znam wszystkie jej wady i wiem ze z nimi moglbym przy niej żyć, juz chyba wspominałem ze nie jest piękna, a wszystkie moje wczesniejsze takie były, nawet teraz pewna Piękna (ale z beznadziejnym charakterem) coś do mnie chce, wiem o tym bo to sie czuje, ale ja jej nie chce -to nei to co mnie cieszy,
inna zaś jest piękna, fajny charakter ale szczerze to chujowo się śmieje co napewno bym nie był wstanie znieść na dłuższą mete, w dodatku z moim poczuciem humoru ona ciagle by się śmiała..
wracając do tej "wymarzonej" mowilem Jej juz raz coś w stylu 'nie chce przyjaźni koleżaneczko' ale po tym jakoś ją to zgasiło i juz tak ze mna nie rozmawiala płynnie to ją olalem na jakiś czas, pozniej napisałem dopiero po pewnej imprezie na ktorej byla z kolezankami, i poporosiłem Ją o numer do jednej z Jej koleżanek - "Nie, nie dam Ci numeru" - czemu? "bo nie" . to sobie sam załatwilem od innej osoby, Ona sie o tym w szkole dowiedziała i coś typy "o widzę że jednak Ci na tym numerze bardzo zależało" ... - to jest taka suczka ogrodnika ? mnie nei chce a inna mnie mieć nie może? jak mialem panienke tą 'wakacyjną' i pozniej gdy sie to skonczylo to też mi to wypominala ze mimo ze mialem Dziewczyne to powinienem znaleźć troche czasu dla niej nawet na glupie sms;y przed snem... xd
____
a wlasnie ktoś tam coś jeszcze mówił o tym ze powinienem sie pokazywać jej z innymi dziewczynami a nie o nich mówić przy niej.... ktoś tu ma racje bo kiedyś na przykładzie koleżanki to opowiem ;
pod impreza stalem w grupie znajomych i taka dobra koleżanka toczyła ze mną dobrą konwersacje, zaraz cos zobaczyła i taka wkurwiona poszła, pozniej ja złapałem i pytam ocb? i uslyszałem cos takiego ' ten yebany złamas, kutas bla bla bla, (mnóstwo epitetów) , wczoraj wyznawal mi miłość a dziś inna za dupe trzyma i liże się z nią ...." taka wiązankę jebła , no to jej mówie widocznie go olałaś to znalazł sobie inna, ona pod wpływem emocji pobiegła w jego strone i gdzieś poszli razem a poźniej reszte imprezy bawili jak para... KOBIETY SĄ ZŁE xd
Na upartego jeśli jesteś bardzo wytrwały i to trwa 4 lata, to mogła się tak bardzo do ciebie przywiązać, że teraz już by nie potrafiła sobie wyobrazić życia bez ciebie. Zastanów się, jakby zareagowała, gdybyś miał wyjechać na stałe i wiedziałaby, że się pewnie już nie zobaczycie. Nie zostawiłaby tak tego na pewno. A dopóki czuje, że nic jej nie grozi, to się tak zachowuje jak napisałeś. Dziewczyny potrafią się w końcu zakochać w takim wieloletnim ni-to-przyjacielu, ni-to-chłopaku, choć równie dobrze może ktoś wpaść w jej życie i sprawić że o tobie zapomni. Jest tak silnie związana emocjonalnie z tobą, że po 4 latach należy to wykorzystać. Może ona czeka, aż ktoś ją pokocha, a nie tylko polubi. Może sądzi, że tylko ci się podoba i nic więcej, może oczekuje stabilizacji życiowej. Zastanów się, co miałbyś jej do zaoferowania w poważnym związku. Jeśli wiele, to warto postawić krok naprzód i szczerze jej powiedzieć wszystko. Oczywiście nie powie ci tego, ale w sercu i w głowie jej się poprzewraca po takiej szczerej gorącej rozmowie. To wbrew pozorom robi duże wrażenie na dziewczynach, gdy ktoś rozmawia z nimi szczerze o uczuciach, w gorący, emocjonalny sposób. Bo większość chłopaków z którymi rozmawiała pewnie tylko mówili jej to samo co ty, zdawkowe teksty do których przywykła. Czasem widzisz ekstra dziewczynę z przeciętnym gościem w sweterku i okularach, zastanawiasz się jak to możliwe, a najczęściej w takich sytuacjach jest tak, że on po prostu jako jedyny szczerze jej wyznał uczucia i tym zrobił na niej wrażenie, w przeciwieństwie do wszystkich macho, którzy tylko się do niej zalecali.
A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr
Czyli może być też tak że ona boi się uczuć, nie chce sie zaangazować i trzyma mnie na dystans bo uważa że jestem BABIARZEM i nie chce kogos takiego.
Reasumując ;
- mówi mi ze nie jestem w jej typie
- gasi jakikolwiek zapał
- nie chce jej sie ze mną spotykać bo woli siedzieć w "domu i pić spokojnie herbatke"
- jest zimna i chamska niekiedy ale sądze że to przez to ze jestem dla niej zbyt miły
_____
+ po studniówce dała mi buzi w usta gdy wysiadałem z samochodu, "wracając" do niej zabrałem sobie drugiego i poszedłem (ŻĄŁUJE że bez jężyka to było albo ze nie zrobilem tego poraz 3)
+ potrafi mi NICZYM humor poprawic , taka rozmową
___
Co jesli nie bedzie chciala sluchać moich uczuć przedstawionych podczas rozmowy?
Całować i dostając zapewnie LIŚĆIA zrobić to ponownie czy odejść, "cześć" "żęgnaj" itp?
co jeszcze musi zrobić abyś zrozumiał że jej się nie podobasz i nie spodobasz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki