Witam
mam problem z jedna panna wiec od razu przejde do sedna. Od jakiegos czasu spotykam sie z dziewczyna, dzis bylo nasze 3 spotkanie. Na kazdym spotkaniu od samego poczatku wprowadzam mase kina, dąże do kontaktu fizycznego probuje lapac ja za reke,lapac w talii itp ona jest raczej z tych nie lubiacych kiedy ktos je dotyka wiec pare razy to od niej uslyszalem, ale to olalem. Po jakims czasie juz nie bylo oporow z jej strony ale za reke nie dala sie zlapac.Ogolnie na spotkaniach jestem zrelaksowany daje z siebie duzo energii duzo sie smiejemy i mamy mase tematow no ale... za nami 3 spotkania, dzis probowalem ja pocalowac na koniec spotkania ale sie odwrocila. I tu mam problem otoz nie wiem czy dac sobie z nia spokoj czy probowac dalej?
PS: Od samego poczatku robie wszystko zeby nie wpasc w rame kolegi ani przyjaciela, nie bawie sie w zadne smsy dzwonie tylko aby sie umawiac.
Dalej próbuj ją pocałować i tyle. Chyba że sam już widzisz że opory są ogromne to sobie możesz dać spokój ale skoro ciągle posuwasz się do przodu to może jakoś to wyjdzie. Jak wartościowa panna to się nie poddawaj!
Jeśli rybak by tak postępował jak Ty - umarł by z głodu, bo posiedziałby z pół godziny i stwierdził że nic nie bierze - ryby uciekają, nie ma sensu, pierdolę nie łowię już..
Może koleżanka nie chce być taka "dostępna " ;] "" łatwa?"" może to jest kąsek, kąsek, który trzeba stopniowo rozgryźć żeby dobrze połknąć i delektować się powoli
..
Nie poddawaj się tak od razu. Raz się odwróci, drugi, za trzecim już nie - a 4 sama zainicjuje i Cię do swojego mieszkanka wciągnie po czym nie wypuści do rana.
jeśli rybak będzie siedział na tym samym łowisku, i polował cały czas na tą jedną, nieuchwytną rybę też z głodu zdechnie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wszystko zależy od Ciebie, ja miałem raz skrajną wręcz sytuację:
Kilka spotkań koleżeńskich, 0 kina z mojej strony (nie chciałem), potem spotkanie na którym zachciałem, poszliśmy do parku, posadziłem sobie tą dziewczynę na kolanach (z dużymi oporami, kilka razy próbowała zejść, potem było już naturalnie). Niedługo potem spróbowałem ją pocałować, bez skutku... Spróbowałem drugi raz... to samo. Udało się dopiero z pół godziny potem, chyba za czwartym razem. Od tego momentu dziewczyna sama zaczęła się do mnie kleić i przyznam, że miło było usłyszeć "nie lubię się przytulać ale Ty to co innego".
Tak więc nawet taki typ dziewczyn można ogarnąć, dasz radę
Więc ja miałem podobną historię- dziewczyna ani do przytulania, ani do dotykania... Raz gdy ją chwyciłem za ręke to uciekała z nią, po jakimś czasie dotykanie bylo czymś normalnym już, ale wszystko nie skończyło sie dobrze. Stwierdziła że jesteśmy kolegami i kontakt sie urwal. Gdzieś coś zjebałem po drodze i tak wyszło, może byłem za mało zdecydowany. Mam nadzieje że w Twoim przypadku będzie lepiej. Tylko czasem może się dziewcze wystraszyć, że ciągle ją "macasz" a ona nie chce... wiec trzeba trzymac ręke na pulsie.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
robisz dla Siebie czy chcesz poprostu tak zwanie "poruchac" ?
" tu mam problem otoz nie wiem czy dac sobie z nia spokoj czy probowac dalej?"
bo po tym zdaniu twierdze ze predzej to drugie,albo poprostu sprawdzasz Sobie wiedze i próbujesz wszystkiego. Gdyby Ci sie z panna milo spedzalo czas i dobrze dogadywal to bys nie rozkminial teraz
"oo robie to i tam to ale jednak wyniki nie sa takie jak w podreczniku dla poczatkujacych wiec mysle zeby Sobie odpuscic"
tylko poprostu bys sie cieszyl chwila i ja zdobywal powoli oraz dawal jej zdobywac Siebie. Zgadzam sie z Rise, laska poprostu nie jest przekonana jeszcze do Ciebie albo nie dales jej tego czegos. Mozliwe nawet ze nie jestes zgodny z samym Soba z tym co robisz i dlatego masz efekt jaki masz...zastanów sie wgl co Ty od tej relacji chcesz i staraj sie to w ten sposób pokazywac jej np sam sex albo cos wiecej
OFFTOP
Boze co znowu za bzdury z tym nie sms'owaniem czy rozmawianiem, od czegos jednak jest ten telefon...a sms i zadzwonienie to bardzo dobra rzecz jesli oczywiscia zna sie umiar oraz odpowiednie podejscie a nie 1000 esów w godzine xD
pozdro !
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
" ona jest raczej z tych nie lubiacych kiedy ktos je dotyka wiec pare razy to od niej uslyszalem, ale to olalem. "
Dlatego jest trudna, bo ty jesteś idiota.
Wyobraź sobie, że nie lubisz jak ci kolega wsadza kutasa do buzi. A ciągle to robi. Ty tego nie lubisz i mu to mówisz. Ale on dalej ci wsadza. I załóżmy, że jego celem jest twoja dupa. uda mu się ?
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
nie rozumiesz. inne porównanie.
Chcesz 10zł od mamy. Ale mama nie lubi jak jej pokazujesz fuck you. i ci mówi, żebyś tego nie robił (to ci da). Ale ty dalej to robisz. Myślisz, że ci dalej da?
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
A ty czytasz ze zrozumieniem? Gość pisze że dotyk nie działa. Wyraźnie to sugeruje. Jak tobie dotyk zawsze wchodził to na innych nie musi działać. Proste.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
na jaką łatwą człowieku? wy faceci naprawdę w to wierzycie, że dziewczyna w ten sposób myśli??? co to ma do rzeczy? to tak jakby złodziej ba l się co pomyśli o nim inny złodziej...może po prostu jest po nieudanym związku, ktoś ją zranił i boi się tego znowu! proste? faceci są jednak inteligentni inaczej....
aleś wymyślić raczyła - facet zwyczajnie zbyt duże tempo narzucił - jedne panienki/kobiety to lubią, drugie, to już niekoniecznie... niech trochę zwolni, bo może przypominać więźnia na przepustce, który musi tu i teraz - bo czas ucieka...
Co wedlug was powinienem zrobic na nastepnym spotkaniu np lekko odpuscic i bardziej skupic sie na jej głebszym poznaniu czy cos innego??
Nie bądz nachalny z tym dotykaniem, bo wyjdzie że jesteś jakimś narwańcem. Obserwuj jej zachowanie, jakie wysyła Ci sygnały... jeżeli dobrze je odczytasz to będziesz wiedział co robić dalej.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Jak wyczuła needy z twojej strony to może faktycznie unikać kontaktu. To że ograniczasz kontakt do telefonu i tylko spotkań wcale nie znaczy że ona tego nie wyczuwa.
Twoje zachowanie na spotkaniach także dużo o tobie mówi, masz być pewny siebie, spokojny i zabawny na odpowiedni sposób. I broń boże nie wchodzić jej w dupsko.
Mnie się wydaje że zazwyczaj to kobiety same dążą do dotyku jeśli są zainteresowane, a jeśli tego nie robią to nie opierają się przy twojej próbie.
Mnie się to naprawdę bardzo, bardzo rzadko zdarzyło, raz może dwa.
Przyszedłem do domu i stwierdziłem że to moja wina, faktycznie wtedy byłem trochę narwany i widocznie laska to wyczuła.
Wszystko jest ok, dąż do następnego spotkania i zmień trochę taktykę. Ogranicz trochę dotyk, aż do chwili kulminacyjnej zobaczymy jak zareaguje. Powinno zadziałać jeśli to dobrze rozegrasz i tego dotyku będzie jej wtedy brakować.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.