Siemaneczko,
jak tam u Was? U mnie dość dziwnie, ale dosyć z tym wstępem. O ile już od jakiegoś czasu nie potrzebuję dokładnych porad ze strony, ponieważ posiadłem dużą wiedzę, którą we własnym zakresie wykorzystuję w swój naturalny sposób. Na drodze spotykamy wiele dziwnych kobiet (no bo która jest normalna?), ale tą którą ja poznałem to po prostu jest nie do rozgryzienia, i tu chciałbym się spytać Was drodzy czy jesteście w stanie rozgryźć obecną sytuację.
Byłem z kumplami na imprezie, świetnie się bawiliśmy, tańczyliśmy, dużo rozmów z dziewczynami, które praktycznie znam tylko z zamienienia paru słów, bo większość jest z mojej obecnej szkoły. Znalazła się tam jedna znajoma. Gadka-szmatka, powiedziałem, żebyśmy wyszli na zewnątrz, usiedliśmy i tak po prostu zacząłem ją całować, a ona nie stawiała oporów. Byłem już wcięty
Po jakimś czasie znów to samo. I po imprezie się zaczęło. Ja miałem praktycznie wyjebane, a tu się okazało, że wszystkie jej koleżanki zaczęły o mnie rozmawiać, bakać ją na mnie, dużo o mnie miłego mówić (dobrze mnie znają). Jedna zaufana koleżanka powiedziała mi, że właśnie ta z którą się całowałem jest mną zainteresowana itd. Jednak zawsze gdy się mijamy ona chowa głowę w dół i odpowiada mi krótkie, ciche, bez uśmiechu "cześć". Z koleżankami gadam i ciągle mówią że jest pozytywnie nastawiona, tylko, że się wstydzi.
I tu wlaśnie drodzy Panowie nie wiem co mam do cholery zrobić. Jest zainteresowana jednak nie chcę wykazać żadnego zaangażowania, nawet koleżanki jej nie rozumieją. Nie mam zamiaru latać za nią jak piesek i być miły, bo może być jeszcze gorzej, ale jak znów będę mieć wyjebane, ona nadal może udawać, że też ma. Jedyne co mi sie nasuwa to to, że ona nie chce uchodzić za łatwą, że ledwo co pogadaliśmy a ja już zacząłem ją całować. Nie mam pomysłu jak popchnąć tą znajomość do przodu. Wiem tyle, że ona jest bardzo nieśmiała, wstydliwa i ciężko jej samej coś ruszyć. Nikt nie poweidział, że muszę się poruszać schematami, ale jest tu potrzebne coś, dzięki czemu ona się otworzy przede mną, a nie będzie udawać, że ma mnie gdzieś, bo widać, że nie ma.
Może wy Panowie macie jakieś pomysły?
Po pierwsze to nie słuchaj co mówią jej koleżanki bo z tym różnie bywa, po drugie skoro wiesz że jest nie śmiała, może myśleć że Ty uważasz ją za łatwą i mówi tylko ciche "cześć" - odpowiedz jej to "cześć" i zagadaj. Po prostu zagadaj, umów się, weź numer - cokolwiek. W ogóle tu nie widzę żadnego problemu.
To jest to czego potrzebowałem! Pogadam z nią i zobaczymy jak się zachowa.
Co do art'a - pisz, pisz, chętnie przeczytam.
"jak znów będę mieć wyjebane, ona nadal może udawać, że też ma"
^A nie pomyślałeś, że ona może po prostu MA wyjebane a nie udaje?
Noo wszystko fajnie fajnie, ale mam dla Ciebie też złą wiadomość - pewnie była pijana, a po pijaku laski mogą się całować nawet z typami, którzy im się za bardzo nie podobają. Pewnie tak nie jest w tym przypadku, ale trzeba to też brać pod uwagę, szczególnie, że Twoje główne źródło opinii to plotki koleżanek, które swoją drogą mogą narobić więcej złego niż dobrego.
Może się czaić, bo:
-wcześniej jej się nie zdarzały takie wyskoki i jej po prostu łyso
-jest zainteresowana
-chce Cię spławić
Pewnie się dowiesz jak ją gdzieś zaprosisz i sam sprawdzisz.
Poza tym dziwi mnie jak ktoś pisze "miałem praktycznie wyjebane i mogę mieć nadal" zakładając opasły wątek na forum.
No wiesz, gadają i dużo ale mam też przyjaciółkę którą znam długo a ona target zna i raczej wątpię, żeby mi przyjaciółka gadała co innego.