"Krotko rzecz ujmujac, chcialbym nie dac jej tej satysfakcji rzucenia mnie, chcialbym aby na nowo chciala do mnie wrocic i wtedy delikatnie nią manipulowac tak jak ona mną. "
Stary, Ciebie już pojebało przez ten związek. A będzie tylko gorzej. Poza tym nikt tu nie wspiera mszczenia się na byłych, manipulowania i krzywdzenia kobiet, więc musisz poszukać gdzie indziej.
"Co w takim razie?"
Jeżeli nie chcesz, żeby do końca Cię popierdoliło, to skasuj jej numer, fb, gg, skype, mejla itp. i heja naprzód. Zerwij całkowicie kontakt i się ogarnij.
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań
Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3
Panowie, przemyslalem w ciagu kilku dni i ochlonelem. Przeszly mi juz mysli na temat powrotu jak i odgrywania sie na niej, nadal czasami mysle i mam takie momenty ze zwieszam sie na chwile, ale ogolem rzecz biorac jest lepiej. Tak na prawde jedyne co mnie teraz zastanawia to motyw ktory popchnal ja do skonczenia tego tak z dnia na dzien, wiem moze to glupie ze sie zastanawiam ale to chyba męska urażona duma i moj perfekcjonizm (wszystko chce znac od podszewki). Chcialbym wyciagnac wnioski z tej sytuacji i chyba dlatego sie nad tym zastanawiam, fakt wysylala mi jakies zyczenia na sylwestra i delikatnie nawiazywala rozmowe, ale staram sie od tego odciac.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
"Krotko rzecz ujmujac, chcialbym nie dac jej tej satysfakcji rzucenia mnie, chcialbym aby na nowo chciala do mnie wrocic i wtedy delikatnie nią manipulowac tak jak ona mną. "
Stary, Ciebie już pojebało przez ten związek. A będzie tylko gorzej. Poza tym nikt tu nie wspiera mszczenia się na byłych, manipulowania i krzywdzenia kobiet, więc musisz poszukać gdzie indziej.
"Co w takim razie?"
Jeżeli nie chcesz, żeby do końca Cię popierdoliło, to skasuj jej numer, fb, gg, skype, mejla itp. i heja naprzód. Zerwij całkowicie kontakt i się ogarnij.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Panowie, przemyslalem w ciagu kilku dni i ochlonelem. Przeszly mi juz mysli na temat powrotu jak i odgrywania sie na niej, nadal czasami mysle i mam takie momenty ze zwieszam sie na chwile, ale ogolem rzecz biorac jest lepiej. Tak na prawde jedyne co mnie teraz zastanawia to motyw ktory popchnal ja do skonczenia tego tak z dnia na dzien, wiem moze to glupie ze sie zastanawiam ale to chyba męska urażona duma i moj perfekcjonizm (wszystko chce znac od podszewki). Chcialbym wyciagnac wnioski z tej sytuacji i chyba dlatego sie nad tym zastanawiam, fakt wysylala mi jakies zyczenia na sylwestra i delikatnie nawiazywala rozmowe, ale staram sie od tego odciac.