Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Troche za duzo zaangazowania

42 posts / 0 new
Ostatni
adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3
Troche za duzo zaangazowania

Krótko opiszę sytuacje i proszę o rady jak sie dalej zachowac. Spotykam sie z kobieta (21 lat) od 3 miesięcy, na początku 100% inicjatywy z jej strony, to ona mnie zaczepila, chciala sie umawiac, miala dosc niskie poczucie wlasnej wartosci i wygladalo jakby byla zachwycona ze mam ochote sie z Nia spotykac. Do tego wiem, ze byla w dlugoletnim zwiazku gdzie byla mocno krzywdzona i kiedy ja okazywalem jej troche ciepla, zainteresowania to potrafila to bardzo docenic. Byl sex i to stosunkowo szybko, potrafila mowic takie rzeczy, ze choc zna mnie tak krotko to nigdy do nikogo tyle nie czula, ze chce ze mna po wakacjach zamieszkac, ze bylaby gotowa byc ze mna na zawsze itp.. Ja popelnilem blad, bo zaczelem coraz bardziej sie angazowac i pomimo ze takie deklaracje nie wychodzily z mojej inicjatywy, to jednak po jakims czasie deklarowalem sie podobnie (bląd). Do tego dochodzi sprawa jej pracy, mianowicie ma bardzo cieżką i chce odejsc, do tego dochodzi jej kredyt (dluga historia) i ogolnie rzecz biorac, ma bardz duzo problemow na glowie. Od tygodnia tak nagle z dnia na dzien zaczela byc bardzo zimna, oschla wiec postanowilem z nia na spokojnie o tym porozmawiac. Uslyszalem ze wyolbrzymiam, ze zamiast miec w dupie jej humory i gorsze dni to ja je przezywam i za duzo biore do siebie. Troche sie poklocilismy, bo jest osoba impulsywna jak ja ale skonczylo sie na jakims tam seksie, przytulaniu. Teraz pytanie, wyjechala na swieta do rodzinnej miejscowosci takze na jakis tydzien spotkania odpadaja, analizujac wszystko doszedlem do wniosku ze faktycznie przesadzilem przyczepiajac sie bo kazdy ma prawo miec gorsze dni, poza tym mogla poczuc sie zbyt pewnie bo relacja z 70-30 przeszla na 50-50. Pomyslalem nad delikatną olewką, nie zarzucac jej uczuciami ani telefonami, smsami przez te dni, niech odpocznie, mam dobra opinie wsrod jej rodziny do ktorej pojechala takze to tez jest na moja korzysc. Co o tym myslicie?

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Rozumiem, nie probowalem patrzec na to z tej perspektywy, a Twoj punkt widzenia wydaje sie bardzo logiczny. Faktycznie mam te kilka dni na przemyslenia jesli chodzi o moje uczucia, natomiast chlodnik w stosunku do Niej jak rozumiem tez mile widziany? Mam jeszcze drugie pytanie. Poznalismy sie na dyskotece, gdzie jestem bramkarzem i zastanawia mnie, czy w duzej mierze jej zainteresowanie nie jest spowodowane moja pozycja i checia pochwalenia sie kolezankom kogo to jej udalo sie poderwac?

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

W takim razie tym lepiej dla mnie, ze faktycznie zaintersowala ja moja osoba, a nie dorywcza praca (bo jako taka ją traktuje), plany na zycie mam duzo ambitniejsze. Wracajac do tematu, faktycznie czeka mnie wiele przemyslen i bardzo mozliwe, ze zastosuje sie do Twojej rady aby uciekac, natomiast chcialbym sie dowiedziec co na dzien dzisiejszy wobec tej pani? Bo jednak jesli chce sobie zostawic mozliwosc wyboru to najpierw musze ja na nowo do siebie przyciagnac. Chlodnik?

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Generalnie z tego co napisałeś to tak samo się zaczął związek z moją byłą, a panienka starsza od twojej o kilkanaście lat. Tak jak napisał MrSnoofie - nie angażuj się bo ja również popełniłem ten błąd. Ona jest toksyczna i jadem pluje, a nie miłością. Moja już planowała zakup wspólnego mieszkania po miesiącu znajomości, a po dwóch mieszkaliśmy razem. Bardzo podobny scenariusz zachowań - czyli z początku ona daje od siebie 101%, a później jak zobaczy, że się zaangażowałeś to chłód i Ty dajesz 90%, a ona 10%.

Lubi historie o nieszczęśliwej miłości i zwraca uwagę szczególnie na takie piosenki ? Robi z siebie ofiarę, że to zawsze facet był tym katem ? Lubi romanse i czerpie inspiracje o "prawdziwej miłości" z filmów ? Przejawia żal do męskiego gatunku, że facetom to zawsze o seks chodzi ? Nie kupuj tej bajki. Myśl głową, a nie fiutem i trzymaj emocje na wodzy. Nie daj się wciągnąć w jej gierkę, że nagle będzie od Ciebie oczekiwać abyś domyślał się o co jej chodzi bo już totalnie wtedy popłyniesz. Ja miałem tak samo, że oczekiwała ode mnie, że te jej chłodne dni przemilczę i przejdę obok chłodu obojętnie. NIE DA SIĘ OBOJĘTNIE PRZEJŚĆ OBOK PARTNERKI, KTÓRA JEST CHŁODNA. Prędzej czy później zacznie Cię to tak wkurwiać, że albo ją rzucisz albo chuj wie co.

Uważaj na nią bo to może być coś bardzo nieciekawego. Chociaż obawiam się, że już Cię wzięła w swoje szpony i teraz będzie powoli wysysać z Ciebie soki niczym wampir.

Co robić ? Czekać. NIE DAJ SOBIE WMÓWIĆ WINY ZA JEJ ZŁE SAMOPOCZUCIE bo ona to wykorzysta przeciwko tobie. Zachowuj się normalnie tak jak Ty chcesz żeby było dobrze bo kochająca kobieta Ci na to pozwoli i się otworzy przed Tobą, a nie odgrodzi lodem.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Mam jeszcze jedno pytanie z troche innej beczki, ale nie chce specjalnie zakladac drugiego tematu wiec tu spytam. Chodzi o sprawy lozkowe, jest zawsze bardzo chetna ale przede wszystkim na dawanie przyjemnosci dla mnie, to zazwyczaj wyglada w taki sposob ze 80% dla mnie i 20% dla niej, kiedy skonczy ze mna to ja chce w rewanzu cos dla niej - odmawia. Mowi ze sie wstydzi. Zauwazylem, ze podczas pettingu, orali itp dochodzi bardzo szybko i kilkukrotnie i troche ja to krępuje. Jak to zmienic, zeby chciala tez wiecej dla siebie?

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Co do Twoich pytan Wiarus odpowiem jaka jest - musze jej przyznac ze nie obwinia ogółu mezczyzn i nie robi z siebie ofiary, aczkolwiek faktycznie uwaza sie za osobe ktora cierpiala w przeszlosci. Mowi o sobie, ze jest mocno zakompleksiona, co do piosenek o smutnej milosci to nie zauwazylem. Jest jeszcze jedna rzecz, ktora mysle ze ma znaczenie w kontekscie tego co mówicie. Mianowicie na poczatku zarzekala mi sie niemilosiernie jak to ona nie wierzy w cos takiego jak milosc, ze romantyzm to cos od czego mozna sie pozygac ze slodkosci, ja postawilem twardą ramę, ze wierze w to uczucie, ze kiedys jakis facet albo i byc moze ja udowodni jej ze tak jest - faktycznie potem przyznala ze przy mnie sie do tego przekonala. Zastanawiajaca jest tez kwestia prezentów - mowi ze na swieta, urodziny itp nie chce doslownie NIC, wnioskuje ze nie jest nauczona dostawac, ze boi sie przyniesc mi w odwecie cos co nie bedzie dla mnie wartosciowe, niska samoocena.

Spytales jeszcze, czy przejawia zal do mezczyzn o seks - otoz sama jest bardzo chetna, ale faktycznie czesto podkresla wyzszosc uczuc nad fizycznoscia

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Co do piosenek o smutnej milosci to nie zauwazylem."

Ale zauważyłeś, że jednak ciągnie ją obraz nieszczęśliwej miłości, co nie ? No i w zasadzie o to chodzi. Identycznie było w moim przypadku bo "dopiero przy Tobie uwierzyłam w prawdziwą miłość Kochanie". NIE KUPUJ TEGO BAJERU !!! Moja też była zakompleksiona.

"Zastanawiajaca jest tez kwestia prezentów - mowi ze na swieta, urodziny itp nie chce doslownie NIC."

I tak jej coś kup na urodziny. To co ona pierdoli to tylko słowa, które chuja znaczą. Najwyraźniej nie jest przyzwyczajona do tego by się odwzajemnić komuś prezentem.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Jak to zmienic, zeby chciala tez wiecej dla siebie?"

hehe identycznie było z moją - od razu chciała konkret. Ja nie potrafiłem tego zmienić. Czy z jej strony też jest zero inicjatywy ? Ja kochałem "studiować" ciało byłej i odkryłem kilka ciekawych punktów, które doprowadzały ją do szaleństwa. Powoli, bez pośpiechu. Niech zobaczy, że Ci to sprawia przyjemność to może się bardziej otworzy.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Coś w tym jest bo moja była często słała mi komunikaty "nie uzależniaj mnie tak od Ciebie bo później nie będę mogła się odzwyczaić". Koniec końców przesunęła seks na 3:00-4:00 w nocy. Waliłem jak mogłem, ale wiadomo jak człowiek zmęczony i obudzony w środku nocy, a o 7:00 musi spierdalać do pracy to seks nie bawi już tak jak powinien. Mnie się wydaje, że chciała mi w ten sposób jaja odciąć bo wiedziała, że tylko w ten sposób wygra ze mną w łóżku - biorąc mnie na zmęczenie. Ale mnie ciężko zmęczyć Tongue

"Ona podświadomie wie, że seks i emocje z tym związane mogą ją od Ciebie uzależnić, jak ona zacznie tego potrzebować - w jej odczuciu będziesz miał nad nią władzę."

Dokładnie tak jest - ona chce kontrolować każdy aspekt Twojego życia. Mieć nad Tobą władzę. A jak w łóżku nie da rady to Ci mentalnie chuja odetnie.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Cos w tym jest. Daliscie mi duzo materialu do przemyslen, widze ze dobrze rozpracowaliscie ten typ kobiety. Moze podpowiecie mi jeszcze, z wlasnego doswiadczenia z takimi paniami, co na nie dobrze dziala? Bo z tego co napisaliscie wnioskuje, ze najlepiej kiedy taka kobieta nigdy nie jest do konca pewna mnie, wtedy automatycznie stara sie i daje te 101% , tak ?

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Szczerze ? Na moją byłą nikt nie znalazł sposobu, a próbowało wielu, nie tylko Polacy. To jest taki typ kobiety od której należy spierdalać dalej jak najdalej. Taki typ kobiety nie nadaje się do stałego związku. Nie wiem jaka jest Twoja, ale wiele niepokojących symptomów jest identycznych.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Co do jej poprzednich zwiazkow to byla z facetem 4 lata, ponoc nawet zaręczona, a tak poza tym to zawsze powtarzala ze statystycznie 1-1.5 miesiąca i nie wiecej, wiem ze spala tylko z jednym. To tez daje do myslenia czemu nikt z nia nie chcial byc dluzej, bo kobieta atrakcyjna wizualnie

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

W niektórych kobietach coś po prostu nawala i nie są w stanie kochać - oddać się całkowicie mężczyźnie. Jeżeli kobieta nie che Ci się całkowicie oddać i zamierza przyzwyczajać Cię do chłodu to nie ma sensu tego ciągnąć bo to nie jest zdrowe i normalne. Kobieta ma prawo do chłodu w okresie menopauzy, a nie jak jest młoda i "zakochana".

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Jak z nia rozmawialem powaznie, to tlumaczyla sie ze od lipca ma bardzo ciezki okres w swoim zyciu (faktycznie, spowodowany kredytem) i co by nie mowic to ma ciezko, bo zarabia niewiele a tyra ciezko, mieszka na stancji, ale to nie jest usprawiedliwienie. Jesli jednak zdecyduje sie powalczyc jeszcze o nia i samemu sie przekonac jaka jest, to co aktualnie najlepszego moge zrobic aby relacja wrocila na dobre, poprzednie tory?

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

A wiesz, że moja ex też się wpierdoliła w kredyt, którego spłacić nie może ? A wiesz dlaczego ? Bo jest głupia i wygodna, a nie tak samodzielna i zaradna jak się lubi przedstawiać.

"Co aktualnie najlepszego moge zrobic aby relacja wrocila na dobre, poprzednie tory?"

Zawsze bądź sobą - kobieta, która kocha to zrozumie. Nie możesz zatracać samego siebie dla związku bo źle to się skończy. Leży Ci coś na wątrobie to wal jej między oczy prostu z mostu, ale spokojnie z powagą. I nie angażuj się. Ty masz nie chcieć by relacja wróciła na dobre tory. Ty masz kurwa chcieć być sobą, a nie kombinować jak koń pod górkę i na siłę samodzielnie coś uzdrawiać.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Wiarus, no jakbys ja znal Smile faktycznie takie slowa padaly z jej ust, ze nigdy do nikogo nie czula tego co do mnie, ze dopiero przy mnie poczula co to milosc, ze nigdy wczesniej nie byla tak szczesliwa - wypisz wymaluj ona

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

"Od tygodnia tak nagle z dnia na dzien zaczela byc bardzo zimna, oschla wiec postanowilem z nia na spokojnie o tym porozmawiac. Uslyszalem ze wyolbrzymiam, ze zamiast miec w dupie jej humory i gorsze dni to ja je przezywam i za duzo biore do siebie".

Ech... Skąd ja znam takie zachowania kobiet i te zdawkowe odpowiedzi. Mr S. wypowiedział się w temacie jak należy. Z ręku na sercu mogę Ci powiedzieć, nie angażuj się w tą relację za mocno bo za miesiąc będziesz tak zgnojony, że uczucie bycia gównem to będzie lexus. Wiem, zaangażowałeś się, kobieta o takim charakterku pociąga facetów i się myśli non stop, ale to nie jest kobieta na zdrową relację. Nie z takimi tekstami i takim zachowaniem. Zapytasz: "skąd możesz wiedzieć, jak jej nie znasz". Otóż znam... Ponieważ wszystkie kobiety zachowują się wedle tych samych (jest ich tam ileś...) kryteriów i schematów. Kobieta zachowuje się tam jakoś, spotykam inną i ona zachowuje się tak samo, mało tego te same słowa, zwroty itd.

Decyzja należy do Ciebie, ale dobrze przemyśl pewne rzeczy, bo później będzie boleć bardziej...pozdr

Jopeka
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-11-06
Punkty pomocy: 7

W obecnym zwiazku przerabiam to samo... Dziewczyna deklarowala mi zeby z nia zamieszkac mowiac do tego ze to luzna propozycja. Wiadomo odmowilem bo znam ja ledwie 4 miesiac. Ma wahania nastrojow na to co mowie, jak jej nie pasuje to foch, jak pasuje to mila grzeczna i powabna. Mi moze nie mowi ze tylko mnie pokochala w zyciu, ale idealizuje troche mnie za bardzo. Mowi ze daje jej wszystko w sensie milosc, szczescie, spontanicznosc, niespodzianki, dobry sex itp. odrazu mowie ze nie laduje w nia pieniedzy, baaardzo to ograniczam bo nie o to chodzi w zwiazku.
Po swietach zaczynam robic taki test jak mowi MrSnoofie z tym chlodnikiem dla siebie i prowadze obserwacje.

MrSnoofie odpowiedz mi na pytanie jak zachowuje sie mezczyzna ktory zakocha sie w takiej dziewczynie i ona go powoli niszczy? Musze miec poglad na to zeby tlumic w sobie takie zachowania jezeli takowe są.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Wedlug mnie najgorsze jest to, ze jeszcze w niedziele potrafila niemal wyznac mi ze mnie kocha, proponowac wspolne mieszkanie, mowic takie rzeczy ze az wlosy deba staja, a tak z dnia na dzien (zupelnie nie z mojego powodu) dostaje zlego humoru (i to nie okres) z powodu pracy, ja chce rozmawiac dlaczego tak jest to ona nagle, ze w zlym okresie w jej zyciu sie poznalismy, ze ona nic nie wie, ze rzuca prace. Chcialem sie dowiedziec na czym stoje to poprosila zeby pojechac do niej i nic nie mowiac sie poprzytulac. Pojechalismy ale po seksie w koncu chcialem porozmawiac, to skonczylo sie awantura z jej strony ze za bardzo przezywam, ze cos sie miedzy nami zmieni... Skad taka nagla zmiana?

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

przedstawie sytuacje jak sie rozwinela dalej, bo jest dosc nieciekawie. Wczoraj tzn w wigilie nie pisalem i nie dzwonilem, mysle sobie a niech wykaze troche inicjatywy. Napisala mi zyczenia skladajace sie z jednego slowa, odpisalem rowniez bez wiekszych staran i powiedzialem, zeby potem zadzwonila. Wieczorem telefon, normalna rozmowa ok.10 min i spytalem jej podczas rozmowy czy probowala cos myslec na temat naszego ostatniego polozenia to stwierdzila ze nie miala na to czasu bo swieta, goscie, przygotowania ale pomysli. Odezwala sie przed snem ze idzie spac, tez bez szalu.. Porozmawialem z przyjaciolka, doradzila mi zeby wykazac odrobine zainteresowania jej osoba bo byc moze przesadzilem z tym chlodem i nie byc takim zasadniczym. Dzis w poludnie napisalem jej tytul ladnej piosenki traktujacej o uczuciach i dodalem ze to ode mnie dla Ciebie, zdawkowo odpisala ze potem przeslucha. Nie wytrzymalem, spytalem jej co sie stalo ze traktuje mnie jak zwyklego kumpla? stwierdzila, ze nie wydaje jej sie i ze nie chce sie klocic. Odpisalem, ze rowniez nie zamierzam sie klocic ale to w jaki sposob sie do mnie zwraca mi nie odpowiada i wyraznie sie cos zmienilo, powiedziala ze jest u babci, potem odpisze i zebym korzystal ze swiat. Normalnie powiedzialbym, ze laska znalazla sobie innego i wystopowal, ale tak prawde mowiac to od ostatniej niedzieli nawet nie miala takiej mozliwosci kogos poznac, zaden byly tez w gre nie wchodzi. Przyjaciolka podpowiedziala, ze kobiety miewaja takie okresy w zyciu kiedy wszystko wali im sie na glowe i taki natlok problemow powoduje jak to ona nazwala 'poczucie bezsensu' przekladajace sie na caloksztalt jej zachowania i ze to moze jej minac. Co o tym myslicie?

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

wiem, ze byc moze niepotrzebnie analizuje kazda wiadomosc i to tak na prawde glupoty, ale zmiana jest radykalna - kobieta tydzien temu srala pod siebie z zakochania a nagle jest tak obojetna, ze juz lepsze zyczenia to dostaje od nieznajomych osob

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Dostałeś radę byś sam siebie ochłodził, a nie ją i obserwował SPOKOJNIE co się dzieje. Ale nieeeee Ty musisz jej się wyżalić, a później pytać o radę co robić dalej ...

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Mnie zaciekawiło to- " Uslyszalem ze wyolbrzymiam, ze zamiast miec w dupie jej humory i gorsze dni to ja je przezywam i za duzo biore do siebie ".

Która kobieta mówi - "miej w dupe moje humory" ? Laughing out loud

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Panowie, ciag dalszy nastapil i potrzebuje waszego wsparcia co z tym dalej robic i czy jest w ogole jakakolwiek mozliwosc.. Mianowicie olewala mnie totalnie, w koncu zadzwonila i umowilismy sie na jutro na spotkanie, przez telefon byla mila ale kurwa musialem spytac o co jej chodzi, stwierdzila ze nie pamieta zebym pisal do niej i temu nie odpisywala (wał), w rozmowie wyniklo ze jej uczucia zmienily sie i to duzo, ze przemyslala ze ona ma taki wredny charakter i nie chce mnie ranic a nie da sie go zmienic, ze nie wie co dalej bo na ten temat nie myslala i pogadamy na zywo.. Panowie, dla mnie to jest paranoja zeby w tydzien moc sie z wielkiego zakochania odkochac na amen i miec mnie totalnie w dupie, co robic dalej? Jest na cokolwiek szansa? Wiem, stwierdzicie ze jest wiedzmą ale mi na niej zalezy

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Po co pytasz się o radę skoro już Ci jej udzielono ? Ile razy można Ci powtarzać ? Popełniłeś błąd angażując się w to.

"Jest na cokolwiek szansa?"

Tak, jest spora szansa na to, że kobitka zaora Ci mózg. Ona tobą manipuluje, a Ty nie masz żadnej broni na ten jej arsenał. Moja mi kiedyś robiła podobne jazdy. Pokłóciliśmy się i zdecydowała, że zerwiemy ze sobą. No to ja po tygodniu przychodzę do jej mieszkania po swoje rzeczy, a ona taka jakaś niczym masło roztopiona, kurwiki w oczach i w ramiona mi wpada. Laski są pojebane. A takie to omijaj szerokim łukiem bo z nimi jest coś nie tak.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Czuje sie zobowiazany opisac jak zakonczyla sie historia, chcialbym tez zaznaczyc ze szanuje wasze rady o tym aby dziewczyne pogonic i uciekac jak najdalej jednak zrozumcie tez mnie - chcialem sprobowac. Otoz umowilismy sie na spotkanie, wiedzialem ze jest nastawiona na ciezka rozmowe wiec podszedlem ją w taki sposob, ze zrobilem maly drobiazg wlasnorecznie jako prezent, pojechalismy do niej, z mojej strony zero tematu na temat sytuacji i bylem bardzo mily. Doprowadzilem do tego ze sie tulilismy, lezelismy razem w lozku i ona placząc zaczela mowic, ze jestem najlepszym facetem jakiego poznala, jest bardzo zakochana, ale musimy przestac sie spotykac bo ona nie radzi sobie ze wszystkimi otaczajacymi ja problemami (faktycznie ma prawo nie dawac sobie rade, jest ich mase i dopadl ją mocny dół od paru miesięcy) a nie chce mnie nimi obarczac, dodatkowo jako skrzywdzona dziewczyna bardzo boi sie zobowiazan bo kiedys obiecala sobie ze nie da sie znowu skrzywdzic i zakochac sie a potem cierpiec. Oczywiscie ja na to, ze nie jestem jej bylymi itp ale to nic nie dalo, ona twardo ze poukladala sobie w glowie, serce jej peka, cale swieta przeplakala ale zdania nie zmieni. Jednoczesnie strasznie przepraszala, twierdzac ze na to nie zasluguje. Poprosilem aby spojrzala mi prosto w oczy i zerwala, to stwierdzila, ze jest jebanym tchorzem i nie potrafi mi tego powiedziec, potem zaczelem jej wjezdzac troche na psychike mowiac ze przezylismy piekne chwile, zaczelem przywolywac jakies tam wspomnienia, mowic o uczuciach ktore sobie deklarowalismy, blagala mnie zebym przestal bo nie wytrzyma tego sluchac tak jej ciezko, ciagle plakala. Koniec koncow stanelo na tym, ze poprosila abym zostawil jej swoja koszule, ze liczy ze bedziemy mieli ze soba kontakt, ze na dzien dzisiejszy nie jest gotowa ale wie ze z nikim nie bedzie jej tak dobrze i zanim sobie nie pouklada zycia to w nic sie nie wpakuje. Dodatkowo za miesiac zamierza wyjechac na stale na powrot do swojej miejscowosci rodzinnej (90km) a po wakacjach do Londynu na rok (to akurat niepewne). Ja odchodzac powiedzialem, ze jesli zdecydowalaby sie sprobowac czegos jeszcze to ma moj numer, podziekowalem jej za wszystko (znowu sie rozbeczala) i poszedlem bardzo mily, usmiechniety i widac ze zabolalo ja strasznie, ze nie okazywalem jej swojego zalu. Teraz mysle, aby przeczekac z tydzien, zaproponowac jakies wyjscie na kawe jak we mnie juz ostygną emocje i zobaczyc czy cos w temacie ruszylo. Wiem, powiecie ze jestem glupi i musze spierdalac od niej, ale zrozumcie - chce sprobowac. Sądzę tez, ze skoro ma mnie za idealnego faceta to predzej czy pozniej zateskni i dopadna ja wyrzuty sumienia bo to ona wyszla tutaj na suke a ja na tego poszkodowanego, zrobi jej sie glupio przed sama soba i zechce znowu. Wedlug waszego powiedzenia ;one zawsze wracaja;, jak myslicie olac z tydzien i obserwowac? Nie chce odpowiedzi, ze spierdalaj od niej - chce sprobowac chocby dla siebie samego

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Skoro ma mnie za idealnego faceta to zateskni i dopadna ja wyrzuty sumienia i zechce znowu. Wedlug waszego powiedzenia ;one zawsze wracaja;"

Skąd wiesz, że jesteś dla niej idealnym facetem ? Bo Ci to powiedziała ? Prosze Cie ... Ty nie pytasz się o radę. Ty chcesz potwierdzenia, że postępujesz słusznie i nie chcesz znać prawdy. To jest toksyczna kobieta. Ja do swojej wracałem 4 razy i zawsze kończyło się identycznie. Wpadłeś jak śliwka w kompot. Moja była za mną tęskni bez dwóch zdań i nigdy o mnie nie zapomni, ale ja mam to w dupie bo nie chcę kobiety dla której szczerość to nieosiągalny szczyt, a domysły partnera stanowią afrodyzjak. Kobieta życia musi być w stanie oddać się w 100%, a jak nie to dziękuje i wychodzę bo nie lubię podejrzanych sytuacji i jebanych znaków zapytania. Jak Ci pasuje taka kobieta to idź do niej tylko później nie pisz, że nadal czegoś nie rozumiesz.

Chcesz szczerej rady ? Traktuj ją jak mięso, a nie jak ofiarę wartą wszystkich Twoich emocji i opiekuńczości.

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

Nie jedną kobiete w zyciu przezylem i pare stanow zakochania widzialem, nigdy nie widzialem az tak zakochanej kobiety. Robilem wszystko idealnie wedlug rad na tej stronie, ona niemalze srala pod siebie z tego zakochania. Mowicie traktowac jak mieso, moze i tak, ale najpierw trzeba miec do tego okazje. Dobrym rozwiazaniem bedzie przeczekac z tydzien, zaproponoewac wyjscie na kawe i wtedy obserwowac?

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Nigdy nie widzialem az tak zakochanej kobiety."

Moja była topiła się w moich ramionach jak masło, a tydzień później obrót w drugą stronę. Wylewała morze łez jak grałem jej na gitarze, a trzy dni później foch bo szklanka źle postawiona. Jeżeli kobieta łatwo się zakochuje, a później sobie z tym nie radzi to naprawdę nie ma przyszłości z kimś takim. Czy Ty myślisz, że ja nie mógłbym teraz siedzieć u byłej ? Pytanie - jak wysoką cenę jesteś w stanie za to zapłacić ? Oddasz całego siebie, łącznie z pasją, zainteresowaniami, energią, czasem za ochłap w postaci dwóch dni kochającej kobiety, a później 5 dni koszmaru ? Ona będzie Ciebie wyniszczać, już to robi.

Jak ją odzyskać ? Paradoksalnie jak chciałem z nią zerwać uzasadniając, że dla nas będzie z tym lepiej, itp. itd. to ona zmieniała biegun uczuć i przyciągałem ją do siebie. TAKIE KOBIETY ZAWSZE BĘDĄ NIESZCZĘŚLIWE bo one tego podświadomie potrzebują. W takich kobietach coś się popsuło i nikt tego nie naprawi. Zrozumiesz to dopiero wtedy jak zaboli.

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Bedzie placz, bol i zgrzytanie zebow oj bedzie....

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

adam321
Nieobecny
kopnięty w dupę piesek, ale zawsze będzie wracać - taka natura kundelka
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-23
Punkty pomocy: 3

W jakim sensie placz bol i zgrzytanie zebow? Jesli zechce sprobowac tak? Osobiscie mysle, ze sprobuje jeszcze za tydzien-dwa spotkac sie z nia na stopie kolezenskiej i zachowam sie tak, aby myslala ze poukladalem sobie juz wszystko (do tego czasu pewnie i tak po czesci bedzie) i zobaczymy, czy ją to ruszy. Podejrzewam, ze tak natomiast pilka bedzie po mojej stronie i to ja zdecyduje co dalej. Jesli chodzi mi o przejecie kontroli zeby decyzja co dalej lezala po mojej stronie to plan jest dobry? Nie mowie ze wroce, chce aby pozalowala swojej decyzji

Krotko rzecz ujmujac, chcialbym nie dac jej tej satysfakcji rzucenia mnie, chcialbym aby na nowo chciala do mnie wrocic i wtedy delikatnie nią manipulowac tak jak ona mną. Co w takim razie?