Spotykałem sie do niedawna z taka jedną dziewczyną, to ona poznała mnie, tzn to ona mnie podrywała i to jej bardziej zależało, była pare spotkan a ona mi mówiła ze jestem wazny itp podpowiadała ze chce czegos więcej ale ja spocząłem na laurach, przegapiłem ten moment najlepszy na to zeby wejsc w ltr i przez to ona odpuściła, wczoraj wróciłem do domu z chlania od kumpli i zacząłem do niej pisać na fb, troche głupie to było i tak... napisałem że stała sie dla mnie bardzo ważna, że jeśli miała jakieś nadzieje to możemy sprobowac.. i doskonale wiedziałem żę takie gadki kiedy dziewczyna odpuściła sa głupie i to jeszcze przez neta no ale poniosło mnie... ona mi odpisała, że nic do mnie nie czuje i to by nie miało chyba sensu.. że czuła do mnie coś jak się spotykalismy ale że srtacilismy kontakt i ze mi chbya nie zależało na czyms więcej... napisałem, że spoko, rozumiem ze juz nic nie czuje itd... ale dzisiaj napisała i zaczeła pytac czy to co napisałem to na serio czy dla żartów, że nie wie czy jest odpowiednią osobą dla mnie... że nie nadaje sie na dziewczyne bo jest zadrosna o chłopaka kiedy inne sie do niego lepią... itd... czy ona mnie teraz testuje?
Skoro Przegapiles ten "moment", to wyciagnij wnioski z tejże relacji..
Dodatkowo , teraz musiałbyś baaardzo dużo pobiegać za panią , żeby coś z tego było.
Aaaa.
Malo masz kobiet na miastach, ulicach , parkach i etc..?
Więc poznaj jakąś i rozkochaj ja w sobie.
Powodzonka
Najlepiej nic nie mowic, komplementy prawic rzadzko a jak juz to nietuzinkowe. Staraj sie tez zeby Twoj wklad w relacje byl max 50% najlepiej 30% ty 70% ona (idelanie) Laski lubia niedostepnych facetow, z chwila kiedy zbyt mocno afisujesz sie/pokazujesz ze Ci zalezy zabijasz ten magiczny wpolczynnik "x" ta niewadoma ktora laski tak bardzo lubia (nie sa pewne ze czy maja czy nie, na chaczyku...) jak "jest" to laski beda latac za Toba, ja "x" stracisz to idziesz na straty, zaczynaja Cie zlewac bo wiedza ze maja Cie na kiwniecie palcem.
Teraz pisze że przeprasza bo narobiła mi nadzieje, że zachowała sie jak ostatnia szmata.. że nie chce mnie skrzywdzić i że jestem naprawdę super chłopakiem...