Witam,
zacznę od tego że jestem z obecną partnerką ponad rok, pare dni temu jak wspominaliśmy nasze poznanie ona mi dowaliła że jak mnie poznała to się jej nie podobałem, ale dzięki mojemu charakterowi mnie strasznie pokochała i teraz jej się podobam.
pierwsze wrażenie to lekkie wk..rwienie, ale mniejsze oto, to jakiś test, czy próba obniżenia mojej wartości?
troche mi kopara opadła bo szczerze mówiąc to ja się czuję od niej atrakcyjniejszy, przynajmniej do ostatniej rozmowy tak było, ale teraz to nie wiem, przecież ja bym się napewno nie spotykał ani bzykał z dziewczyną która mi się nie podoba.. co o tym myśleć?
Chyba nasz kompleks albo swojej wartości albo egoizmu. Wiem że nikt nie lubi jak się go obraża czy atakuje, więc od razu zaznaczam że to tylko moje zdanie po tym po napisałeś i mogę się mylić. Dziwne jednak jest to że zdenerwowało Ci to że nie podobałes się jej od początku (tak jakby to było dla Ciebie oczywiste ) i że pytasz o to na forum skoro czujesz się bardziej wartościowy. Czyżby nie do końca taka była prawda? Na pewno nie zastanawiasz się teraz czy dziewczyna dalej uważa Cię za bóstwo?
pozdrawiam serdecznie i zrób coś pożytecznego zamiast się zastanawiać nad tym 
A może ona poprostu była z Tobą szczera
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Nawet jeśli to prawda to wspaniale świadczy o Twojej dziewczynie:)
Ja pierdole, ale sraczkujesz. Ciesz sie jak jest, ciesz sie ze wogóle Cie pokochała i jest szczera. To jest błachostka
uwierz mi 
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
fakt może to muj problem z podejściem ale pierwszy raz coś takiego usłyszałem i się z tym dziwnie czuje, ale poco mi taka dziewczyna która kocha mnie za charakter a ma się patrzeć na innych, są inne którym się podobam na pierwszy rzut oka ..
A potem po rzucie głębiej w Ciebie wyjdzie próżność i zbytnie przejmowanie się urodą. Kobieta, jak mówi, że jej się facet PODOBA, to ma na myśli całość, łącznie z osobowością. A my patrzymy tylko na ładną buźkę i cycuszki. Słuchaj, chcesz dowartościowania, to jebnij fotka.pl, będziesz miał 10,324234 i będziesz cieszył ryjek, a laskę oddaj komuś, kto doceni ją jaką jest.
przynajmniej wiesz,że nie leci na wygląd
Chyba jednak masz problem. Wiesz czasami jest tak że nie dostrzegamy na początku pewnych rzeczy w drugich osobach. I nie mówię tu że inaczej patrzymy jak się zakochaliśmy ale widzimy więcej i szerzej im dłużej przebywamy z druga osoba. Może teraz podoba jej się Twój profil bo wcześniej nie zwracała na niego uwagi a skupiła się na Twoich dużych uszach? Zadecyduj co jest dla Ciebie ważniejsze w kobiecie i w relacji z nią i podejmij ku temu kroki bo inaczej krzywdzisz być może innych. Pozdrawiam
Po co jej chłopak narcyz i do tego wyborny egoista? Więcej dystansu do siebie...
Time is a flat circle...
Się chłopie ciesz, że zainteresowałeś ją czymś innym niż wyglądem, nawet nie wiesz ilu facetów by tak chciało.
Mi kiedyś dziewczyna powiedziała, że na początku miała mnie za kretyna
Bo w sumie poznaliśmy się niejako od takiej drobnej kłótni.
ja tez tak mialem z obecna, nie podobala mi sie na poczatku tak bardzo ale uczucia wygraly i teraz jest dla mnie (naj)Piekniejsza
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Po jakimś czasie bycia razem ludzie są siebie bardziej pewni i też mniej boją się mówić o pewnych sprawach o których dawniej by nie powiedzieli z obawy przed konfliktem. Baby są w tym mistrzyniami. Nie pękaj (bo nie ma o co), a będzie dobrze.
Słuchaj!!!
Napewno poddobałeś jej się z wyglądu w jakimś stopniu, bynajmnej akceptowalnym bo inaczej byś nie miał szans.
Facet musi chociaż w 30% się podobać fizicznie kobicie, by wiesz... nie brzydziła się z tobą przelizać itd.
Także wyluzuj majty!
może i niema się o co gniewać ale takie wiadomości to się chyba trzyma dla siebie jak już się ma takie wnioski , wygląd jest ważny i wszyscy dobrze otym wiedzą, nigdy bym się nie spotkał z panną która mi się nie podoba, nawet bym tel nie wziął, przypomnijcie sobie, podchodziliście kiedyś w klubie i próbowali podrywać dziewczyne która wam się zupełnie nie podoba ? przecież głównie to wygląd decyduje o dalszej relacji? co po 10 min rozmowy z brzydką panna stwierdzi się że warto się spotykać? może i jestem egoistą i narcyzem ale tak się czuję, myśle i jak to ktoś powiedział "lepiej być ciotą ale soba niż udawać kogoś innego "
Dojrzałe kobiety=wyrachowane materialistki. bezpieczeństwo czyli czy jest kapusta w portfelu i na koncie czy nie ma
Przestrzegam przed generalizacją. To, że akurat na takie trafiałeś, nie oznacza, że wszystkie takie są. A może to Ty nie umiałeś jej dać czego potrzebuje, więc wmówiłeś sobie, że chciała pieniędzy? Kobiecie można dać poczucie bezpieczeństwa także w inny sposób, nie tylko atrakcyjną ilością zer na twoim koncie (co de facto świadczy o Twojej zaradności). No i reasumując, czy to coś złego, że kobiety pragną dla siebie jak najlepszej opcji? Stań się taką.
a jak jest z sexem u kobiet, myślicie że jak pannie nie podoba się koleś to pójdzie z nim do łóżka na 2, 3 randce ? bo chyba jeśli chodzi o gości to albo muszą być nieźle nawaleni albo nieźle zdesperowani...
Wciąż mam nadzieje, że to prowokacja ..... jak można mieć takie klapki na oczach i uznawać za słuszny tylko swój pogląd na dany temat o0
Co Ty masz kolego z ta prowokacją? Uważasz,że akurat ktoś nie ma nic innego do roboty,tylko Cie prowokowac? Zastanów się..
Jak dla mnie super. Dziewczyna kocha Ciebie za to jaki jesteś więc gratulacje. Moja dobra koleżanka mówiła mi kiedyś dokładnie to samo, że jej chłopak się jej na początku nie podobał wcale a teraz są szczęśliwym małżeństwem.
Nie zgodzę się z twierdzeniem komentującego wyżej że my faceci patrzymy na wygląd, cycuszki, dupcie i śliczną buzię. Powiedziałbym że nie jest tak do końca.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Tak jak koledzy piszą, nie przejmuj się. Zresztą podobnie powiedziała do mnie moja kobieta, że na początku myślała, że nic z tego nie wyjdzie, że nie przypadłem jej do gustu, nie spodobałem się jej. Wziąłem to jako komplement, bo teraz jest o 180 stopni inaczej:)
tyle rzeczy czeka do odkrycia i zbadania, a ty marnujesz czas na takie pierdoły
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ja na Twoim miejscu uznałbym to za zajebisty komplement. Nie jest z tobą przez to, że masz brązowe oczy jesteś takiego i takiego wzrostu, zarabiasz daną ilość pieniędzy tylko dlatego, że pasuje jej twój charakter. To świadczy o niej bardzo dobrze.
Przyjdę z nią, złożę kwiaty, po angielsku wyjdę w trakcie.
I pójdę pić z nią wino, siedzieć nocą na
huśtawce.
Kiedy świat śpi, księżyc patrzy mu w
okno.
Ja z Erato, która do ucha szepcze tak słodko.