Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Tajemnicza Blondyna

9 posts / 0 new
Ostatni
ciapulek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2012-12-24
Punkty pomocy: 0
Tajemnicza Blondyna

Hej. Streszczę wam pokrótce moją akcje w terenie jak i późniejszą relacje i i mam nadzieje że zechcecie mi pomóc. Smile

Otóż podbiłem do dwusetu na jednym z Day-Game i powiedziałem bezpośrednio jednej z kobiet że mi się spodobała i nie wybaczyłbym sobie gdybym jej bliżej nie poznał. Przytrzymując jej rękę pogadaliśmy chwile ,powiedziałem jej nawet że mi lekko serducho wali ,że tak na mnie działa, wymieniliśmy się tel. i zrobiliśmy sobie nawet zdjęcie. Akcja podręcznikowa. Byłem z siebie dumny bo było to autentyczne.
Po dwóch dniach zadzwoniłem wieczorkiem do niej i zaproponowałem spotkanie za dwa dni. Powiedziała że przemyśli to jeszcze i da mi znać.

Zadzwoniła tego dnia i powiedziała że musi mi coś powiedzieć:

Blondyna: "Wiesz co ,może się zdziwisz ale ja jestem lesbą. Mam taką jedną dziewczynę na oku która mi się podoba i chyba się nie obrazisz na to"
Odpowiedziałem w stylu "Ok ,spoko" ,nie chciało mi się nawet specjalnie kombinować, rozkminiać czy to jest jakiś shit test.
Powiedziała na koniec naszej niedługiej rozmowy: "Jak mi się z nią nie uda to będziesz pierwszym facetem do którego później zadzwonię".

Żadnego odzewu z jej strony przez 2 miesiące. Pomyślałem sobie że napisze jakiegoś małego smsa ,wbrew teori Pua która mówi nam że jak laska jest na nie i się nie odzywa to "NEXT". Napisałem do niej:

"Hej Blondi. Przypomniałaś mi się :)"
Wymieniliśmy się kilkoma smsami w których zrobiłem na niej dobre wrażenie swoją osobą. Stwierdziła nawet że "zaczyna mnie serio lubić".
Zaproponowałem zupełnie niezobowiązujące spotkanie w weekend wieczorem. Zgodziła się. W dniu spotkania byłem zmuszony jej odmówić z powodu braku czasu ,więc przesunęliśmy na następny dzień. Dzień później ona odmówiła mi z powodu beznadziejnej pogody i braku nastroju do widzenia kogokolwiek. Po tygodniu jakiegoś dnia bardzo późno zapytała mnie "Czy robię dziś coś ciekawego?" więc odparłem że mam trening i ćwiczę brzuch. "Ok to nie przeszkadzam"
Zaproponowałem znowu konkretny dzień i godzinę. Odmówiła bo miała jakiś pilny wyjazd. Powiedziałem tak: "Wiesz co? Zróbmy w ten sposób. Podaj mi konkretny dzień i godzinę a ja się spróbuje dostosować" Podała dzień kiedy może. SPOTKALIŚMY SIĘ!

Spotkaliśmy się na rynku ,na dworzu było dość zimno. Przywitałem ją buziaczkiem w policzek, bez pytania zacząłem ją prowadzić w kierunku jednego z fajnych pubów gdzie jest świetna logistyka i ciepłe miejsce do ugrywania kobiety. Zapytała gdzie ją prowadzę. Odpowiedziałem że idziemy się ogrzać i mam ochotę się napić czegoś ciepłego. Stwierdziła że nie nie chce nigdzie siadać, woli marznąć. Ja mimo wszystko próbowałem przekonywać. Gdy byliśmy już prawie na miejscu odparła że naprawdę nie ma ochoty i zapytała mnie "Czy liczy się tutaj tylko moje zdanie ,a ona nie może mieć swojego?" Już nie naciskałem, wybrałem alternatywne rozwiązanie czyli jednak spacer ,więc spacerowaliśmy nad jedną z rzek.

W zasadzie dość fajnie nam się rozmawiało. Mówi że woli spotykać się z nowo poznaną osobą na świeżym powietrzu i nie w drogich restauracjach bo widzi czy facet nie próbuje jej zaimponować kasą.

Powiedziała mi że kręcą ją geje - sposób w jaki się zachowują w stosunku do swoich partnerów co lekko mnie zdziwiło. Kręcą ją też lesby ale nie potrafi znaleźć swojej partnerki bo trafia na same z którymi nie potrafi dogadywac się emocjonalnie.

Było kilka podtekstów seksualnych z dotykiem i eskalacją było dość ciężko bo było naprawdę zimno co jej w ogóle nie przeszkadzało bo miała odpiętą kurtkę i lekko widoczny dekolt mimo niedużych piersi Wink Kilka komplementów z mojej strony i rozmowa wokół naszych osobowości.

Pytała czym się zajmuje ,nie chciałem jej wszystkiego mówić więc zmieniałem temat. Nie zajmuje się niczym szczególnym więc wkręcałem jej że jestem striptizerem. Powiedziała mi że mnie na pewno zamówi.
Sama też próbowała być tajemnicza i nie mówiła wiele o swoich zajęciach i pracy. Twierdzi że potrzebuje kilka ,kilkanaście spotkań by się w końcu otworzyć na drugą osobę.
W pewnym momencie złapałem ją za rękę próbując się ogrzać i tak sobie ładnie szliśmy rozmawiając. Na koniec buziak w policzek ,dłuższa wymiana spojrzenia i koniec spotkania.
Nie skleiliśmy się bo ja tego jakoś nie czułem ,więc nie próbowałem robić czegoś na siłę.

2 dni później napisałem "Cześć seksowana tajemnicza"
Chwila rozmowy ,ciągnęła mnie za język bym powiedział jej czym tak naprawdę się zajmuje. Powiedziałem jej co to za praca. Trochę się rozczarowała bo miała nadzieję że naprawdę jestem striptizerem Wink
Natomiast gdy ja zapytałem czym ona się zajmuje to pozostała nadal tajemnicza i nie chciała powiedzieć.

Tydzień później wyszedłem z inicjatywą spotkania się. Zapytałem czy chciałaby się ze mną zobaczyć jakoś w tygodniu. Odpowiedziała: "Pewnie"
Zaproponowałem spotkanie na następny dzień i nie odpisała nic przez cały tydzień.
Dzisiaj dostaje sms z rana od niej" Hej. Przepraszam za cały tydzień milczenia ,ale byłam trochę zabiegana. Co tam u Ciebie?Smile "
Wymieniliśmy kilka smsów i koniec. Nic konkretnego nie zaproponowała a ja nie lubię wychodzić z ciągłą inicjatywą. Tym bardziej że z nią ciężko się umówić.

Pytanie do osób ,które mają głowę na karku i nie są zaślepieni tą teorią puasów. Laska naprawdę mi się podoba i ona o tym wie. Chce być autentyczny i szczery, mówić co o niej myślę.
Problem w tym że mimo tego ona dalej próbuje zachowywać spora tajemniczość.

Zaproponować i brnąć do kolejnego spotkania czy czekać i liczyć na to że w końcu ona coś zainicjuje? Smile

Gdy upadam i brakuje mi sił, myśle o kobietach - tych które już w sobie rozkochałem oraz tych, które rozkocham. O tym jak wspaniałe jest ich życie gdy są zakochane - o tym jak wiele daje im wtedy radości.
Robie to wszystko by dać im to czego nie da im ni

kilroy
Portret użytkownika kilroy
Nieobecny
Wiek: 30+
Miejscowość: This town like a great big pussy, wait to get fucked

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 568

Znasz takie słowo jak "streszczenie"?
Stary... Naprawdę...

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Miałeś odpuścić a jednak napisałeś i nadal w to brniesz...sam mówiłeś że nie zaskoczyło i nic na siłę więc po co dalej się z nią umawiasz?Jeśli do paru spotkań nic nie wynikło i nadal nie wyniknie to na serio szkoda Twojego czasu.Ona widocznie jest po prostu miła zostałeś kolegą,jeśli to dla Ciebie ok to spoko ale jeśli Ci zależy na niej to nie rób sobie nadziei,szczególnie że Ty już zaproponowałeś parę razy spotkanie a ona?Ile i czy zainwestowała coś w te relacje?
Dla mnie jest to relacja koleżeńska jest miła i to wszystko albo zmienisz swoje postępowanie do niej i spróbujesz coś więcej,i jeśli nic się nie wydarzy odpuścisz albo odpuść już teraz.Postaw na jedną kartę jeśli nic z tego nie będzie to nie rób sobie więcej nadziei.

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

Jeden z moich pua-kumpli miał identyczną sytuację

moja rada jest taka.. wyjąć ptaka i nadziać na haka Tongue

a tak serio to szkoda na nią czasu.. i tak co tydzień ruchamy inne

panxyz
Portret użytkownika panxyz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 219

"a tak serio to szkoda na nią czasu.. i tak co tydzień ruchamy inne"

nikt nie uwierzył xD

Przemo
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 33
Miejscowość: Płock/Bydgoszcz/Warszawa

Dołączył: 2009-07-15
Punkty pomocy: 656

to dobry znak, że nie uwierzyli Smile

Życie pokazuje, że przygodny seks istnieje tylko w filmach oraz w wybujałej wyobraźni wielu internautów i plotkarzy.. takie yeti Tongue

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

Po pierwsze - bardzo dobrze, że taki długi post. W streszczeniu nie dałoby się zawrzeć tego wszystkiego.

Miałem 2-3 (jedna taka pół-na-pół) historie, w których dziewczyna podawała się za lesbijkę, jawnie lub nie. Raz robiła wszystko, żeby mi zrobić friendzone. Z drugą wylądowałem w łóżku, ale była dziewicą, totalnie spięta i nic z tego nie wyszło. Mi się wkręciła ambicja żeby jej pomóc (całe jej lesbijstwo to był po prostu dziewiczy lęk przed seksem, może ktoś ją zranił - chuj wie) i zacząłem się za nią uganiać - i koniec. A trzecią bym przeleciał, gdyby nie losowe czynniki.

Ogólnie rzecz biorąc, stawiam wirtualnego browarka, że jest na Ciebie nakręcona jak 150, a jej orientacja to tylko taki osobliwy shit-test. Rób dalej swoje.

Laski już tak mają, że lubią sobie wielkie problemy wkręcać, a potrzeba męskiej ręki/chuja, żeby przez to się przełamać i żeby poczuła się spokojna.

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

lowcacipek...

prosiłem na priv, zebys zmienił nick i zdjęcie... nie zrobiłeś tego wiec cie sam przechrzciłem...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"