Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Szybko się rozpoczęło szybko się "chyba" skończy...

10 posts / 0 new
Ostatni
seeMe
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Lodz

Dołączył: 2015-04-18
Punkty pomocy: 0
Szybko się rozpoczęło szybko się "chyba" skończy...

piszę z pewną trapiącą mnie sytuacją,

jakiś czas temu poznałem super dziewczynę od razu zaskoczyło szybko poszło i po 3 tygodniach już pomieszkiwałem u niej. przez dwa miesiące zarówno ja i ona nie mogliśmy bez siebie żyć, dużo czułości itd.

aż nagle bum cos sie stało i z jej strony zauważyłem nagły spadek zaangażowania itd. nie jest tak jak dawniej, próbowałem z nią rozmawiać na ten temat. na co usłyszałem ze aktualnie ma dużo rzeczy na głowie i nie potrzebie biorę wszystko do siebie, bo ona długo nie była w związku i potrafi sobie radzić sama z problemami, fakt ma problemy w pracy i czeka ja trudna zmiana.

nie wiem co robić bo sytuacja jest taka sama caly czas, i nie wiem czy czekać az problemy w pracy z nikną i wtedy sytuacja się poprawi.

sml
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2012-11-09
Punkty pomocy: 447

Może faktycznie jest tak jak mówi, może się już Tobą znudziła, może kto inny ją puka, takich może, może być setki.
Zastanawia mnie jak można z kimś zamieszkać po 3 tygodniach... Ja bym tam zaufania nie miał po takim czasie. Dość tak odważnie.

seeMe
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Lodz

Dołączył: 2015-04-18
Punkty pomocy: 0

odważnie ale oboje tego chcieliśmy, więc nie widzę większego problemu. teraz teraz jestem już u siebie bo jak pisałem "pomieszkiwałem" u niej :]

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

no jak to "nie widzę większego problemu"!? A ten temat to co?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

VJED
Portret użytkownika VJED
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1994
Miejscowość: Śląskie/Małopolskie

Dołączył: 2014-11-18
Punkty pomocy: 123

Za mało się znaliście, zanim zaczęliście wspólnie żyć. Bardzo dobrze to ujął MrSnoofie - zbudowaliście kolosa na glinianych nogach. Proponuję następnym razem trochę się wstrzymać z tak odważnymi decyzjami jak mieszkanie ze sobą Wink

Rifi
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2011-11-04
Punkty pomocy: 75

No faktycznie dawniej to były czasy dużo czasu budowanie tego wam zajęło Laughing out loud swoją drogą jakieś 7 lat temu taka para którą słabo znam w pół roku się poznali zamieszkali i wzięli ślub z tym że ona za chuda i piękna to nie była nie a on ani mądry ani piękny i nikogo wcześniej poza sobą nie mieli no i żyją po dziś dzień ale czy dobrze to już nie wiem wyjątki się zdarzają ale niezmiernie rzadko.

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Ogólne mechanizmy, takie jak zobowiązanie itp. działają u każdego. Jednak każdy człowiek jest inny, być może twoi znajomi oboje uznali, że to jest to i już, po co zwlekać.

Ja mam przypadek kolegi, który nie mieszkał ze swoją dziewczyną wcale, po 3 latach znajomości, wzięli ślub i zamieszkali razem, po niecałym roku wszystko jebło i to z wielkim hukiem. Chłop strasznie przeżył, wrak człowieka, facet atrakcyjny, przy kasie, a laska moim zdaniem średnia i nudna, wg mnie nie mogła lepiej trafić. Każdy jest inny, nie wszystkie ogólne zasady będą działać na każdego.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Bloy
Portret użytkownika Bloy
Nieobecny
Wiek: 000
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2015-07-30
Punkty pomocy: 200

Ja tydzień po roku bycia z moja wziąłem ślub. 8 rok leci i jest dobrze tyle ze swoje zesmy przeszli. Kiedyś pewna pani psycholog, przy okazji psychotechnicznych do roboty, stwierdziła ze cale szczęście ze mamy wpojone z zona do głów "katolickie" podejście do małżeństwa bo normalni ludzie tego nie wytrzymują tak długo. I miała racje. Ja tam nie żałuje bo dziś jestem szczęśliwy ze jednak się nie pomylilem co do kobiety, ale można było dojść do tego bez kilku naprawdę meczacych i depresyjnych momentów.

gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec

seeMe
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Lodz

Dołączył: 2015-04-18
Punkty pomocy: 0

i Panowie skończyło się tak że był to początek końca i po dwóch tygodniach nijakości rozeszliśmy się. powód nie zakochała się we mnie. choć ja miałem również inna teorie gdyż jakiś czas wcześniej siłowni poznała jakiegoś tam "kolege", na koniec pytałem czy jest ktos inny czy chodzi o tego "kolegę" prosto w oczy mi kłamała że nie itd.

minęły prawie dwa miesiące i się dowiaduję że są razem.