czasami w klubie czy imprezie zamkniętej typu osiemnastka miewam tak, że nie udaje mi się zaliczyć KC. Do kc idzie wszystko w porządku, często zaczyna się to już na parkiecie, patrzenie sobie w oczy, usmiechy, potem mówię, że zabieram ją na dwór się przewietrzyć itd. łapie za rękę i prowadzę, no wszystko idzie okej, gadka się klei, jest ciągle dotyk, jest zainteresowana i nagle kiedy chce zaliczyć KC, to ta dana laska nie chce, odsuwa sie, mówi, że nie jest taka łatwa itd. a czasem że ma chłopaka, i czasem jest to st - w porządku, ale wtedy robie jeszcze drugie czy trzecie podejście i potem to już wchodzi, ale czasem mam tak, że laska jakby się obraża za probe kc na mnie, pozniej przez reszte wieczoru ciągle mnie obserwuje, nawiązuje kontakt wzrokowy itd. i nawet czuje się skrępowana i niepewna, raz miałem nawet tak, że byłem na 18stce u znajomego i po takiej sytuacji, tj. bo nieudanym kc, jej fochu i pozniej skrępowaniu laska chwyciła za telefon i zadzwoniła po kogos i pojechała do domu żegnając sie ze wszystkimi tylko nie ze mną
nierozumiem takich sytuacji, o co moze chodzic? skoro dziewczyna daje sie zabrac z klubu/sali na spacer za rękę przy wszystkich znajomych itd to znaczy ze mam attract, a potem nieudane próby kc i foch a czasem nawet ucieczka z impry 
Wiesz co, ciężko zrozumieć to co piszesz. Tak jakbym czytał słynny tekst:
"A propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu."
I tyle z twojego tekstu tak samo zrozumiałem...
czego niby nie rozumiesz? dla mnie jest wszystko jasne
jesteśmy na języku polskim? wybacz w takim razie mistrzu moją niewiedzę, a Ty za to w powyższym wpisie starałeś się napisać idealnie, żebym się tylko nie przyczepił
nawet "twoja" i "pani" napisałeś z dużej, a twoje, pan, pani itp. piszemy z dużej w oficjalnych listach itp. pisałem na szybko, nie skupiając się na interpunkcji i składni, bo to nie za bardzo o to tutaj chodzi, ale możesz mnie zawsze oświecić polonisto co Cię razi w oczy w moim wpisie
Za to Twoja pani od polskiego na pewno jest z Ciebie dumna.

Hi hi hi...
W swojej wypowiedzi autor wyraza zdumienie na temat reakcji niektorych lasek w trakcie proby KC.
To jasne ze nie kazda bedzie chciala sie lizac z gosciem poznanym 10 minut wczesniej i dlatego niektore zachowuja sie jakbys je co najmniej zgwalcil i uznaja cie za napalenca, ktoremu zalezy tylko na jednym. Takie sztuki musza cie po prostu lepiej poznac, zeby oddac ci swoje usta do uzytku, dla nicht zwykly pocalunek to efekt przelomowy w znajomosci
Nie powinieneś po takiej nie udanej próbie kc uciekać na pakiet a ją zostawiać na pastwę losu powinieneś dalej budować komfort i zaufanie pokazać że tobie nie zależy tylko na jednym a kto wie co działoby się później
no właśnie dalej próbowałem, bo pierwsza myśl to: ST, ale jak już wspomniałem, dana dziewczyna wtedy przy kolejnych próbach w ogóle kontaktu odpycha, zlewa itp. a pozniej i tak nawiazuje kontakt wzrokowy
No jak jestes caly czas nachalny to sie nie dziw. Po nieudanej probie KC odsun sie, pokaz jej ze nic na sile. Daj jej troche czasu az zacznie zalowac ze sie odsunela i wtedy uderzaj drugi raz
"panować nad sobą to najwyższa władza"
A nie przyszlo Ci do tego Twego puasowego łebka, ze laska naprawde moze miec chlopaka? Bierzesz pod uwage taka mozliwosc? Czy nie bierzesz bo one wszystkie sa Toba zainteresowane i dlatego napierdalaja STami zebys je dalej nachalnie uwodzil?
O ile w duzej mierze ST na imprezach sa realna forma sprawdzenia amanta to w takim przypadku widze to nastepujaco: Dziewcze przyszlo na urodziny do znajomego, z grzecznosci toleruje Twoje podboje (bo przeciez nie jestes zwyklym typem z imprezy tylko kolega jej znajomego), gdy przeginasz mowi "stop, to jest juz niefajne" a Ty cisniesz dalej. Nie wyczuwasz granicy i zazenowana panna musi uciekac przed Toba z imprezy. Zepsules jej impreze a Ty dalej rozkminiasz jak mogles odbic ten St. Wiem, ze trudno w to uwierzyc ale naprawde zdarzaja sie zajete kobiety, ktorych jedyna misja zyciowa nie jest pojscie w dluga z przypadkowym typem z imprezy.
A może jak nie zgadzasz się z czyimś podejściem to przedstawisz po prostu swoją opinię i darujesz sobie wyzwiska oraz analizy jego wartości moralnych? Zapewniam cię, że autor kładzie laske na twoje smutne przemyślenia.
Teraz Tomasm, musisz pogodzić się ze smutnym faktem, że będą zdarzały się noce bez kc i nic na to nie poradzisz. Kobiety nie działają logicznie więc nigdy się nie dowiesz co jej tam w główce siedzi. Szkoda twojego RAMu na zastanawianie się nad tym.
Po nieudanym kc pozostają ci wg mnie 2 opcje, uprzejma i mniej uprzejma. W pierwszym przypadku mówisz jej, wybacz ale czuje taką chemie, że samo to wyszło, nie mogłem się powstrzymać, czy też inną brednie, po czym spędzasz z nią jeszcze chwilę i bierzesz numer.
Druga opcja kiedy np nawija jak katarynka, że ma chłopaka i widzisz, że nic z tego nie wyjdzie to mówisz pa i odbijasz. Im wcześniej odbijesz tym większe szanse u innych bo może jeszcze nie widziały jak atakowałeś pierwszy target.
Oczywiście nie są to jedyne opcje i zdarza się, że działą chwilowe wychłodzenie (w szczególności na wcięte laski) więc musisz płynnie dostosowywać się do sytuacji.
przyszłaby na impreze bez chłopaka, a następnie dała się wyprowadzić za rękę przy wszystkich? szczegolnie na imprezie zamkniętej? dała się wyprowadzić z sali to zapewne miała chęć na bolca, ale może faktycznie byłem zbyt "agresywny"