Nietypowa sprawa, bo nie wiem jak z tym walczyć.
Problemów z kobietami nie mam. Także w związku z seksem jest dobrze, ale zazwyczaj uprawiam go albo ze znanymi mi dłużej kobietami, albo po danej dawce alkoholu.
Jednak w perspektywie przygodnego seksu z nowopoznaną kobietą, w dodatku 'na trzeźwo', zaczynam lekko drżeć i nie wiem jak z tym sobie poradzić. Prawdopodobnie jest to kwestia dreszczyku emocji, ale zauważyłem, że sytuacja się powtarza i zaczyna mnie to poważnie denerwować, tym bardziej, że jakoś specjalnie seksem tym się nie stresuję.
Mnie trzęsie jak jestem ogromnie napalony. Nawet przy swojej dziewczynie;p
pewnie strasznie Cie panna podnieca;p
Stary, ja dzisiaj przy pannie, zaczynamy się pieścić, a mnie łapią łaskotki. No kurwa, całuje mnie po brzuchu i w dół, a ja mam jebane łaskotki i brecht tysiąc.
Dreszczyk to nic przy tym
Nie wiecie jak opanować łaskotki na brzuchu?
Hahaha podobna sytuacja jak całujesz dziewczynę po jej słodkiej różowej brzoskwince i ta zaczyna rechotać, bo akurat trafiłeś w takie miejscie;)
"Wzajemnie zasilamy się dobrem, wzajemnie przygaszamy się złem."
- Mieczysław Maliński