Witam!
Sytuacja napięta... przyznam ,że pierwszy raz spotykam się z taką sytuacja.
Z panną poznał mnie mój kumpel pół roku temu...Na począdtku ona świrowała do niego ale ten znalazł se inną laskę.
I tak się zaczęło.Dała mi swój numer i zacząłem nawiązywać kontakt.Długo czasu upłynęło no i w końcu pierwsze spotkanie.
Przed spotkaniem dużo pisaliśmy oraz dzwoniłem bo mamy darmówki.
Na spotkaniu zupełnie innaczej, ale poszliśmy na spacer do parku, rozmawialiśmy, potem ją całowałem kino itp.
w drodze powrotnej ona zapytała mnie "Czy jesteśmy razem?"
Ja odpowiedziałem ,że " fajnie by było jeśli moglibyśmy być razem.Pierw się na to zgodziła. W ten sam dzień później powiedziała ,że " musi mnie jeszcze poznać i się zastanowić."
Dobra wszystko pięknie ładnie a tu nagle po paru miesiącach mówi :
sytuacja 1- " że jednak chce być sama"
2- " że kocha byłego i myśli o nim ale on nigdy nie wróci"
3- " chce spróbować i przy okazji zapomnieć"
4- "zgadza się być ze mną razem"
5- "nagle zmienia zdanie i nie chce mieć nikogo"
6- " mówi ,że ma już chłopaka i go kocha" pierw niby był kolegą jak się pytałem, potem przyjaciel dobry, a teraz okazuje się że jej chłopakiem.
Pisze jej komentarze na n-k że ją kocha itp. ona jemu też.
Raczej w to nie wierze.
7-" koleżanki mówią ,że nie pasujemy do siebie
Po tym jak to usłyszałem to byłem tak wściekły że nie odzywałem się do niej i wróciłem do domu.
Powiedziałem ,że bardzo mnie wkurzyła bo nie jest niczego pewna i mogła tak od razu mówić a nie kręcić. I że jak kiedyś będzie chciała to może zawsze napisać.
Od tej pory cisza.Ani ona się nie odzywa ani Ja. Napisała mi tylko życzenia na urodziny nic więcej, ja jeszcze nie odpisałem.
Kurcze nie wiem co robić bo strasznie mi się podoba i jest taka jaką chce czyli mi odpowiada a z reguły jestem wybredny.
Teraz pytanie :czy odpuścić? Odczekać ,dać czas i ponownie przy atakować?, czy dalej się spotykać na etapie kolega-koleżanka?
Jak łatwo odpuszcze to pomyśli że pipa , sam nie wiem co dalej zrobić.
Narazie trzeci dzień się nie odzywam.
Miał kiedyś ktoś podobną sytuację?

Teenage dream
"Z panną poznał mnie mój kumpel pół roku temu...Na począdtku ona świrowała do niego ale ten znalazł se inną laskę."
Miałem identyczną sytuację swego czasu. Po prostu wypisz, wymaluj i po tych wszystkich przejściach, których z nią doświadczyłem - później długim kacu i wszechogarniającym wkurwieniu, naprawdę zacząłem cenić sobie u kobiet coś więcej, niż tylko to co autor tematu określił tak:
"Kurcze nie wiem co robić bo strasznie mi się podoba i jest taka jaką chce czyli mi odpowiada a z reguły jestem wybredny."
Uważam, że nie warto brnąć w taką relację, bo poza cipką czy cyckami z tego co napisałeś sądząc po jej zachowaniach to za dużo nie wniesie do twojego życia.
nie warto napewno jako przyjaciel bo to sie rowna brak sexu... ja bym w to nie brnal ona sama nie wie czego chce jak sam stwierdziles wiec po co?? czy warto stracic tyle czasu a i tak nic ztego nie wyjdzie w ciagu tego czasu ktory poswiecisz jej mozesz poznac setki innych kobiet ktore moze okaza sie lepsze
cześć!
Pierwsze co zrobiłem, gdy przeczytałem 3 akapity tego Twojego problemu to zajrzałem do profilu i zobaczyłem dwie cyferki, które naprawdę wzbudziły we mnie dość mocne zdziwienie, cóż... Masz tyle lat ile masz (chyba, że to fake) i przynajmniej od wieku 15-16 lat powinieneś interesować się kobietami, oczywiście jeżeli jesteś heteroseksualistą.
26-15 = 11lat - to okres, w którym czynnie, podkreślam czynnie powinieneś interesować się płcią przeciwną, poznawać, rozmawiać, ruchać, wchodzić w związku, zdradzać, być zdradzanym itd. Nie wiem ile partnerek seksualnych bądź związkowych miałeś wcześniej, ile to razy byłeś odrzucony i ile razy to Ty odrzucałeś, lecz jestem pewny tego, że nadal nie potrafisz ogarnąć podstawowej kwestii w sprawach relacji, jaką jest np. brak werbalizacji niektórych zachować i kwestii, które najzwyczajniej nie powinny być poruszane za pomocą słów, lecz czynów, biegnącego czasu i emocji.
Nie wiem ile lat ma Twoja niedoszła partnerka, lecz może mieć 18,20,30,40 a i tak to już nie jest istotne, bo ważniejszym faktem jest to, że ta kobieta jest po prostu niedojrzała emocjonalnie i ma niepoukładane w głowie - to przykre. Bardziej skupiłbym się nie na tej lasce, która ewidentnie nie wie czego chce, lecz na Tobie, bo to Ty chcesz do niej wrócić, bo widzisz w niej swój ideał, boginię i małżonkę - to jest mega przykre. Po chuj inwestujesz w coś, co nie ma przyszłości? Skoro ta laska potrafi wejść w wirtualny związek przez naszą kurwa klasę, Tobie prawi, że już nie jesteście razem bo kocha innego, na dodatek jest poraniona przez byłego, którego nadal darzy nieszczęśliwą miłością, bo już do siebie nie wrócą, to po co chcesz się w coś takiego pchać?
Wyobrażasz sobie siebie i nią za pare lat? Przecież ona będzie miała problem z kupnem ryżu w sklepie, nie wspominając już o głębszych i poważniejszych sprawach związkowych. Wahania nastroju są naturalne, ale tutaj będziesz miał istne piekło
Chociaż... Jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz jak będzie, lecz tak naprawdę możesz to przewidzieć patrząc na jej postawę i na to co było kiedyś między wami. Decyzja należy do Ciebie, lecz po chuj inwestować w kobietę ewentualnie w przyszły związek, skoro ona potrafi jednego dnia powiedzieć Ci, że kocha Ciebie, a drugiego, że tęskni za swoim ex... No kurwa po co marnować czas na taką relacje?
Decyzja należy do Ciebie, lecz masz tyle lat ile masz, powinieneś myśleć logicznie i wybierać partnerki z głową.
Życzę Ci powodzenia,
Pozdrawiam!
PS: Przeczytaj jeden akapit mojego bloga odnośnie powrotu do ex(ewentualnie całość jak masz chwilę czasu): http://www.podrywaj.org/blog/psy... Może trochę Ci się coś rozjaśni...
"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawajcie!"
love, Redds
Ja pierdolę...- To po pierwsze. Serio masz 26 lat? No offence, ale po prostu zakładam, że w takim przypadku laska musi mieć co najmniej 20 lat, a po przeczytaniu tego tematu dawałem jej góra 15. Ja w tej sytuacji popieram zdecydowanie to, co napisał emel. Odpuść ją sobie, bo sam widzisz, że najprawdopodobniej ciało (tyłek, cycki) ma dziewczyna rozwinięte odpowiednio, ale umysłowo w dalszym ciągu jest jeszcze w piaskownicy. Teoretycznie można by było coś doradzić i dałoby się to jakoś rozegrać, ale powtórzę się jeszcze raz: nie widzę sensu i odradzam, bo będziesz miał niezłe jazdy, już widać, że ona w głowie to ma niezły rozpierdol emocjonalny, a co za tym idzie, wpłynie to tylko na zszarganie Twoich nerwów i nie najlepszą kondycję psychiczną. Zastanów się czy tego właśnie potrzebujesz, bo skoro już teraz tak jej odwala, to później będzie tylko gorzej. Tak, jak pisał emel, zastanów się też, czy warto brnąć w tę relację jedynie dlatego, że laska jest atrakcyjna wizualnie. Także przemyśl to.
+ Zabawne wydało mi się jej pytanie czy jesteście razem, tylko po tym, jak się z nią całowałeś. Przypomniały mi się czasy gimnazjum... (w każdym razie dobrze, że nie było to "KC w policzek").
Pozdrawiam.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Popełniłeś więcej błędów niż ja przez całe życie i to jest bardzo dobre ,gdyż teraz powinieneś się skupić na zdobyciu praktycznej wiedzy dzięki której zwiększysz ilość sukcesów.
Zacznij od lewej strony a potem poszukaj jakiś fajnych e-booków by zeznajomić się ze sztuką uwodzenia.
"Ja odpowiedziałem ,że " fajnie by było jeśli moglibyśmy być razem.Pierw się na to zgodziła. W ten sam dzień później powiedziała ,że " musi mnie jeszcze poznać i się zastanowić."
Ten cytat świadczy o tym że to ty jesteś "poddanym" a ona to twoja władczyni i ma prawo mówić ci co jej pasuje.
Tak naprawdę postępowanie jakie ma na celu jej zdobycie jeśli nie będzie spontaniczne tajemnicze i zaskakujące to mimo jej zgody dość szybko się skończy.
Pozdrawiam
Na pierwszej randce mówisz że fajnie byłoby być razem???
Czy ty wogóle wysiliłeś sie żeby przeczytać te kilka lekcji dla początkujących.
Powinieneś powiedzieć, że musicie sielepiej poznać i zobaczycie co wyjdzie.
Wyszedłeś na pizdusia który nei umie panować nad swoimi emocjami, a taki facet to nie mężczyzna.
Miałeś szanse skoro siespotkałą ale spierdoliłeś po caości tym tekstem.
Ją zostaw bo i tak nic nie ugrasz i zapamiętaj żeby nie okazywać uczuć za szybko bo zawsze tak skończysz.
High five
"Kurcze nie wiem co robić bo strasznie mi się podoba i jest taka jaką chce czyli mi odpowiada a z reguły jestem wybredny."
hahah chłopie gdybyś był wybredny to dawno bys ją olał. po co ci taka dupa która co pieć minut pieprzy co innego. Jestes czy tez byłes dla niej zabiciem wolnego czasu nic wiecej. Olej ją w chuj to nie ma sensu i poszukaj innej wartościowej dziewczyny przy której bedziesz czuł że jej zależy. Tkwienie w takiej relacji która opisałeś to torturowanie samego siebie.
Jedna rada z mojej strony: zacznij krecic z INNA panną, jezeli tamta myslala o Tobie jako chlopaku to sie sama odezwie. Jezeli nie to niech spierd***
ps. tez obstawiam ze ta dziewczyna ma 13-14lat a to pedofilia;-P