Witam wszystkich. Pytanie o radę co zrobić. Ja 30 lat, laska 22. Poznaliśmy się niedawno jakieś 1,5 miesiąca temu. Było kilka spotkań. Było też spotkanie u mnie w domu na film gdzie doszło do całowania i macania, jednak nie chciała nic więcej ale dużo gadamy o seksie. Ale po kilku następnych dniach rozmów i pisania tak niedosadnie ustaliliśmy że możemy to zrobić. Była wczoraj u mnie w domu, znowu było gorąco jednak ja musiałem iść do pracy na nockę. Więc umówiliśmy się na sobotę że przyjdzie do mnie spać na noc. Ale jeszcze wczoraj na spotkaniu napisali do niej znajomi(kolega i koleżanka) aby pojechała z nimi dziś nad morze na jeden dzień(rano wyjazd i wieczorem powrót). I dziś jak obudziłem się po pracy ona mi napisała że jednak ta koleżanka nie wybrała się z nimi i pojechała tylko sam na sam z tym kolesiem. Dla mnie to dziwne i trochę odechciało mi się z nią jutro spędzić noc. Wczoraj jeszcze lizała i macała się ze mną, dziś pojechała sobie nad morze na cały dzień z jakimś kolegą a jutro miałaby przyjść do mnie na noc. Co o tym myślicie? Nie powiem na początku byłem trochę napalony myślą o wspólnej nocy(nie dawałem po sobie tego znać) jednak dziś mi całkowicie przeszło po tym jak sobie pojechała z jakimś gościem i jeszcze wrzuca fotki na relacje z auta jak jadą, z obiadku itp.
Ps: Dodam tylko że nie jesteśmy w związku, spotykamy się, piszemy, całujemy ale związku jeszcze nie ma. Dzis jak pisała do mnie z nad tego morza to tez nie pokazalem ze jestem jakoś zazdrosny czy coś. Na lasce jakos szczegolnie mocno mi nie zależy. Ale wkurwia to ze wczoraj ostro sie macamy a dziś jest z kims innym. Proszę o szybkie opinie bo spotkanie jutro i nie wiem co zrobić.
A ty masz 30 lat czy 15? Bo dramatyzujesz jak jakiś nastolatek... Dziewczyna ma znajomych i spędza z nimi czas, więc nie do końca rozumiem co w tym dziwnego? Tym bardziej, że nawet jej jeszcze nie zaliczyłeś a co dopiero mówić o związku. Ja tu widzę temat do przepracowania z twojej strony bo jak ty po 1,5 miesiąca platonicznej znajomości dostajesz szajby z zazdrości bo twoja potencjalna dziewczyna ma życie poza tobą to ja Ci z tej znajomości związku nie wróżę...
A czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie tam jest coś o zazdrości? Prędzej zażenowanie jej zachowaniem. Zresztą napisałem że nie zależy mi jakoś na niej do zwiazku. Nie miałbym nic przeciwko gdyby jechali cała paczką razem. A ona pojechała sobie sam na sam z kolesiem. I spedzdza z nim cały dzień na wycieczce. To albo chce robić coś ze mną albo niech sobie jeździ z kolegami. A nie w jeden dzień będzie się ze mną u mnie macać. A na drugi jeździć sobie gdzieś z obcymi bolcami. Zresztą już widzę jak ten jej 'kolega' wcale nie miałby ochoty robić z nią tego co robiliśmy razem wczoraj.
Teraz jeszcze pisze do mnie, że 'bardzo nie może doczekać się jutra' nawet nie chce mi się jej odpisywać
Była u Ciebie na noc to znaczy,że chciała a Ty nie potrafiłeś doprowadzić do seksu... o tym sie nie gada tylko sie uprawia
ogarnij podstawy bo chyba nie wiesz co do czego.
Co do wyjazdu to na spokojnie do póki jesteście na tym etapie każdy robi co chce a jeśli strzelisz foszka to już kompletna katastrofa.
Nie była jeszcze u mnie na całą noc... Dopiero jutro przychodzi. A skoro wcześniej gdy mimo duzego podniecania macanki dochodziły za daleko i wprost mi powiedziała że jeszcze nie chce. To nie bede bawił się w zwyrola i nachalnie siłą ją zmuszał. Po drugie nie zgadzam się z tym co napisałeś, że o seksie się nie gada. Może to dla Ciebie temat tabu i wstydzisz się gadać o tym z dziewczyną. My mimo że jeszcze nie uprawialiśmy seksu to wiemy doskonale co kto lubi i jak.
Co do foszka. To mimo że mam ochotę strzelić to narazie powstrzymam się. Jestem jednak ciekawy jak ona by zareagowała gdybym to ja sobie pojechał z inną laska na caladniowa wycieczkę i foteczki wrzucał na relacje. Ciekawe czy dla niej to też by było spoko.
Myślicie czy to dobry pomysł aby zastosować zasadę jak 'kuba Bogu tak bóg kubie' i przy nastepnej okazji jak będzie chciała się spotkać to powiedzieć jej że nie mogę bo jadę z koleżanką na wycieczkę ?
"To albo chce robić coś ze mną albo niech sobie jeździ z kolegami. A nie w jeden dzień będzie się ze mną u mnie macać. A na drugi jeździć sobie gdzieś z obcymi bolcami." A to nie jest zazdrość twoim zdaniem? Dojrzały mężczyzna nie strzela fochów jak baba tylko jasno stawia granice. Ale żeby móc dyktować warunki to trzeba najpierw doprowadzic do czegoś więcej niż tylko macanki. A robieniem jej na złość na pewno tego nie osiągniesz. Zamiast rozkminiać gdzie i z kim jeździ lepiej rozkmiń jak doprowadzić do tego, żeby z własnej nieprzymuszonej woli wolała jeździć na tobie. A do tego trzeba chłodnej głowy i opanowania. Ja bym zostawiła temat jej wycieczki z kolegą bo póki nie jest twoją dziewczyną to nie masz żadnej karty przetargowej i szarpiąc się z nią o to możesz więcej stracić niż ugrać.
Możesz powiedzieć, że nie masz czasu, bo pracujesz albo coś. Ale że jedziesz z koleżanką na wycieczkę to nie mów. Raz że to będzie ściema, a to szybko wyjdzie (no chyba że serio masz taką koleżankę na wycieczkę). Druga sprawa, że nie trzeba być Sherlockiem, żeby zobaczyć, że to robisz specjalnie, bo jesteś urażony xD
Dla mnie laska nie traktuje Cie powaznie bo za skurwysyna bracie nie pozwolila by zebys sie o tym dowiedzial ze z kims jedzie. Ona ma 22 lata i ten czyn wskazuje na to ze nie szuka w tobie trwałej relacji. To ze nie ma zwiazku tez nie ma znaczenia, etap bliskosci macie za sobą.
Inną kwestia ze jeszcze jej kurwa umowe do podpisania na ten seks powinienes dac.... o takich rzeczach sie nie mowi tylko robisz podkład, klimat i atakujesz. Żadne rozmowy...
Krisek, laska do zaliczenia i kopnięcia w dupę. Jeżeli liczysz na związek, to srogo się przejedziesz.
BTW, dziewczyna była u Ciebie i jej nie przeleciałeś, więc znalazła sobie innego bolca. Dopóki nie jesteście parą (lepiej się nie angażuj w związek z nią), każdy robi to, na co ma ochotę. Ona nie jest Twoją własnością, więc nie możesz jej karać, stawiać ultimatum etc. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tę wycieczkę zaplanowała w ten sposób, aby z "kolegą" podziwiać gwiazdy, gdy będzie dochodzić, a koleżanka nigdy nie miała się pojawić. A Tobie robi na złość, wrzucając te debilne relacje.
Nie ma co zbytnio rozkminiać. Przeleć ją następnym razem, jak się nie brzydzisz, zakończ z nią znajomość i poszukaj innej kandydatki, przede wszystkim dojrzalszej emocjonalnie - jeśli zależy Ci na poważnej relacji. W przypadku, gdy pasuje Ci FWB, rżnij ją bez ograniczeń. Żadnego gadania, "pierdololo" - sam seks bez zbędnych emocji.
------
Chcesz mieć fajną du.pę na sobotę? To ją sobie umyj!
------
Wcale Ci nie przeszło. Wprost przeciwnie. Odzywa się Twoja urażona duma. Trzeba zejść na ziemię i powiedzieć sobie wprost - nie masz kontroli nad innymi ludźmi, a z nią nic nie ustalałeś, więc nie masz żadnego prawa jej niczego zabraniać. Nic Ci nie obiecywała, Ty jej też nie. Life is brutal.
Jak nie chcesz jej już brać, to nie bierz. Krótka piłka. A jak chcesz to doprowadź sprawy do końca, a nie się obrażasz jak mały chłopiec na życie, że kobiety nie są niewolnicami i mogą robić co chcą. No mogą, tak to już jest. Czemu miałaby rezygnować z wyjazdu z kolegą dla gościa, którego zna 1,5 miesiąca?
Najgorsze co możesz teraz zrobić to dać jej wykład na ten temat. Gwarantuję, że to będzie strzał w kolano. Najpierw seks, potem związek, a potem możesz mieć ewentualnie jakieś zastrzeżenia, że ona gdzieś sobie tam podróżuje bez Ciebie.
Sory ale musze to dopisać...
Czemu miała by rezygnowac z wyjazdu z kolegą ?
Bo może nasz amant piszący temat jest lepszym kandydatem.. ale nie jest niestety. Nie urobił jej na tyle dlatego pozwoliła sobie na wyjazd 1 na 1 z kolegą i jeszcze mu o tym mówi.
Facet szanujący się i chcący relacji juz by ją olał. A cham i prostak dawno wyruchał i zostawił.
A ten który by jechał z nimi i ciupciał to kto będzie ?
Co to za wysyp redpila?!! Przecież nie są razem, nikt nie wyskoczył z "love you", umówili że na noc... Więc o chuj wam chodzi że ona sobie pojechała? Mogła jechać nawet na grzyby z gangiem bambusow, i ja bym się nawet nie skrzywił. Poprostu poszedłbym do innych, a na na przeszedłbym czas. Bo nikt nikomu nic nie obiecał...
Gość z morza pewnie jest we friendzone, liczy na dotknięcie cycka, albo pusi a ona poprostu spędza czas na kolega nad morzem po to by wrócić że bohatera... Ona chce żebyś był zazdrosny, i rewelacyjnie oblewasz testy, takie małe gugu to owiniecia wokół palca:)
Musisz być stabilny, póki nic was nie łączy, emocje powinny byc na wodzy trzymane. A jak wpadnie na noc, to weź zerknij czy ma stanik i majtki tego samego koloru i poprostu go zdejmij a później się zobaczy,nie ma co myśleć na przód zabardzo w relacjach?!
Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu
`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano
Propsy za tekst z kompletem bielizny