Witam Panowie
Od Pewnego czasu mam problemy ze Strachem przed samotnością. wiem, dla was wydaję się to dziwne, ale nie mogę sobie z tym uczuciem poradzić, wiec chciałbym zapytać was o cenne rady. Posiadam swoją grupkę przyjaciół, ale nie każdy ma czas, często wieczorami pojawiają się te uporczywe myśli jak siedze sam i nie ma nikogo...
Będę wam bardzo wdzięczny o wasze porady
Zawarcie nowych znajomości, wypad na impreze poznasz kogos.
i zataczamy w tym momencie koło, Twoja radę można porównać, do założenia koledze klapek na oczy i pogoń za nowymi znajomymi, bo wtedy będzie czuł się szczęśliwy...
A czy to wam przypadkiem nie przypomina jakiegoś schematu? Bo mi to wygląda na zwykłe uzależnienie, TAK! UZALEŻNIENIE!!! Skoro można się uzależnić od wszystkiego, to chyba uzależnienie od towarzystwa nie jest czymś dziwnym? Bo widzisz mój drogi, w towarzystwie, w którym dobrze się bawisz, Ty jak i Twoi znajomi śmiejecie się do rozpuku, tworzysz sobie iluzje, że tylko w towarzystwie możesz być szczęśliwy (bo skoro ja coś mówię, a oni się śmieją, albo mnie komplementują TO ZNACZY, ŻE JESTEM COŚ WARTY), gdy go zabraknie czujesz się źle. Przechodzę to samo, właśnie akurat w tym momencie, właśnie teraz! czuję się źle z różnych powodów, ale powody są mało ważne.. najważniejsze w tym momencie są myśli, a dokładniej ujmując moje REAKCJE na nie... Wiem, że to tylko iluzja, że to ja sam spowodowałem ten stan, nie brak znajomych, nie brak dziewczyny u boku, tylko ja, reakcjami na moje myśli.. zastanówcie się nad tym.
pozdrawiam.
Masz rację, za płytko myślę i chyba do dzisiaj nie wyciągnąłem jeszcze odpowiednich wniosków bo jeszcze nie dawno nie byłem za bardzo towarzyski, siedziałem w domu, wolałem tłuc klawe na kompie, aż w pewnym momencie zaczęło mi to przeszkadzać i tak z miesiąca na miesiąc zacząłem bywać na imprezach, poznawać nowych ludzi itd itd, teraz mam z kim porozmawiać, jechać na imprezę, nawet jeżeli nie ma z kim wyjść to zawsze się do kogoś zadzwoni, czy napisze na fb lub sms ale to jest też błąd, bo zapewne, gdybym zerwał kontakt ze wszystkimi, przerwał bym życie towarzyskie na jakiś czas znów bym się czuł źle sam ze sobą, czyli w pewnym sensie jestem uzależniony od swoich znajomych.
Musisz polubić sam siebie. To jaki jesteś i po prostu lubić ze sobą przebywać. Laski szybko wyczują, że nie lubisz być sam i że jesteś osobą która ciągle sie boi samotności. Z resztą powiem Ci brudną prawdę, życie tak naprawde się przeżywa samotnie. Nawet jeżeli masz tą żone i dzieci, to jesteś wiele razy sam: fizycznie i emocjonalnie. Ale jeżeli bedziesz akceptował siebie i kochał swoją osobę, to życie będzie prostsze i szczęśliwsze.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Zapisz się na wolontariat do jakiegoś hospicjum, wpadaj tam wieczorami i pocieszaj dzieci umierające na raka. One też nie chcą być wieczorami same, tym bardziej że mało im tych wieczorów zostało.
mówię serio
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
"często wieczorami pojawiają się te uporczywe myśli jak siedze sam i nie ma nikogo..."
to jest Twój problem kolego- nuda,z pozoru gówno do roboty . Masz pustke, nudzisz się. Żaden człowiek nie znosi pustki . Jak nie bedziesz miał jednego w zyciu, zapchasz to czymś innym . Ty zapychasz to negatywnymi myślami, bo nic nie masz do roboty .
Czemu towarzyscy mezczyzni sukcesu nie przejmują się że zostaną sami ? Bo wtedy gdy jeden sie martwi ze zostanie sam pozostając w domu, drugi nie ma czasu na to zeby o czyms takim myśleć, bo idzie w nowe miejsca i poznaje nowych ludzi .
Szanuj swoją grupke przyjaciół, ale nie traktuj tego jako jedyne wyjście skoro oni nie mają ostatnio czasu.
Idz na jakieś wydarzenie w Twoim mieście. Zagaduj nie tylko ładne dziewczyny, spróbuj zagadać do kogokolwiek. POZNAWAJ NOWYCH LUDZI i nie tylko kobiety !
To co jest twoim brakiem w życiu - zapchaj jakims nowym hobby, najlepiej sportem . Gdy przestaniesz skupiać się na innych ludziach, to jeśli będziesz ciekawą osobą ze względu na swoje hobby, gadke, wygląd czy cos innego, to przyciągniesz do siebie ludzi. Pomyśl : Na miejscu Twoich znajomych chetnie bys spedzał czas z Tobą ? Jeśli dojdziesz do wniosku ze jest jakiś błąd w twoim mysleniu czy postępowaniu, to zmień to na lepsze. Nie próbuj tego zmienić, tylko zmien. Próbowanie to domena ciot jak jest to napisane w pewnej ksiązce którą moglbys przeczytac w tej chwili.
Zdobywając uwage ludzi ( nie tylko kobiety) pamietaj, ze zeby ją zdobyć musisz zaryzykować jej stratę. Pogódź się z tym jak facet.
Szybkie rozwiązanie . Idź na siłownie i daj sobie w dupe żebyś nie mogl po treningu podniesc butelki wody i czul kazdy miesien w ręce przez kilka dni, humor polepsza sie od razu, a wiesz czego ? Bo przestajesz pieprzyć, narzekać jak baba, tylko coś robisz i zapominasz o tym co złe. Tu też poznawaj ludzi .
Jesteś leniem i tyle w temacie.
Dam Ci do myślenia
Polceam Ci skuteczny srodek na samotnosc - piwo. Mozesz tez ogladac filmy, zajac sie pasja, poczytac ksiazke. Zajec jest od liku. Jak masz zajecie to sie o tym nie mysli zbytnio .
"idź wyrzuć śmieci"
Pierwsze piwo? Lajcik, Drugie piwko błogi stan. Trzecie moge wszystko. Czwarte agresja, rozbite pięści o ścianę, rozjebane telefony i różne rzeczy. Może w nocha niech sobie przyjebie. Alkohol to nie jest wyjście, to, że ludzie lansują się wódą i wszelkiego rodzaju używkami ale przykro mi nie tędy droga. Byłem w podobnej sytuacji do niego. Ale jest pewien sposób bardzo - trudny. Miej wszystko i wszystkich w dupie przez 1 miesiąc BĄDŹ EGOISTOM(nie da się tego wytrzymać) przewartościuj ludzi którymi się otoczyłeś. Zobaczysz kto zostanie. Obawiam się, że wynik może być okrutny.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
strach przed wyjściem z domu już wymyślono i nazywa się Agorafobia
they hate us cause they ain't us
strach w sam sobie nie jest zły, gdyby nie on gatunek ludzki prawdopodobnie by dzisiaj nie istniał, głównie chodzi o to, żeby wypośrodkować tę emocję, bo gdy będziemy zbyt mocno odczuwali strach, to będziemy tchórzami, a gdy go nie będziemy odczuwać wcale, to po prostu będziemy idiotami
każdy odczuwa strach, ale najistotniejsze jest to, jak na niego zareagujemy.
pozdrawiam.
"Strach przed samotnościa- Jak z nią walczyć" - temat i od razu błąd. Nie należy walczyć z samotnością, tylko ze strachem przed nią. Osobiście wychodzę z założenia, że jeśli jesteś w stanie wytrzymać w swoim towarzystwie, to pozostałe relacje idą już gładko, bo wiesz, że zawsze masz w sobie oparcie na wypadek ewentualnej posuchy. Odnaleźć w sobie najlepszego kompana i zacząć siebie lubić, a większość dotychczasowych "strachów" pójdzie w zapomnienie. Trzymaj się!
"There is nothing more satisfying than having someone take a shot at you, and miss."