Panowie i Panie, jest problem..
Przez cale zycie cierpialem na nadwrazliwosc(?chyba tak sie pisze?) peniska. Juz za dzieciaka mialem lekarza odnosnie stulejkki, obeszło się bez operacji, dostawaalem jakas masc ktorej zaden UROLOG nie chce mi wypisac (twierdza ze nie istnieje). Powiem wam, ze mi matka zawsze nakładała na nieosłonięta czesc peniska, gdyz wowczas mialem moze 6 lat. Bylo to dla mnie ogromnym cierpieniem, normalnie krzyczalem i zwijalem sie, jak opętany. Z czasem jednak stalo sie to przyjemne - tutaj sprostuje, po prostu nie bolalo. Ale czas swoje zrobil, po masci nie kontynuowalem tego i wraz z rzadkim stosowaniem czynnosci higienicznych poszlo to sie jebac. Spowrotem jak zaczalem sie itneresowac penisem, mialem jakies 15 lat i juz wtedy mnie bolal, ale udalo sie - snajper trafil do celu, cel zostal zatopiony. Nie raz nie dwa, godzinami, dniami, tygodniami - w bólu, ale i przyjemnosci - zem uprawial sexik.
Wszystko okej, tylko teraz taka sprawa, jestem znowu prawiczkiem od ponad 4 miesiecy (poprzedni temat, depersja i takie tam dyrdymały). W zasadzie kiedy juz bylem pewny ze sie przyzwyczailem, nagle zaczelo bolec mocniej. Dzisiaj?
Chuchnięcie sprawia mi uczucie moze nie bólu, ale dosc sporego dyskomfortu, dotknięcie powoduje zgon. Penis jak wygldal tak wyglada, widzialo go 4 dermatologow, kazdy ale to kazdy chce mi przyciac więzidelko - okej, ale tylko 1 mi powiedzial, ze jesli sie nie ogarne z tym bólem to nie zrobi mi operacji bo wkucie igly mnie zabije.
Mam wiec do was pytanie, czy ktos cierpial na nadwrazliwosc? Jak temu zapobiec? licze raczej na rady osoby ktore sie z tym spotkaly lub studiuja wiedze na ten temat. Jak sie przyzwyczaic do dotyku?? to wina masturbacji?? masturbuje sie kiedy przyjaciel ma wlozony skafander na sobie.
JEST MI TO CHOLERNIE POTRZEBNE, mam na to tydzien, max dwa. Jesli nie przyzwyczaje go do dotyku, przegram z ZYCIEM!!

Po pierwsze nie beda ci w grzyba wbijac tylko chyba w zyle z tego co pamietam, nadwrazliwosc masz od tego ze twoj fifol od poczatku nie mial bezposredniej stycznosci z reka, byl chroniony i stal sie delikatny, wiec jak ci ten napletek przeszkadza, idz wytnij i sie nie martw, nikt cie nie zabije a tak na prawde dostaniesz narkoze chyba na godzine z tego co mi kolega opowiadal, tylko musisz se fifola ogolic bo cie nie przyjma, prywatnie 1000zl normalnie poczekasz ale tez da rade, no potem tez bedzie wrazliwy i bedzie cie wkurwial chyba cos kolo miesiaca zanim nie stanie sie odporny na dotyk, pozdrawiam.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
No masz bracie przejebane. Ja bym z tym do chirurga poszedł i zrobił operacje pod narkoza a nie miejscowym (czytaj w kutasa). Ból moze jest własnie wina jakiejs deformacji Twojego sprzetu, moze genetycznie jest bardziej unerwiony i zamiast czerpac prxyjemnosc Cie napierdala. Ja z drugiej strony nie moge dojsc w cipce, jednie raz podczas 40+ minutowego seksu zaczeło mnie bolec jadro, nie pamietam ktore, nastepnego dnia przy sikaniu mnie piekło w grzyba. Idz do urologa, chirurga i na operacje bo to nie sa kurwa zarty. Znajac NFZ to bedxiesz impotentem zanim Ci to naprawia. Powodzenia bracie.
"Nie mysl o lasce jak o tej na stałe
juz wielu przed Toba trzaskała gałe
nie daj przewagi, nie znaj litosci
bo rozpierdoli wasz statek miłosci"
karlkoninan~
No i po co kolege straszyc? Tak to jest jak sie w necie info o zdrowiu szuka, podobnie jak sie go szuka u Polskich lekarzy, idz do prywatnego niech cie zbada za 50 zl, umrzec nie umrzesz, nie ma sie czym martwic.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Idź na zabieg, ale weź sobie koniecznie z narkozą. Ja miałem przedłużanie wędzidełka (w sumie trochę żałuję że nie całkowite obrzezanie) z znieczuleniem miejscowym i dziwne uczucie, nie polecam. Jednak sam efekt zabiegu świetny i uwierz mi, też miałem obawy przed pójściem, ale to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.
Urolog z góry narzucił, że dostane znieczulenie miejscowe bo do przycięcia węzidełka nie jest mi to potrzebne. Prywatnie napewno z tym nie pójde teraz -> prawdemowiac węzidełko to dla mnie 2 plan, tak samo cały napletek, niestety bez powodu NFZ mi nie zafunduje ucięcia go, a 1000zł. niestety w chwili obecnej mnie nie stac, jak sobie poradze z moim piorytetem jakim jest bol przy dotyku to nie ma problemu.
Dlatego prosze was, abnyscie mi doradzili w sprawie tej nadwrazliwosci, jak z nią walczyc.
Na dzien dzisiejszy przeczytalem ze nie raz w takim przypadku robili tak, ze wkladali z odkrytym napletkiem do majtek, ale dla mnie to jest niemozliwe do wytrzymania, nawet nie próbuje, sam dotyk palcem mnie niemilosiernie kuje. Prawdopodobnie bede nakladal krem na palec i powoli w ten sposob dotykał, cholera jasna, i to teraz kiedy typiara niczym gwiazda porno zamieszkała drzwi obok. Paaaaanowie:D
Żyj tak, aby każda chwila była czymś wspaniałym...
Ja się wypowiem bo miałem już z operacjami wacka do czynienia 2 razy(oba na miejscowym)
Pierwszą operację miałem na stulejkę - coś w stylu połowicznego obrzezania. Efekt znakomity i byłem zachwycony. Sam zabieg nie jest jakiś przyjemny ale bez przesady.
Potem zajeździłem tak, ze mi się wędzidełko naderwało, no to siup plastyka zabieg u tego samego lekarza, niestety po zabiegu okazało się, że mam naderwaną jakąś tętniczkę i musiałem do niego jechać o 5 nad ranem bo krwawiłem jak świnia. Skończyło się tak, że nie chciałem być znowu nakłuwany to poprosiłem, żeby szył mi ten spód wędzidełka na żywca. Nie skomentuje bólu =/ .
Teraz o najważniejszym czyli nadwrażliwości. Miałem cholernie mocną nadwrażliwość, z tego co tutaj piszesz to prawdopodobnie miałem dokładnie tak samo jak mówisz. Ból nadwrażliwości był gorszy niż zaszyta rana wokół napletka i sprawiało mi to więcej problemów, na samą myśl o tym charakterystycznym uczuciu miałem dreszcze. Oczywiście po usunięciu części napletka nie miałem żadnego wyboru czyli faja w slipy i tyle. Przez pierwsze parę dni chodziłem jak krab okrakiem, starałem się jak najmniej ocierać. Potem było coraz lepiej a po jakiś 3 tygodniach nie odczuwałem żadnego dyskomfortu i tak zostało przez parę lat aż do dziś.
Z własnego doświadczenia powiem ci, że inaczej nie da rady tego zwalczyć jak po prostu pocierpieć parę dni. Musisz albo ściągać napletek i tak chodzić(choć wiem, że będzie ciężko) albo pójść na operację i wtedy już nie będziesz mieć wyboru. Dodam, że nie stosowałem żadnych maści ani innych nawilżaczy.
też miałem kiedyś ten problem - wyciachana stuleja (całkowita, grzyb ujrzal slonce po 15 latach zycia:D ) i przyznam ze pierwsze tygodnie po zabiegu to byl hardkor ale nie ma innej rady jak sciagnac skore i do bokserek i tak lazic. ja stwierdzilem ze jak dokladac do pieca to po calosci i zakladalem tylko luzne bokserki zeby kutas latal i ocieral sie na wszystkie mozliwe sposoby. Pamietam do dzis to uczucie... zarowno wtedy jak i teraz podchodze do tego ze smiechem takze sie nie zastanawiaj;-) i nie panikuj. po 1szym lodziku bedziesz wiedzial po co to robiles