Witam Was Drodzy Koledzy i Koleżanki, jeżeli są
Jak wiadomo ta strona jest najlepsza, jeżeli chcę się czegoś dowiedzieć na temat zdobywania dziewczyn. Z innych forów nie korzystam, nie czerpię z nich rad. Tutaj są żywe dowody na to, że wasz rady, wskazówki i wiedza zawarta na tym forum daje wiele
Tylko trzeba chcieć się za siebie zabrać 
Dzisiaj kumpel powysyłał mi jakieś strony, w których jest mowa jak bardzo wygląd się liczy. Oczywiście poleciłem mu "nasze" forum
Koleś już sam nie wie jak jest. Czy wygląd się liczy, jak bardzo czy charakter zwycięża wszystko.
Sam bym chciał się parę rzeczy dowiedzieć.
Jak to jest, że są na innych stronach poświęconym "kobietą" niby experci piszą, że wygląd ma najważniejsze znaczenie, że jeżeli jesteś brzydki na twarzy, ale dobrze się ubierasz i nawet dbasz o siebie to nic Ci to nie da.
Na naszym forum zaczerpnąłem takiej wiedzy, że bardzo dobrze wiem jak to jest z tym wyglądem. Ale informacje z tamtych stron są sprzeczne z tymi na "naszym" forum.
I taki nowy, "zielony" w temacie koleś wejdzie na taką stronę jak tamte o ktorych wyżej pisałem i co zrobi? Uwierzy w to, że trzeba mieć ryj jak Bratt Pitt (dla przykładu) żeby podobać się kobietą.
Jakie teorie macie wy co do wyglądu?
Jeżeli macie chęć to napiszcie, a ja to koledze pokarzę
bo mi na słowo nie wierzy
Pozdrawiam
Co do wyglądu było powiedziane już dość na ten temat. Nie trzeba mieć wyglądu Pitta czy kasy jak Kulczyk. Bo wtedy sam nie wiesz czy ona leci na kase czy na Ciebie. Więc Twoja bronią jest gadka, mowa ciała itd A nowych odsyłamy do podstaw, jest tam wyjaśnione wszystko
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
Wygląd ma znaczenie, ale nie jest najważniejszy. Gdyby tak było zapewne 3/4 strony by musiało przestać myśleć o kobietach
Jeżeli lepiej wyglądasz masz łatwiej zrobić dobre pierwsze wrażenie. Ważne jest to żebyś dbał o higienę, włosy, paznokcie, twarz. Dla mnie ważne jest mieć dobrą fryzurę i dobrze się ubierać bo tym można dużo nadrobić 
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Wiele można spotkać takich par np: panna ładna laska, a jest z chłopakiem spod sklepu. Albo całkiem odwrotnie, facet spoko i ok, a laska puszczalska. Także największą bronią ludzi jest od lat to co się mówi to co się gada i umiejętnie sprzedaje. Niby skąd się biorą kłótnie? czy konflikty? z różnicy zdań, jeśli ktoś z kimś się nie dogaduje to wiadomo że nic dobrego z tego nie wyjdzie.
www.fazzi.pl // ZOBACZ SAM // Coś ciekawego
Przystojniacy mają pewnie łatwiej na starcie. Tak już jest zaprogramowany ludzki umysł, że podświadomie bardziej ufamy ludziom ładnym. Ale jeżeli w parze z urodą nie idą określone cechy charakteru, takie jak np. pewność siebie, charyzma, pewne wartości i zasady, to po czasie i tak koleś odpada.
Ktoś przeciętny ma pewnie trochę trudniej, ale jeżeli jest otwarty, wyluzowany, ma ciekawe życie i pasje, którą potrafi zainteresować innych, to uwierz, Pittek i Banderas wymiękają. To samo tyczy się bogatych. Kasa to za mało.
P.S. Gdzieś kiedyś przeczytałem pewne fajne powiedzonko:
"Koleś buja na BM'ke, ja podrywam mu panienke" ;D
Pacta sunt servanda
Nie zainteresujesz kobiety tym jak wyglądasz, jak wiele masz cyfr na koncie lub też ile koni pod maską... zainteresujesz ją sobą, tym jaki jesteś, co masz wewnątrz siebie, jak bardzo jesteś wyjątkowy
W pierwszym momencie uwodzi Twoja PREZENCJA i tutaj nie chodzi tylko o twarz, ale o ubiór, stan emocjonalny, który wpływa na Twoją mowę ciała, styl
Nawet jeśli teoretycznie nie będziesz w jej typie, ale podświadomie będziesz atrakcyjny dla niej i zbudujesz jakąś "chemię" między Wami to będzie ją ciągło do Ciebie na zasadzie "On nie jest w moim typie, ale czuje taką chemię między Nami" i kobieta jej ulegnie
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
z wieloletnich obserwacji dochodzę do smutnego wniosku, że kobiety (dziewczyny jeszcze nie, ale kobiety) mają mniej więcej taką hierarchię wartości:
władza/pieniądze/charakter/wygląd
jeżeli masz władzę nie mając pieniędzy, charakteru i wyglądu, to i tak masz szansę wygrać z tymi, którzy mając nawet komplet pozostałych cech, nie mają władzy (politycy, dyplomaci, sędziowie)
jeżeli nie masz władzy, charakteru i wyglądu ale masz pieniądze, nadal masz wg mnie większe szanse niż ci, którzy nie posiadają władzy i kasy legitymując się charakterem i wyglądem ("biznesmeni", piłkarze, palestra. lekarze)
jeżeli masz "tylko charakter" ale brakuje ci kasy i nie posiadasz władzy wciąż masz szansę z tymi, którzy mają tylko wygląd (ok mając charakter możesz sprzątnąć pannę bogatemu fajuchowi, ale ona do końca życia będzie sobie wzdychać, że mogła mieć co rok wspaniałe wakacje na kanarach z fajuchem i będzie się tym chwalić koleżankom po pijaku) - (charyzmatyczni artyści, ludzie prowadzący działalność charytatywną, mający zasady goście tacy jak niektórzy z nas)
jeżeli masz tylko wygląd - w zasadzie nie masz szans, z tymi którzy maja władzę, pieniądze lub charakter (..)
(dla osób, które zechcą się nie zgodzić, mam propozycję - przemyślcie naprawdę głęboko - jeżeli macie doświadczenie z wspólnego życia z kobietą pod jednym dachem, czy wszelkie deklaracje kobiet nie są przypadkiem niespójne z ich prawdziwą, skrywaną i trochę wstydliwą hierarchią, do której nigdy się nie przyznają. To że mówią jedno - nie oznacza, że głęboko nie pragną czegoś innego)
Przesadzasz! Są i takie, które z uśmiechem na twarzy i z walizkami w drzwiach powiedzą, że jeśli nie masz pozycji/pieniędzy = nara!(nawiązując do akapitu w którym mówisz, że się nie przyznają do tego:))
fragment...
"Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka."
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Z jednej strony masz 100% racji, a z drugiej pierdolisz głupoty. Najłatwiej będzie to wytłumaczyć na przykładzie wyglądu: jeśli dobrze wyglądający facet podrywa dziewczynę, to wszyscy z boku mu kibicują. Nawet jak dostanie zlewkę, to raczej wszyscy patrzą na laskę jak na idiotkę, która "przegapiła takie ciacho". Tymczasem koleś z krzywym ryjem, próbujący poderwać laskę wygląda jak desperat. Osobiście dziwnie się czuję patrząc, jak przytula/całuje się para brzydkich ludzi.
Z pieniędzmi i władzą jest tak samo. Mając te atrybuty czujesz, że wszyscy dookoła Ci kibicują, a koleżanki targeta same ją zachęcają. To pewnie iluzja, ale trochę i samospełniająca przepowiednia.
Ale wydaje mi się, że to nie władza/pieniądze/wygląd są seksowne, tylko ta swoboda, którą Ci dają w rozmowie z laską. Ja osobiście wyglądam w miarę jak człowiek, ale nawet goście bez tego mogą sobie tą swobodę wypracować praktyką. I grunt, żeby tego nie spieprzyć, będąc w związku.
I wszystko sprowadza się do tego, że trzeba robić sobie twardy charakter - i to jest kurwa najpiękniejsze w PUA, tylko to w zasadzie ma tu znaczenie
EDIT: Jeśli komuś z Was zdarzyło się kiedyś wracać późnym wieczorem przez miasto od dziewczyny, to wiecie o czym mówię - wszystkie kurwa głowy panien się odwracają i wlepiają wzrok, mimo że ani nie zarobiłeś hajsu, ani nie wyprzystojniałeś.
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
008 bardzo cenię twoje poglądy, nie lubię jednak jeżeli ktoś w ramach polemiki stwierdza, że pierdolę głupoty - bo to oznacza, że w jakimś procencie jestem głupi i popierdolony..
być może po prostu nie mam racji. ale spoko. Chciałbym, żebyś zwrócił uwagę, że nawias na samym dole poprzedniego wpisu podałem nieprzypadkowo. Prawdopodobnie nie wyraziłem się jasno, więc śpieszę z wyjaśnieniami - mi nie chodziło o samą fazę podrywu, gdzie osoby jeszcze nic o sobie nie wiedzą. Wtedy mogą się dziać "cuda na kiju", bo działa "chemia ciał". Czasami jest to decydujące, tak odczytana atrakcyjność staje się lokomotywą związku, opartego na wyrzeczeniach i kompromisach, a co za tym idzie często rezygnacją z części swoich marzeń, wyobrażeń.
Ja odnosiłem się właśnie do etapu docierania się i decyzji, czy chcemy się dalej spotykać ? czy chcemy coś razem budować ? ew. dalej razem budować ? bo wraz z tymi pytaniami pojawia się to podświadome o skalę wyrzeczeń jakie mogę zaakceptować.
Przeczytaj to co napisałem ja, przeczytaj to co napisałeś ty i wyobraź sobie, że stoisz z drinkiem w ręku, a obok przy barze stoi Weronika Rosati albo Alicja Bachleda-Curuś. Jesteś pewny siebie i wyglądasz zajebiście.
Zakładam, że z Twoim nastawieniem byłbyś w stanie do niej podejść, możliwe, że byś ją zainteresował rozmową, może nawet się z nią przespał. Ale obawiam się, że na dłuższy związek szans raczej byś nie miał..
Oczywiście - jest tak jak mówisz, kasa lub władza powodują, że masz większy luz niż kiedy możesz pozwolić sobie tylko na aperitif z głównej karty dań w lepszej restauracji, ale ja to wiem z doświadczenia, że możesz tego luzu zupełnie nie mieć, możesz być zamkniętym w sobie odludkiem, możesz być hipokrytą, a i tak będziesz przyciągał gorące towary (fakt, że to się wręcz czasami ociera o sutenerstwo).
To śmieszne, ale miałem ostatnio doświadczenia, gdzie ludzie musieli ze sobą współpracować przez cały dzień, a dopiero wieczorem podawali skąd przyjechali i na jakim stanowisku w korpo pracują. Dopóki się nie przedstawiłem panny patrzyły na mnie powiedzmy neutralnie z plusem, widziały, że żartowałem, byłem aktywny i energiczny (etc.)prawdopodobnie z częścią z nich spokojnie mógłbym pogadać nie będąc odrzuconym. Jednak po przedstawieniu się, one same zaczynały podchodzić i zagadywać do mnie, bo dowiedziały się, że "ten koleś jest z centrali" ich wzrok też był inny, to nie była zwykła ciekawość. To było spojrzenie w stylu "u nas w mieście, najwięksi kozacy w tej branży to najwyżej..." - czujesz, o co chodzi.
Stąd moje wynurzenia. Pozdrawiam
To "pierdolisz głupoty" to tylko sformułowanie. Gdybym miał Cię za głupka, nie siliłbym się na ścianę tekstu
Trochę mi burzysz światopogląd waćpan, muszę to dłużej przemyśleć bo nie umiem sensownie odpisać. Z jednej strony się zgadzam, z drugiej - totalnie nie, mam mętlik w głowie a jeszcze sesja się zbliża
EDIT:
A jeszcze, w ramach mojej polityki wpierdalania filmików Tylera gdzie popadnie, żeby znaleźć ludzi chętnych do ich tłumaczenia:
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Wygląd ma znaczenie? Ogólnie w zdobyciu jakiejkolwiek dziewczyny nie ma wcale. W zdobyciu dziewczyny, która patrzy tylko na wygląd - tak. Ale komu potrzebna taka dziewczyna na dłużej niż jedną noc? Jestem chodzącym dowodem na to, że brzydal często źle ubrany może rozkochiwać w sobie piękne kobiety. Te wakacje mi to udowodniły. Najpierw zdobycie hb7 później hb8 i wiele nowych kontaktów z zajebistymi kobietami, do których piszą 10tki facetów, przystojnych i mniej przystojnych a mimo to wolały wyjść ze mną na piwo niż z nimi, bo jestem inny niż oni. Owszem nie mam łatwo ale wiem, że nadrabiam poczuciem humoru, byciem facetem, swoją osobowością, celami, no kurwa wieloma aspektami. I te aspekty rozwinąłem bardziej przez to, że wkładałem więcej energii w to żeby być kimś kogo lubię. Gdyby jakiś bardzo przystojny gość chciał się ze mną zamienić wszystkim włącznie z osobowością to bym tego nie chciał. Jakbym miał wybrać między przystojnym mną a brzydkim to bym się nie zamienił, bo to ten zakompleksiony ja zaprowadził tu gdzie jestem i mam do niego sentyment. Inni mieli łatwiej, ale dzięki temu ja nie stałem w miejscu, bo musiałem być lepszy od nich, walczyć bardziej żeby zdobyć to co oni. To ćwiczy charakter. Możesz zdobyć bardzo dużo kobiet będąc brzydkim a możesz zostać odrzucony przez kilka z powodu wyglądu. Ale to działa w dwie strony. Możesz być piękny i super ubrany , mieć przeciętna osobowość i zdobyć kilka dziewczyn a zostać odrzuconym przez bardzo dużo kobiet.
Pomogłem? Odwdzięcz się* *komukolwiek
Pewnie, że wygląd jest ważną sprawą, szczerze mówiąc, kiedyś sobie obiecałem że nigdy nie będę z brzydką panną, albo panną co mi się nie podoba. Jednak z własnego doświadczenia, wiem że jak przyjdzie do poważnego związku to jakby panna ładna nie była, zawsze znajdzie się coś co Ci w Niej nie pasuje. Z moją byłą tak miałem, według mnie gorące SHB, jeszcze jak się zrobi to w ogóle bóstwo, ale po 3 latach miałem już tak dość jej płytkości intelektualnej, że mi się jej nawet rżnąć nie chciało, więc sami widzicie jak to jest.
W drugą stronę działa tak samo, z tym że kobiecie łatwiej "przełknąć" średnio przystojnego faceta, niż facetowi mierną laskę, tak już jesteśmy skonstruowani.
To Ty masz wątpliwości nie Twój kumpel.
Umyj włosy i zęby. Wypastuj buty, wyperfumuj się, czyste ciuchy i wystarczy. Serio..
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
To Ty masz wątpliwości nie Twój kumpel.
Umyj włosy i zęby. Wypastuj buty, wyperfumuj się, czyste ciuchy i wystarczy. Serio..
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
według mnie jest to tak. Najpierw musisz zdać test fizycznej atrakcyjności. Co to znaczy? mniej więcej tyle że musisz się kobiecie podobać w minimalnym stopniu - często samo to że jesteś zadbany wystarczy. Bez tego ona w ogolę się Tobą nie zainteresuje. Dotyczy to poznawania na szybko czyli np podejść DG, NG, randek ustawianych itd. Po prostu ona nie da Ci szansy na pokazanie całej reszty. Jeżeli natomiast długo przebywa w Twoim towarzystwie np praca, szkoła itd to mimo że nie zdałeś testu fizycznej atrakcyjności może się Tobą zainteresować bo pokazujesz całą resztę - charakter i cechy przy okazji.
Co do pieniędzy i władzy - bardzo często jest tak że osoby mające te rzeczy mają również cechy atrakcyjne dla kobiet takie jak pewność siebie, bezpośredniość itd bo bez nich by tych rzeczy nie osiągnęły. Cechy osobowości idą w parze z sukcesem w życiu.
Co do charakteru to jest on chyba najważniejszy. Powiem więcej ja nie byłem w typie żadnej dziewczyny z którą byłem a mimo to przyciągałem je do siebie. Wygląd ułatwia tylko przy samym poznaniu, robisz lepsze pierwsze wrażenie.