Pisałem jakiś czas temu w sprawie dziewczyny która gdzieś wyjeżdżała, okazałem jej zazdrość i przez to skopałem sprawę.
Później znów wyjechała i znów wyszła mała kłótnia. Nie ważne, w sumie sprawa była dla mnie już przegrana. Wróciła i nie rozmawialiśmy ze sobą widując się na siłowni. Po tygodniu takiego stanu podszedłem do niej i chciałem porozmawiać. Potraktowała mnie jak powietrze. Od tego czasu ja ją również traktowałem jak powietrze. Zeszło ze mnie ciśnienie.
Chodziłem zadowolony po siłowni, nie zwracałem na nią uwagi. Od jakiegoś tygodnia przez 3 wizyty na siłce czułem że ciągle szuka kontaktu wzrokowego i czasem do tego dochodziło i to po parę sekund. Czułem, że to ja mam przewagę. Ostatni raz było tak w piątek. Co się wydarzyło wczoraj?
Zadzwoniła do mnie pierwsza po miesiącu nie odzywania się! Byłem w szoku. Chciała sie spotkać. Nalegała więc spotkaliśmy się wieczorem. Dostałem wykład jaki to cham, debil i najgorszy nie jestem. Przyjmowałem to na spokojnie mówiąc, że to było jakiś już czas temu i może faktycznie ma rację co do niektórych sytuacji. Zlewkę trochę na to pokazałem.
Nie spodziewała się takiego spokoju z mojej strony i tego że tak na prawdę uważam temat tamtych akcji za zamknięty. Wtedy zaczęła mi mówić o swoim ostatnim wyjeździe za granicę.
Powiedziała, że jest z tym gościem do którego pojechała
Życzyłem jej powodzenia z nim. Nie widzieli się już miesiąc i spoko mają związek w takim razie...Po co się odezwała mając kogoś?
Jak wg Was dalej powinienem działać na nią żeby to jej znów zaczęło zależeć?O co jej chodzi właściwie? Co w sytuacji gdy ona zacznie do mnie dzwonić czy idziemy razem na siłownię?
Odpusc sobie ta laske bo widac, ze jednak Ci miesza w glowie..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
"Dostałem wykład jaki to cham, debil i najgorszy nie jestem."
W takim momencie powinieneś był wstać/odwrócić się i sobie pójść.
Poza tym jak wyżej, zrobiła Ci kupę na klatę a Ty myślisz o tym, jak to powtórzyć. Ogarnij się, chłopcze.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
"Zadzwoniła do mnie pierwsza po miesiącu nie odzywania się! Byłem w szoku. Chciała sie spotkać. Nalegała więc spotkaliśmy się wieczorem. Dostałem wykład jaki to cham, debil i najgorszy nie jestem."
"Powiedziała, że jest z tym gościem do którego pojechała Smile Życzyłem jej powodzenia z nim. Nie widzieli się już miesiąc i spoko mają związek w takim razie...Po co się odezwała mając kogoś?"
chyba ten jej związek zaczyna się sypać, więc panienka Ciebie ustawia w dołkach startowych do jej dupy... tym opierdolem chciała pokazać, że lekko nie będzie i ona gwarancji na sex nie daje... mówiąc po ludzku, jesteś na ławce rezerwowych z opcją gry, jeśli tamten zawodnik klub by zmienił lub karierę skończył...
Coś odkryłeś na własnym doświadczeniu, ale nie wiesz jeszcze co więc ci podpowiem ;p Dziewczyny nienawidzą być zlewane, beznadziejnie się z tym czują i nawet jak taka urażona laska niczego od ciebie nie chce to się odezwie, bo ta myśl że radzisz sobie bez niej jest ciężka do przełknięcie ;]
Każdy z was ma trochę racji. Najlepiej dam sobie spokój bo zaczyna mnie znów denerwować i to ostro. Na zdrowie mi wyjdzie znów uciąć kontakt. Może i macie rację pisząc "chłopcze" bo zachowuję się ten sposób. Pora zachować się jak facet i znów uciąć kontakt. Dzisiaj szczytem bezczelności było opowiadanie o tym gościu z którym jest. O tym, że jedzie do niego pod koniec miesiąca i o tym że kwiaty od niego dostała itd. Chciałem wyjść z siebie i ją zjebać od podstaw. Ale nie chciałem jej dać satysfakcji. Od jutra nie odbieram tel, nie odpisuję.
"Fajnie, że mi o tym opowiadasz ale to nie są "rozmowy w toku" ani też nie prowadzę psychoterapii, więc zostaw swoje problemy dla siebie, kobieto"
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"