Jestem w dziwnej sytuacji. Zacząłem się spotykać z dziewczyną, jest fajnie, to ona jakby "zagadała" do mnie jako pierwsza. Pare razy się spotkaliśmy, KC już na pierwszym, macanie itd również. Mówiła, ze jestem dla niej bardzo ważny. No i 2 tygodnie temu się znowu spotykamy, całujemy i jakoś ona tak nagle wyjechała, że zakochała się w takim jednym kolesiu. Jakoś to odbiłem, przez te emocje już nie pamiętam jak i na koniec powiedziałem coś w stylu ze rozumiem i ze to spotkanie było naszym ostatnim... zero kontaktu i nagle dzisiaj się odezwała, że to była zbyt pochopna decyzja, że zachowała się nie fair w stosunku do mnie itd... ugadaliśmy się już na spotkanie. I moje pytanie brzmi o co chodzi? Czy to było zwykłe ST które wskazywałoby wszystko, że brakiem kontaktu z mojej strony i olewką tej sytuacji odbiłem perfect? Czy co jest grane? Swoją drogą wiem, że kiedyś na jakimś ognisku czy coś się przelizali i przemacali, od tamtego czasu minęło kilka miesięcy z tego co wiem i nie spotkali się od tamtej pory, klikają tylko na fejsbuczku a ona się zakochała mimo ze ma mnie na miejscu, całuje mnie, mówi zem wazny i tak dalej... o co chodzi?!
co ciekawe ten gość to mój dobry znajomy i on twierdzi że to zwykle ona pierwsza pisze, i twierdzi równiez ze ma ja w dupie bo ma inna a oku
Jakbyś był naprawdę taki ważny to innych chłopów by miała gdzieś. Wznowiła kontakt, bo ogarnęła, że ta jej niby miłość jej nie chce. Czyli jesteś opcją zapasową. Miej jaja i daj sobie z nią spokój.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
ale jak laska może się "zakochać" w gosciu z ktorym raz sie całowała i z którym tylko klika na fb?
laska codziennie pisze, jak jej nie odpisze czy coś to zaraz pytania czy cos zle zrobiła, przeprasza bez powodu i mówi ze nie chce tego popsuć bo jestem wazny
1. Sama inicjuje kontakt i mówi Ci, na pierwszym spotkaniu , że jesteś dla niej ważny (całujecie się, macasz ją gdzie chcesz).
2. Na drugim informuje Cię (mimo, że jesteś dla niej taaaki ważny), że zakochała się w typie który kilka miesięcy również macał ją i całował, tak jak i Ty.
3. Po czasie, zupełnie z dupy odzywa się ze standardowym "to nie tak jak myślisz, bo ja taka nie jestem". Czemu nagle teraz? Czyżby nikogo na horyzoncie kto mógłby wymacać jej dupkę? "Oh, co tu zrobić nudno jakoś, telefon milczy, wakacje za pasem, ale zaraz zaraz, ten ryuu jeszcze jest w obwodzie, napiszę, przeproszę, akurat jak znalazł będzie".
Teraz kolego, zagadka. Połącz fakty i powiedz dokąd Cię to może zaprowadzić. Wiem, wiem, jestem naiwny. Masz naście lat, cipkę widziałeś tylko na monitorze komputera i jak jest choćby cień nadziei, że w końcu zamoczysz to choćby cały naród padł na kolana i prosił Cię o odrobinę rozsądku i tak wsadzisz łapy do kontaktu, bo "a nóż porucham". No to do dzieła.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Słuchajcie, bo to wszystko nie do końca tak... ja na początku nic od niej nie chciałem... więc pewnie zaczęła szukac kogs kto chce cos więcej...
No to miałeś swoje 5 minut, nie wykorzystałeś tego, wyciągnij wnioski i dalej do przodu.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.